Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Kryzys małżeński po 14 latach: jak odbudować bliskość emocjonalną?

Dzień dobry, jestem w związku małżeńskim od 10 lat, a w związku "tak w całości" od 14 lat. Mamy z mężem już od dłuższego czasu kryzys, związany zapewne z codzienną rutyną (praca, dom, 2 małych dzieci: 3 lata i 8 lat). Rozmawialiśmy już wielokrotnie o naszej sytuacji i oboje zdecydowaliśmy, że nie będziemy się rozstawiać i chcemy naprawić nasz związek. Jednak mąż oczekuje ode mnie konkretnych zmian w zachowaniu (okazywanie większej czułości), jednak ja nie potrafię się przełamać, od kąt powiedział mi że przeze mnie jest nieszczęśliwy i nie wie czy mnie kocha. Jest pomiędzy nami jest dość duży dystans emocjonalny, co możemy zrobić, jakie zmiany wprowadzić aby się do siebie ponownie zbliżyć?
Marta Kołacka

Marta Kołacka

Dzień dobry!

Rozumiem, że po 14 latach związku, z dwójką dzieci i ze wszystkimi obowiązkami dość łatwo jest się rozjechać. Przykro mi, że właśnie tego Państwo doświadczacie. Ale super, że chcecie Państwo być razem i chcecie wprowadzić zmiany. 

Domyślam się, że musiało Panią bardzo ukłuć wyznanie męża, że nie jest pewny swoich uczuć. Naprawdę rozumiem, że w efekcie ciężko Pani znaleźć w sobie ciepło i czułość do niego. 

Na początek, bardzo bym chciała, żeby wiedziała Pani, że brak jego pewności nie oznacza, że Pani nie kocha. Gdy jesteśmy ze sobą na codzień, przyzwyczajamy się do swojej obecności. Bez dbania o swoją intymność, ciężko jest czuć motylki w brzuchu. A ich brak wiele osób myli z brakiem uczuć. To, że Pani mąż chce być bliżej oznacza, że jednak mu zależy, że potrzebuje Pani.

To, na co bym namawiała, to zaplanowanie trochę czasu dla siebie. Wspólne wyjście, a czasami nawet tylko wspólna kolacja bez dzieci, potrafi przypomnieć, że miło jest ze sobą pogadać. Wspólny czas sprzyja także okazywaniu sobie uczuć. 

Proszę pomyśleć o rzeczach, które robiliście Państwo na początku związku. Jak razem spędzaliście Państwo czas? Jam okazywaliście sobie czułość? W jakich małych gestach przekazywaliście sobie Państwo "kocham cię"? Może któreś z tych zachowań są Pani bliskie? Bardzo namawiam na zaczęcie od małych gestów. One zwykle prowadzą do tych większych i coraz bliższych. 

Proszę także pomyśleć o sobie. Czego Pani brakuje od partnera? Za jakimi jego zachowaniami Pani tęskni? Co takiego robił, że czuła się Pani przez niego widziana i ważna dla niego? Bardzo proszę, by podzieliła się Pani z nim tymi tęsknotami. To pewnie banał, ale łatwiej i przyjemniej jest, jak obie strony się starają 

Trzymam bardzo mocno kciuki za Państwa przemyślenia, rozmowy i wspólny czas. Powodzenia!

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

To naturalne, że przy długotrwającym kryzysie bliskość i intymność ulegają rozłamowi. Łatwo jest zgodzić się na zmianę i ustalić coś słownie, trudniej zaś wprowadzić ją w życie. Ma Pani prawo czuć się zraniona po słowach męża, a tym samym nie mieć ochoty na okazywanie czułości. Proszę dać sobie czas. Można zacząć od naprawdę drobnych gestów, ale takich, które powoli będą na nowo tworzyć bliskość. Wspólnie możecie zastanowić się nad tym, co jest dla was na ten moment ważne, co jest też możliwe do zrealizowania - łącząc to z codziennością, pracą, opieką nad dziećmi etc.

Może zrobienie sobie herbaty? Zapytanie o dzień? 5 minut masażu ramion? Przygotowanie kąpieli, posiłku, cokolwiek, co ma dla Was znaczenie ? 

Najważniejsze jest to, że oboje uznaliście, że chcecie Wasz związek naprawić. 

Mogą też Państwo rozważyć terapię par - nawet krótkoterminowo - i wspólnie popracować nad Waszą relacją. 

Trzymam za to mocno kciuki. 

Anna Kapelska

Psycholog

1 dzień temu

Zobacz podobne

Narzeczony zdradził, ślub za 2 tygodnie - jak poradzić sobie z bólem i niepewnością?

Dowiedziałam się, że narzeczony zdradził 2 lata temu mnie. Mamy ślub za 2 tygodnie. On nie potwierdza tej zdrady, ale widzę, że coś ukrywa. Dziewczyna, z którą zdradził, potwierdza zdradę. Nie wiem, jak żyć dalej. On tylko mówi, że nie zdradził, a ja wierzę obcej osobie. Próbowałam sobie coś zrobić. Nie mogę. Mam córkę, jaka ma tylko mnie. Ja nie wiem, jak żyć. Po co żyć. Kocham go ponad życie, ale się boję. Pisał kiedyś na różnych portalach do dziewczyn, więc dlatego uwierzyłam, że z dziewczyną, z którą miał sex przed tym, jak mnie poznał, po prostu nie urwał tego, jak byliśmy razem. Jak to rozwiązać? Nie mogę akceptować, że był z kimś do mnie i podczas mnie. Mój ból mnie zabija

Nagle pogorszyło się moje funkcjonowanie. Nie potrafię znaleźć przyczyny.
Dzień dobry. Otóż ostatnio mierze się z dość nietypowym stanem samopoczucia. Przez ostatni miesiąc czuje się wypalona, zmęczona, leniwa, zirytowana. Zaniedbuje sen oraz odżywianie się. Nie mam ochoty się z nikim spotykać, lecz nigdy tych spotkań nie odmawiam. Pomimo dużej niechęci. Za nic nie potrafię się zabrać i odkładam. Nawet na treningi nie za bardzo mam ochotę chodzić. Mimo, że przez ostatnie 3 miesiące byłam zorganizowana i zmotywowana. Stało się to nagle i nie potrafię znaleźć przyczyny.
Mąż wymienia wiadomości z inną kobietą. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji?
Dzień dobry. Jestem żoną od 16 lat, mamą dwójki dzieci. Wczoraj doszło do przykrej sytuacji, gdzie przez ramię widziałam telefon męża, a na nim świeże wiadomości Whatsapp od kobiety, która zaczęła pisać do niego na Instagramie, podziwiając jego prace. Mąż jakiś miesiąc temu opowiadał o niej, że tak się wypytuje, że jest szalenie bogata, mieszka w Chinach i opowiada mu i swoim życiu. Wtedy to zbyłam, ale wczoraj uświadomiłam sobie, że mąż codziennie z nią wymienia wiadomości. Zauważył, że jestem za nim i szybko przesunął ekran palcem, z mojej perspektywy po to, żeby to ukryć. Gdy zapytałam, czemu piszą, zaśmiał się i powiedział "chyba nie jesteś zazdrosna". Zaczęłam się trząść, miałam napływ miliona emocji: bólu, zwątpienia, złości, szoku, chciałam po prostu zapaść się pod ziemię. Mąż widząc moją reakcję stał cicho jak gdyby nic się nie stało. Chwyciłam za torebkę i chciałam wyjść z domu, wtedy wypytywał, gdzie idę. Dopiero wtedy zaczął mnie zatrzymywać i zapewniać, że to ona pisze do niego, że on jej zdawkowo odpowiada, że nic go z nią nie łączy, że liczę sie tylko ja i dzieci, że nigdy by mnie nie zdradził itp. Uspokoiłam się, współżyliśmy ze sobą, ale dziś nie mogę pozbyć się natrętnych myśli, cały czas mam supeł w brzuchu. Czy powinnam poprosić męża o pokazanie mi tych wiadomości? Czy to mnie uspokoi? Z tego co powiedział mąż, ta kobieta wie o mnie i o dzieciach, ale nie rozumiem, dlaczego dalej do niego pisze. Czy powinnam porozmawiać z nim jeszcze raz i poprosić o zakończenie tej relacji? Z góry bardzo dziękuję.
TW. Poczucie bezpieczeństwa przy osobach, którym ufam. Czy na tym to właśnie polega?
Czy jeśli komuś ufam (na przykład przyjaciel lub przyjaciółka, których traktuje jak brata i siostrę), to normalne, że czuje się przy nich bezpiecznie? Dzisiaj miałam próbę samobójczą, i gdy już się trochę uspokoiłam to oparłam się o drzwi pokoju mojego przyjaciela, żeby się trochę uspokoić i pomogło. Po chwili nawet zasnęłam na podłodze nie wiedząc kiedy
Czuję, że terapia i leczenie psychiatryczne nie pomagają. Jestem już bardzo zmęczona.
Witam, piszę tutaj w celu uzyskania rady, ponieważ zmagam się z poważnymi problemami w sobie. Od paru lat leczę się psychiatrycznie, lecz bezskutecznie. Chodzę na terapię, lecz nie widzę znakomitej poprawy, ostatnio jest coraz gorzej i nie potrafię normalnie funkcjonować. Mocno przeżywam wszystko w głowie, bardzo dużo myślę przez co tracę kontrolę, nie umiem panować nad emocjami, płaczliwa i zmęczona każdym dniem. Zmienność nastroju to norma. Wszystko potrafi mnie zranić, często nie śpię po nocach. Nie chce się poddać, ale to jest dla mnie bardzo ciężkie, każdy dzień to męka, proste czynności bardzo trudne do wykonania i przez siłę. Coraz bardziej tracę nadzieję, że coś się we mnie zmieni, pomimo że ciągle próbuje mniej myśleć, wykonywać podstawowe czynności, wciąż wracam do tego samego i tak w kółko. Wiele pobytów w szpitalach psychiatrycznych, dziennych oraz ośrodkach bardziej mnie zniszczyło. Czuje się bezradna, nie wiem co może mi pomóc i gdzie się zgłosić. Przez moje problemy istniejące ,,w głowie’’ doświadczam poważnych w realnym życiu. Co może nakierować mnie na właściwą drogę ? /mam 18 lat
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.