
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Psycholożka radzi,...
Psycholożka radzi, by robić rzeczy mimo lęku. Ale mnie lęk paraliżuje.
Petysana
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pani opisu wnioskuję, że szukała Pani pomocy u terapeuty, była otwarta na jej sugestie, ale nie udało się ich wprowadzić w życie. Sugeruje ponowną konsultację z psychologiem, ponieważ działania terapeutyczne podejmowane są w relacji z pacjentem i wymagają dialogu a czasem modyfikacji.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
jeżeli jest Pani w procesie psychoterapii, to dobrze byłoby te trudności, z którymi się Pani zmaga omawiać ze swoim terapeutą. Na efekty najczęściej trzeba poczekać. To, że coś nie zadziałało za pierwszym razem, nie znaczy, że nie zadziała z czasem. Cierpliwości :)
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..

