Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Obawy o stan psychiczny syna - lęki, kompulsje i problemy z rówieśnikami

Witam, proszę o wsparcie. Syn 16 lat dobrze się uczy ma ambitne plany ale psychicznie mam duże obawy o jego stan. Dziecko ma myśli lękowe tzn. myśli o tym że kogoś zabił, i za to poniesie konsekwencje i rozbije naszą rodzinę- Myśli te są przerażające - nie wiem jak reagować - jak na razie słucham i staram się dementować te opowieści w spokojnym tonie. Widzę że bardzo się męczy traci kontakt z rówieśnikami. Od jakiegoś czasu nagminnie myje dłonie wg. jakiegoś schematu, podobnie z prysznicem-twietdzi że to go uspokaja w tych myślach, a jak się to przerwie reaguje agresywnie. Był też czas kiedy dbał o dietę dokładnie licząc kalorie. Jesteśmy z prowincji gdzie pomoc psychologiczna/psychiatryczna jest ograniczona. Jako rodzic obawiam się o przyszłość dziecka - proszę o wsparcie. Pozdrawiam
Sylwia Kowalczyk

Sylwia Kowalczyk

Dzień dobry. Sytuacja, którą Pani opisuje, jest bez wątpienia bardzo trudna i obciążająca dla całej rodziny, ale przede wszystkim dla Pani syna. 

Z Pani opisu wynika, że syn prawdopodobnie zmaga się z zaburzeniem obsesyjno-kompulsyjnym (OCD), potocznie zwanym nerwicą natręctw.

Co dzieje się z Pani synem?

To, co Pani opisuje, to klasyczny obraz OCD, na który składają się dwa elementy:

1. Obsesje (myśli lękowe): Te przerażające myśli o tym, że kogoś zabił, to tzw. myśli intruzywne. One nie są odzwierciedleniem jego pragnień ani charakteru. Wręcz przeciwnie – pojawiają się dlatego, że syn jest wrażliwą osobą, dla której taka wizja jest najgorszym możliwym koszmarem.

2. Kompulsje (czynności przymusowe): Mycie rąk według schematu czy liczenie kalorii to próby „zneutralizowania” lęku. Syn czuje, że jeśli wykona dany rytuał, to „odczaruje” złą myśl. Agresja przy przerwaniu mycia wynika z ogromnego, wręcz panicznego lęku, że bez tego rytuału wydarzy się tragedia.
Jak reagować?

Nie zaprzeczaj logicznie: Zamiast mówić „nie zabiłeś nikogo”, mów: „Widzę, że lęk Cię teraz męczy, to tylko myśl, nie fakt”.

Oddziel chorobę od syna: Nazywajcie to „natręctwem” lub „lękiem”, aby syn nie czuł się złym człowiekiem.

Nie przerywaj gwałtownie rytuałów: To budzi agresję z przerażenia. Zmiana musi nastąpić pod okiem specjalisty.

Sytuacja wymaga pilnej konsultacji psychiatrycznej oraz podjęcia psychoterapii (najlepiej w nurcie poznawczo-behawioralnym, który jest najskuteczniejszy w OCD).

1. Psychiatra dziecięcy: To kluczowy krok. Lęki o takiej sile często wymagają farmakoterapii, która „wyciszy” głowę syna na tyle, by mógł on w ogóle podjąć pracę z psychologiem.

2. Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej (I poziom referencyjny): Są to placówki NFZ, które powstają w mniejszych miejscowościach. Nie wymagają skierowania. Można tam uzyskać wsparcie psychologa i terapeuty środowiskowego.

3. Terapia Online: Jeśli w okolicy nie ma specjalistów, warto rozważyć psychoterapię przez internet. W przypadku OCD nurt CBT (poznawczo-behawioralny) z techniką ERP (ekspozycja z powstrzymaniem reakcji) daje bardzo dobre efekty u nastolatków.

4. Telefon Zaufania dla Rodziców i Nauczycieli: 800 100 100 (bezpłatny). Można tam porozmawiać o tym, jak zorganizować pomoc w konkretnym regionie.

To, że syn dzieli się z Panią tymi myślami, świadczy o jego ogromnym zaufaniu do Pani. Jest Pani jego bezpieczną przystanią. Proszę jednak pamiętać, że nie udźwignie Pani tego sama jako rodzic – to choroba, która wymaga leczenia specjalistycznego. 

 


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Gizela Maria Rutkowska

Gizela Maria Rutkowska

Witam.

Pani zaniepokojenie objawami tutaj opisanymi jest bardzo słuszne. Wysoce prawdopodobne jest, że syn przejawiać zaczął zaburzenia obsesywno-kompulsywne, także fobie, co należy jak najszybciej skonsultować z doświadczonym w tej materii psychologiem i rozpocząć terapię syna. to samo nie przejdzie, to nie jest katar. będzie się rozwijało, jeśli nie podejmiecie działań natychmiast. Ważne też, by psycholog pracował z nastolatkami. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Dr Gizela Maria Rutkowska

Psycholog

Terapeuta

 

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że Pani o tym pisze. To ważne, że szuka Pani wsparcia i jest uważna na swoje dziecko i stany, z jakimi się zmaga.

 Napisała Pani, że w okolicy zamieszkania pomoc jest ograniczona - może jednak udałoby się coś znaleźć? Jeśli nie, to ewentualnie rozważyć pomoc lub wsparcie online, o ile syn jest na to otwarty? 

Zachowania syna, które Pani opisuje mogą się niestety pogłębić i jeszcze bardziej utrudniać funkcjonowanie. Składają się one na obraz zaburzeń obsesyjno - kompulsyjnych  : obsesyjne myśli lekowe powodują kompulsje, jak na przykład mycie rąk czy jakiś schemat w braniu prysznica, który daje uczucie ulgi i rozładowuje napięcie.  

Może jest szansa, by skorzystali państwo na początek z teleporady lub telefonu wsparcia dla młodzieży? W przypadku terapii jest szansa, że syn otrzyma pomoc, która pozwoli mu lepiej funkcjonować. 

Życzę wszystkiego dobrego,

 

Anna Kapelska

Psycholog

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Dzień dobry, 

Stan syna, jaki Pani opisuje, wskazuje na zaburzenia, być może natury kompulsywnej. W takich okolicznościach bardzo ważne jest uzyskanie pomocy psychologa bądź psychiatry. Proszę poszukać najbliższych ośrodków i skontaktować się z nimi, by przedstawić sytuację i ustalić plan działania. Pomoże nawet wizyta u lekarza pierwszego kontaktu/rodzinnego, który z pewnością wspomoże odpowiednimi skierowaniami. 

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog

Karolina Grabka

Karolina Grabka

Dzień dobry :)
z opisu, który Pani przedstawia, można rozważyć, czy u syna nie występują objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD). Natrętne, niechciane myśli o skrzywdzeniu kogoś, silny lęk przed konsekwencjami, a także powtarzalne zachowania mające „uspokoić” napięcie, takie jak mycie rąk czy też długie prysznice  bardzo często pojawiają się właśnie w tym obrazie klinicznym. W OCD myśli te nie są wyrazem rzeczywistych zamiarów, lecz źródłem ogromnego lęku z którym człowiek próbuje sobie poradzić poprzez rytuały lub unikanie. To, że syn reaguje agresją, gdy te czynności są przerywane, również może świadczyć o tym, że pełnią one dla niego ważną funkcję - chwilowej ulgi. 

 

W takiej sytuacji bardzo wskazana byłaby konsultacja z psychiatrą dzieci i młodzieży, który mógłby ocenić stan syna i zaproponować dalsze kroki, w tym ewentualne leczenie farmakologiczne. Równolegle rekomendowaną formą pomocy jest psychoterapia poznawczo-behawioralna prowadzona w oparciu o protokół ERP (ekspozycja z powstrzymaniem reakcji). Jest to metoda uznawana za jedną z najskuteczniejszych w pracy z OCD, także u nastolatków. Polega na stopniowym uczeniu się radzenia sobie z lękiem bez wykonywania przymusowych czynności.

Jeżeli dostęp do specjalistów w miejscu zamieszkania jest ograniczony warto sprawdzić możliwość konsultacji online. 

Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Karolina Grabka

Dominika Jakubowska

Dominika Jakubowska

Dzień dobry,

 

bardzo ważne jest to, że Pani działa i szuka wsparcia. Objawy, które Pani opisuje, z pewnością przynoszą wiele cierpienia Pani synowi, ale są również bardzo obciążające dla reszty najbliższej rodziny. Dlatego też warto zadziałać dwutorowo - zapewniając wsparcie synowi i jednocześnie dbając o Panią i pozostałych domowników.

 

Objawy, które Pani opisuje, mogą sugerować zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.

Okres dorastania to czas dynamicznych zmian, dużych oczekiwań wobec siebie, ale również presji ze świata zewnętrznego. To także czas intensywnych emocji i potężnej przebudowy mózgu. Gdy własny wewnętrzny świat jest dosyć nieprzewidywalny i zmienny, a myśli i emocje wymykają się spod kontroli, naturalną próbą poradzenia sobie z tym bywa szukanie poczucia wpływu i kontroli "na zewnątrz", np. poprzez różnego rodzaju rytuały, powtarzalne zachowania, sprawdzanie, upewnianie się u innych.

Reagowanie agresją na przerwanie zachowania może świadczyć o bardzo wysokim poziomie napięcia, które syn próbuje regulować i obniżać właśnie przez różnego rodzaju rytuały. Często takie zachowania dają także chwilowe poczucie kontroli w sytuacji, w której myśli i lęk wydają się całkiem spod tej kontroli wymykać. Prawdopodobne jest też, że dokończenie takiego zachowania wiąże się u syna z nagłym spadkiem napięcia i chwilowym, szybko przemijającym uczuciem ulgi. Podobny mechanizm może pojawiać się wtedy, gdy szuka on potwierdzenia u innych osób, że nie zrobił nic złego. To może być szczególnie trudne dla kochającego rodzica, który chce jak najlepiej wspierać swoje dziecko, uspokoić je i przynieść mu ulgę. Warto jednak wiedzieć, że częste dementowanie nawracających myśli i zapewnianie, że syn nie zrobił nic złego może wzmacniać błędne koło lęku i napięcia. W takich sytuacjach warto dawać synowi znać, że jest Pani blisko, że syn jest ważny i że dziś już otrzymał odpowiedź na swoje obawy (dlatego też nie będzie kolejnych zapewnień). Można również w takich chwilach zaproponować wspólne spędzenie czasu, np. spacer, obejrzenie serialu.

Warto też, o ile to możliwe, unikać wspierania samych rytuałów (np. pilnowania, by mógł je dokończyć), a raczej skupiać się na jego emocjach i poczuciu bezpieczeństwa.

 

Gorąco zachęcam do konsultacji z lekarzem - taka wizyta może odbyć się również online. Biorąc pod uwagę fakt, że syn ma 16 lat, niekoniecznie musi być to psychiatra dziecięcy. Niektórzy psychiatrzy dla dorosłych przyjmują osoby od 16 roku (warto to sprawdzić przed zapisem na wizytę).

 

Przesyłam także link do webinaru prowadzonego przez lekarza psychiatrę. Jest w nim sporo cennej wiedzy i wskazówek https://www.youtube.com/watch?v=WJalvdxHEjY

 

Warto również rozważyć konsultację z psychoterapeutą. Im szybciej zostaną podjęte odpowiednie działania, tym większa szansa na skuteczne poradzenie sobie z tym problemem. Praca terapeutyczna może pomóc stopniowo budować inne, zdrowsze sposoby radzenia sobie z napięciem, tolerować niepewność i brak pełnej kontroli oraz budować zaufanie do samego siebie.

 

Pozdrawiam Panią ciepło
Dominika Jakubowska

Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Dzień dobry,

 

Dobrze, że Pani napisała. Przede wszystkim to, co dzieje się z Pani synem musi być bardzo obciążające dla Pani jako rodzica. I pokazuje, że syn cierpi i trzeba mu pomóc.

 

Oczywiście trudno jest kogokolwiek diagnozować poprzez wpis na forum, i jestem od tego daleka, można jednak odnaleźć w tym, co Pani opisuje pewne wskazówki i określić dalszy plan postępowania:


- natrętne, przerażające myśli („że kogoś zabiłem”, „zniszczę rodzinę”) – to najprawdopodobniej tzw. myśli intruzywne, niechciane, sprzeczne z wartościami syna jednak silnie powracające i powodujące wysoki poziom lęku i napięcia,

- rytuały uspokajające (mycie rąk, prysznice według schematu), działają na zasadzie chwilowego obniżenia lęku, a gdy rytuał zostanie przerwany pojawiają się agresywne reakcje, 

- obsesje i kompulsje istotnie utrudniają codzienne funkcjonowanie, występuje wycofanie społeczne i trudności w relacjach,

- wcześniejsze sztywne kontrolowanie jedzenia / kalorii.

Może wskazywać na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD, dawniej. nerwica natręctw)


Dzieci i młodzież z OCD najbardziej boją się właśnie tego, że mogliby zrobić coś strasznego. 

To, że on się tymi myślami przeraża, jest najlepszym dowodem, że tak naprawdę nie chce nikogo skrzywdzić.

 

Dobrze jest udać się na konsultację z lekarzem psychiatrą (obecnie wielu lekarzy i psychoterapeutów prowadzi sesje i spotkania online), który postawi dokładniejszą diagnozę, pomoże dobrać odpowiednie leczenie farmakologiczne. Dodatkowo przy OCD sprawdza się dobrze terapia poznawczo-behawioralna ERP (ekspozycja z powstrzymaniem reakcji), ukierunkowana na konkretny obszar - pracę z lękiem. 

 

Przy odpowiednim leczeniu większość młodych ludzi wraca do normalnego życia i mam nadzieję, że ambitne plany syna jak najbardziej zostaną zrealizowane!

Trzymam kciuki!

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Maja Kowalska

Maja Kowalska

Dzień dobry, najlepiej jak najszybciej udać się do lekarza psychiatry, ponieważ objawy mogą wskazywać na wiele rzeczy i nie warto tego lekceważyć. Może to wskazywać i na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne i na zaburzenia psychotyczne i na skutki odstawienne różnych substancji

Tetiana Stetsiuk

Tetiana Stetsiuk

Dzień dobry, to, co Pani opisuje, może wskazywać na określony typ trudności psychicznych, jednak bardzo ważne jest podkreślenie, że na podstawie samych obserwacji rodzica nie można postawić rozpoznania ani jednoznacznej oceny stanu psychicznego dziecka. Aby móc rzetelnie określić, z czym syn się mierzy, konieczny jest bezpośredni kontakt specjalisty z pacjentem, przeprowadzenie szczegółowego wywiadu klinicznego, obserwacji jego funkcjonowania, a w razie potrzeby także zastosowanie odpowiednich testów lub kwestionariuszy psychologicznych oraz konsultacja z innymi specjalistami, w tym lekarzem psychiatrą dzieci i młodzieży. Dopiero taki proces diagnostyczny pozwala na właściwe zrozumienie trudności oraz zaplanowanie adekwatnej formy pomocy.

Natomiast na podstawie Pani spostrzeżeń jako mamy przedstawione objawy mogą sugerować m.in. nasilone zaburzenia lękowe z obecnością myśli natrętnych oraz zachowań kompulsyjnych, czyli trudności, w których dziecko doświadcza silnego lęku, a powtarzalne czynności (np. mycie rąk, schematyczne korzystanie z prysznica) pełnią funkcję chwilowego obniżania napięcia. Tego typu myśli bywają bardzo przerażające, ale nie są równoznaczne z rzeczywistymi intencjami czy zagrożeniem, lecz świadczą o dużym przeciążeniu emocjonalnym.

Warto również zwrócić uwagę, że długotrwały lęk i potrzeba kontroli często prowadzą do wycofania z relacji rówieśniczych oraz gwałtownych reakcji emocjonalnych w sytuacjach przerwania ustalonych schematów. Są to sygnały, które wymagają oceny przez specjalistę, jednak przy właściwie dobranej pomocy objawy często ulegają złagodzeniu, a dziecko może lepiej funkcjonować.

Na zakończenie chciałabym podkreślić, że fakt, iż Pani zauważa te objawy i szuka wsparcia, jest bardzo ważny. Opisane trudności nie definiują dziecka ani jego przyszłości, a wczesna diagnoza i właściwe leczenie znacząco zwiększają szanse na poprawę funkcjonowania i poczucie bezpieczeństwa psychicznego.

 

Z poważaniem

Tetiana Stetsiuk 

Marta Staszczyk

Marta Staszczyk

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że na prowincji może być ciężej o pomoc psychologiczną.  Ale nie jest to niemożliwie i jeśli niepokoi się Pani o syna to warto zasięgnąć porady specjalisty.  W pierwszej kolejności zorientowała bym się, czy jest może jakaś forma pomocy psychologicznej dostępna w ramach szkoły- w szkole powinien być psycholog i można u niego zasięgnąć w tej kwestii porady.  Można także skorzystać z niskopłatnych terapii online oferowanych przez różne fundacje.  Życzę wytrwałości i powodzenia w poszukiwaniach

Weronika Kliber

Weronika Kliber

Dzień dobry, 

To, co Pani/Pan opisuje, brzmi naprawdę bardzo obciążająco, zarówno dla syna, jak i dla Państwa jako rodziców. Nic dziwnego, że pojawia się lęk o jego przyszłość. Już samo to, że tak uważnie go Państwo obserwują i szukają wsparcia, jest bardzo ważne. 
Mycie rąk, długie prysznice czy liczenie kalorii mogą pełnić funkcję chwilowego obniżania lęku, czyli dają poczucie kontroli i ulgi, ale niestety z czasem utrwalają cały mechanizm.
To, co już Państwo robią (czyli spokojne sluchanie) jest dobrą bazą. Czasem jednak ciągłe dementowanie treści myśli (zapewnianie, że „na pewno nic się nie stanie”) może nieświadomie wzmacniać lęk, bo uczy, że z myślą trzeba walczyć lub ją sprawdzać. Warto raczej komunikować coś w stylu:
„Widzę, jak bardzo ta myśl Cię przeraża. To tylko myśl, a nie fakt. Nie musimy jej teraz rozstrzygać.”

 

To, że objawy zaczynają wpływać na relacje rówieśnicze i codzienne funkcjonowanie to sygnał, że profesjonalna pomoc byłaby naprawdę wskazana. Jeśli dostęp lokalny jest ograniczony, warto rozważyć wizytę online.  Dedykowanym nurtem do tego typu trudności jest nurt poznawczo-behawioralny., warto poszukać specjalisty w tej modalności. 

 

Pozdrawiam serdecznie, Weronika Kliber

Marta Lotysh

Marta Lotysh

Dzień dobry
Opisane objawy przypominają zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne. Jedynym polecanym i zbadanym podejściem psychoterapii jest terapia poznawczo-behawioralna, dodatkowo pomocna może też być farmakoterapia.

Zobacz podobne

Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach.
Dobry wieczór. Mam pytanie, odnośnie mojego zachowania w różnych sytuacjach. Nie wiem czy to jest normalne, czy raczej powinnam się udać do specjalisty. Parę miesięcy temu zmarła mi bardzo bliska osoba. Zawał serca , reanimacja 40 min , przyjazd zepsutej karetki. Nie mogę się z tym wszystkim pogodzić. Płaczę, co jakiś czas i boję się śmierci, boje się że będę się dusić , że nie będę mogła złapać oddechu. Mam 2 dzieci, o nich zawsze się bałam, jak tylko jakaś gorączka, zawsze boję się najgorszego. Jak, np. muszę poprosić o zmianę w grafiku albo o wolne, to mam ogromne wyrzuty sumienia, analizuję milion razy, że może inaczej mogłam zrobić. Boję się nowych rzeczy ... Boje się, że coś mi nie wyjdzie. Że ktoś mnie wyśmieje. Myślę z wyprzedzeniem, co powiedzieć. Przed okresem wszystko mnie wyprowadza z równowagi. Jakąś bzdurą, a ja krzyczę. Dodam, że choruję na niedoczynność tarczycy i Hashimoto. Czy z moim zachowaniem jest coś nie tak ? Czy to jest normalne ? Że po ciężkich ostatnio przeżyciach wszystko mnie stresuje?
Ciąża wysokiego ryzyku - czym uspokoić ciało i głowę?
Jestem w ciąży, która jest wysokiego ryzyka z powodu nadciśnienia. Nie umiem zapanować nad lękiem i robi się z tego samonakręcająca się spirala, czyli boję się że będzie źle, że wysokie ciśnienie będzie no i tciśnienie rośnie z powodu stresu. Co mogę zrobić, żeby się zrelaksować? Czym mogę uspokoić ciało i głowę?
Odczuwam lęki i zmęczenie po tym, jak straciłam babcię, a teraz ukochanego zwierzaka. Boję się iść do szkoły, nie chcę zmian, ponieważ jest ich już tak dużo w moim życiu.
Dzień dobry, jak mogę poradzić sobie z ogromnym smutkiem? Moja świnka morska, którą miałam 8 lat zachorowała podczas mojego wyjazdu i niestety zmarła. Od tego czasu nie mogę przestać być smutna i najgorsze jest to, że gdy zaczynam się czuć lepiej to ktoś z mojej rodziny musi mnie dobić. Nie wchodzę do pokoju, w którym była i w sumie ze swojego pokoju też praktycznie nie wychodzę. Nie mam siły iść do szkoły a za niedługo kończą się ferie i nie mogę zostać w domu, bo mam już sporo nieobecności. Jest to dla mnie podwójnie ciężkie, bo w zeszłym roku zmarła moja babcia i gdy myślałam już, że z tym smutkiem nie dam sobie rady to przyszedł kolejny. Dodatkowo walczę z dość ciężkim lękiem o charakterze napadowym i teraz jestem dodatkowo zmęczona, nie tylko lękiem, ale i smutkiem. Mam wrażenie, że od ponad pół roku wszystko jest przeciwko mnie. Mam również inny problem- ciągle patrzę w przeszłość i nie umiem skupić się na tym co jest i na tym co będzie. Wiem, że sporo osób tak ma, ale u mnie jest to już dość uciążliwe. Ciągle myślę o tym co było i jak wtedy było dobrze, bo w przyszłości nie widzę nic dla mnie dobrego. Próbuję już parę miesięcy walczyć o powrót do dawnej kondycji psychicznej, ale kompletnie mi to nie wychodzi. :( Czuję się taka bezsilna, bo przez te ostatnie miesiące straciłam babcię, przyjaciół, świnkę, zdrowie oraz część wesołej mnie. Bardzo chciałabym cofnąć czas do kwietnia zeszłego roku, bo wtedy mam wrażenie, że wszystko się zaczęło. Albo chociaż do wakacji. Przytłacza mnie presja szkoły, którą kończę za rok i to również mnie dobija. Gdy tylko myślę o liceum od razu zalewam się łzami i cała panikuję. Nie chcę kończyć szkoły, do której się przyzwyczaiłam. Nienawidzę w życiu zmian, dlatego pewnie też ciężej mi z tymi smutkami czy lękiem. Od zawsze byłam dość lękliwa, najpierw były to rzeczy typu wysokie drabinki czy zasypianie przy zgaszonym świetle a teraz jest to lęk o wyjście z domu, przyszłość i o wiele innych rzeczy. Ja chciałabym żyć jak dawniej, bo mam wrażenie, że niedługo nie dam rady. Mimo, że uwielbiam życie to ostatnio coraz bardziej mnie załamuje, nie pamiętam kiedy miałam dzień, by nie spanikować czy nie być smutną. Byłam zapisana do psycholożki, która jest również psychoterapeutką, ale ciągle a to ja byłam chora a to pani psycholog nie mogła i tak się to ciągnie około miesiąc. :( Staram się mimo lęków wychodzić do szkoły czy na spacery, ale wiąże się to nie raz z mocnym zmęczeniem po tym wszystkim. Mam wrażenie, że ten lęk mocno osłabił mi mięśnie, bo po prostu nie raz nie mam siły, a nie się boję a nogi bolą mnie już po dwóch kilometrach, podczas gdy w wakacje bez problemu chodziłam nawet 15. :( Co mogłabym zrobić, by pomóc sobie z tymi problemami? Nie wiem czy będę teraz w stanie wyjść do psychologa a bardzo już potrzebuję sobie pomóc. Chciałam zapisać się na konsultację online, ale moi rodzice twierdzą, że to nie jest skuteczne i muszę zobaczyć kogoś na żywo. Przez dłuższy czas uważali też, że udaję, bo chcę się wymigać od szkoły, co sprawiło mi dużą przykrość, bo ja naprawdę się bardzo boję. :( Przecież nie trzęsę się cała i czuję się źle, bo nie chcę iść do szkoły. Mój organizm po prostu robi to, bo czuje zagrożenie. Liczę na jakieś rady co robić by było lepiej, bo było już lepiej z tymi lękami no, ale teraz to ze świnką znowu je spotęgowało. :( Z góry dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiam. :)
TW. Bardzo pragnę śmierci, czuję, że za nią tęsknię.
Witam, mam 37 lat. Jestem po prawie udanej próbie. Żyję, bo ktoś zadzwonił po pogotowie. Do próby doszło 5/6 lat temu. Po wyjściu ze szpitala obsesyjnie chciałam się dobić. Wtedy pojawiły się omamy (ta obsesja dobicia się była tak silna, że aż wywołała omamy słuchowe, czuciowe i wzrokowe, wcześniej ich nie miałam). Nie zrobiłam sobie krzywdy, bo nie miałam na to siły. Na początku nie mogłam utrzymać sztućców w ręce. Chodzenie - wysiłek ponad siły... Dziś biegam na małych dystansach (jak mam dobry dzień to 500m dam radę). Teraz niby jest dobrze w porównaniu do tego, co było wcześniej. Kiedy uspokoiłam silne pragnienie dobicia się, omamy prawie zniknęły. Pojawią się tylko w silnie stresowych sytuacjach (chciałabym dowiedzieć się jak takie coś nazywa się w psychologii - chodzi mi o omamy). Jednak cały czas tęsknię za śmiercią. Dla mnie to, że przeżyłam było tak samo silną traumą jak strata bliskiej osoby. Śmierć to dla mnie ktoś bliski. Prawie umarłam i bardzo tęsknię za uczuciem umierania. Psychicznie to uczucie zżera mnie od środka. Od jakiegoś czasu oglądam filmy edukacyjne na temat samobójstw na YT. To jak rozdrapywanie ran po stracie bliskiej osoby. To tak jakby rodzic oglądał filmy z imprez rodzinnych i patrzył na swoje dziecko... Lata chodzenia do psychologów i psychiatrów niczego nie zmieniają. 5 lat chodzenia do jednego specjalisty nie dało żadnej diagnozy (inni też nie dali żadnej diagnozy)... Nie wiem co mi jest, z czym się borykam. Nie wiem, czy mam jakieś zaburzenie, czy chorobę psychiczną za to wiem, że bardzo silnie wyuczyłam się ukrywać problemy. Dla otoczenie jestem spokojną, beztroską osobą, która robi co chce. Nikt nie zna prawdy o mnie. Nie wiem jakie chciałabym zadać pytanie. Bardziej chciałabym przeczytać opinię. Pozdrawiam serdecznie.
Ból brzucha i złe samopoczucie na studiach w innym mieście – czy to lęk przed rozłąką?
Moja dziewczyna studiuje w tygodniu w Opolu, w weekendy mieszkamy razem w Jastrzębiu Zdroju. Zawsze kiedy wyjeżdża do opola zaczyna się źle czuć, boli ją brzuch, kręci ją do toalety, ma złe samopoczucie. Jak jest ze mną w Jastrzębiu to nie ma problemów. Co może być przyczyną? Jest to może jakiś lęk przed rozłąką czy coś takiego?
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.