Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ciężko mi żyć nie mając pewności co do własnych wspomnień z przeszłości - tj. czy czegoś nie zapomniałam, czy coś wyparłam, a może coś się nie wydarzyło.

Utrata tożsamości. Witam, mimo terapii i leków przychodzi dzień, w którym czuję jakbym nic nie czuła. Przykładowo przypominają mi się rzeczy sprzed lat (o ile do tej pory miałam nerwice lękową, ale odnośnie teraźniejszości- np mijałam ludzi i się bałam, że im coś robię). A teraz przypomina mi się sytuacja, w której bardzo się bałam, około 20 lat temu, że cos komuś zrobiłam, poszłam z tym do kuzynki i pamiętam, że jej mówiłam, że boję się, że np szłam i kogoś uderzyłam i to już jest kolejny lęk, nie tylko ten strach, że coś pamiętam, ale też, że nie pamiętam wypowiedzianych tych słów, choć wiem, że je mówiłam. A najlepsze, że żyłam dalej normalnie, więc mi to przeszło i teraz nie wiem czy mi przeszło, bo wyparłam, czy wmówiłam sobie wtedy, że nic nikomu nie zrobiłam, czy mi przeszło, bo nie zrobiłam, więc zapomniałam. Ale nawet jak na to dostałabym odpowiedź, to przychodzi I kolejne i kolejne, że byłam w restauracji i coś pamiętam z naciskiem na coś, czego się bałam, coś myślałam i mogę sobie tak wymyślać w nieskończoność. Przeżyłam normalnie 32 lata z nerwicą wokół teraźniejszości, a teraz w ogóle nie wiem co mogę powiedzieć o latach wstecz, bo mogę założyć wszystko dlatego, że nie ma powrotu do tych sytuacji, ba one się wiążą z jakąś amnezją, jeszcze w sumie byłam dzieckiem, nigdy nie dam gwarancji i nie wiem jak żyć bez tej gwarancji.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry,

czy poruszała Pani tę kwestię z psychoterapeutą i psychiatrą? Wskazane trudności mogą towarzyszyć również OCD- zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnemu, natomiast diagnozę powinien podjąć psychoterapeuta współpracując z psychiatrą. Z opisu zrozumiałam, że towarzyszą Pani intruzywne myśli dotyczące tego, czy aby na pewno nie zrobiła Pani w przeszłości nic złego - czy ma to związek z potrzebą gwarancji, że np. jest Pani dobrym człowiekiem, że nie skrzywdziła Pani nikogo? Szczególnie zachęcam do poruszenia tego z psychoterapeutą, ale też, jeśli pomimo długotrwałej psychoterapii nie odczuwa Pani poprawy, można spróbować zmienić psychoterapeutę - terapia ma być dla Pani. Wracając do myśli i przekonań- proszę pamiętać, że nasza pamięć nie jest zawsze zależna od naszej woli, tj. nasz mózg działa w ten sposób, że niektóre zdarzenia sam “dopełnia”, inne chowa głębiej, działa na zasadzie skojarzeń i dopasowań - mózg jest z natury leniwy, dlatego chodzi nauczonymi w ciągu dorastania “skrótami” :) To całkowicie naturalne - to biologia naszego układu nerwowego. Najważniejszym jest skupić się na “tu i teraz” - tu i teraz odczuwać, tu i teraz dbać o siebie, tu i teraz decydować. Warto popracować nad akceptacją niepewności, która każdemu naturalnie towarzyszy w życiu, co więcej - jest zupełnie bezpieczna. Zachęcam do poczytania tekstów: https://twojpsycholog.pl/blog/uczucie-niepokoju-skad-sie-bierze-i-co-z-nim-zrobic

https://twojpsycholog.pl/blog/w-pulapce-znieksztalcen-poznawczych

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed rozmowami z innymi ludźmi?

Dzień dobry,

jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed kontaktem z ludźmi? Jestem osobą zamkniętą w sobie i nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi. Bardzo się stresuje, gdy mam z kimś porozmawiać paraliżuje mnie lęk. Często jest tak, że mam taką blokadę, że nie wiem co powiedzieć. Czuję lęk, że powiem coś nie tak i z reguły tak się dzieje, wtedy przychodzą myśli, że jestem beznadziejna. Myślałam o tym, żeby pójść na terapię, ale wtedy jest dokładnie tak samo, gdy myślę o tym, żeby się zapisać, paraliżuje mnie taki lęk, że nie jestem w stanie nic zrobić i odpuszczam. Jest mi ciężko tak normalnie rozmawiać z ludźmi,  a co dopiero rozmawiać o moich problemach. 

Nie wiem, co mam robić jak to przezwyciężyć.

Strach przed pracą i wyjściem z domu po narodzinach dziecka i urlopie macierzyńskim
Witam, pracuje już 11 lat w tej samej firmie, po powrocie z macierzyńskiego, ze względu na dziecko musiałam się przenieść do innego oddziału bliżej miejsca zamieszkania. Odkąd tu pracuje, tak jak lubiłam to co robię teraz nie mam chęci przychodzić i stresuję się gdy wiem że na drugi dzień rano ma być Kierowniczka Sklepu. Tak jak we wcześniejszym oddziale czułam się super, i chciało się przychodzić do pracy tutaj mam zawroty głowy, ból brzucha i wymioty że stresu że muszę się tam pojawić. Odkąd mam dziecko muszę zmuszać się na wyjście z domu na dwór, wcześniej wyglądało to tak że szłam do pracy i do domu i na szybkie siku kupę z psem, a odkąd mam dziecko wychodzę na spacery lecz gdy jest na placu zabaw, więcej ludzi niż ja z dzieckiem zaczynam się stresować, i bać że coś ktoś mi zrobi, bezpiecznie czuje się tylko w domu. Co mam zrobić by przestać się stresować, i bać. Bo zaczęło mi to utrudniać życie.
Jak pokonać lęk przed skutkami ubocznymi leków przy depresji i stanach lękowych?

Witam, od ponad 2 lat cierpię na depresje i stany lękowe po przygodach z substancjami psychoaktywnymi :(. Bardzo boję się przyjmować leki, bardzo boję się działań niepożądanych. 

Gdy jakimś cudem udało mi się zacząć przyjmować lek o nazwie Escitil, skończyło się na wszystkich objawach niepożądanych. Sytuacja z Escitilem bardzo zraziła mnie do przyjmowania leków. Dzisiaj psychiatra przepisał mi Leki o nazwie Liryca i Afobam. Naczytałam się w internecie, że Liryca to bardzo mocny lek i że bardzo często występują skutki uboczne. 

Czy mogłabym prosić o jakąś rade, wypowiedź na ten temat lub o uspokojenie mnie? Bardzo potrzebuje leczenia lekami, mój stan tego wymaga, ale bardzo boję się, że coś złego stanie mi się po tych lekach :(

Czuję się obserwowana, co sprawia niepokój, ale czasem zadowolenie z zainteresowania moją osobą. Czy to są objawy psychotyczne albo schizofreniczne?
Mam wrażenie bycia obserwowaną i że ktoś zna moje myśli, ale niby nie jest to schizofreniczne ani psychotyczne. Wiem, że to nieprawda, że ktoś mnie obserwuje, ale nie potrafię przestać w to wierzyć/obawiać się tego. I nie chodzi o to, że czuję się obserwowana np. przez ludzi na poczekalni, tylko o to, że np. jak jestem sama w pokoju to mam wrażenie, że ktoś mnie widzi, w sposób magiczny. Najczęściej są to konkretne osoby, przez które nie chcę być w danym momencie widziana i najczęściej czuję się przez nie oceniana negatywnie wtedy. Powiedziałam o tym psychiatrom i psycholożce, jak byłam na oddziale psychiatrycznym i oni stwierdzili, że mam tak od fobii społecznej. Ale teraz już wiem, że naczelna psychiatrka stamtąd jest złym lekarzem (chodziłam też do niej na wizyty prywatnie i zmieniam ją na inną). Najczęściej osobami, które mnie niby obserwują, są osoby, w których się kocham, myślę sobie, że one sobie tego nie życzą i obserwują każdy mój krok i każdą moją myśl, które są z nimi związane w jakiś sposób. Ale czasem, gdy czuję się obserwowana to tak jakbym tego chciała, że czuję się wtedy dobrze z tym rzekomym zainteresowaniem moją osobą i tego już na oddziale psychiatrycznym nie powiedziałam. Czy rzeczywiście to nie jest schizofreniczne czy psychotyczne?
Partnerka unika, boi się, nie pozwala się sobą zaopiekować przez traumę, którą przeżyła. Jak jej pomóc?
Witam, Moja dziewczyna Wiktoria ma dość głęboki problem. Ona nie chce iść do psychologa a chcę jej jakoś pomóc. W skrócie obwinia się za śmierć matki .Obie w tym samym czasie miały nowotwór uwarunkowany genetycznie. Wiktoria była zdiagnozowana a jej mama nie była. Mama Wiktorii ciągle się nią zajmowała w szpitalu i zaniedbała swoje zdrowie na rzecz córki Dziś Wika uważa, że to przez nią jej mama nie żyje. Przez tą traumę nie umie wejść w związek, bo po czasie, gdy zauważa, że komuś na niej zależy i że o nią dba, odsuwa się i dystansuje. Ponieważ podświadomie myśli, że to samo, co spotkało jej mamę spotka też jej partnera W tym przypadku mnie. Podświadomie myśli, że przez nią będę cierpiał .Bo jej mama zmarła, bo się nią opiekowała i mnie też czeka coś złego, bo o nią dbam. Ten mechanizm obronny w jej mózgu powoduje negatywne myśli, które ją odpychają ode mnie Druga sprawa, o której się dowiedziałem to, że nie szanuje siebie samej i nie zależy jej na jej zdrowiu . Mówiła też, że jedyne co trzyma ją przy życiu to jej dwa pieski .I że czasem myśli o skończeniu życia, ale nie chce się zabijać, bo było by przykro jej rodzinie. Nie wiem, jak mam jej pomóc, ale jakoś muszę Chcę być przy niej, bo ona też chce tylko myśli jej przeszkadzają. Udało mi się jej tylko wytłumaczyć, dlaczego tak ma, że gdy ktoś zaczyna się o nią starać to ona ucieka i miała tak już kilka razy w życiu. Dopiero mi udało się odkryć, czemu tak ma, więc chcę jej pomóc, bo ona nie chce iść do psychologa Przekonałem ją, że jej pomogę i że będę przy niej i że ma dla kogo żyć i tak dalej. Ale nie wiem, co mam robić dalej Przekonałem ją, żeby nie uciekała, bo zawsze będą ją męczyć te myśli i że musimy to we dwoje jakoś naprawić - to jej myślenie. Na dodatek ma małą pewność i wartość siebie Ciągle za wszystko przeprasza, bo się boi, że ktoś poczuje się przez nią źle Ma również dziwne odruchy, nie wiem jak to nazwać. Jest jakby strachliwa, gdy ktoś zrobi nawet mały ruch albo spadnie jej trochę włosów na brwi to tak jakby ją to przeraża, że aż odskakuje. Czasem, sporadycznie, ale nasila się z ilością stresu . Rok temu, gdy była w Niemczech miała załamanie, zamknęła się w sobie i się cięła Tak dała upust swoim emocjom.
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!