Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy leki psychiatryczne spowodują, że będę otumaniona, mówiła rzeczy, których nie chcę?

Byłam na pierwszej wizycie u psychiatry. Lekarz poprosił o kod do dostępu do moich danych medycznych na moje IKP. Czy to normalne? Zostały mi przepisane leki Escitil oraz Alprox. Czy leki te będą powodowały, że będę otępiała, otumaniona lub, nie wiem, mówiła/robiła rzeczy, których nie chcę? Mam spore obawy przed ich braniem..boję się również tego, że przytyję, a nadprogramowych kg mi nie brakuje.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry!

Lekarz jak najbardziej może poprosić o dane medyczne, np. by zobaczyć historię leczenia. Można takiego dostępu również odmówić.

Każdy lek ma skutki (często nazywamy je ubocznymi), jednak częstość ich występowania jest przeróżna i jest to szczególnie indywidualny proces. Lek, który dla jednej osoby jest nie do ocenienia, dla drugiej może powodować skutki, które utrudniają funkcjonowanie. Z lekami psychiatrycznymi jest tak, że lekarz dobiera je i modyfikuje dopóty, dopóki nie ograniczy jak najbardziej tych nieprzyjemnych skutków. Każde działanie leku może Pani z nim skonsultować, odstawić lek lub zamienić na inny. Z pewnością nie będzie Pani robić rzeczy, których nie chce - leki antydepresyjne i przeciwlękowe mają za zadanie Pani pomóc, wyrównać stężenie neuroprzekaźników w mózgu (np. serotoniny), by poczuła się Pani lepiej i mogła efektywniej funkcjonować. Może zdarzyć się, że będzie Pani odczuwała senność, otumanienie (ma to zadanie przeciwlękowe) jednak, gdy będzie to problemem, proszę od razu zgłosić się do lekarza - wymienicie lek lub dawkę :) Tycie jest również indywidualną sprawą, zobaczy Pani czy coś się dzieje. Wszystko jest do modyfikacji, tak że proszę spokojnie do tego podejść i obserwować :)

Trzymam kciuki

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry,

myślę, że najważniejszą kwestią jest jednak po co Pani ma te leki brać i na co mają Pani pomóc. Na dzień dzisiejszy leki zalecane przez psychiatrów są znacznie bezpieczniejsze - jak każdy oczywiście wśród przeciwskazań mają prowadzenie pojazdów, możliwość osłabienia koncentracji - tu przede wszystkim warto dać sobie tydzień/ dwa na samoobserwację - jak pani na leki zareaguje. Zawsze może Pani wrócić do lekarza i poprosić o zmianę. Co to przytycia - jest to jeden z bardzo rzadko występujących skutków ubocznych - tu znów jest Pani w stanie się poobserwować i poeksperymentować z dietą:) Jak coś to zapraszam do kontaktu: Agnieszka, tel. 662624352

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Samookaleczanie a związek z morsowaniem- mózg reaguje w ten sam sposób. Czy takie osoby powinny morsować?
Witam, od pewnego czasu nurtuje mnie dosyć nietypowa sprawa związana z samookaleczaniem, ale i całkiem popularnym w tym czasie morsowaniem. Podczas samookaleczania chodzi głównie o to, aby ból fizyczny odwrócił naszą uwagę od bólu psychicznego, podobne działanie możemy zaobserwować w trakcie wchodzenia do zimnej wody, gdy nasz mózg się "wyłącza". Zastanawia mnie zatem fakt czy osoby mające problem z samookaleczaniem powinny morsować? W praktyce występuje co prawda skok endorfin podczas morsowania, lecz z własnego doświadczenia wiem, że jeśli człowiek odpowiednio skupi się na bólu, to nie będzie miał on większego znaczenia.
Czuję ogromny dyskomfort związany z ciałem, z jego biologią. Jest to dla mnie ciężkie i utrudniające codzienność. Co to jest i kto mógłby mi pomóc?
Dzień dobry :) od dawna mam pewien problem i nie bardzo wiem, w którym kierunku powinnam szukać rozwiązania.. Mam wrażenie, że jest to coraz częstsze w porównaniu z czasem sprzed tych 2, 5, 10 lat. Czuję ogromny dyskomfort związany z budową ludzkiego ciała. Kiedyś lekcje biologii były dla mnie udręką, wytrzymywałam je w stresie, napięciu, czasem nawet siedząc na korytarzu. Rozmawianie o układzie krwionośnym, kostnym, nerwowym skręca mnie w środku. Potrafię pomyśleć o fakcie posiadania obojczyków i mieć dziwne, pełne dyskomfortu, ciężkie do określenia uczucie przy tych obojczykach. Gdy np usiądę i oprę się tak, że coś nacisnęło mi chwilę dłużej na łopatkę albo lekko pod łopatkę to dostaję szału i cały czas czuję "dotkniętą łopatkę". To samo z piszczelem, z kostkami, nieco powyżej karku.. Czasem przeszkadza mi biustonosz, bluzka dotykająca kości. Z tego dyskomfortu czasem mam ochotę się popłakać.. Ogólnie nie mam wstrętu do dotyku, przeciwnie. Lubię bliskość. Dotyk otwartą dłonią jest dla mnie w porządku, palcami - mam wrażenie, że wtedy nacisk jest zupełnie inny i czasami potrafię ponownie czuć dyskomfort, nawet na udzie, któremu daleko do wystających kości. Pobieranie krwi tylko na leżąco - igła + krew potrafiły sprawić, że mdlałam. Poza tym nie mam zupełnie problemu z widokiem krwi i produktami/wydzielinami ludzkiego ciała. Jeśli psychoterapia to powinnam szukać kogoś o konkretnej specjalizacji? Jest jakiekolwiek określenie na to co opisałam?
Trudności w utrzymywaniu relacji - ucinam kontakt
Dlaczego nie mogę utrzymać długotrwałej relacji z ludźmi? Zawsze po pewnym czasie ucinam kontakt.
Czy terapeuta może kłamać?
Czy terapeuta może okłamać klienta (w kwestii dotyczącej klienta)?
Jak poradzić sobie z utratą przyjaciół i konfliktami z rodziną po terapii

Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

FOMO

FOMO - co to jest i jak sobie z nim radzić?

FOMO - zjawisko powszechne w erze cyfrowej. Dowiedz się, czym jest, jak wpływa na nasze życie i jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do pouczającej podróży przez świat psychologii i mediów społecznościowych.