Left ArrowWstecz

Jak znaleźć terapię indywidualną na NFZ, gdy jest dostępna tylko terapia grupowa?

Poszukuję terapii na NFZ a w moim mieście mam dostęp tylko do terapii grupowej (szpital oddział dzienny, gdzie trzeba wziąć L4 na min. 3 miesiące), jak zyskać dostęp/jak znaleźć terapię indywidualną na NFZ?
User Forum

Dorota

4 miesiące temu
Karolina Bogusz

Karolina Bogusz

Dzień dobry Pani Doroto,

faktycznie poszukiwanie terapii indywidualnej na NFZ to czasami czasochłonny proces. W pierwszej kolejności warto sprawdzić stronę - https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/

Można na niej wybrać poradnię psychologiczną i wpisać województwo / miasto, żeby zobaczyć placówki, które świadczą taką pomoc i szacowany czas oczekiwania. Nawet w przypadku dłuższego czasu oczekiwania warto zapisać się na listę rezerwową, ponieważ czasami terminy się zwalniają i placówki dzwonią z propozycją terminu szybciej niż było to zakładane na początku.

Ponadto w zależności od Pani diagnozy można poszukać też innych darmowych / niskopłatnych opcji pomocy terapeutycznej. Kilka takich możliwości opisałam na naszym blogu - https://psycholog-terapie.pl/bezplatna-pomoc-warszawa/
Życzę powodzenia w szukaniu odpowiedniego dla siebie miejsca! :)

4 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

 

Pani Doroto, rzeczywiście bywa tak, że trudniej jest dostać się z NFZ na terapię indywidualną, jednak jest to możliwe. 

Proszę zacząć od skierowania od lekarza - psychiatry, a także skontaktować z centrami i poradniami zdrowia psychicznego i poprosić o skierowanie na terapię indywidualną oraz wpisanie na listę osób oczekujących. Czasem niestety to czekanie może potrwać długo, ale zdarzają się nagle jakieś luki i może akurat się Pani uda szybciej dostać. Może też Pani spróbować korzystać w międzyczasie z bezpłatnego wsparcia psychologicznego, online lub telefoniczna linia wsparcia. Trzymam kciuki, powodzenia!

 

Anna Kapelska

Psycholog

4 miesiące temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 

aby dostać się na psychoterapię na NFZ należy najpierw zgłosić się do lekarza psychiatry lub innego, który postawi rozpoznanie z zakresu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. Taki lekarz po ustaleniu diagnozy może wystawić skierowanie na psychoterapię na NFZ. Aby znaleźć ośrodek w okolicy można wejść na stronę https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/ i wyszukać „poradnia zdrowia psychicznego” oraz podać lokalizację. Jeśli znajdzie pani ośrodek w okolicy, warto zadzwonić i dopytać jakie usługi są oferowane w ramach funduszu - takich informacji może nie być na stronie. Warto się też uzbroić w cierpliwość (bo kolejki potrafią być naprawdę długie) i niekoniecznie sugerować terminami jakie się wyświetlają. 

Mam nadzieję, że coś ta odpowiedź pomogła. 

Życzę wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

4 miesiące temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry. Pani Doroto, znalezienie terapii indywidualnej na NFZ bywa wyzwaniem, ale istnieje kilka ścieżek, które warto sprawdzić.

Po pierwsze, proszę szukać Poradni Zdrowia Psychicznego, które mają podpisany kontrakt z NFZ. Wiele z nich oferuje psychoterapię indywidualną realizowaną w trybie ambulatoryjnym. Skierowanie do takiej poradni może wystawić lekarz psychiatra lub lekarz pierwszego kontaktu.

Warto również sprawdzić Centra Zdrowia Psychicznego – to nowszy model opieki, który działa w wielu miastach w Polsce. Oferują one szybką pomoc i często dysponują zespołami leczenia środowiskowego oraz psychoterapeutami pracującymi indywidualnie. Kolejnym miejscem są Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej, które często mają krótsze terminy oczekiwania niż duże szpitale.

Pomocna w poszukiwaniach może być wyszukiwarka NFZ lub kontakt z Telefoniczną Informacją Pacjenta (numer 800 190 590), gdzie konsultanci mogą podać Pani adresy placówek w okolicy, które realizują świadczenia z zakresu psychoterapii indywidualnej. Proszę pamiętać, że nie musi to być placówka w Pani miejscu zamieszkania – na NFZ można leczyć się w dowolnym mieście w Polsce.

Życzę powodzenia. 

Bożena Nagórska

4 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam p.Doroto,

 

Dziękujemy za pytanie. 

Rozumiem Pani trudność, dostęp do terapii indywidualnej na NFZ bywa ograniczony ale jest kilka realnych ścieżek, które warto sprawdzić. Po pierwsze, terapia indywidualna na NFZ jest prowadzona w poradniach zdrowia psychicznego oraz poradniach psychologicznych, nie tylko w oddziałach dziennych. Nie zawsze jest dobrze opisana w rejestracji, dlatego warto dopytać wprost o psychoterapię indywidualną a nie „pomoc psychologiczną”.

Po drugie, ma Pani prawo zapisać się poza miejscem zamieszkania, w innym mieście lub województwie. 

Po trzecie, pomocne bywa skontaktowanie się bezpośrednio z NFZ (infolinia lub oddział wojewódzki) i poproszenie o aktualną listę placówek oferujących psychoterapię indywidualną, a nie tylko grupową.

Oddział dzienny jest jedną z form leczenia ale nie jest jedyną drogą i nie zawsze jest adekwatny do potrzeb. Ma Pani prawo szukać formy pomocy, która będzie dla Pani bezpieczna i możliwa do udźwignięcia.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

4 miesiące temu
Zuzanna Szczepańska

Zuzanna Szczepańska

Dostęp do psychoterapii indywidualnej na NFZ bywa ograniczony i niestety bardzo nierówny regionalnie, ale istnieje kilka realnych ścieżek, które warto sprawdzić. Po pierwsze, skierowanie od psychiatry ma duże znaczenie – nie tylko formalne, ale też merytoryczne, ponieważ lekarz może wpisać rozpoznanie i wskazanie do psychoterapii indywidualnej, co zwiększa szansę zakwalifikowania do takiej formy leczenia w poradniach zdrowia psychicznego. Warto zapytać psychiatrę wprost, czy zna placówki, także poza Pani miastem, które prowadzą terapię indywidualną w ramach NFZ i przyjmują pacjentów z PTSD i depresją. Po drugie, może Pani szukać poradni zdrowia psychicznego i centrów zdrowia psychicznego działających w pobliskich miastach – NFZ nie ogranicza rejonizacji, więc ma Pani prawo zapisać się do placówki poza miejscem zamieszkania. Alternatywą, jeśli terapia indywidualna nie jest dostępna od razu, może być czasowe uczestnictwo w terapii grupowej lub oddziale dziennym, ale tylko jeśli jest to decyzja świadoma i możliwa dla Pani życiowo.

4 miesiące temu
Tomasz Pisula

Tomasz Pisula

Dzień dobry Pani Doroto,

 

 

Dostęp do terapii indywidualnej na NFZ bywa ograniczony, ale istnieje kilka opcji.

 

Psychoterapia indywidualna jest prowadzona nie tylko w oddziałach dziennych, lecz także w poradniach zdrowia psychicznego i poradniach psychologicznych z umową NFZ, choć często nie jest jasno opisana w rejestracji, dlatego warto pytać wprost o terapię indywidualną. 

Dobrym pierwszym krokiem jest uzyskanie skierowania od lekarza POZ lub psychiatry. Nie obowiązuje rejonizacja, więc ma Pani prawo zapisać się do placówki w innym mieście lub województwie. Pomocne bywa również skontaktowanie się z NFZ i poproszenie o aktualną listę placówek oferujących terapię indywidualną. 

 

Warto zapisywać się na listy oczekujących i rezerwowe, ponieważ terminy czasem zwalniają się szybciej. Oddział dzienny jest jedną z form leczenia, ale nie jedyną ani zawsze adekwatną. Jeśli oczekiwanie się przedłuża, można równolegle korzystać z bezpłatnego wsparcia psychologicznego online lub telefonicznego.

 

 

Powodzenia!

Tomasz Pisula

 

 

4 miesiące temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry, 

terapię na NFZ może Pani sprawdzać na stronie: 

https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/?search=true&Case=1&ServiceName=&State=&Locality=&Provider=&Place=&Street=

 

Na terapię na NFZ kieruje lekarz psychiatra.

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

Psycholog, doradca zawodowy

4 miesiące temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Dzień dobry, jeśli mam uczucie ciągłego martwienia się, analizowania wszystkiego, gdy słyszę że może wydarzyć się coś, co sprawi ból to już wgl się stresuję, i bardzo poważnie analizuje co za chwilę się wydarzy np: jadę autem, ale zwalniam dużo przed bo tam może ktoś wyskoczyć? Czy to są zaburzenia lękowe? Dodam jeszcze że gdy się stresuję przechodzą mnie drgawki na całym ciele i trochę to trwa zanim ustąpią.
Czy terapia narcyza powinna polegać na wybaczeniu sobie?

Witam. Czy terapeuta osoby zaburzonej (narcyz ukryty) może mówić, żeby nie czuła się winna za to, co zrobiła swojemu partnerowi i wcześniejszym partnerom, jak i swojemu synowi? 

Że stan psychiczny, w jakim on się znajduje, nie może być przyczyną jej zachowań, bo jako osoba dorosła sam decyduje o swoim życiu i zawsze mógł odejść z tej relacji jak czuł, że coś złego zaczyna się z nim dziać? 

Czyli wina za przemoc psychiczna, najgorsze manipulacje, próbę doprowadzenia do samobójstwa jest po stronie ofiary? Bo jako osoba dorosła jest za siebie odpowiedzialna? Ktoś kto całe życie siebie samego okłamywał, żeby nie czuć się winnym w końcu doznaje skruchy, szuka pomocy specjalisty, żeby pomógł w uleczeniu siebie by nie krzywdzić więcej innych ludzi, słyszy coś takiego! Jaki może być te go finał? Według mnie to tylko w ulepszeniu się bycia złym.

Jak poradzić sobie z złością na byłego partnerki w obecnym związku?
Tworzymy z Partnerką, od niemal roku, związek. Jesteśmy oboje po różnych przejściach i widzimy w sobie nawzajem przyszłość. Planujemy zaręczyny. W mojej ocenie jesteśmy w dojrzałym związku, świadomi swoich uczuć. Partnerka była przez około 10 lat w związku z księdzem. Poznali się kiedy Kasia miała 22 lata i była w nieudanym związku w którym jej potrzeby emocjonalne nie były zaspokajane. Piotrek (ksiądz) jest od niej o 8 lat starszy. Kochali się, spędzali razem czas. Kasia planowała z nim wyjazd i założenie rodziny. Bardzo chciała mieć dzieci. On obiecywał jej odejście ze stanu duchownego i wspólne życie. I tak przez 10 lat. Koniec końców rozeszli się bo okazało się, że to były tylko puste obietnice. W tym czasie ten człowiek zaspokajał różne swojego potrzeby - od seksu, po unikanie samotności itepe. . W moim odczuciu - perfidnie ją wykorzystywał żeby zaspokajać różne swoje potrzeby i nie zostać samemu. Przez 10 lat Kasia nie miała normalnego życia. Musiała ukrywać związek, nie uczestniczyła w pełni w życiu towarzyskim wraz ze znajomymi, na wesela koleżanek chodziła sama, nie mogła publicznie spędzać czasu z osobą którą kochała, nie miała normalnego życia, normalnego związku. Podejrzewam, też że żyła w niewyobrażalnym stresie wyklęcia przez rodzinę i wspólnotę. Wiadomo, że to zawsze kobieta jest winna bo to ona uwiodła księdza. Dodatkowo Piotrek jest znajomym rodziny. Po zakończeniu związku zaczęła wchodzi w płytkie relacje oparte wyłącznie o seks, nie żałowała sobie przygodnych znajomości, które z relacjami nie miały nic wspólnego. Rozstali się mniej więcej 10 lat lat temu. Ten człowiek w dalszym ciągu jest obecny w jej życiu. Pomaga jej od czasu do czasu w różnych "męskich" sprawach. Odkąd się pojawiłem ta obecność jest na pewno mniejsza ale w dalszym ciągu jest. Mają mniej lub bardziej systematyczny kontakt. Kasia twierdzi, że temat jest wyczyszczony - ona zdaje sobie sprawę z krzywdy jaką wyrządził jej Piotrek, on podobno też, ona mu wybaczyła, przeżyła stratę tych lat i być może szansy na potomstwo(jesteśmy oboje w okolicach 40stki), przepłakała morze łez i chce iść przez życie dalej nie rozpamiętując tych straconych lat. Zaznaczę, że z tego co mówiła, nigdy nie poczuła do tego człowieka złości. Odkąd się dowiedziałem o całej sytuacji, nie mogę sobie poradzić ze złością na tego człowieka i z faktem, że Kasia nie potrafi wyrzucić go ze swojego życia (jest jej trochę wygodnie jak Piotrek pomaga w różnych rzeczach). Ten człowiek powinien nie dopuścić w ogóle do takiej sytuacji. Powinien pójśc po pomoc kiedy to się w ogóle zaczęło ale zamiast tego przez 10 lat mamił ją obietnicami wspólnego życia perfidnie ją wykorzystując i zabierając kolejne lata życia. Rok po roku. Miesiąc po miesiącu. Tydzień po tygodniu. Wiem, że już go nie kocha, ma wyłącznie sentyment. On jest jej jedynym męskim, bliskim znajomym. Nie potrafię sobie tylko poradzić ze świadomością tej ogromnej krzywdy i z faktem, że Kasia w dalszym ciągu utrzymuje z nim kontakt. Rozumiem, że ciężko jej będzie wyrzucić go z życia zupełnie bo mogą zacząć się pojawiać pytania ze strony rodziny na które ciężko będzie odpowiedzieć. Ona nigdy z nikim o tym nie rozmawiała. Nie miała z kim porozmawiać o związku z nim kiedy w nim była, kiedy przeżywała żałobę – przeżywała ją w absolutnej samotności. Miała kiedyś podejście do terapii – poszła na jedno spotkanie, twierdzi, że z ciekawości ale niestety nie zaiskrzyło między nią a terapeutką. Nie wiem czy to z ciekawości czy podświadomość podpowiadała jej że to może jej pomóc. Nie wiem jak mam sobie poradzić z poczuciem tej krzywdy i ze złością na tego człowieka. Mam jej w sobie niewyobrażalne ilośći. To nie jest moja krzywda ale czuję jakby Piotrek wyrządził ją również mi. Nie wiem czy Kasia faktycznie przerobiła w sobie ten związek i te stracone lata. Nie wiem czy da się to zrobić w samotności. Nie rozumiem faktu że ten człowiek jest nadal obecny w jej życiu. Chciałbym być pewien, że z tego wyszła i temat jest faktycznie jest zamknięty ale obecność Piotrka, w moim odczuciu, temu przeczy. Myślałem już o terapii par i sygnalizowałem to Kasi. Jest z jej strony zgoda. Zastanawiam się tylko od czego mielibyśmy zacząć pierwsze konsultacje. Być może to tylko ja mam problem – ze złością i poczuciem krzywdy. Będę zobowiązany za jakieś wskazówki.
List pisany do sprawcy molestowania seksualnego. Mam wrażenie, że moja reakcja jest dziwna.
Szanowni Państwo, moja psycholog zaleciła napisać list do sprawcy molestowania seksualnego. Niestety pisząc list i opisując co pamiętam, czułam ucisk i mrowienie w dolnej części brzucha. Nie podnieca mnie to co się stało. Czuję obrzydzenie do tej osoby. Pomimo tego moje ciało dziwnie reaguje. Co jest ze mną nie tak?
Kryzys wieku średniego, GAD i bezsenność - jaki rodzaj terapii wybrać?

Witam, mam ponad 40 lat i być może to kryzys wieku, ale chciałbym poprawić jakość swojego życia. Jestem pod opieką psychiatry, do którego trafiłem z problemami "układu trawienia", gdy badania nic nie wykazały. Leczony jestem pod kątem GAD i bezsenności – pregabalina. Wizyty te sprowadzają się do recept, a z mojej strony pojawiły się sugestie, że to GAD i nie brnijmy dalej. Trochę poświęciłem uwagi tematom psychologii, staram się wprowadzać terapię CBTi na bezsenność itd.

I teraz, w wieku 13 lat miałem poważny wypadek komunikacyjny, po którym jestem osobą ON. Były to lata, w których wsparcie psychologa/psychiatry nie istniało w takich sprawach. Wypadek, w mojej opinii, spowodował, że moja pamięć, wspomnienia zanikły i dzieciństwo jest przeze mnie słabo pamiętane. Natomiast wywodzę się z domu, który wpisuje się w DDD i DDA – nie jakiś hardcore, ale typowa rodzina lat 80/90.

Zastanawiam się, gdybym chciał popracować nad zmianami nastroju, lękiem itd., to który nurt psychologiczny będzie lepszy? Z tego, co wiem, są różne podejścia: pracujące nad problemami tu i teraz lub sięgające do dzieciństwa/traumy wypadku. Psychiatra mówił, że to dobry pomysł i jeśli nie chcę grzebać w historii, to terapia poznawczo-behawioralna, ale czy to dobre podejście w moim przypadku? Tu też mam problem ze zdefiniowaniem konkretnych sytuacji do przepracowania.

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!