
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Mam 25 lat i jestem...
Mam 25 lat i jestem dziewicą.Strasznie się tego wstydzę.
Marek Dudek
Myślę, że nie warto zastanawiać się co jest normalne, a co nie. Może warto spróbować zadać sobie pytania, co takiego sprawia, że pomimo chęci trudno jest być Pani w romantycznej relacji z mężczyzną. Powodów może być wiele. Zachęcam skorzystać z pomocy psychoterapeutycznej aby przyjrzeć się temu i dokonać zmian w swoim życiu, aby była Pani szczęśliwa, a Pani związki satysfakcjonujące.
Pozdrawiam
Marek Dudek
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
To zależy jakie kryterium normy mielibyśmy przyjąć. Autorzy popularnego, amerykańskiego podręcznika do psychiatrii podkreślają, że nie jest możliwe stworzenie jednoznaczniej definicji “nienormalności” w obszarze zdrowia psychicznego. Proponują oni rozważenie pewnych wskazówek, które zamieszczam poniżej.
Kryteria anormalności wg Seligmana, Walker i Rosenhana:
cierpienie.
nieprzystosowanie
irracjonalność
nieprzewidywalność i brak kontroli.
rzadkość i niekonwencjonalność
dyskomfort obserwatora
naruszanie powszechnie obowiązujących norm
Nawet posiłkując się nimi możemy dostrzec pewne pożądane odstępstwa od normy np. natężenie ponadprzeciętnie wysokiej inteligencji - choć zdarza się rzadko jest zjawiskiem wysoce chcianym.
To, czemu warto by się było przyjrzeć w Pani przypadku to emocja wstydu, która pojawia się w związku z brakiem doświadczeń seksualnych. Czy ta emocja pojawia się na skutek porównania z rówieśnikami? Czy chęci wprowadzenia zmiany w tym zakresie przy jednoczesnej obawie o reakcję partnera? Jakimi wartościami się Pani kierowała dotychczas? Dlaczego to przeszkadza Pani właśnie teraz, w tym momencie życia?
Życzę owocnych spostrzeżeń
Powodzenia,
A. Białecka

Zobacz podobne
Problem polega na tym, że mąż przesadnie interesuje się strefami intymnymi obcych kobiet, chodzi o ich wygląd. Sam powiedział ostatnio, że wchodzi na filmy porno z ciekawości, żeby sobie je pooglądać 🥴. Kiedy powiedziałam mu, że ja nie widzę w tym nic ciekawego i że mnie męskie strefy intymne nie interesują, stwierdził, że jestem strasznie się dziwna. Poczułam się w jego oczach kimś gorszym, jakby moje ciało już przestało go interesować i pociągać. Kiedy chciałam wyjaśnień, powiedział, żebym zmieniła temat, bo to do niczego nie prowadzi. Więc temat się urwał i więcej już go poruszać nie będę. W dodatku w niego w telefonie zauważyłam zakładkę z filmami porno, które zapewne ogląda, kiedy mnie nie ma obok mnie ma nawet kilka filmów ściągniętych. Rozmowy nic nie dają zawsze kończą się sprzeczka. A jeśli chodzi o nasze życie intymne leży po całości. Jeśli do czegoś dochodzi to raz na miesiąc albo raz na półtorej miesiąca . Powiedzcie mi proszę czy to ze mną jest coś nie tak, czy to on ma problem. To, że jemu podobają się damskie strefy intymne, nie znaczy, że mnie też muszą się podobać strefy intymne mężczyzn. Jestem lojalna wobec niego i jeśli coś mi się podoba to tylko i niego. On nie potrafi zrozumieć tego, że nie pociągają mnie inni mężczyźni, bo tylko on mnie interesuje i jego ciało. Czy to faktycznie coś ze mną jest nie tak 🙂↕️
Dzień dobry, Zacznę od tego, że jestem z moją partnerką w związku od 7 miesięcy. Od samego początku traktujemy to bardzo poważnie i planujemy w najbliższym czasie zaręczyny. Borykam się jednak z dwoma problemami, które zaprzątają mi czasem głowę i burzą ten spokój i pewność, którą razem wypracowaliśmy. Mam 29 lat i jest to mój pierwszy poważny związek. Poprzedni, który miał miejsce ponad 6 lat temu, był kompletną katastrofą. Mocno go przeżyłem, przez co tak długo zwlekałem z wejściem w kolejny. Zawsze kierowałem się zasadą, że szukam tej jedynej i nie chce żadnych przelotnych relacji. Wynikało to wyłącznie z moich wartości i światopoglądu (nie kwestie religijne, co jest ważne). Moja dziewczyna jest katoliczką. Ja jestem wierzący, lecz nie przywiązywałem wielkiej wagi do nauk kościoła itd. Zawsze była to sprawa drugorzędna. Jeszcze zanim się związaliśmy, miałem świadomość tego, że z mieszkaniem razem i seksem poczekamy do ślubu. Zgodziłem się na to, ze względu na szacunek do niej i świadomość wzmocnienia relacji. Moja dziewczyna otwarcie mi powiedziała, że była w sumie w kilku związkach i w wielu krótkotrwałych relacjach. W jednym z tych związków za namową partnera (co nazywa manipulacją) kilka razy doszło między nimi do seksu oralnego. Gdy zdała sobie sprawę, że źle robi i ten gość ją oszukał, to z nim zerwała. Tutaj pojawia się mój pierwszy problem, dopiero niedawno zaczęło mnie to męczyć. Pojawiają się u mnie myśli, że planujemy lada moment zaręczyny, a ktoś był z nią bliżej fizycznie ode mnie, że mówiła do niego "Kocham Cię". I odczuwam z tym związaną złość i smutek. Następną rzeczą jest to, że ogólnie należę do raczej przystojnych facetów (zawsze miałem powodzenie u kobiet, choć tego nie wykorzystywałem). A moja dziewczyna powiedziała mi, że nie jestem w jej typie i zakochała się w pierwszej kolejności w moim wnętrzu. Są rzeczy, które jej we mnie w 100% nie pasują. Co wydaje mi się naturalne, ale nie podoba mi się to, że czasem o tym mi mówi. (Powoduje to we mnie złość, że wcześniej była z kimś, kto jej się dużo bardziej podobał). Nie wiem, co ma to na celu. Ja jej nie mówię, że coś mi się w niej mniej podoba.. bo nie chciałbym podburzać jej samooceny. A ona to robi właśnie takim wspominaniem. Często wspomina swoje dawne relacje (w negatywnym świetle) i porównuje je do naszej relacji. Pomimo, że zawsze jest to pozytywne spojrzenie na nas, to mnie to denerwuje. Odczuwam jakąś zazdrość, o te jej wcześniejsze związki i relacje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić.. Pozdrawiam.
Mam pytanie ze sfery intymnej do seksuolożki. Otóż masturbuję się od kilku lat i sprawia mi to przyjemność. Słyszałam o wytrysku kobiecym, że kobiety mają, ale jak go osiągnąć?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
