
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z trudną relacją i niewzajemnym uczuciem przyjaźni?
Malwina Kruś-Pancerz
Rozmowy o uczuciach zwykle sprawiają niemały trud. Jeśli czuje Pani, że relacja dąży do nikąd, chce ją Pani przerwać to warto posłuchać tego, co Pani czuje. Zrywanie znajomości jest trudne i często obarczane smutkiem. Warto skorzystać ze wsparcia, by powiększyć swoje zasoby emocjonalne i lepiej przygotować się do utrzymania bądź zerwania relacji.
Wszystkiego dobrego
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
Jak Pani napisała relacje uczuciowe są trudne, nawet określenie związku może sprawiać problem. Z Pani wypowiedzi wynika, że waha się Pani między zakończeniem relacji a trwaniem w tej sytuacji, mimo niepewności, ponieważ Pani uczucia są nadal bardzo silne. Natomiast nie jest Pani pewna uczuć drugiej strony. Myślę, że w tej sytuacji byłoby dobrze wiedzieć „na czym się stoi” czyli zainicjować rozmowę z „przyjacielem”. Przedstawić Pani spojrzenie na sytuacje i poprosić o określenie co do uczuć drugiej strony i przyczyn zmian zachowania (tutaj oczywiście mogły zaistnieć czynniki, o których Pani nie wie). Zdaję sobie sprawę, że taka rozmowa jest trudna, wymaga „odsłonięcia się” i narażenia na odrzucenie. Ale jak Pani spojrzy na tę sytuację, że zrobiła wszystko dla tego związku, żeby wyjaśnić swoje wątpliwości (inaczej cały czas będzie Pani wahać się co zrobić) , jeżeli rozwiązanie będzie niekorzystne to przynajmniej będzie Pani miała „jasność sytuacji”.
Niezależnie od rozwiązania życzę wszystkiego dobrego.

Zobacz podobne
Dzień dobry, Moja partnerka uwielbia wszelkiego rodzaju taniec i obecnie intensywnie tańczy Kizombę, jest to bardzo bilski cieleśnie i sensualny taniec. Ostatnio zaczęła jezdzic na festiwale gdzie zjezdzaja się ludzie z calego swiata i imprezy kizombowe trwają 4 noce pod rząd. Mimo że wiem, że to dla niej tylko taniec i nie mam co do tego wątpliwości, to ja czuję bardzo duży dyskomfort, że przez wiele godzin tańczy z różnymi facetami tak sensualny i bliski taniec. Nie potrafie sobie z tym poradzić.Jak tańczy w naszym mieście w gronie swoich znajomych z tańców nie odczuwam tego dyskomfortu, wiem, ż to dla nich sport, kazdy ma dobre intencje i dobrze się bawią. Co innego jak wiem, że jest na kilkudniowym festiwalu, gdzie przyjeżdżają ludzie z całego świata z różnymi intencjami a imprezy trwają kilka nocy. Bardzo mnie to męczy i nie chcę, żeby moja kobieta oddawala się w prowadzenie w tak sensualnych tańcach z obcymi facetami. Czy mam prawo uważać, że kazdy ma inne granice i że dla mnie takie tance są zbyt intymne i moja granica w kwestiach jej bliskosci z innymi jest po prostu przekraczana?
Czy moze ze mną coś nie tak i powinienem nad tym popracowac? Proszę ją żeby nie jeździła na takie festiwale, bo nie potrafie tego udźwignąć, to w odpowiedzi slyszę, że ją ograniczam , że jej nie ufam i wyobrażam sobie za dużo, a to tylko taniec. Ja wiem, że ona mnie bardzo kocha i nie zrobilaby nigdy nic zlego, bardziej nie wierzę w czyste intencje tych facetow i po prostu tak bliskie cielesnie tance sa dla mnie zbyt intymne.. z gory dziękuję za odpowiedź

