
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Lękowy styl...
Lękowy styl przywiązania - czy go mam? Spowodował zerwanie związku.
Anonimowo
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Nadmierne kontrolowanie jest pewną formą przemocy psychicznej. Warto znależć żródło, z którego wynika. Prawdopodobnie związane jest ze strachem, niepewnością. Daje złudzenie kontroli nad życiem, drugim człowiekiem, może się wydawać, że służy ochronie. Zmniejsza lęk przed nieznanym, nieprzewidywalnym. Niestety utrudnia bycie w bliskości. Skoro ta strategia działania komplikuje życie, warto poszukać innych sposobów zaspokajania swoich potrzeb związanych z bezpieczeństwem, przede wszystkim komunikować swoje emocje i szukać konstruktywnych rozwiązań. Powodzenia
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Aleksandra Pawlak
Twoje zachowania kontrolujące wobec byłej partnerki mogą wynikać z lękowego stylu przywiązania (słusznie to wywnioskowałeś), kształtowanego przez doświadczenia z dzieciństwa z dominującą matką. Świadomość tego problemu to ważny pierwszy krok. Aby sobie z tym poradzić, warto zastanowić się nad psychoterapią, taką jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomoże zrozumieć i zmienić twoje wzorce przywiązania. Komunikacja z byłą partnerką, w której wyjaśnisz swoje motywacje i plany zmiany, może również pomóc. Zmiana wymaga czasu, ale jest możliwa i może znacząco poprawić twoje relacje i samopoczucie.

Zobacz podobne
Od prawie roku mam ataki paniki. Najczęściej w sytuacjach, gdy partnerka jest na mnie zła/obrażona przez co ja czuję się winna i bojąc się, że ją stracę, zaczynam zmieniać swoje zdanie/zachowanie tak, aby partnerka była dla mnie miła i żeby między nami było dobrze.
Momentami nie rozumiem pewnych rzeczy. Gdy partnerka czegoś chce i ja też, ale ona bardziej, a z mojej strony nie ma jasnej deklaracji, że w pełni się z nią zgadzam, ale mam pewne kwestie, w których nie jestem pewna i próbuje je zakomunikować . Efekt? Dalsza rozmowa wygląda tak, że to moja wina (a przynajmniej tak to odbieram) i robi mi wyrzuty i próbuje pokazać czy przekonać do tego, żeby było po jej myśli, co kończy się tym, że ja wpadam w panikę i przepraszam ją lub staram się zrobić wszystko, żeby tylko było dobrze między nami.
Dostawałam bardzo wiele szans od niej, muszę się ze wszystkim pilnować, bo nasz związek wisi na włosku. Mówiąc o tym, że mam problem ze sobą i moja psychika i że potrzebuje pomocy psychologa odpowiedź jest taka, że psycholodzy to mi nie pomogą, bo kiedyś ona korzystała, bo była w ciężkim dole i jej nie pomogli, tylko powiedzieli, że ma się wziąć w garść i że jak zacznę brać leki, to jak przestanę, to będzie jeszcze gorzej, bo ktoś tam tak miał.
Dodam, że jeśli nie jest pod wpływem alkoholu, to jest super i że mnie rozumie, ale nagle zaczyna zmieniać zdanie, kiedy jest po alkoholu, wtedy jest najgorzej, ciężko mi cokolwiek powiedzieć na swoją obronę i tylko przyznanie racji, bądź zgoda na coś tam w jakimś stopniu łagodzi sytuację.
Jestem zmęczona psychicznie, fizycznie, bo też pracuje prawie na okrągło . Nie mam siły i energii a najchętniej cały czas leżałbym w łóżku . Podczas ataku paniki potrafię bardzo mało spać, po 3h dziennie i prawie nic nie jeść podczas dnia. Czy ja się zachowuje źle i faktycznie to moja wina czy jednak jestem słaba psychicznie i poddaje się manipulacjom partnerki?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
