Left ArrowWstecz
W moim małżeństwie jest coraz gorzej. Mąż nic już do mnie nie czuje odtraca mnie rani mówi że nie kocha mnie jak żony a zarazem utrzymuje ze mną kontakt i mówi przykre słowa. Kocham go i to bardzo. Często jest temat rozwodu. Gdy słyszę o rozstaniu dostaje jakby paniki boję się samotności, mam leki, nie kontroluje siebie, parę razy w takiej sytuacji próbowałam zrobić sobie krzywdę, nam problemy ze snem i często placze. Czy to choroba? Czy jestem nienormalna? I druga sprawa mąż jest hazardzista ma długi jest uzależniony od masturbacji i pornografi czy może tak być że jednak mnie kocha a przez te uzależnienia i problemy coś mu się poprzestawiało w głowie?
Patrycja Kubiś

Patrycja Kubiś

Dzień dobry. Bardzo mi przykro, że tak wymagające rzeczy dzieją się aktualnie w Pani życiu. Niepokojącym jest fakt, że próbuje Pani zrobić sobie krzywdę w sytuacjach stresowych, tak samo jak nadmiarowy lęk czy bezsenność -  na pewno wskazana byłaby wizyta u psychologa. Proszę o sobie nie myśleć w kategoriach osoby nienormalnej - w kryzysie reagujemy na różne sposoby, jedne mniej, a drugie bardziej konstruktywne, warto przyjrzeć się temu na konsultacjach psychologicznych. Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły.

3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Dzwonnik

Katarzyna Dzwonnik

To jak się pani czuje w relacji z mężem jest ważne, nie jest pani nienormalna. W sytuacji utraty bezpieczeństwa w relacji z pani mężem być może włączają się jakieś bardzo stare sposoby radzenia sobie z podobnym napięciem. Być może warto rozważyć wsparcie psychologiczne dla siebie w postaci terapii albo konsultacji psychologicznej, na której specjalista pomoże pani choć trochę zrozumieć dlaczego tak pani reaguje i jak mogłaby pani zadbać przede wszystkim o siebie w tej relacji, nie musząc wytrzymywać czegoś co panią rani czy niepokoi. Pozdrawiam 

3 lata temu
Anna Krokosz

Anna Krokosz

Widzę, że Pani bardzo cierpi z powodu tego co się dzieje obecnie w Pani związku. Uzależnienie partnera, rozmowy o rozwodzie, przykre słowa ze strony partnera, brak stabilności finansowej i poczucia bezpieczeństwa… To wszystko powoduje bardzo dużo cierpienia, czego skutkiem jest płacz. Jest to zupełnie normalna i zdrowa reakcja na takie trudne wydarzenia. Płacz jest ujściem dla tych wszystkich przykrych emocji, a także informuje Panią, że Pani bardzo cierpi oraz że Pani potrzeby nie są zaspokajane - potrzeba bezpieczeństwa, bliskości, miłości, szacunku. Rozumiem, że bardzo kocha Pani swojego partnera, natomiast najważniejsze jest teraz, aby zadbała Pani o siebie i swoje potrzeby. Dlatego warto byłoby, aby umówiła się Pani na rozmowę z psychologiem, który w tym Pani pomoże.

3 lata temu
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Na początku odniosę się do drugiej części zapytania, konkretnie wpływu nadmiernie częstego pobudzania się pornografią. Niestety często niesie ona takie skutki, że zwykły seks może stawac się z czasem niewystarczajacym bodźcem i jako efekt oddalać taką osobę od partnerki. 

Co do całej relacji, użytecznym mogłoby być podjęcie terapii lub konsultacji pary lub jeśli mąż byłby gotów - terapii indywidualnej. 

3 lata temu
Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Opisała Pani kilka trudnych wątków i trudno będzie wyczerpać temat więc od razu zachęcam do ich pogłębienia. To co się z Panią dzieje jest wynikiem stresu i przeciążenia w związku z sytuacja jaka dzieje się w Państwa relacji. Trudno być spokojną i zrównoważoną, kiedy słyszy się tak gorzkie słowa i obawia rozwodu. Po drugie, jeśli mąż jest uzależniony, stosuje mechanizmy i techniki , które odwracają uwagę od jego problemu, kierując winę czy odpowiedzialność na drugą osobę, a pomniejsza swój problem i swoją odpowiedzialność. Dopóki nie zacznie się leczyć pewnie nic się nie zmieni. Aby lepiej rozumieć problem zachęcam do sięgnięcia po literaturę np “Koniec współuzależnienia “ czy ” Kobiety które kochają za bardzo”. Ważne byłoby też podjęcie terapii , ponieważ z tymi problemami naprawdę trudno radzić sobie samej , a terapeuta może Panią wesprzeć,  edukować na temat uzależnienia i współuzależnienia, przepracować trudne tematy,  pokierować do grup wsparcia czy ewentualnego leczenia farmakologicznego jeśli uzna to za pomocne. Sytuacja jest trudna, więc ma Pani prawo tak to przeżywać ale też walczyć o siebie i swoje zdrowie. Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Matusiak. 

3 lata temu
Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Słyszę, że przeżywa Pani trudności zarówno w relacji z mężem, jak i w regulacji własnych emocji. Pomocne byłoby rozważenie regularnych spotkań z psychologiem/psychoterapeutą, który pomógłby w reakcjach lękowych i przeżywanych przez Panią problemach.

3 lata temu
hazard

Darmowy test na uzależnienie od hazardu (Anonimowi Hazardziści)

Zobacz podobne

Brak satysfakcji z zawodu księgowego i potrzeba zmiany kariery zawodowej

BRAK POCZUCIA SPRAWCZOŚCI. Nienawidzę księgowości, wykonuję ten zawód od kilku lat i wybrałam go w sumie nie wiem dlaczego. Po prostu było we mnie poczucie, że potrzebuję jakiś studiów, jakiegoś zawodu. Lubiłam matematykę i jakoś trafiło na księgowość. Byłam bardzo niedojrzała, dalej jestem, mimo że mam prawie 31 lat, ale wiem, że to nie jest zawód, który chcę wykonywać. Męczy mnie, potrzebuję wolności, potrzebuję realizować swoją kreatywną duszę, boję się wielu rzeczy, ale wiem, że pragnę czegoś innego w życiu, ale... nadal tkwię w księgowości. Jedyne co zmieniałam to miejsca pracy. Codziennie marzę, żeby mnie zwolnili, bo myślę, że to będzie sygnał dla mnie do zmian. Jednak nie zwalniają mnie, bo... mimo wszystko bardzo dobrze radzę sobie w tym zawodzie. Kreatywność pozwala mi na świetne manewrowanie w programie, umiem niezbędny do pracy angielski i po prostu mimo niechęci umiem jakoś wykonać swoje obowiązki. Wiele osób chwali moją pracę i jeszcze mówi mi, że urodziłam się do pracy w księgowości, a to... nie jest dla mnie. Teraz jeszcze w obecnej pracy przekroczyłam 3 lata pracy i mam już 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Cierpię... Prawda jest taka, że cierpię. A jeszcze obecny KSEF i związane z nim zmiany mnie wykańczają. Wiem, że oszukuję siebie, zostając tu. Wiem, że życie jest tylko jedno. Wiem, że już raz praca doprowadziła mnie do depresji (ten okres trwał ok pół roku). A mimo to dalej tu siedzę :(

Brak seksu i poczucie „mamusowania” partnera w związku – co robić?
Problem w związku. Jestem w 2 letnimi związku z partnerem. Mieszkamy razem, on pracuje bardzoo dużo, co się przekłada na brak energetii i chęci do zbliżenia. Kiedy do zbliżeniu dochodzi to jest to takie nijakie.. Kochamy się, świetnie się dogadujemy, ale ten seks to ciężki temat. Przez miesiące potrafimy się nie kochać vo nie wyjdzie z inicjatywa, nie chce mu się kupić gumek itp. Również kwestia że czasem mam wrażenie że mamusiuje mu za bardzo. Dbam o dom, staram się robić mu kanapki do pracy itp. On nie orientuje się co gdzie jest w domu, jest mało zorganizowany, czasem postrzegam go jak duże rozpieszczone dziecko. Nie wiem, co już myśleć. Były rozmowy.
Porzucenie przez narzeczonego a jego możliwy kryzys emocjonalny - jak zrozumieć i radzić sobie?

Mam problem. Rozstałam się nagle z narzeczonym – w sumie to on mnie porzucił. Najpierw stwierdził, że chyba ma depresję. Gdy chciałam, żeby porozmawiał ze mną, nie chciał, a zamiast tego wysłał mi filmik z osobą, która mówiła, że jest ciągle smutna.

Do mojej mamy napisał, że czuje się dobrze sam ze sobą i że odczuwa brak radości z życia. Nagle przestał chcieć wsparcia. Zrobiliśmy oficjalne pożegnanie. A teraz mamy kontakt i nawet z jego strony pojawia się chęć spotkań.

Kiedy powiedziałam, że jest to dla mnie niezrozumiałe – skoro twierdzi, że chce być sam – i uznałam, że moje życie go nie interesuje, stwierdził, że nic go nie interesuje. Zaczęliśmy pisać i zapytałam go, czy jest szczęśliwy. Odpowiedział, że tak, że chce być całe życie sam. Gdy zapytałam o możliwość ponownego związku ze mną w przyszłości, powiedział, że tego nie widzi i że w ogóle niczego nie widzi.

Powiedziałam mu, że czuję się oszukana – że to, co pisał do mojej mamy, okazało się nieprawdą. Odpowiedział, że to nie jest nieprawda, ale nie chce o tym pisać.

Wiem, że muszę zadbać o siebie i staram się to robić, ale chciałabym zrozumieć, czy takie zachowania są normalne u osób przeżywających kryzys.

Ginekologiczny zabieg w szpitalu i lęk z tym związany.
Ginekologiczny zabieg w szpitalu i lęk z tym związany. Nigdy nie uprawiałam seksu, wizyty, jakie odbywałam u ginekologów (kobiet) zawsze były dla mnie potwornie bolesne i wstydliwe, a na to wszystko złożył się polip i konieczność wykonania zabiegu w szpitalu. Bardzo się boję, myślę o tym, wstydzę się i dodatkowo te wszystkie emocje wpływają negatywnie na miesiączki, które są kluczowe do wykonania zabiegu. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym lękiem i wstydem :(
Jak pomóc mężowi zazdrosnemu o przeszłość? Porady na natrętne myśli i zazdrość
Proszę o pomoc. Jak rozmawiać ze swoim mężem, jak go wspierać i co ogólnie robić. Od kilku miesięcy jest zazdrosny o moją przeszłość - o byłego partnera, o intymność między nami - dla mnie nie było to nic ważnego. Wraca to do niego pod postacią natrętnych myśli. Dopytuje mnie, męczy, potem oskarża. Wcześniej raz na tydzień, teraz codziennie. Chodzi smutny, zły, odsuwa się ode mnie. Nie mogę go stracić.
nikotynizm

Nikotynizm - objawy, skutki i leczenie uzależnienia

Nikotynizm to poważny problem zdrowotny dotykający miliony osób na świecie, w tym wielu Polaków. Poznaj fakty o tym uzależnieniu, jego objawach, konsekwencjach zdrowotnych oraz skutecznych metodach walki z nałogiem.