Aleksandra Wincz- Gajda
Dzień dobry,
Na opisywaną przez Pana zawiłą i zaognioną emocjonalnie sytuację składa się z pewnością kilka spraw.
Chronologicznie pierwsza wydaje się sprawa rozstania.
Sytuacje rozstania są najczęściej trudne dla obu stron- tej, która decyduje o rozstaniu i tej, która musi przyjąć decyzję do wiadomości. Każda osoba coś traci, musi przejść proces żałoby, na nowo poukładać obraz siebie i swojego życia. Pojawia się bardzo wiele trudnych emocji- może być to żal, ból, zazdrość, poczucie odrzucenia, wściekłość.
W Pana sytuacji nałożyła się na to jeszcze ciąża.
Ciąża jest pięknym czasem oczekiwania, ale także czasem kryzysu, przemiany. I znowu- tutaj oboje rodzice mogą doświadczać różnych wątpliwości, przeżywać różne dylematy, uczucia; mogą cieszyć się na przyjście na świat dziecka i obawiać się, co to będzie oznaczało dla nich samych i ich związku.
Rozumiem, że na tak trudnym tle nie udało się zbudować porozumienia co do tego, jak współpracować w roli rodziców. Córeczka jest jeszcze tak mała, że nie zdążyła z Panem nawiązać więzi. Wyobrażam sobie też, że reaguje na trudne emocje i napiętą atmosferę podczas spotkań. Swoje napięcie i niepokój manifestuje płaczem. Jako tata ma Pan naturalnie prawo do kontaktu z dzieckiem. Obecność i zaangażowanie ojca są niezwykle ważne dla rozwoju córeczki.
Być może słuszna jest Pana intuicja, by spróbować ustalić najistotniejsze kwestie w obecności mediatora.
Rozumiem, że to może budzić ogromne wątpliwości i bezradność, jeśli była partnerka nie chce takiej pracy.
Tutaj może się Pan odwołać właśnie do dobra dziecka jako celu nadrzędnego, ponad Państwa historię i trudne doświadczenia. Może być jednak tak, że każde z Państwa będzie potrzebować pracy z własnym psychoterapeutą indywidualnym, by spotkanie w roli współpracujących rodziców było możliwe.
Tutaj może Pan zadecydować za siebie i poszukać dla siebie takiej osoby. Wsparcie z kontaktu indywidualnego powinno pomóc w radzeniu sobie z obciążeniem tej sytuacji.
Regularna praca może też pomóc porządkować myśli i poszukiwać wystarczająco dobrych i możliwych dla Pana w niej rozwiązań.
Pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Wincz- Gajda
psycholog, psychoterapeuta














