
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Mąż mnie unika, nie...
Mąż mnie unika, nie uprawiamy seksu, a sam codziennie się masturbuje i ogląda filmy pornograficzne - co robić?
Aleksandra
Anna Martyniuk-Białecka
Pani Aleksandro,
Z tego, co Pani pisze, potrzebne jest wsparcie dla Pani oraz dla Państwa jako pary. Myśli samobójcze to objaw, z którym nie należy czekać, trzeba jak najpilniej zgłosić się po pomoc. Myślę, że to dobry trop, aby najpierw zadbać o siebie, a następnie o związek.
A.Białecka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Uzależnienie od pornografii może powodować unikanie współżycia. Pisze Pani o swoim obniżonym nastroju i myślach samobójczych w związku z trudną dla Pani sytuacją, obwinianiem przez męża. Warto umówić się z psychoterapeutą lub psychologiem, by przyjrzeć się Pani funkcjonowaniu, trudnościom, doświadczyć wsparcia. Być może zdecydujecie się na terapię par, aby poprawić komunikację. Zachęcam do zatroszczenia się o siebie, swoje potrzeby.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Nie wiem co mam zrobić w mojej sytuacji. Mąż ma problem od pewnego czasu problem z pełnym wzwodem. Czasami też musi dokończyć „sam”. Widzę, że go to stresuje i czuje się niekomfortowo, a ja również nie osiągam przez to pełnej satysfakcji. Ma 36 lat, wiadomo, stresu w życiu jak każdy ale uprawia dość regularnie sport, biega. Między nami zawsze dobrze się układało i nie chce żebyśmy to stracili. Czy macie podobne doświadczenia? Czy jesteście mi w stanie coś podpowiedzieć?
Witam. Mam 38 lat mój mąż 57. problem Leży w tym, że mąż często po alkoholu zagląda w internet i dość często przegląda filmy erotyczne, nawet kilka z nich pościągał. Ma również większą ochotę na sex niż zwykle na trzeźwo. Często też zdarza się, że natarczywie oblapia mnie po alkoholu w miejsca intymne, czasem nawet mój sprzeciw i słowo ,,nie,, nie pomaga. Kiedy go odrzucam, zaczynają się wyzwiska, o których nie chce tutaj pisać, ze względu na cenzurę. Z czego to wszystko może wynikać. Rozmowy nie przynoszą efektu, bo jak sam razu równego stwierdził on już tak ma, a raczej faceci tak mają. Pomóżcie mi proszę zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi, co opisałam.
Witam.
Moje pytanie jest następujące, czy facet taki jak ja, czyli (posiadający traumy dziecięce, złe doświadczenie w relacjach z kobietami, stany depresyjne, niską samoocenę, który przeżył niespełnioną i nieodwzajemnioną miłość do kobiety, który w wieku nastoletnim dopuścił się krzywdy seksualnej na młodszej siostrze, uzależniony od gier komputerowych, pornografii/masturbacji, miał jedną 'prawie' próbę samobójczą).
Czy takie 'bogate' doświadczenie życiowe, nie jest już wystarczającym czynnikiem do dyskwalifikacji o relację i związek z kobietą? Czy właściwie powinienem zapomnieć o tym?

