
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Mam poczucie, że...
Mam poczucie, że każdemu się nie spodoba, co mówię, co sądzę. Mój chłopak tak się zachowuje.
Anonimowo
Agnieszka Wloka
Witam!
Warto pomyśleć od kiedy tak jest, co mogło wywołać takie reakcje, czy tak było zawsze, czy to jakaś zmiana w Pani?
Zaraz za tym, na ile ma Pani “się obwiniać”, a tak naprawdę to sytuacja życiowa - może nadmiar obowiązków, spraw do ogarnięcia, jest teraz taki, że siłą rzeczy odbija się na Pani.
Oczywiście, że tak czy inaczej warto dać sobie możliwość popracowania nad swoją odpornością psychiczną, podejściem do ludzi, a jeszcze bardziej do siebie - bo myślę, że o to chodzi, o Pani sposób myślenia o sobie - im bardziej w Pani będzie świadomości swoich mocnych stron, osiągnięć, atutów, tym łatwiej będzie odbijać piłeczkę krytyki innych. Serdecznie zapraszam do pomedytowania nad tym i nad sobą w dobry sposób - jak Pani lubi- dobrze to sobie zapisywać, wracać do poczytania w gorszym momencie.
Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Klaudia Kalicka
Cześć, źródeł kryzysu może być wiele. Warto przyjrzeć się, czy są jakieś potrzeby, które szczególnie domagają się zaopiekowania. Twoje trudności mogą być również połączone z trudnymi doświadczeniami ze szkoły.
Myślę, że warto zastanowić się nad konsultacją ze specjalistą w celu poukładania i poradzenia sobie z tą sytuacją. :)
Psycholożka Klaudia Kalicka

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam problem z rozmową z bliskimi na poważne tematy. Nie umiem prosić o pomoc, wyrażać swoje uczucia, często nie potrafię powiedzieć, dlaczego zrobiłem coś tak, a nie inaczej, zamazuje w pamięci argumenty i przykłady dotyczące tego, co mnie nurtuje, co mi przeszkadza, a boję się poruszyć i nazwać coś na bieżąco.
Często nie poruszam pewnych kwestii, ponieważ boję się, że będą odebrane jako bezsensowne, że nie przyniosą efektu, że doprowadzą do konfliktu. Nie widzę sensu w podejmowaniu działań i poddawaniu pomysłów, bo, częściowo z doświadczenia, wiem, że zostaną odrzucone.
Cały ten problem w mojej głowie przekłada się na moje relacje z bliskimi i na rażące obniżenie jakości mojego małżeństwa, które jeszcze przed zawarciem sakramentu nie było rewelacyjne.
Nie wiem co z tym zrobić, nie umiem sobie z tym poradzić. Pozdrawiam i z góry dziękuję za wszelkie konstruktywne podpowiedzi

