Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z depresją i 'mgłą umysłową' po przebytych epizodach schizofrenii?

Witam. Mam zdiagnozowaną schizofrenię innego rodzaju. W zeszłym roku byłam hospitalizowana i był to najsilniejszy z rzutów choroby. Od momentu wyjścia ze szpitala nie mogę dojść do siebie. Objawy psychotyczne minęły, jednak męczę się z depresją. Mam kryzys, który polega na tym że zupełnie nie wiem co zrobić ze swoim życiem. Nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie kim jestem i czego chce, nie mam żadnych celów i nie potrafię ich wyznaczyc. Próbowałam podjąć studia z braku innego pomysłu na siebie, ale mnie przerosły. Nie umiałam się skupić, przyswoić wiedzy czy zrozumieć prostych rzeczy. Mam trudność w podjęciu decyzji co dalej, z jednej strony nie chce się poddawać a z drugiej jestem świadoma swoich ograniczeń, których nie przeskoczę. Moim głównym problemem jest, jak ja to nazywam-mgła umysłowa. Czuję się jakbym była niedorozwinieta umysłowo, przez co nie daje sobie z niczym rady. Poza tym nie mam na nic sily, jestem wyczerpana psychicznie, fizycznie zresztą też. Czy jest jakiś sposób żeby wyjść z takiego stanu? Chodzę regularnie do psychiatry, pobieram leki, korzystam z psychoterapii. Ale to nie zmienia faktu, że czuję się otępiona i niezdolna do samodzielnego życia oraz normalnego funkcjonowania. Mogę jakoś wpłynąć na to by poczuc sie lepiej sama ze sobą? Pozdrawiam
Katarzyna Szczypior-Bałwas

Katarzyna Szczypior-Bałwas

Witam Panią, rozumiem, że jest Pani już zmęczona takim stanem i ma poczucie jakby nic się nie zmieniało. Rzeczywiście powrót do dobrego samopoczucia po nawrocie choroby, psychozie i pobyt szpitalu, często trwa dość długo i wymaga dużo wysiłku i poświęceń. Poza tym, często po ostrej psychozie występuję depresja popsychotyczna, i wielu pacjentów mówi, że jest jeszcze gorsza i bardziej bolesna niż sama psychoza, w której często mieli mały kontakt z sobą i swoimi uczuciami. Wydaję się, że jednak Pani stara się walczyć o siebie i nie poddaję się - korzysta z leczenia u psychiatry, przyjmuje regularnie leki i co najważniejsze korzysta z psychoterapii. To wszystko to proces i wymaga czasu, i dochodzenia do lepszego samopoczucia małymi krokami. Można jeszcze pomyśleć o terapii grupowej np. na Oddziale Dziennym w Gdyni na Traugutta, wielu osobom pomaga spotkanie i rozmowa z innymi osobami w podobnej sytuacji. Życzę powodzenia i wytrwałości.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Jestem oceniany, czuję się inny - ludzie tworzą okropne plotki.

Ludzie uważają, że jestem ćpunem. Jako nastolatek miałem typową nastoletnią depresję, byłem przybity i roztargniony. Słyszałem jak się ze mnie śmiali, że jestem " naćpany". Możliwe, że mam jakieś dziwne ruchy ciała, które się ludziom nie podobają, bo nawet rodzice i brat mówili mi, że dziwnie chodzę. 

Po latach pracy nad sobą w końcu zacząłem żyć radością i dostrzegać śmieszność we wszystkich rzeczach. Poszedłem do pracy z uśmiechem do ludzi a oni uznali, że "na pewno ćpam, bo szczerzę się jak głupi do sera". Są plotki na mój temat, że ciągle się uśmiecham, bo biorę narkotyki. Nie wiem jak mam żyć. Wszystko co robię to źle, jestem smutny źle, uśmiecham się też źle. Może ja po prostu jestem "jakiś inny" i nie pasuję do społeczeństwa. Raczej stronię od ludzi, bo zawsze spotyka mnie fala krytyki. Czy coś rzeczywiście jest ze mną nie tak?

Problemy z pracą tymczasową: brak zrozumienia, stres i obowiązki edukacyjne
Witam, mam problem kiedy przyjmowałam się do pracy miałam bardzo duzo motywacji do pracy. Od kad kierownik zmiany mnie pyta czy będę przedłużać umowę w maju to mnie trochę zaskoczyło bo niestety nie wiem czy dotrwam do maja. Zapytanie było już 02.04. z racji przyjęcia mnie na stanowisko kasjera uświadomiono mnie w biurze że jestem pracownikiem tymczasowym z agencji tymczasowej pracy i jestem przyjęta głównie na weekendy. Z czego z biura agencji nie było powiedziane. Ale rozumiem że handel jest i w soboty i niedziele. Niestety przyznaje mi się jeden weekend pełny wolny w miesiącu. Czasem pracuje 6dni pod rząd bez dnia wolnego. W wtorek zaczęłam mieć jakieś jelitowe nieżyty i nie poszłam do pracy zadzwoniłam do biura i do miejsca pracy ze mnie nie będzie. Spotkałam się z takim nie mil tonem pani kierowniczki gdzie powiedziała że mam tu nie dzwonić bo tu ja nie jestem zatrudniona a jestem przez agencję zewnętrzna. Gdyż potwierdziłam że do agencji tymczasowej pracy zadzwoniłam i dałam znać. Pani kierownik pwowiedziala że mam się na już określić czy jutro będę mówię że nie wiem. Niestety ciężko pwooedziec. Z czego pwooedziala że do południa mam jej dać znać i żucila słuchawka. Ja rozumiem jej gniew ale takim tonem nie musiała do mnie mówić. Czułam się kompletnie nie zrozumiana i nie dopuszczona do słowa. L4 kończy mi się dzisiaj i w poniedziałek mam wrócić do pracy z tym że napewno wrócę z lękiem. Gdyż no ja rozumiem ale jestem osobą która nie stawia pracy powyżej swojego życia. Mam też kurs gdzie edukacja jest dlanie rozwojem i mam je w weekendy. Niestety nie wiem czy nadal kontynuować pracę czy dać sobie z spokoj. Nie ukrywam że 26 mam egzamin w Katowicach na godzinę 10.00 a o 12.00 mam być w pracy i następnego dnia też. Cała sobota i niedziela
Jestem zakochana w przyjacielu i boję się mu to powiedzieć - co zrobić, żeby nie zepsuć relacji?
Mam przyjaciela którego znam od jakiegoś czasu ale jestem w nim chyba zakochana, boję się mu to powiedzieć. Nie chcę wszystkiego zepsuć. Co mam zrobić
Mąż pracujący w gospodarstwie teściów kosztem życia rodzinnego - czy obawy są uzasadnione?
Witam, wraz z mężem mieszkamy w domu teściów, którzy prowadzą gospodarstwo rolne. Mąż pomimo pracy na trzy zmiany ciągle pracuje w tym gospodarstwie. Spędza tam każda wolną chwilę. Dodam, że praca jest praktycznie charytatywna (to teściowie mają cały zysk). Jest to dla mnie frustrujące, gdyż mamy dwoje dzieci, z czego jedno jest w spektrum autyzmu. Wszystkie obowiązki w domu jak i przy dzieciach spadają na mnie, mąż zasłania się brakiem czasu, który wynika z pracy w gospodarstwie. Przez to wszystko czuje się mocno przytłoczona i coraz częściej dochodzi do kłótni. Uważam, że teściowie wykorzystują go jako darmowa pracę w gospodarstwie i dzieje się to kosztem mnie i naszych dzieci, gdyż nie ma on całkowicie czasu na życie rodzinne. Czy ja przesadzam? Czy moje obawy są uzasadnione?
Jak radzić sobie z odrzuceniem społecznym i wypaleniem w wieku 16 lat?
Dzień dobry. Zmagam się z wieloma problemami społecznymi . M.in. zmagam się z odrzuceniem społecznym , alienacja , ostracyzmem oraz brakiem dopasowania i poczucia niższości wobec społeczeństwa. Ogólnie jestem 16 letnim chłopcem uczęszczającym do I LO w Lesznie na profil biologiczno matematyczny . W tym roku kończę I klasę. Jednak czuje się skrajnie wypalony . praktycznie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować i się na niczym skupić . Przyczyną tego jest depresja oraz chroniczne poczucie samotności . Mój psychiatra wypisał mi zwolnienie lekarskie do końca roku ponieważ uznał że uczęszczanie do szkoły może być zbyt autodestrukcyjne jednakże nawet będąc w domu czuje się ciągle zmęczony osaczony i przegrany. Często wracam nostalgicznie do czasów podstawówki kiedy byłem jednym z najlepszych uczniów rozwijałem swoje zamiłowanie do nauk przyrodniczych i matematyki oraz wygrywałem konkursy ( np. byłem laureatem konkursu wojewódzkiego z geografii i biologii ) . Po roku w tej szkole straciłem nie tylko wiarę w ludzi i nasze społeczeństwo ale w ogóle system szkolny . Moim zdaniem choć może być ono niepoprawne czy subiektywny sądzę że system szkolny nie został skonstruowany po to żeby rozwijać inteligencje lecz po to żeby ją wręcz przeciwnie tłumić przez konformizm sztuczne sztywne reguły i tresurę społeczną. Ale to nie jest aż tak ważne . Jednakże najbardziej obawiam się że przegrałem życie . Nie dosyć że zmagam się z poważnym uszkodzeniem generycznym w formie zespołu klinfertera co doprowadziło do szyderstw i obelg ze strony nie tylko rówieśnikow lecz także wuefistów to mam też zdiagnozowany wysoko funkcjonujący autyzm . Sądzę również że przegrałem życie . Kiedy patrzę na rówieśników widzę jak uczestniczą w życia społecznym szkoły w lokalnym życiu politycznym oraz jak zawierają pierwsze związki . Ja w porównaniu do nich jestem o lata świetlne do tyłu . Jedyne co mi dawało satysfakcję i poczucie protekcji to były książki zagadki logiczne i gdy ale nawet to już nie cieszy.
śmierć bliskiej osoby

Śmierć bliskiej osoby – jak sobie z nią poradzić?

Śmierć bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych przeżyć. Żałoba jest naturalną reakcją psychiczną, która pomaga zaakceptować stratę. Każdy przeżywa ją inaczej, a powrót do równowagi wymaga czasu i wsparcia.