Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Osamotnienie w związku i podejrzenia o niewierność męża – jak sobie poradzić?

Maz uwaza ze mnie kocha pragnie pozada zawsze obiecuje intymnosc zastrasza potem no no powiesz psychologowi jaka jestes ze robisz mi jazdy o nocki ze nie ma sexu nie przytyłam oczywiście ze powiem a dlaczego tobie robie awantury? Nie mam ciebie dla siebie wogole ciagle dniami miesiącami pracujesz od 8 do 18 lub od 8 do 21 ze mna czas spędzasz jedynie 1.5 godziny każdego dnia na sexsie i idziesz spać podczas snu nie chcesz przytulić mnie co niby uwielbiasz twe słowa??? Jestem osamotniona w związku nie mam żadnego pożytku z meza żadnego zwro uczuc ciepla sexu prawdziwego miłości szacunku a ustalanie z jego strony zasad. Jak zasłużę jak bede chcial albo możliwe ze cie przytulę. To jest moim zdaniem chore. W pracy wspaniale relacje z szefowa żyje radosny uśmiechają sie do siebie bardzo jej pomocny. Jak mu mowie ze czuje ze ich cos łączy atakiem odpowie no to już masz miły dzien z głowy przychodzę z pracy idę spać. Wogole ze mma sie nie liczy z moimi potrzebami pragnieniami, dlatego odbieram ze liczy sie dla niego tylko ona życie zawodowe nie ja - ja nie jestem mu absolutnie potrzebna czy mam rację??? Wiecznie obiecuje a nie dotrzymuje słowa manipuluje bawi sie mna moimi uczuciami. Ale co do czego nakazuje abym to ja sie do niego przytuliła ale do czego? Do jego pleców? Co tu jest nie tak ? Od dnia 27 stycznia 2026r mija zarzz 4 dzien niby chce sexu pieszczot przytulenia czułości po czym jakis zimny ze jest zmęczony a na mnie na moje zmęczenie nie patrzy wypalanie emocjonalnie sie z jego strony zastraszanie zasady i jeszcze uwaza ze ja łamie zasady? Nie przypadkiem on je łamie? Obiecuje cos ale tego nie robi jak tak można? Wiecznie robić nadzieję? Normalny sex od ponad 21 lat bagle zwyczajny sex od tak i nara idę spać na bok no bo tak nagle po tylu latach mu wygodnie? Od kiedy. Jeszcze uwaza ze w nocy robie mu awantury? Czy mam powody czy nie? Na zapytanie sie męża? Przytulisz mnie odpowiedź chamska cyt ,, NIE,, wyprosić sie o sex nad ranem.? Wtedy mam a tak moge zapomnieć i ciągle krytykowanie zastraszania i swe ja? Co mam myśleć co robić? Czy faktycznie tu juz uczuc ze strony meza w moja stronę nie ma? Czy ta kobieta zawładnęła jego sercem rozumem? Czy jest opcja ze to ona dla niego juz sie tylko liczy i poza nią jak praca nie widzi swiata? A ja jestem bo jestem? Jestem wyczerpana co mam robic jak podejść do tego jak chce jeździć po niego do pracy czy odpuścić sobie całkowicie jego osobę jak to sie mówi zlać ale obserwować zbierać dowody? Sama nie ukrywam cos mi tu nie pasuje a nawet jedna jego koleżanka z pracy sama mi powiedziała cyt ,, odpuść sobie go,, co mam robic ? Dla mnie wazna porada będzie czy nie jeździć nie okazywać uczuć potrzeby sexu obojetnosc odciąć sie poprostu? Ale nie ukrywam kocham go on niby tez mnie ale co mam robić? Uwielbiam z mężem sex
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość. Z Pani słów wyraźnie wybrzmiewa ogromne zmęczenie, poczucie osamotnienia i brak bezpieczeństwa emocjonalnego w związku. To naturalne, że czując brak czułości, nieustanne obietnice, które nie są dotrzymywane, oraz manipulacje emocjonalne, pojawia się w Pani frustracja, smutek, złość i poczucie, że nie jest Pani wystarczająco ważna. Wszystkie te emocje są w pełni uzasadnione w takiej sytuacji.

Kilka rzeczy, które mogą pomóc:

Zadbanie o własne granice: wyznaczenie, co jest dla Pani akceptowalne w relacji i czego nie pozwoli Pani sobie naruszać. To nie jest egoizm, to ochrona siebie.

Obserwacja faktów, a nie przypuszczeń : skupienie się na tym, co jest realne w relacji, a nie na przypuszczeniach o innych kobietach czy intencjach partnera.

Wsparcie z zewnątrz : rozmowa z psychologiem lub terapeutą pomoże przetworzyć emocje, wzmocnić poczucie wartości i nauczyć strategii radzenia sobie z manipulacją czy zastraszaniem.

Małe kroki do samopoczucia:codziennie zrób coś, co daje Pani poczucie własnej wartości i sprawczości, niezależnie od reakcji partnera.

To, co Pani przeżywa, nie jest Pani winą i ma Pani prawo do bliskości, czułości i szacunku. Stopniowe budowanie świadomości własnych potrzeb i stawianie granic może pomóc odzyskać poczucie bezpieczeństwa i zmniejszyć wyczerpanie emocjonalne.

 

Zachęcam do ponownego udzielania się na forum, w razie potrzeby -  jesteśmy tu dla Pani. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Pani Katarzyno

 

 Pani sytuacja brzmi bardzo boleśnie i wyczerpująco, a  samotność emocjonalna, brak bliskości i sprzeczne sygnały od męża to poważne problemy w długoletnim związku. Ma Pani  pełne prawo czuć frustrację i wątpliwości co do jego uczuć.​ Wypalenie emocjonalne w związku objawia się m.in. obojętnością na potrzeby partnera, unikaniem bliskości fizycznej ,skupieniem na pracy i zasadach zamiast ciepła. Brak seksu po 21 latach, konflikty o drobiazgi i zmęczenie jako wymówka to klasyczne przyczyny jak stres zawodowy, rutyna lub niewyrażone emocje oddalają partnerów, prowadząc do poczucia samotności mimo wspólnego życia. Pani powody do awantur takie jak brak dotrzymywania obietnic, chłód po zapewnieniach są uzasadnione, gdyż obietnice bez działań budują fałszywą nadzieję i frustrację, ale też w niczym nie pomagają.

 Ciepłe relacje w pracy (uśmiechy, pomocność) kontrastujące z chłodem w domu mogą budzić zazdrość, ale bez dowodów (np. flirtu poza pracą) to niekoniecznie romans ,a częste zauroczenia szefem, pracownikiem wynikają z bliskości zawodowej, nie zawsze emocjonalnej. Jeśli Pani czuje manipulację to znak STOP, gdyż manipulatorzy obiecują bliskość, potem stawiają warunki, wywołując poczucie winy. Nie jest Pani "niepotrzebna",  ale zachowanie męża wskazuje na unikanie odpowiedzialności emocjonalnej. Brak szacunku, ciepła i konsekwencji sugeruje osłabioną więź, kiedy po latach rutyna i praca mogą zgasić namiętność, ale nie zawsze oznacza to brak miłości. Czasem jest to to wypalenie lub unikanie problemów. Porozmawiajcie spokojnie bez oskarżeń. Proszę  wyrazić potrzeby (np. "Czuję się samotna, potrzebuję więcej bliskości"). Awantury blokują dialog.​

Proszę nie zbierać "dowodów" gdyż to eskaluje zazdrość. Zamiast tego proszę  skupić się na sobie, by nie dawać mu pretekstu do manipulacji.​ Zalecam ćwiczyć obojętność emocjonalną (nie inicjować seksu na siłę), ale budować niezależność gdyż to chroni przed ranami. Może czas na terapię własną albo wspólną? (terapia par) Terapia par poprawia komunikację i bliskość w 70-80% przypadków.

Życzę powodzenia.

 

Katarzyna Dzwonnik

Katarzyna Dzwonnik

Dzień dobry Pani,

Na wstępie chcę zwrócić uwagę na ton jaki przebija z Pani wiadomości najmocniej, na co zwróciłam uwagę. 
Czuję, że to nie jest tylko podejrzenie zdrady, ale ogromny ból samotności jaką Pani czuje w swoim wieloletnim związku. 
Wyobrażam sobie z tego opisu, że może się czuć Pani odsunięta, nieważna dla męża, głodna bliskości i czułości, której od dłuższego czasu nie dostaje. Warto na wstępie to nazwać po imieniu, bo czasem samo pytanie „czy on ma kogoś?” jest próbą znalezienia wytłumaczenia dla cierpienia, które trwa od dawna.

To, że Pani partner się wycofuje, unika kontaktu, zasypia, nie odpowiada na potrzeby, nie musi automatycznie oznaczać niewierności. Takie mam doświadczenia pracując na co dzień z parami w kryzysie. 
Czasem takie zachowania oznaczają coś innego: człowieka przeciążonego, odciętego od emocji, uciekającego w pracę, zmęczenie albo takiego, który nie umie budować bliskości, bo nikt mu nie pokazał wzorca.

W takiej sytuacji to nie jest to samo co zdrada, choć skutki dla drugiej strony bywają równie bolesne i czuję, że Pani właśnie je odczuwa.

Widzę w tej sytuacji też możliwy mechanizm błędnego koła: Im bardziej Pani czuje się samotna, tym mocniej woła Pani o uwagę i bliskość. 
On z kolei im bardziej czuje nacisk z Pani strony i presję, tym bardziej się wycofuje z relacji. 
Pani wtedy cierpi jeszcze mocniej, więc naciska jeszcze bardziej, żeby natychmiast dostać od niego jakiś skrawek, jakiś gest, dowód na to, że wciąż jest Pani ważna i mu zależy. 
Natomiast dzieje się coś odwrotnego i oboje grzęźniecie. To częsty kryzys relacyjny, a nie dowód, że wszystko jest skończone.

Dlatego dziś ważniejsze od szukania dowodów na zdradę męża może być spokojne zapytanie samej siebie: czy między nami jest jeszcze przestrzeń na prawdziwy kontakt i naprawę tego co jest teraz?
Spróbowałabym odejść od oskarżeń i powiedzieć prosto o sobie:
„Nie chodzi mi już tylko o seks. Czuję się od dawna samotna obok Ciebie. Tęsknię za bliskością, czułością i tym, żebyśmy znów byli razem naprawdę. Chcę wiedzieć, czy Ty też chcesz o nas zawalczyć.”
To daje większą szansę na rozmowę niż kolejne domysły.

I ważne: jedyną drogą nie musi być rozstanie. Czasem pary dochodzą do ściany właśnie po to, żeby pierwszy raz zobaczyć, co naprawdę się między nimi dzieje. Opadają wtedy maski i mamy okazję poznać się na nowo. Kryzys bywa końcem pewnego sposobu bycia razem, ale nie zawsze końcem relacji.
Na ten moment bardziej niż pytanie „czy on zdradza?” zadałabym pytanie: czy oboje jesteście gotowi zacząć widzieć swój ból i coś z nim zrobić. Od tego wiele może się zacząć.
Wierzę, że możecie się jeszcze w tym spotkać. 
Trzymam kciuki! 
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Dzwonnik 

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Zamiana klas w szkole: Jak pomóc dziecku, które straciło przyjaciół?
Mój syn idzie teraz do klasy 4 i dyrekcja szkoły postanowiła że wszystkie dzieci z klas 3 zostaną wymieszane. Były rozmowy z rodzicami a nawet ankieta dla dzieci gdzie mogły wskazać z kim mają dobre relacje a z kim złe. Każde dziecko miało pójść do nowej klasy z przyjaciółmi a tak się nie stało. Ogłaszając listę klas 4 mój syn nie ma ani jednego kolegi. Wymieniał ich 5-6 i wszyscy znaleźli się w innej klasie. Dziecko płacze, jest przygnębione, czuje się oszukane i nie chce we wrześniu iść do szkoły. Dyrekcja się na to wszystko wypina i twierdzi, że robi wszystko dla dobra uczniów, że syn dostanie opiekę psychologa we wrześniu ale czy nie lepiej zaradzac czemuś niż doprowadzać dzieci do złego stanu psychicznego a potem leczyć? Nie jesteśmy jedynymi rodzicami którzy tak mają i tak się czują. Proszę Państwa o opinię w tej sprawie. Czy taki model szkoły jest słuszny i działa dla dobra dziecka? Czy według Państwa dzieci nie powinny iść dalej w takim samym składzie jak w klasie 3? Jesteśmy załamani całą sprawą a dziecko ma zepsute wakacje od kilku dni. Proszę o pomoc i wyrażenie opinii. Mój syn wskazywał jednego chłopca z którym nie chce chodzić do klasy bo ciągle mu dokucza i się nie dogadują a został ten chłopiec wybrany razem z nim do jednej. Dyrekcja rozmawia z rodzicami w sposób agresywny i nie ma w ogóle dialogu, jak ja mam się czuć? Chciałbym by ktoś potwierdził że mam rację a Dyrekcja niesłusznie postępuje. Czy ja się mylę?
Partner wyjeżdża do rodziny, a ja czuję zazdrość i odrzucenie – jak sobie z tym poradzić?
Mieszkam z moim partnerem dość daleko od miejsca zamieszkania jego rodziny. Mój partner kilka razy w roku wyjeżdża do swojej rodziny na tydzień lub dwa. Ja nie jadę z nim, bo nie odczuwam takiej potrzeby i wolę ten czas spędzić w inny sposób. Jestem trochę zazdrosna o te wyjazdy. Z jednej strony rozumiem jego potrzebę kontaktu z rodziną. Z drugiej czuję się trochę samotna i odrzucona gdy on jedzie. Mam niby świadomość, że jego wyjazdy wynikają z chęci kontaktu z rodziną, a nie z jakiegoś urazu względem mnie. Ale mimo tego jestem smutna i zła gdy on jedzie. Mam też czasem wrażenie, że on tam jedzie aby zrobić mi na złość. Czasem się o to kłócimy. Zastanawiam się jak rozwiązać ten problem i co mogę zrobić po swojej stronie, aby lepiej przeżywać ten czas oraz lepiej się dogadywać z partnerem w tej kwestii.
Wyrzuty sumienia po śmierci ojca: czy wcześniejsza decyzja mogła uratować życie?
W zeszły wtorek zmarł mój tata wrócił po 3 tygodniach ze szpitala był leżący i miał odleżyne czyszczona chirurgicznie lekarz proponował hospicjum odmowilismy liczyliśmy że w domu dojdzie do siebie. Prawdopodobnie doszło do infekcji dostawał antybiotyk może za późno zostal wdrożony Mam wyrzuty sumienia że gdyby został w szpitalu albo gdybyśmy wezwali pogotowie jeszcze by żył ciągle o tym myślę i analizuje
Jak odbudować związek po zerwaniu spowodowanym nadmiernym lękiem?
Witam, tydzień temu pod wpływem emocji zerwałem z dziewczyną. Ja 25 lat, ona 32 lata, byliśmy razem pół roku gdzie z początku wszystko układało się bardzo dobrze, spędzialiśmy dużo czasu razem, nie ukrywaliśmy że bardzo się chcemy, każdą kłótnie o jakieś błahostki potrafiliśmy rozwiązać ale od miesiąca było ciężej. Ona musiała pojechać do domu ze względu na swój stan zdrowia, od tego czasu zaczęła pokazywać swój unikający styl, ograniczony kontakt, niechęć do okazywania uczuć a mój lękowy styl zaczął się okazywać, ciągle się czepiałem ze była inna, że stała się bardzo chłodna i wycofana. Powiedziała żebym poszedł do psychologa bo nie potrafię zapanować nad złymi myślami co uczyniłem, dowiedziałem się jaki styl u Mnie występuje i dostałem pewne wskazówki jak sobie z tym radzić. Przez jakiś czas było nawet ok, ale przyszła chwila gdzie znowu kontakt był bardzo ograniczony nawet do 2 wiadomości przez cały dzień co sprawiało że moja głowa wyobrażała sobie najgorsze, trwało to ok. tydzień gdzie każdy kontakt to była kłotnia i na końcu moje emocje nie wytrzymały i zerwałem. Żałuję bardzo tej edycji, wiem że nie byłem sprawiedliwy wobec niej teraz gdybym mógł cofnąłbym czas, chciałbym naprawić tą relacje gdyż nie ukrywam że pierwszy raz w życiu spotkałem taką kobietę która pokazała Mi jak naprawdę wygląda miłość, potrafiłem się przed nią otworzyć jak i myśleć o przyszłości. Poszedłem po raz drugi do psychologa, zacząłem prowadzić dziennik emocji jak i rozpisałem sobie liste rzeczy które robiłem źle w związku jak i wobec niej. Próbowałem się z nią skontaktować 5 dni temu, powiedzieć że chce to naprawić, pokazać jej tą listę ale powiedziała że nie ma ochoty czytać tej listy, że jest mną zmęczona i ma dosyć kłotni, według Mnie teoretycznie nie powiedziała że już Mnie nie kocha i napawam się nadzieją że jeszcze mogę to naprawić. Moje pytanie brzmi czy jest jakaś realna szansa żeby to naprawić? Nie mam pojęcia czy powinienem do niej pisać czy jeszcze poczekać, mimo że pracuje bardzo dużo nad sobą mam wielką ochotę do niej napisać, mam ją ciagle w głowie ale nie chce też pogorszyć tej sytuacji już do końca. Pozdrawiam
Nie potrafię znaleźć pracy, a opiekuję się dziećmi. Spadła mi samoocena, czuję, że do niczego się nie nadaję.
Witam. Jestem mamą dwójki dzieci, niestety ponad pół roku temu straciłam pracę i teraz ciężko mi coś znaleźć, ponieważ nie mogę dopasować zmiany w pracy, żeby też ogarnąć dzieci. Mąż pracuje. Ja mam już dosyć tego szukania i ciągle nic. Wcześniej jakoś było ok, a teraz często zdarza mi się płakać i nic mi się nie chce. Szybko się denerwuję i krzyczę... Czasem myślę, że naprawdę jestem do niczego, bo nawet nie mogę znaleźć pracy...
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.