Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW. Mąż ma założoną niebieską kartę. Tak samo chłopak córki. Nie mam siły, planuję samobójstwo.

Treść wrażliwa
Mam męża agresywnego po alkoholu. Miał niebieską kartę, ale po czasie wszystko wróciło. Od 4 lat wzięłam do domu córkę z wnuczką i jej chłopakiem i on też wypije i zachowuje się jak cham .Mieszkanie, w które włożyłam dużo pracy, mam zrujnowane .Od lipca mam zachwiania emocjonalne. Przestałam o siebie dbać, stronię od ludzi, znajomych i rodziny. Planuje swoją śmierć. Dzisiaj kupiłam trutkę a mój mąż poszedł upić się.
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry Pani Adelo,

przede wszystkim najważniejsze jest Pani bezpieczeństwo, na które Pani zasługuje i powinna sobie pozwolić. Mąż ma niebieską kartę, jest agresywny, nadużywa alkoholu - to jest przemoc. Ośrodki Interwencji Kryzysowej w Pani okolicy są miejscem, w które może się Pani udać - Specjaliści zadbają tam o pomoc psychologiczną, socjalną i prawną dla Pani. Czy jest miejsce, np. u kogoś bliskiego, gdzie mogłaby się Pani udać na dłuższy czas, przenieść się? Jeśli ciężko jest Pani podjąć decyzję o dalszych krokach, proszę rozważyć konsultację psychologiczną (może Pani znaleźć na naszej stronie). Może też Pani zadzwonić na linię kryzysową - Niebieska Linia 800-120-002 lub na telefon kryzysowy 116 123. Proszę pamiętać, że jedyna Pani odpowiedzialność to ta za siebie - nie za męża, nie za córkę czy Jej partnera. Proszę spróbować sobie pomóc, zasługuje Pani na to.

 

Trzymam kciuki

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Małgorzata Juźwińska

Małgorzata Juźwińska

Proszę koniecznie poszukać wsparcia dla siebie w ośrodku interwencji kryzysowej w swojej okolicy. Sytuacja, o której Pani pisze, jest niezwykle trudna, zarówno dla Pani jak i córki i wnuczki. Wyobrażam sobie, że może brakować Pani sił, ale pomóc i wsparcie naprawdę są możliwe.

internet

Darmowy test na uzależnienie od internetu (Kimberly Young)

Zobacz podobne

Czuję ogromny lęk przed krzywdą. Boję się najbliższych, dźwięków, przeszłam przez traumatyczne wydarzenia. Co się dzieje?
Dzień dobry, w ostatnim czasie bardzo mocno nasilił się u mnie lęk, do takiego stopnia, że czasami odnoszę wrażenie, jakby najbliżsi mi ludzie (głównie rodzina) chcieli wyrządzić mi krzywdę. Od razu budzę się w nocy, gdy tylko usłyszę jakiś nawet najcichszy dźwięk. Często śpię z nożem w ręce, aby móc się choć drobinę uspokoić pomimo tego, że raczej nic mi nie grozi. Wszędzie doszukuję się drugiego dna i kompletnie nikomu nie ufam. Mam wrażenie, jakby obudziły się we mnie traumy przez to, że czasem jako mniejsze dziecko byłam ofiarą przemocy fizycznej oraz psychicznej ze strony najbliższych. Nie jestem jeszcze osobą pełnoletnią i zastanawiam się czy byłabym w stanie normalnie funkcjonować w przyszłości przez tak mocno nasilony lęk, z którym żyję każdego dnia i każdej nocy. A może jest to oznaka jakiejś choroby psychicznej? Występuje u mnie również wiele innych, niepokojących objawów, natomiast jest ich zbyt wiele, aby się tutaj rozpisywać.
Szukam terapii zajęciowej - Warszawa. Autyzm wysokofunkcjonujący. Obecnie doświadczam przemocy ze strony placówki.

Jestem osobą w spektrum autyzmu i mam 29 lat, od wiosny 2019 roku uczęszczam na terapię zajęciową, w której aż 6 razy została naruszona moja nietykalność cielesna: trzy razy przez uczestników a trzy razy przez instruktorów, z czego jeden raz przez panią psycholog, która cały czas straszy mnie telefonami do ojca mojego, żeby przyjechał tam, bo chcą z nim odbyć rozmowę w sprawie innej placówki, też dedykowanej osobom dla osób z zespołem Aspergera, a raz chcieli też wzywać Policję, ponieważ po namowach mojego chrzestnego chciałem nagrać, w jaki sposób trenerka od sportu znęca się nad innymi, by pokazać w domu, co się tam odprawia. 

Co mogę zrobić w takiej sytuacji, bo szukam pomocy wszędzie, gdzie się tylko da? Rozmowy z ojcem swoim, żeby zrobił tam porządek, nie pomagają, a bardzo chciałbym, aby ktoś mi podpowiedział, co mógłbym zrobić i bronię się przed pobytem w szpitalu psychiatrycznym, bo mnie w tej placówce też tym straszą, jak i więzieniem i mówią, że żadna dziewczyna mnie nie będzie chciała, a w domu też nie jest kolorowo, bo dziadek mój wydzwania w różne miejsca i namawiał mnie też do samobójstwa i nie chcę się leczyć psychiatrycznie. 

Proszę o pomoc i szukam też terapii grupowej na terenie Warszawy dla osób z zespołem Aspergera a w szpitalu psychiatrycznym byłem w Instytucie Psychiatrii i Neurologii też w Warszawie. 

Proszę o pomoc (informacja od platformy - prosimy o kontakt z nami przez kontakt@twojpsycholog.pl, przekażemy dane kontaktowe). 

Szukam też innego psychiatry też na terenie Warszawy, który zgodzi się mnie prowadzić, bo lekarz z Rawy Mazowieckiej po krytyce instruktorów z tej terapii zajęciowej chce odmówić leczenia mnie dalszego. Proszę o pomoc.

Jak poradzić sobie z przemocą i emocjonalnym dystansem w burzliwym związku?
Dzień dobry. Szczerze nawet nie wiem jak zacząć, bo czuję wstyd, niepewność i żal. Od 3 lat jestem w dość burzliwym związku z osobą niedostępną emocjonalnie. Sama choruję na liczne choroby psychiczne i zaburzenia. Jestem po wielu traumach i zaniedbaniach. Partner również nie miał kolorowego choćby dzieciństwa. Przeżył samobójstwo ojca uzależnionego od alkoholu. Na początku między nami była ogromna chemia, zaangażowanie, poważne deklaracje. Było dużo bliskości i namiętności. Pierwszy poważny kryzys nastąpił kiedy przyszła do mnie bardzo głęboka depresja. Mimo informacji o moich trudnościach i najgorszych stanach wymagających szpitali, elektrowstrząsów i lat walki o życie, partner przeżył rozczarowanie i zwątpienie w przyszłość relacji. Kiedy byłam w szpitalu zaczął się oddalać. Niestety wyczuwam wszystkie najdrobniejsze zmiany. Ton głosu, brak szczerości. Mimo ukrytych wątpliwości zamieszkał ze mną. Rozczarował się i zaczęła się przemoc. Najpierw psychiczna wraz z odpychaniem mojej osoby. Złością na mnie i krytykowaniem mnie za to, że nie potrafiłam na ten moment podołać obowiązkom a moje ciało zaczęło się zmieniać przez zajadanie emocji. Robiłam wszystko by się zmienić, ale moje próby upadały tak samo jak moje poczucie własnej wartości. Stałam się w pewnym momencie całkowicie zależna. Z czasem zaczęłam też przejmować odcinanie się emocjonalne. Niestety potem doszła przemoc fizyczna. Ja to rozpoczęłam. Kiedy błagałam by przestał mnie ranić mówiąc okropne rzeczy, on kontynuował a ja bez kontroli nad sobą wymierzyłam cios. Potem on zaczął mnie bić. Awantury były ogromne i prawie za każdym razem oberwałam. Czasami lekki wstrząs mózgu, czasami siniak pod okiem. Postanowiliśmy zawalczyć. Zmiana otoczenia, praca nad naszymi impulsami. Zaczęliśmy się dobrze dogadywać. Jednak bliskość fizyczna nie wraca. On nie widzi we mnie kobiety. Bardzo pragnę odrobiny namiętności i zaangażowania. Ciągle zadręczam się. On utrzymuje, że kocha mnie i nie chce odejść. Nie wiem co zrobić.
Czy mój partner mnie zdradza? Jak radzić sobie z podejrzeniami w związku

Cześć, potrzebuję się wygadać i zapytać o zdanie. Jestem w związku od 8 lat. Mój partner twierdzi, że przechodzi kryzys, ale od dłuższego czasu spotyka się z dziewczyną, z którą współpracuje. Spędzają razem dużo czasu, a ja odkryłam, że ma jej zdjęcia na swoim dysku – także intymne. Doszło do tego, że znalazłam u niego jej leki i książki, które jej zamawia, a jego samego praktycznie nie ma w domu całymi dniami. Kiedy pytam, co się dzieje, słyszę, że to przeze mnie – bo „nie dawałam mu wsparcia i atencji”. Mówi też, że mam problem, bo wszystkiego się boję, że nawet mebli nie kupiliśmy razem na pół, bo się bałam. Wmawia mi, że jestem nienormalna. Zapomniałam wspomnieć, że przez cały nasz związek on praktycznie nie rozstaje się z telefonem, ciągle szuka atencji u innych kobiet – polubienia, nowe koleżanki, nowe kontakty, Instagram. Ja już nie wiem, jak mam się czuć. Czy naprawdę to ze mną jest coś nie tak? Czy jestem nienormalna, że boję się, że się nie odnajdę sama i że ciągle próbuję to wszystko ratować?

Trudności z opanowaniem złości i agresywne myśli w wieku dojrzewania
Witam, Zaczęłam zastanawiać się nad moją trudnością z opanowaniem złości do tego stopnia, że czasem krzywdziłam moich przyjaciół fizycznie. Mam tak od dziecka. Ciągłe wychuchy złości a czasem nawet (lekkiej?) agresji. Zdarzały się sytuacje gdzie wybuchałam i nieraz wykręcałam ręce moim przyjaciołom lub robiłam coś aby sprawić im ból fizyczny, ale nie wychodziło to za obczszar sytuacji, którą opisałam. Nie biłam nikogo. Raz zdarzyła się sytuacja gdzie uderzyłam z pięści mojego znajomego z plecy, nawet nie pamiętam z jakiego powodu, ale od tamtego momentu nigdy już tego nie zrobiłam. Zdarzyło mi się 2 razy podnieść nóż na moją mamę ale nic jej nie zrobiłam. Potrafiłam wybuchnąć tak, że czasami mówiłam bardzo złe rzeczy, źle komuś życzyłam. Teraz tą agresję opanowałam i potrafię to jako tako kontrolować. Ale niekontrolowana złość jest ze mną nadal. Podczas kiedy czuję w sobie złość mam myśli aby zrobić osobie wielką krzywdę. Te myśli są szczegółowe, np. w jaki sposób kogoś bym skrzywdziła, w jakim miejscu bym to zrobiła. Te myśli są bardzo agresywne. Jako dziewczyna w wieku 10 do 15 lat chodziłam do pani psycholog. Mówiła mi to, że jest to okres dojrzewania. Ale ja nie brałam tego do siebie, irytowalam się za każdym razem, gdy mi to mówiła bo nigdy nie twierdziłam, że to jest okres dojrzewania i że ma się takie myśli i zachowania przez te lata. Teraz mam 18 lat, nadal dojrzewam, ale nadal uważam, że moja była psycholog myliła się co do tego.
zakupoholizm

Zakupoholizm – objawy, przyczyny i sposoby leczenia

Zakupoholizm to uzależnienie behawioralne o destrukcyjnym wpływie na życie osobiste i finanse. Charakteryzuje się kompulsywną potrzebą robienia zakupów pomimo negatywnych konsekwencji. Poznaj jego objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia.