
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Nie czuję w mężu...
Nie czuję w mężu wsparcia, zaradności. Płacę sama za budowę domu, sama się tym zajmuję. Nie wiem, co mam robić, chcę iść do przodu.
Agnieszka Wloka
Droga Pani
wydaje mi się, że dopóki Pani nie pokocha swojego męża, to nic się nie zmieni…
Nie wiem, jak nawiązuje i utrzymuje Pani inne relacje i jakie relacje z ludźmi Pani sobie ceni, ale w tej małżeńskiej nie ma dwustronności - czyli generalnie ma nie ma relacji. Dla mnie podstawowym pytaniem jest to: po co był ślub i dlaczego wybrała Pani tę osobę na swojego męża? To jest wolny człowiek z określonym charakterem, historią życia, sposobem życia, schematami, ma określone wady i zalety, uzależnienia, głupsze i mądrzejsze przyzwyczajenia… - jest dorosły i taki był, gdy się poznawaliście Cię. Mam wrażenie, że Pani wyszła za mąż za “wizję swojego męża” i do dziś ma Pani nadzieję, że zrealizuje Pani te wizję - ale to się na pewno nie uda. Przypuszczam, że Pani też nie chciałaby, żeby ktoś nagle wytłuścił Pani wady i zaprojektował, jak je zmieni i jak Pani będzie…podobnie mąż. Dlatego podejrzewam, że on też jakoś na swój sposób reaguje na Pani komunikaty i wymagania -jedni uciekają, drudzy się kłócą, trzeci idą w przemoc, a inni w alkohol, jeszcze inni się poddają… - relacji nie ma nadal.
Oboje jesteście dorośli i zdecydowaliście się budować rodzinę - Pani i on - i nikt więcej, pytanie czy jesteście na to gotowi? Czy to co Was łączyło jeszcze się tli? Czy widzicie sens, żeby rozpracować to, co nie funkcjonuje na rzecz tego, co w sobie nawzajem cenicie?
Warto, żeby Pani zastanowiła się nad tymi kwestiami i nad tym czy w sobie widzi Pani też możliwość zmiany - realizowania wspólnych celów, przegadała z mężem.
Psycholog, Agnieszka

Zobacz podobne
Dzień dobry. Mam problem związany z rozstaniem, które było już ponad rok temu, od tego czasu nie mogę zapomnieć o swojej byłej partnerce, pragnę zaznaczyć, ze to ja ją zostawiłem. Byłem ze swoją partnerką 7 lat, z biegiem czasu nie układało nam się najlepiej, pojawiały się kłótnie, wyzwiska, olewanie potrzeb drugiej osoby, przebywanie coraz mniej czasu razem. Po tych wszystkich wydarzeniach stwierdziłem, ze to nie ma dalej sensu, pomyślałem sobie, ze to chyba nie jest ta kobieta i to nie jest odpowiedni związek i postanowiłem ją zostawić (nie pierwszy raz), lecz szybko zrozumiałem, że ją kocham nadal i chciałem do niej wrócić ponownie, starałem się zrobić wszystko by móc ją odzyskać. Podczas ostatniego roku ona dawała mi nie raz nadzieje na powrót, spotykała się ze mną, pisaliśmy razem a na końcu skończyło się tak, że wyładowała w innym związku.
Po tych wszystkich przejściach postanowiłem się odciąć od niej i tak zrobiłem, lecz ona znów po kilku miesiącach odezwała się do mnie z przeprosinami za to, co zrobiła i mówiła, że chce naprawić wszystko. Postanowiłem, że spróbujemy na nowo, ponieważ ją kocham nadal, spotkaliśmy się parę razy, ja nalegałem bardziej na spotkania niż ona, ona nie miała takich potrzeb na spotkania gdzie to ona tak naprawdę wyszła z inicjatywa naprawy. Aż w końcu przyszedł moment, w którym powiedziałem jej, że podczas gdy nie byliśmy razem, to ja wylądowałem z inną w łóżku, ona przez to, co się dowiedziała, powiedziała mi ze mnie nienawidzi, nie chce mnie znać, nie chce mieć ze mną żadnego kontaktu, pragnę zaznaczyć jeszcze ze, ona również poszła z innym do łóżka, ale ja postanowiłem to przeboleć ze względu na miłość, jaką ją darzę. Dzisiaj dowiedziałem się, że znów jest z kimś w związku, zabolało mnie to bardzo, aż serce zaczęło kłóć. Napisałem jej tylko, że cieszę się ze układa swoje życie na nowo, że życzę jej szczęścia i miłości, lecz ona i tak nie odpowiedziała nic na moją wiadomość. To straszne co przechodzę, ponieważ nie mogę podnieść się z łóżka, ciągle myślę o niej nawet jak zajmę się jakąś pracą bądź zajęciami. Ja wiem, że byłem nieodpowiedzialny i niedojrzały w tej relacji, dlatego chciałem to wszystko naprawić i uratować ten związek. Kocham ją nadal, nie wiem już co mam robić aby móc poradzić sobie z tym wszystkim a w dodatku jeszcze pracujemy razem. Staram nie śledzić jej w mediach społecznościowych lecz co jakiś czas to robię, stad tez dowiedziałem się ze jest w związku. Proszę powiedzcie mi co mam zrobić aby móc w końcu uleczyć się z tej miłości, co zrobić aby zapomnieć o niej, jak pójść do przodu bo różne zajęcia nie pozwalają mi zapomnieć o niej. Czy to może być obsesja ? Proszę o porady i dziękuje

