Left ArrowWstecz

Dlaczego mój partner woli oglądać porno zamiast intymności w związku?

Proszę o poradę, jestem w związku od 1.5 roku,kochamy się, bynajmniej on mi często to mówi, mamy wspólne pasję,zainteresowania,mieszkamy od 8msc razem ale mam problem z tym że odkryłam w jego tel historie stron porno , prawie codziennie je oglada, są to filmy,kamerki, czaty itd,nawet strony randkowe, dodam iż mamy seks dobry , tylko ostatnio powiedział że aż tyle nie potrzebuje seksu,ze moze żyć bez niego itd, to po co to porno? To znaczy ze woli sobie sam zrobić dobrze? Mam takie cholerne uczucie że woli porno ode mnie, że woli to niż mnie ze mną sie pokochać, że podnieca się innymi,że chyba mu nie starczam. Reszta naszych spraw jest wszystko w porządku nasza wspólna relacja,najgorsze właśnie to że robi to w ukryciu, ze boję się o tym mu powiedzieć, wiem że źle reaguje na takie tematy zaraz jest złość i wypieranie się, nie rozmawialiśmy o tym,kiedyś tylko raz wspomniałam i odrazu była reakcja oburzenia z jego strony. Co jest ze mną nie tak że woli to porno,jestem atrakcyjna kobietą lubię seks robimy wszystko, ale boli mnie to porno, dlaczego on to robi??? Niewiem tak naprawdę od kiedy to trwa,wszystko jest ukrywane,pomocy
User Forum

Gosia

3 miesiące temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Pani Gosiu, 

 

Pani uczucia są bardzo zrozumiałe, dla wielu osób odkrycie pornografii u partnera budzi ból, poczucie odrzucenia i pytanie: „czy ja nie wystarczam?”, to naturalna reakcja.Warto jednak wiedzieć, że korzystanie z pornografii najczęściej nie jest oceną atrakcyjności partnerki ani jakości seksu w związku. U wielu osób jest to raczej nawyk, sposób na szybkie rozładowanie napięcia, ciekawość czy przyzwyczajenie z czasu sprzed relacji. Czasem funkcjonuje zupełnie obok życia intymnego w parze.

Kluczową sprawą w Pani historii są dwie rzeczy:

ukrywanie tego przez partnera, brak przestrzeni na spokojną rozmowę.

Bez rozmowy Pani będzie zostawała sama z domysłami i bólem. Spróbowałabym podejść do tego nie z oskarżeniem, lecz z komunikatem o swoich uczuciach, np.:

„Nie chodzi o kontrolę, tylko o to, że kiedy odkryłam te strony, poczułam się zraniona i niepewna. Chciałabym zrozumieć, co to dla Ciebie znaczy”.

Dwie ważne refleksje dla Pani:

Czy w tej relacji jest miejsce na szczerą rozmowę o trudnych sprawach?

Czego Pani potrzebuje, żeby czuć się bezpiecznie i szanowaną w tej sferze?

Z Pani opisu nie wynika, że „coś jest z Pani nie tak”. Bardziej wygląda to na nieprzepracowany temat granic i seksualności w relacji, to da się poukładać: jeśli obie strony są gotowe o tym naprawdę rozmawiać.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

3 miesiące temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

To, co Pani opisuje, wywołuje zrozumiały ból i poczucie odrzucenia, jednak warto wiedzieć, że korzystanie z pornografii przez partnera rzadko wynika z braku atrakcyjności partnerki czy niedostatków w sferze seksualnej związku. Częściej jest to wyuczony mechanizm regulacji napięcia, stresu lub szybkiej gratyfikacji dopaminowej, który działa niezależnie od bliskości z drugą osobą. Trudność w rozmowie i reakcja obronna partnera mogą świadczyć o jego własnym poczuciu wstydu lub lęku przed oceną, co niestety blokuje szczerą komunikację. W tej sytuacji kluczowe jest zadbanie o własne granice i poczucie wartości, a w relacji – próba rozmowy o Pani uczuciach, potrzebie transparentności i tym, jak ta sytuacja wpływa na Pani poczucie bezpieczeństwa. Jeśli rozmowa w cztery oczy jest zbyt trudna ze względu na silne emocje, warto rozważyć wspólną konsultację u seksuologa lub terapeuty par, który pomoże bezpiecznie nazwać problem i wypracować wspólne zasady w związku.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

3 miesiące temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry,

To, co Pani przeżywa, jest bardzo ludzkie i zasługuje na delikatność i szacunek. Samo to, że potrafi Pani tak jasno nazwać swój ból, niepokój i jednocześnie widzieć, że „poza tym wszystko jest w porządku”, pokazuje ogromną wrażliwość, zdolność do refleksji i troskę o związek – nie każdy potrafi tak uważnie przyglądać się swoim relacjom i uczuciom. Widzę w Pani kobietę, która kocha, lubi bliskość, dba o partnera i o siebie, umie mówić o tym, co ją rani, nawet jeśli jest jej z tym bardzo ciężko. To są wielkie zasoby, które wiele mówią o Pani sile, a nie o jakiejkolwiek „wadzie”.

To, że szuka Pani słów, prosi o pomoc w uporządkowaniu tego wszystkiego, świadczy też o ogromnej dojrzałości – zamiast zamknąć się w sobie, wybiera Pani drogę zrozumienia i troski o relację. Jest w tym dużo nadziei: ma Pani w sobie czułość, uważność, zdolność do bliskości i gotowość, by o nią walczyć. To są dokładnie te jakości, na których można budować dobre i bezpieczniejsze dla Pani życie uczuciowe.

 

Z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut psycholog psychotraumatolog 

3 miesiące temu
Weronika Trojan

Weronika Trojan

Pani Gosiu, 

Odkrycie u partnera zainteresowania treściami pornograficznymi może wywołać wiele trudnych emocji, to zrozumiałe. Niepewność czy poczucie zdrady wywołuje w nas automatyczne myśli o których Pani pisze “czy ze mną coś nie tak”, “ czy jestem niewystarczająca”. 
Ważne aby porozmawiała Pani z partnerem, mimo obawy przed jego reakcją, w związkach ważna jest szczera komunikacja. Może Pani zapytać co to dla niego znaczy i zakomunikować jak się z tym Pani poczuła. Warto ustalić granice, w wielu związkach postrzeganie pornografii jest różne. Czasami pomocne będzie również umówienie wizyty z terapeutą par, który pomoże bezpiecznie porozmawiać o potrzebach, intymności i granicach. 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Trojan 

3 miesiące temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Szukam pomocy, ale nie wiem nawet, od czego zacząć. Jestem w związku, w którym coraz bardziej dziwne sytuacje
Szukam pomocy, ale nie wiem nawet, od czego zacząć. Jestem w związku, w którym coraz bardziej dziwne sytuacje i zachowania mają miejsce. Mój partner, skończone 30 lat, ale miewał sytuację, w których zachował się jak kilkulatek i to dosłownie - panika, nakręcenie, wybuchowość w sytuacjach, które dla mnie były niezrozumiałe... a dla niego dużym przeżyciem. Do tego dochodzi ogromna aspołeczność, unikania wręcz poznania nowych ludzi, zmiany, które przychodzą z trudnością, brak empatii, problem z okazywaniem uczuć i to, co przyczynia się do największych sprzeczek między nami - brak seksu. Przez cały okres trwania naszego związku nie doszło między nami do zbliżenia. Partner często powtarza, że ma bardzo niskie poczucie własnej wartości, brak wiary w siebie i w to robi. Czuje się "inny". Od zawsze. Pod każdym względem czuje się źle i nie jest w stanie wytłumaczyć dlaczego. W rodzinie brat mojego partnera ma zdiagnozowanego Aspergera i oboje się zastanawiamy czy... nie mamy my z nim do czynienia.
Czy małżeństwo przetrwa, gdy jedno z partnerów pragnie drugiego dziecka, a drugie nie chce o tym słyszeć?

Mam 33 lata. Mąż 40. Razem jesteśmy od 15 lat, w małżeństwie 7. Mamy wspólnie jedno dziecko, mąż nie chce słyszeć o drugim, natomiast ja bardzo pragnę mieć dzieciątko. 

Kiedyś rozmawialiśmy, że chciałby mieć jeszcze jedno. 

Gdyby miał też pewność, że będzie córka tym bardziej. Dziś na ten temat nie chce słyszeć. Bardzo Go kocham, ale nie potrafię się z tym pogodzić. Nie wyobrażam sobie nie tulić w ramionach kolejny raz kruszynki. Do porozumienia nie dojdzie z pewnością. Ja też nie przekonam Go na siłę. Ja natomiast chcę mieć jeszcze jedno dziecko. Czuję, że małżeństwo nie ma szansy przetrwać. 

Ja nie chcę niczego na siłę. Nie zaakceptuję męża wyboru, ale też będę nieszczęśliwa. Czy to ma szansę przetrwać? Jest sens ciągnąć małżeństwo bez szczęścia drugiej osoby?

Tajemnica, która mnie niszczy

Od 19 lat mam tajemnicę, która mnie zabija. Wiem, że jak się wyda znienawidzą mnie rodzina dzieci. Obecny partner mnie zostawi. Czuję, że wariuje powoli. Od dawna leczę się na nerwice lęki ataki paniki. Teraz mam natłok myśli, co to będzie jak się wyda co mam robić. Błagam pomóżcie, bo czuję że umieram w środku

Dlaczego tak trudno stawia się granice osobiste?

Dlaczego tak ciężko jest postawić granice? Dlaczego wracam do kontaktu z osobami, które mnie kiedyś zraniły? Dlaczego nawet jak się uśmiecham to w środku czuję pustkę?

Jak radzić sobie z bólem po rozwodzie i brakiem wsparcia od bliskich?

Witam serdecznie, byłam szczęśliwą mężatką przez 34 lata. Proszę mi wierzyć, nasze życie było dobre, dzieci, wnuki to były nasze priorytety. Byliśmy przykładem dla wielu osób. Nagle mąż oznajmił mi, że nie czuje się szczęśliwy i chce odejść. Świat mi się zawalił i mimo że jesteśmy trzy lata po rozwodzie, zawalony jest dalej. Było bardzo ciężko, ale mamy, że sobą w miarę dobry kontakt. Pozwoliłam mu odejść, chociaż zanim to się stało, wymęczył mnie bardzo przez rok odchodzenia. Myślę, że się bał tej decyzji i cały czas mnie trzymał w zanadrzu. Domyśliłam się, że prawda jest bardzo prosta. Miał romans w pracy (w naszej firmie) i miałam rację, obecnie ta kobieta mieszka w moim domu, śpi w moim łóżku itd. Jak to często bywa w tej sytuacji, traci się też inne rzeczy. Dla wielu osób stałam się przezroczysta, ponieważ byliśmy bardzo zamożni, po rozwodzie mój status materialny bardzo się zmienił. Zostali tylko Ci szczerzy, prawdziwi przyjaciele i to jest jedyny plus tej tragedii. Mamy dzieci już dorosłe 30+, i tu mam problem. Proszę mi wierzyć, że ja przeżyłam prawdziwy dramat, to wszystko widziały moje dzieci. Dzieci mają dobry kontakt z mężem i jego partnerką. I to jest dla mnie ok. Jednak moja córka bardzo i na wyrost zaakceptowała tą sytuację. Nie ma w niej empatii, współczucia i zrozumienia dla moich uczuć. To cholernie boli. Nie mogę źle mówić o partnerce męża, nie mogę cierpieć, jej syn ma mówić do nowej partnerki babciu itd. Nowa kobieta niestety nie ma klasy i komentuje, że nie powinnam dostać pieniędzy w rozliczeniu od męża, bo to on zarabiał, że uratowała mój dom, bo jak ja w nim mieszkałam, to był syf itd. Cierpię w ciszy, bo co mam zrobić. Teraz ex bierze ślub i moja córka ma być świadkową i tego już nie dam rady znieść, jak ona może być świadkiem ich miłości i szczęścia, kiedy wie, z jaką premedytacją wysadzili mnie z mojego życia, jaka krzywda się za tym kryje. Jestem jej matką i znowu czuje się zdradzona. Ona nie chce ze mną o tym rozmawiać. Poważnie zastanawiam się nad zerwaniem z nią kontaktów. Kocham ją bardzo, ale tak nie może być. Jestem upokorzona, oszukana i brak minimum lojalności od corki bardzo mnie boli. Przecież może iść na ślub, nie musi być od razu świadkową. I zastanawiam, się czy mam moralne prawo porozmawiać z byłym o sprawach majątkowych, przecież to co on ma, wypracowaliśmy przez 34 lata bycia razem. Nie wyobrażam sobie, żeby to trafiło w ręce obcej osoby, a nie naszych dzieci.

komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.