Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mąż na portalach randkowych - jak poradzić sobie z odkryciem i konfrontacją?

Od lipca ubiegłego roku odkryłam że mój mąż z którym jestem 13 lat po ślubie ma konta na różnych portalach randkowych miał zamieszczone ogłoszenie typu pan szuka pani do spotkań przegląda różne strony z filmami erotycznymi przeszukuje strony gdzie są zamieszane do danej lokalizacji ogłoszenia typu dyskretne spotkania on nie wie że ja wiem i odkryłam to wszystko od tamtego czasu duszę to w sobie udając że wszystko jest ok teraz jest w delegacji ale przed wyjazdem odkryłam że wyszukiwał ogłoszenia bez zobowiązań spotkania na daną miejscowość co będzie na delegacji nie wiem czy doszło do jakiego kolwiek spotkania itp bo nie jestem wstanie tego sprawdzić. Jak mam rozmawiać co mam zrobić nie mam sił już trzymać tego w sobie w środku rozpadał się na miliony kawałków ale z zewnątrz widać jak byłoby wszystko ok nie chce żeby miał pretensje do mnie o to że bez jego wiedzy grzebie mu w telefonie ale jak bym tego nie zrobiła do dzisiaj bym pewnie o tym nie wiedziała. Naprawdę potrzebuje pomocy porady jak się za to dobrze zabrać
Karolina Jatczak

Karolina Jatczak

Witam,

 

Spadło na Panią bardzo dużo; dowiedziała się Pani, że mąż korzysta z różnych portali randkowych, możliwe że doszło do zdrady. 

 

Jeśli ma Pani te wiedzę od lipca, i mąż wie, że Pani wie, może być tak, że przyjął Pani milczenie jako cichą akceptację. Z tego co Pani opisuje wybrzmiewa jednak, że nie jest to dla Pani okej. Jest to również zrozumiałe, że mogła Pani nie wiedzieć jak się zachować w danej sytuacji.

 

Jakie są Pani potrzeby w tej sytuacji? Czy dane zachowanie jest akceptowalne? 

 

Jeśli nie, może być niezbędna szczera rozmowa, “otwarcie” danego tematu. Może być to bardzo trudne. Nawet jeśli mąż miały problem, że sprawdziła Pani jego telefon, nie zmienia to go z odpowiedzialności za swoje zachowanie i podkreśla tylko jego nieszczerość. Na szali jest jednak Pani szczęście oraz spokój i to, jak chce, żeby wyglądała Pani relacja.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Jatczak


 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Wyobrażam sobie jakie to ogromnie obciążające nosić w sobie taką wiedzę i jednocześnie udawać, że wszystko jest w porządku. Rozpad w środku przy „normalności” na zewnątrz to bardzo częsta reakcja: psychika próbuje utrzymać stabilność, kiedy zaufanie zostało naruszone.Już samo odkrycie takich działań partnera uderza w poczucie bezpieczeństwa w relacji. Pojawia się lęk, chaos, często też pytania o własną wartość., do tego dochodzi napięcie związane z tajemnicą i samotnym dźwiganiem tego wszystkiego. Jeśli chodzi o rozmowę ważne jest, żeby była spokojna ale konkretna i oparta na faktach. Nie trzeba wchodzić w tłumaczenie, jak doszło do odkrycia. Bardziej ważne jest nazwanie tego, co Pani wie i co Pani czuje, np.: „Wiem, że korzystasz z portali randkowych i szukasz kontaktów, to mną bardzo wstrząsnęło i potrzebuję o tym porozmawiać.” W takiej rozmowie warto skupić się na trzech rzeczach: fakty (co zostało odkryte), uczucia (ból, lęk, złość, zagubienie), granice i potrzeby (np. szczerość, wyjaśnienie, decyzja co dalej). Naturalne jest, że pojawia się obawa przed jego reakcją :  złością, odwróceniem sytuacji czy zarzutem o „sprawdzanie”. Czasem osoby konfrontowane próbują przenieść ciężar na drugą stronę. Warto wtedy wracać do sedna: to jego zachowania naruszają relację a nie to, że Pani to odkryła.

To też moment, żeby zadać sobie ważne pytania:
czy w tej relacji są dla Pani zachowane granice? czego Pani potrzebuje, żeby móc w niej być dalej? co jest dla Pani nieprzekraczalne? Nie musi Pani podejmować decyzji od razu, natomiast nie warto moim zdaniem zostawać z tym samej: rozmowa (z nim, ale też np. z terapeutą) może pomóc poukładać to, co teraz jest bardzo rozbite.

Jedno ważne zdanie: to, że Pani sprawdziła telefon, nie jest źródłem problemu: dla mnie to raczej sygnał, że coś w relacji już wcześniej budziło niepokój. Ma Pani prawo do prawdy, do szacunku i do jasności w związku

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Kinga Osmulska

Kinga Osmulska

Dzień dobry,

to, co Pani przeżywa, jest bardzo obciążające – szczególnie że od dłuższego czasu nosi Pani to sama w sobie. Nic dziwnego, że pojawia się napięcie, ból i poczucie, jakby „wszystko się w środku rozpadało”.

Z Pani słów widać, że najtrudniejsze jest nie tylko to, co Pani odkryła, ale też to, że musi Pani z tym być sama i udawać, że wszystko jest w porządku.

To, że chce Pani o tym porozmawiać, jest naturalne – szczególnie przy tak ważnych dla relacji sprawach. Jednocześnie widać lęk przed jego reakcją i konsekwencjami tej rozmowy.

Może być pomocne zatrzymanie się najpierw przy sobie – przy tym, co Pani czuje i co jest dla Pani w tej sytuacji najtrudniejsze, zanim pojawi się rozmowa.

To, że nie ma Pani już siły tego dźwigać, jest ważnym sygnałem.

Pozdrawiam ,

Kinga Osmulska 

Psycholog, Psychoterapeutka


 

Piotr Włodarczyk

Piotr Włodarczyk

Dzień dobry. To, co Pani odkryła, jest bardzo bolesne i ma Pani prawo czuć się rozbita – nie musi Pani tego dalej dusić w sobie. Proszę zaplanować rozmowe spokojnie i konkretnie: powiedzieć , co Pani widziała i jak się z tym czuje, bez oskarżeń, ale jasno stawiając granice. Proszę nie skupiać się na tym, że sprawdzała Pani telefon, tylko na tym, co to dla Pani znaczy i czego teraz potrzebuje tzn. szczerości, wyjaśnień, decyzji. Niech Pani da mu przestrzeń na odpowiedź, ale jednocześnie określi, co jest dla Pani nie do zaakceptowania w związku. Pozdrawiam 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Nosi Pani w sobie od wielu miesięcy i jak bardzo wyczerpujące jest to codzienne udawanie, że wszystko jest w porządku, podczas gdy w środku rozpada się Pani na kawałki. To, co Pani przeżywa, to stan osamotnienia i traumy relacyjnej, dlatego chciałabym, aby przede wszystkim usłyszała Pani, że ma Pani pełne prawo do wszystkich swoich emocji, a Pani reakcja na odkrycie tajemnic męża jest całkowicie zrozumiała.

Rozumiem Pani lęk przed tym, że mąż może mieć pretensje o sprawdzenie telefonu, ale proszę pamiętać, że w zdrowym związku trwającym 13 lat fundamentem jest zaufanie i szczerość, a to, co Pani znalazła, jest ich drastycznym naruszeniem. Często w takich sytuacjach osoba, która zawiodła, próbuje odwrócić uwagę od sedna sprawy, robiąc z czytania wiadomości główny problem, jednak to nie Pani ciekawość jest tu źródłem kryzysu, lecz działania, które zostały przed Panią ukryte. Nie musi Pani czuć się winna za to, że szukała Pani prawdy w sytuacji, gdy intuicja podpowiadała, że coś jest nie tak.

Zanim zdecyduje się Pani na rozmowę, proszę dać sobie czas na odzyskanie choć odrobiny wewnętrznej siły i nie zmuszać się do bycia dzielną za wszelką cenę. Kiedy mąż wróci z delegacji, warto postawić na szczerość i zamiast pytać o domysły, powiedzieć wprost o swoich uczuciach i faktach, które Pani zna, ponieważ to, co Pani już odkryła, jest wystarczającym powodem do postawienia granic. Proszę nie zostawać z tym bólem sama, ponieważ długotrwałe duszenie w sobie tak silnych emocji jest niszczące dla zdrowia. 

Zasługuje Pani na życie w prawdzie i poczuciu bezpieczeństwa, a rozmowa z terapeutą mogłaby pomóc Pani przygotować się do tej konfrontacji w sposób, który ochroni Panią przed dalszym zranieniem.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Jadwiga Kolebuk

Jadwiga Kolebuk

To, co Pani przeżywa, jest bardzo trudne i obciążające emocjonalnie. Długotrwałe tłumienie emocji zazwyczaj jeszcze bardziej nasila napięcie, dlatego ważne jest, aby nie zostawać z tym samej. Rozmowa z mężem może być krokiem w stronę uporządkowania tej sytuacji, ale warto się do niej przygotować . Trudności w relacjach często wiążą się z naszymi wcześniejszymi doświadczeniami oraz sposobem, w jaki interpretujemy zachowania innych osób. Warto przyjrzeć się swoim reakcjom, emocjom i temu, jakie potrzeby stoją za tym, co przeżywamy. Praca nad komunikacją i stawianiem granic może znacząco poprawić jakość relacji. Jeśli czujesz, że to powtarzający się problem, rozmowa z psychologiem może pomóc uporządkować te obszary.


 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

Dziękuję za wiadomość. 
To, co Pani przeżywa, jest z pewnością trudne i obciążające emocjonalnie – zdrada zaufania, poczucie osamotnienia i trzymanie wszystkiego w sobie to bardzo ciężki ciężar. To normalne, że czuje Pani złość, smutek, zagubienie i rozpada się Pani „na miliony kawałków”.

 

Najważniejsze teraz to zadbać o siebie i swoje emocje – nie powinna Pani nosić tego samej w sobie bez wsparcia. Pomocne będzie:

*znalezienie osoby zaufanej lub psychologa, z którym można bezpiecznie porozmawiać i przepracować emocje;
*przygotowanie się do rozmowy z mężem w spokojnym momencie – warto zastanowić się, co Pani chce osiągnąć, *jakie granice chce postawić i co jest dla Pani nieakceptowalne;
*pamiętanie, że Pani emocje są ważne i mają prawo być wyrażone, nawet jeśli są trudne.

 

Nie musi Pani decydować od razu o tym, co będzie dalej w związku – najpierw ważne jest uporządkowanie swoich uczuć i znalezienie wsparcia. W takiej sytuacji pomoc psychologa lub terapeuty par naprawdę może przynieść ulgę i pomóc w podjęciu kolejnych kroków.

 

Życzę wszystkiego dobrego. 

Składanowska Daria 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

Skoro zdecydowała się Pani sprawdzić telefon, to chyba oznaka, że czegoś się Pani spodziewała. Pewnie nie tego, co Pani odkryła, ale mleko się wylało. Szanowna Pani. Po pierwsze natychmiast wizyta u psychologa, aby wyregulować emocje, a nastrój jest adekwatny do sytuacji. Udawanie przed mężem, że nic Pani nie wie zabiera energię i jest to brnięcie w ślepy zaułek. Jak długo tak pani chce funkcjonować? To, ze mąż odwiedza strony erotyczne to nie koniec świata gdyż mężczyźni tak mają i nie traktują tego jako element zdrady.  Jednak bywanie na stronach, na których ludzie się ogłaszają celem spotkań towarzyskich to już coś innego. Tak czy inaczej będzie potrzeba konfrontacja aby przerwać ten łańcuch. 

Zobacz podobne

Czy brak zainteresowania ludźmi może wynikać z depresji?
Czy brak zainteresowania ludźmi może wynikać z depresji? Od dłuższego czasu czuję brak zainteresowania ludźmi, jest mi obojętne czy ktoś jest w moim życiu czy go nie ma. Mam chłopaka i nie wiem co do niego czuje i czy w ogóle coś czuje, tak jakby jest mi obojętny. Wiem ze to nie chodzi konkretnie o niego bo ktokolwiek by to nie był byłoby to samo. Zanim wystąpiły u mnie objawy depresji łatwo się zakochiwalam i potrafiłam to zrobić a teraz mam wrażenie ze straciłam taką umiejetność i że to już się nie zmieni. Meczy mnie to pytanie od dłuższego czasu bo nie wiem czy to przez podejrzenie depresji czy coś innego i czy gdy zacznę się leczyć wszystko wroci do normy. Nie byłam jeszcze u psychiatry czy psychologa ale zamierzam pójść.
Jestem w związku od 28 lat. Poszłam sama na wesele bliskiej kuzynki. Mąż nie chciał iść bo nie
Dzień dobry potrzebuję opinii, pomocy, wsparcia osoby postronnej. Jestem w związku od 28 lat. Poszłam sama na wesele bliskiej kuzynki. Mąż nie chciał iść bo nie, a ja twierdziłam że nie wypada, że należy iść. Do ostatniej chwili liczyłam że chociaż raz zmieni zdanie ale tak się nie stało. Poszłam sama a gdy wróciłam o północy męża nie było w domu. Na drugi dzień też się nie pojawił więc na złość poszłam na 2 godziny na poprawiny. A mąż się wsciekł do tego stopnia że w poniedziałek się wyprowadził. Po moich wielu próbach rozmowy tłumaczeniach,przeprosinach za nic nie chce wrócić twierdząc że to już koniec . Tak naprawdę nie wiem co robić jest mi cholernie źle,przykro.
Trudności w związkach, labilne uczucia, jednocześnie nie pamiętam nic z przeszłości, nie pamiętam swoich zachowań czy motywów.
Dzień dobry, mam pewien problem i pytanie dlaczego tak sie dzieje, często wszystko z przeszłości zapominam, kiedyś tam miałam przyjaźń z chłopakiem i on chciał ze mną być, ale przerażało mnie to, itp wkurzał mnie przez to, mimo że go lubiłam, miałam go strasznie dość, ale jednocześnie trochę się bałam, że go zranię, że z nim nie chce być, więc zaczęłam się odsuwać no i go zostawiać, zostawiłam go z błachego powodu, mimo że próbował się komunikować blokowałam go, ale dalej patrzyłam co on tam pisze jak mogłam, itp, teraz np często go widzę i jestem w przekonaniu, że dalej o mnie myśli. Trochę żałuję tego, trochę coś go tam zaczepiałam w necie, ale skończyło się napisaniem mi, że nie daje mu spokoju i mam sie odczepić i poczułam sie dziwnie zraniona, ale wiadomo- sama go zostawiłam. No i przechodząc do problemu - to ja w ogóle nie pamiętam tej znajomości, jego, o czym w sumie codziennie gadaliśmy, o co sie kłóciliśmy i jak usłyszę od kogoś o czymś co było albo wyszukam stare konwersacje gdzieś np. screenshoty, to jestem zdziwiona naprawdę, że ja o tym nie pamiętam, że byłam aż taka niemiła i tego żałuje, tak samo z byłą dziewczyną, nie pamiętałam nic po roku rozstania i znów przekonanie o tym, że o mnie myśli itp, ale tak nie było, no i zajrzałam w konwersacje, obrażałam sie o byle co, po chwili przepraszałam, wyzywałam ją nawet nie wiem dlaczego i kontrolowałam jej całe życie, wiem w sumie, że miałam obsesję, ale jak nie pamiętam tak strasznych zdarzeń, a jak chciała przerwy czy sie odciąć to nie dawałam spokoju. Pamiętam, że były sytuacje, że chciała przerwy i ja płakałam i czułam sie okropnie, ale przesadzałam w tych wiadomościach itp, ale jeszcze najgorsze to, że teraz jestem w nowym związku z inną dziewczyną i trochę mamy za sobą i ja teraz tak raz ją kocham, raz myślę, że ją nie kocham i chce być sama, ale potem żałuje tego i myślę, że bez niej nie dam sobie rady, no i często te myśli, że jej nie kocham mówią mi, że w ogóle się nie boję jej zostawić i że ja nigdy nie byłam zlękniona przed tym i znowu to samo-> oglądam wiadomości stare sprzed półtora roku, gdzie miała dość jakichś moich odpałów, których już sama nie pamiętam, po prostu cały czas pisałam- ona kazała spadać, ale ja nie potrafiłam jej zostawić. Ciągle pisałam "tylko mnie nie zostawiaj, bo bez ciebie nie dam rady" itp , Te wiadomości przypomniały mi coś, to że zrobiłam sobie wtedy na udzie jej inicjał wycięty i było to głupie, ale po jakimś czasie tylko pamiętałam, że ta blizne mam jako, że byłam głupia i chciałam udowodnić swoją miłość, ale z jakiego powodu? Nie pamiętałam. Czemu ja sie posunęłam do samookaleczania, co ze mną nie tak, dobra boje się porzucenia, odrzucenia, ale czemu nie pamiętam po kilku miesiącach-roku o tym zbytnio i jak ja sie zachowywałam, a potem się przerażam?
Jak radzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie w związku?
Witam, jestem w sytuacji w której nie jestem pewna czy nie przesadzam. Parter w przeszłości mnie zdradził,doszło do rozstania a później powrotu. Długo się z tym wewnętrznie męczyłam, wypominałam, wspominałam czy to jemu czy w swojej głowie tamtą kobietę. Była tez zdrada przez gry i wiele przekraczania granic w naszym związku. Od roku jest dobrze, choć zdarzały się sytuacje gdzie nie byłam pewna czy nie było flirtu. Dziś zauważyłam że dodał nową znajomą na portalu społecznościowym. Zawsze pytam kim ona jest kiedy widzę nowo dodaną kobietę. Tym razem odpowiedział "nie wiem kto to","sama mnie zaprosiła","wysłała to zaproszenie z dwa miesiące temu" i rzucił telefon żebym sobie sprawdziła że nic nie ukrywa. Później obejrzał jej profil i powiedział że widzi na zdjęciu że pracuje z jej mężem i pewnie dlatego mu wysłała zaproszenie, co okazało się też nieprawdą. Czy to z powodu nadmiernej kontroli tak się zachowuje? Czy to nie jest normalne żeby po kilku przekraczających moje granice sytuacjach informować o nowych znajomych?
Mama wrażenie, że nie potrafię kompletnie rozmawiać z ludźmi. Wyłączam się, stresuję, nie jestem w stanie ciągnąć rozmowy. Mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi.
Nie dam rady poznać nowych osób, boję się do kogoś zagadać, komuś odpowiedzieć. Chcę móc z kimś porozmawiać na jakieś tematy, spędzać czas. Osoby, z którymi obecnie mam kontakt, czyli 2 według mnie, nie wiem czy dobrze odczytuję, ale mają gdzieś moją osobę, narzucam się im. W towarzystwie więcej niż 1 osoby nie umiem z nikim rozmawiać, nie wiem nawet z kim, czuję się odepchnięta, nie wiem jak się wtedy zachować, bo każdy ma swoje tematy, a ja nawet nie mam pojęcia jak uczestniczyć w rozmowie. Potrafię również mieć po pół godzinie, czasem dłuższym czasie momenty, że się wyłączam, nie dam rady słuchać, orientować się co się dzieje dookoła wokół mnie, za dużo bodźców dociera do mnie, przez co czuję się otumaniona, dodatkowo lekkie problemy ze słuchem nie pozwalają wychwycić wszystkich słów, które ktoś do mnie kieruje i proszę nawet kilkukrotnie kogoś, by powtórzył co mówił, przez co mam wrażenie, że to kogoś wyprowadza z równowagi.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!