Anastazja Zawiślak
Rozumiem, że Pani sytuacja jest bardzo trudna, a Pani czuje się pełna zmęczenia i poczucia osamotnienia.
Wychowanie dziecka, zwłaszcza tak małego, wymaga ogromnego zaangażowania, a brak wsparcia ze strony partnera jeszcze bardziej pogłębia Pani frustrację i zmęczenie. Do tego dochodzi problem alkoholu, który komplikuje relację i zwiększa dystans między Wami.
Ważne jest, by Pani najpierw zadbała o siebie – zarówno o swoje zdrowie fizyczne, jak i emocjonalne. Być może warto poprosić o wsparcie rodzinę, bliskich lub przyjaciół, żeby odciążyli Panią w opiece nad dzieckiem i dać sobie, choć chwilę wytchnienia.
Jeśli chodzi o relację z mężem, proszę spróbować porozmawiać z nim w spokojnym momencie, jasno wyrażając swoje potrzeby i uczucia. Zamiast oskarżeń, można powiedzieć, jak bardzo jest Pani zmęczona i jak potrzebuje Pani jego wsparcia.
Na przykład: „Czuję się bardzo przytłoczona i samotna. Potrzebuję, żebyś bardziej angażował się w opiekę nad naszym synkiem i wspierał mnie w codziennych obowiązkach''.
Jeśli rozmowy nie przyniosą zmiany, warto rozważyć terapię małżeńską, która może pomóc Wam zrozumieć wzorce zachowań i znaleźć rozwiązania. Problem alkoholu to również poważna sprawa – jeśli widzi Pani, że mąż ma trudności z jego ograniczeniem, warto zasugerować, by zasięgnął pomocy specjalisty.
Najważniejsze jednak jest teraz Pani i dziecka dobro.
Jeśli sytuacja się nie poprawi, a Pani będzie czuła się coraz bardziej przytłoczona, proszę nie wahać się, szukać wsparcia psychologa lub rozważyć inne kroki, które pozwolą Pani zapewnić sobie i dziecku stabilność i bezpieczeństwo.
Ma Pani prawo oczekiwać szacunku, wsparcia i współpracy w swoim związku.
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Psycholog















