
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Flirt w sanatorium:...
Flirt w sanatorium: Czy słusznie zakończyłam znajomość z flirtującym mężczyzną?
Donata
Anastazja Zawiślak
Dzień dobry Pani Donato,
Dziękuję za podzielenie się swoją historią. Widać, że ta sytuacja wzbudziła w Pani wiele emocji, co jest całkowicie naturalne, zwłaszcza gdy zaangażowanie i zachowanie drugiej osoby są niejasne lub niespójne.
Z tego, co Pani opisuje, ten pan wydaje się być osobą, która lubi wzbudzać zainteresowanie i skupiać na sobie uwagę, także poprzez flirtowanie. Dla wielu osób takie zachowanie może być przyjemne, ale jednocześnie, gdy przekracza granice, może stać się niekomfortowe. To, że poczuła się Pani rozczarowana i zdecydowała o zakończeniu tego flirtu, jest jak najbardziej zrozumiałe – postawiła Pani swoje granice, co jest bardzo ważne. To, że nie skorzystała Pani z jego zaproszenia do pokoju, również pokazuje, że była Pani świadoma swoich wartości i nie pozwoliła sobie na sytuację, która mogłaby być niezgodna z Pani przekonaniami czy oczekiwaniami. Widać, że działała Pani w zgodzie ze sobą, co jest kluczowe w każdej relacji, nawet tej chwilowej.
Jeśli czuje się Pani z tą decyzją dobrze – to była właściwa decyzja. Nawet jeśli na początku flirt wydawał się miły, w momencie, gdy zaczął budzić w Pani niekomfortowe uczucia, zakończenie go było zdrową reakcją. W relacjach, nawet tych krótkotrwałych, ważne jest, abyśmy czuli się szanowani i traktowani z uwagą.
Proszę pamiętać, że to Pani ma prawo decydować o tym, w jakich sytuacjach chce się Pani znajdować i z kim chce Pani budować relację – niezależnie od tego, co pomyśleli inni w kawiarni. Fakt, że następnego dnia wybrała Pani towarzystwo innego, kulturalnego pana, pokazuje, że potrafi Pani zadbać o swoje dobre samopoczucie i odnaleźć przyjemność w sytuacjach, które są dla Pani komfortowe.
Podsumowując: zadbała Pani o swoje granice i własny komfort, co zawsze jest dobrą decyzją. Proszę zaufać sobie – to najlepsza droga do podejmowania właściwych wyborów 😊
Pozdrawiam,
Anastazja Zawiślak
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Z Pani informacji wnioskuję, że zauroczył ją mężczyzna, który jednak przy bliższym poznaniu nie spełnił Pani oczekiwań. Oczywiście ma Pani prawo decydować o swoich wyborach, również dotyczących relacji. Jeśli zachowanie człowieka, z którym się spotykała, naruszało granice, to warto o nie zadbać. Zasobem Pani jest to, że zatroszczyła się o siebie, aby poprawić swoje samopoczucie.
Napisała Pani: ,,wszyscy Patrzyli na mnie jak na śmiecia". To raczej zniekształcenie poznawcze, nie sądzę, że wszyscy. Poza tym, skąd takie określenie. Jakie znaczenie ma to, kto i w jaki spoób na Panią patrzył? Ważne, jak Pani się ze sobą czuje. Pozdrawiam
Katarzyna Waszak


