Gizela Maria Rutkowska
Cześć.
Wiesz, pacjenci często mi mówią "pani profesor, to było po alkoholu, to przecież się nie liczy". Wytrzeźwiałeś, ale pamiętasz, co i kiedy mówiliście oboje, więc tak całkiem na alkohol zrzucić całej winy nie możesz.
Najpierw odpowiedz sobie na najważniejsze pytanie: kiedy przestaliście się szanować?
Żaden, powtórzę, żaden związek nie ma szans, jesli u jego podstaw nie ma szacunku, zaufania, przyjaźni. To, co opisujesz, jako miłość, nie jest pewnie tym uczuciem jeszcze, to nie miłość dojrzała, raczej stadium zauroczenia sobą. Dlaczego nie przeszło w kolejne stadium prawdziwej miłości, tego to ja nie wiem. To pytania na terapię, do której oboje powinniście stanąć, o ile partnerka zrozumie, że w tej sytuacji nie ma jednego winnego, że związek to relacja i że obie strony mocno muszą się przyłożyć do pracy nad nią.
Jakież mężczyzna ma ogromne możliwości, aby zażegnać kłótnię i przeprosić. Wymyśl coś, zamiast sms-ów.
Słowa partnerki, w sensie tych wymiarów przyrodzenia, to zawsze boli każdego faceta. To nie było do Ciebie, to było dlatego, że prawie każdy facet na to reaguje straszliwą przeczulicą. Co zatem zrobisz? Pokazałam Ci parę dróg. Przemyśl i zacznij za chwilkę coś realizować.
Pozdrawiam i życzę pwodzenia
Dr Gizela Maria Rutkowska
Psycholog
Terapeuta

















