Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak poradzić sobie z narzeczonym uzależnionym od alkoholu i hazardu?

Treść wrażliwa

Aleksandra

Dzień dobry. Problem dotyczy mojego narzeczonego. Znamy sie krótko, 4 miesiące, oboje jestesmy po 30tce i chcieliśmy założyć rodzinę. Do tej pory było wszystko bardzo dobrze, oboje się bardzo kochamy, to nie jest tylko zauroczenie jednak po jego wyznaniu nie wiem co robić. Powiedział mi że jest uzależniony od alkoholu I hazardu. Przegrał 40 tys. zł. Okłamywał mnie, nie mam do niego zaufania i nie wierzę mu. Nie wiem czy nadal chcę z nim być mimo że go bardzo kocham. Nie mieszkamy razem, oboje jesteśmy wierzący, więc nie miałam jak się przekonać że jest uzależniony zwłaszcza od hazardu. Natomiast alkoholu nie pił już rok - przynajmniej tak mówi ale nie umiem mu ani zaufać ani uwierzyć. Boje się że w przyszłości przegrałby nasze pieniądze czy dom. Pomyślałam nawet o tym że jeśliby poszedł na terapię i nie grał i nie pił np. 10 czy 15 lat to może się zdarzyć jakiś kryzys w naszym życiu czy też jakaś choroba moja czy np naszych dzieci jakby się pojawiły i on sobie z tym nie poradzi - np. chciałby zebrać pieniądze na leczenie i zacznie grać i pić. Oboje nie możemy liczyć na wsparcie najbliższych. Ja jestem jedynaczką a moi rodzice nie żyją. Jego mama żyje ale to starsza już Pani, która wychowała 6 dzieci sama gdyż jego ojciec nie żyje (był alkoholikiem, odebrał sobie życie). Po takiej dawce negatywnych informacji mój stan emocjonalny jest kiepski. Zupełnie nie wiem co robić. Nie stać mnie na to żeby iść prywatnie i zapytać psychologa czy psychiatrę o to co robić a na NFZ czeka się bardzo długo dlatego postanowiłam napisać do Państwa. Proszę o pomoc. Aleksandra
Pani Aleksandro, niektórzy terapeuci zgadzają się na odroczenie płatności lub mają niższe stawki dla osób z niskimi dochodami, można też szukać wsparcia poprzez fundacje, które umożliwiają pomoc terapeutyczną bądź psychologiczną. Nie sposób przecież rozwiązać dylematu poprzez jeden wpis terapeuty na forum. Na pewno w oczy rzuca się to, że wasza znajomość jest krótka, a już tak obciążona wieloma wątpliwościami i problemami. Problemy to zresztą główne, co przebija się przez Pani wypowiedź. I te, które już teraz istnieją i te, które dopiero zaistnieją potencjalnie, bo rysuje Pani zawczasu bardzo ponury obraz przyszłości. Jeśli w naszym umyśle świat jest groźny, smutny i pełen trudności, to taki w końcu staje się naprawdę, trochę jak z samospełniającą się przepowiednią. Przyjrzałbym się bliżej temu, ale do tego może być konieczna pomoc specjalisty. Pozdrawiam, Paweł Franczak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Danuta Pakosz

Danuta Pakosz

Psycholożka
21 odpowiedzi na forum
Dzień dobry Pani Aleksandro. Wygląda na to , że na razie jest Pani zszokowana prawdą o narzeczonym. Ważne jest dla Pani zaufanie w związku i przewidywalność, a problemy partnera tego nie gwarantują. Budowanie na kłamstwie początku związku też nie rokuje. Jednocześnie musi on mieć w sobie dużo pozytywnych cech, na których Pani zależy, ponieważ zdecydowała się Pani na narzeczeństwo. Warto to wszystko położyć na "szale wagi" wewnętrznych odczuć połączonych z oceną rozumową sytuacji i zapytać siebie czy jest Pani w stanie czekać (wskazany dla narzeczonego byłby na razie "ślub" z terapią uzależnień) i czy są jakieś twarde dowody, mówiące o tym że od teraz wszystko się zmieni. Na razie ważne też byłoby dla Pani budowanie sieci wsparcia. Warto też skorzystać z psychoterapii w zakresie, w którym to jest finansowo możliwe (regularne sesje raz na 2 tygodnie, a nawet raz w miesiącu dają również możliwość zmiany). Zdalne fakturowanie może być pracą dorywczą, która zasili budżet. Danuta Pakosz
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak odbudować zaufanie w związku po odkryciu uzależnienia od pornografii partnera?
jestem w juz w cztero letnim związku. na samym początku relacji dowiedziałam się, że mój partner ogląda porno - było to dla mnie zdradą i bardzo mnie zraniło, wyznaczyłam swoje granice, a on obiecał mi, że już więcej nie będzie tego oglądał. niestety wczoraj dowiedziałam się, że tak naprawdę nigdy nie przestał. po prostu uznał, że to nie ma większego znaczenia ani wpływu na niego i na nas, więc dalej to robił, codziennie wyszukując treści pornograficzne w internecie lub nawet masturbując się do „zwykłych” filmików skąpo ubranych dziewczyn w mediach społecznościowych. dowiedziałam się przypadkiem i on sam przyznał, że niedawno zorientował sie, że to uzależnienie i problem jednak nie potrafił nic z tym zrobić ani mi o tym powiedzieć. teraz gdy już znam prawdę zapewnił mnie, że zrobi wszystko co w jego mocy, żeby z tym skończyć i szuka formy pomocy u specjalisty. wiem, że to choroba i chce mu pomóc, jednak czuje do niego ogromne obrzydzenie. zachowuje się jak zwierzę, oglądając instagrama nie umie się opanować kiedy algorytm wrzuci mu na tablicę atrakcyjną kobietę. boję się , że już nigdy nie będę umiała na niego spojrzeć jak dawniej, że nie pozbędę się tego obrzydliwego obrazu człowieka, którego myślałam, że znam a jednak nie. nie wiem jak odbudować zaufanie i uczucie do niego - jakie kroki on powinien podjąć, żeby wesprzeć mnie w tej sytuacji? bardzo nie chce go tracić i kończyć naszego związku, ale ciężko mi go dotknąć choćby palcem - jak można to naprawić?
2 odpowiedzi
Dlaczego tak trudno jest się przestać samookaleczać
Dlaczego tak trudno jest się przestać samookaleczać
6 odpowiedzi
Objawy psychotyczne po odstawieniu narkotyków. Chciałabym pomóc partnerowi, ale już nie wiem czym.
Mój chłopak(nie mieszkamy razem) po wieloletnim spożywaniu alkoholu i substancji psychoaktywnych(myślę, że to była amfetamina) odstawił wszystko z dnia na dzień, nawet papierosy i zaczęły dziać się z nim dziwne rzeczy. Najpierw wpierał mi, że widzi mnie na filmach porno w internecie- nie było na nich widać twarzy, tylko sylwetki kobiet, były podobne do mojej, a kiedy mówiłam, że to absolutnie nie ja to nie spał po nocach i wyszukiwał kolejnych filmów po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to na pewno ja. Notorycznie wmawiał mi, że na pewno mam jakieś problemy z przeszłości, że może ktoś mnie szantażował lub że mam przestępcze powiązania. Były dni, że wydawało się wszystko w porządku, a kolejnego dnia potrafił wykrzykiwać mi nazwy więzień w Polsce i kompletnie nie wiedziałam o co chodzi. Zaczął mieć lęki, że ktoś go śledzi, że ma kamery w domu(choć ewidentnie nic nie było), myślał, że ma telefon na podsłuchu, więc kupiłam mu nowy. Co do nowego telefonu, który odpakował sam z folii też miał podejrzenia i nigdy go nie użył. Kontakt z nim zaczął być bardzo ciężki, czepiał się każdego słowa, rozmyślał o tym, co mówię później bardzo długo. Jak powiedziałam, że nie lubię pomidora to za jakiś czas wygadywał mi, że na pewno jest coś w tym podejrzanego. Ogólnie nawet to, że zapytałam „co u ciebie” uznawał za podejrzane i mówił, że na pewno mam w tym jakiś cel i trzymam z kimś, żeby go zniszczyć. Z czasem było coraz gorzej, bo był pewien, że widział mnie na innym osiedlu oraz pisał mi, żebym wyszła przed ten blok, a ja w tym czasie byłam z rodziną za granicą. Z dnia na dzień odsunął się od bliskich, nie chce utrzymywać kontaktu z rodziną, a każdy kto chciał mu pomóc zaczął być podejrzany. Wyłączył telefon i rzucił pracę. Wyłączył też całkowicie uczucia, bo rok temu jak prosiłam, żeby rzucił używki i to zrobił to zapewniał, że kocha. Było widać w nim radość, potrafił żartować, interesował się co u mnie. Teraz zachowuje się jakbyśmy się praktycznie nie znali i jakbym była wręcz wrogiem. Nie interesuję go kompletnie, ani ja ani nikt inny. Próbowałam pomóc, proponowałam terapię, psychologa, ale bez skutku, bo uważa, że to nie z nim jest problem. Teraz jak rozmawiam z nim tylko sporadycznie to widać jego nerwowość w rozmowie, w zachowaniu, nie usiedzi w miejscu, cały czas chodzi, rozgląda się nerwowo, mówi, że musi zmienić mieszkanie, bo tam nie wytrzyma przez ten monitoring i sąsiadów, którzy na pewno źle mu życzą i tylko czekają na jego śmierć. Tak bardzo chciałabym mu pomóc, bo w głębi serca on jest bardzo dobrym człowiekiem, ale nie widzę szansy, żeby dał radę sam z tego wyjść. Widać po nim takie zagubienie i nawet zmęczenie. Nie śpi po nocach tylko rozmyśla. Zasypia dopiero nad ranem.(O ile w ogóle śpi). Co w ogóle może mu być? Pytałam czy wrócił do nałogów to zarzeka się, że nie.
2 odpowiedzi
Jak pokonać strach przed pracą po mobbingu i znaleźć motywację?

Dzień dobry. Moja sytuacja wygląda tak, że miesiąc temu zrezygnowałam z pracy, gdzie stosowano wobec mnie mobbing - na tyle silny, że boję się podjąć nowej pracy, boję się, że będę poniżana. Mam do wyboru tylko produkcję, pracę na kasie lub w call center, bo jestem tylko po liceum, mimo, że skończyłam 30 lat, co mnie dobija. Czuję się życiową ofermą, w tym wieku już powinnam coś osiągnąć, a boję się panicznie kontaktów z ludźmi, więc żadna praca z klientami albo szukanie znajomości nie wchodzi w grę. Niby mogłabym podjąć naukę, ale żaden kierunek nie wzbudza mojego zainteresowania, szczególnie biorąc pod uwagę, że jestem humanistką - po tego typu kierunkach albo trudno dostać pracę, albo trzeba pracować z ludźmi, czego nie jestem w stanie zrobić. Poza tym nie wyobrażam sobie pracować od poniedziałku do piątku, a potem uczyć się w weekendy - moja energia życiowa jest bliska zeru, najchętniej bym spała, straciłam swoje hobby. Przez ostatnie 10 lat nadużywałam alkoholu, teraz postanowiłam go odstawić, bo, zamiast przyjemności, dawał mi tylko zjazd psychiczny. Z tym, że teraz mój nastrój też jest słaby - myślałam, że odstawienie sprawi, że poczuję się choć trochę lepiej. Jestem umówiona na terapię, ale nie wiem czy nie zrezygnuję, bo wstyd mi tam iść i rozmawiać z obcą osobą. Aktualnie mieszkam z chłopakiem w jego mieszkaniu i coraz bardziej czuję się jak intruz, pasożyt, bo nadal nie znalazłam pracy. Załatwianie spraw w urzędzie, załatwianie lekarza, chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne - to mnie przerasta, mam problem z utrzymaniem kontaktu wzrokowego, pustkę w głowie, często potem płaczę. A gdy ktoś jest dla mnie niemiły, moje poczucie wartości spada do zera i mam ochotę się schować i uciec. Co zrobić w mojej sytuacji? Dodam, że od dziecka jestem nieśmiała i od dziecka byłam za to poniżana w szkole, a potem w różnych pracach. Nie mam znajomych, nawet gdybym chciała ich mieć, to nie umiem zainicjować kontaktu, boję się, że będę oceniana i nie będę miała o czym rozmawiać.

4 odpowiedzi
Problemy z erekcja po uzaleznieniu od pornografii, stresie i stymulantach - co robic?
Mam 29 lat i problemy z erekcją odkąd pamiętam. Niestety należałem do osób uzależnionych od pornografii. Oglądałem to od 12 roku życia. Przestałem całkowicie pół roku temu. Do tego mam najprawdopodobniej adhd + historia brania stymulantów (nie biorę od 3 lat). Po kilkuletniej przerwie w związkach jestem z partnerką, już z pół roku. Wzwód miałem strasznie rzadko. Nawet kiedy ją pieściłem czy jej dogadzałem. O seksie mogłem zapomnieć. Nawet jak stanął to minutę po założeniu gumki flaczał. Nie wiem, jakiś lęk zadaniowy czy coś. Zacząłem brać 5mg tadalafilu dziennie. Widzę wyraźną poprawę, wzwód jest częściej, nawet podczas pocałunków. Na początku nawet w stanie spoczynku wydawał się być cięższy, pełniejszy. Biorę tak z 3 tydzień. Niestety wczoraj kiedy miało dojść do zbliżenia, wystarczyło że się schyliłem do szuflady po gumki. Partnerka próbowała go obudzić ustami ale totalny zgon był w kroczu. Nie potrafię do końca się wczuć w klimat i nie myśleć o tym czy stoi, co jakiś czas sprawdzać podczas pieszczot. Mega deprawujące. Myślałem nad ćwiczeniami mięśni kegla żeby trochę bardziej hydraulikę wesprzeć. Ale czuję że problem leży gdzie indziej. Może to stres. Jestem podatny na niego. Co mam robić? Próbować tylko po alkoholu? Wtedy czuje się więcej niż myśli.
7 odpowiedzi
Jak radzić sobie z uzależnieniem alkoholowym i brakiem motywacji do życia?

Problem alkoholowy i niechęć do życia. Z czego może wynikać i jak sobie pomóc?

9 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dorosła kobieta przytula swoje wewnętrzne dziecko na schodach

DDA – kim są Dorosłe Dzieci Alkoholików? Pomoc

DDA to niekliniczna nazwa trudności, które mogą znacząco wpływać na życie osoby i jej najbliższych. W tym artykule przyjrzymy się bliżej przyczynom, objawom i metodom terapii.