
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, traumy, związki i relacje
- Czuję się...
Czuję się skrzywdzona przez byłego. Ośmieszał mnie, zmieszał z błotem, okłamywał ze swojej zazdrości.
Daga
Sandra Laskowska
Cześć,
To naturalne, że czujesz się zraniona i oszukana. Pozwól sobie przeżywać te emocje, ale nie pozwól im zdominować Twojego życia. Twoje uczucia i emocje są zrozumiałe i ważne. Chcę, żebyś wiedziała, że nie jesteś sama i istnieją osoby, które są gotowe Ci pomóc.
Pamiętaj o swojej wartości: To, jak ktoś Cię traktował, nie definiuje Twojej wartości.
Zastanów się nad profesjonalną pomocą: Terapia lub konsultacja psychologiczna może pomóc Ci zrozumieć i przetworzyć Twoje doświadczenia.
Unikaj izolacji: Chociaż może być pokusą unikać ludzi, izolacja może tylko pogłębić Twoje cierpienie. Znajdź bezpieczne środowiska, które Cię zrozumieją i wesprą - rodzinę, przyjaciół. Wsparcie społeczne jest niezmiernie ważne w takich chwilach.
pozdrawiam
Sandra Laskowska
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pani opisu wynika, że ta sytuacja jest dla Pani bardzo trudna. Ma Pani prawo czuć się oszukana i skrzywdzona. Mogą pojawiać się różne emocje od smutku, złości, poprzez żal, poczucie straty, chęć zemsty. Wszystko to jest jak najbardziej normalne i nie musi się Pani obwiniać za takie myśli. Proszę jednak zastanowić się jak te wspomnienia wpływają na Pani życie teraz, czy nie jest tak, że mimo zakończonego związku nadal “mentalnie” Pani w nim jest i przeżywa powtórnie ten stres. Oczywiście dobrze jest przeżyć “żałobę” po utracie relacji, ale na dłuższą metę takie rozpamiętywanie może przynieść więcej szkody niż pożytku. Proszę spróbować poszukać wsparcia w swoim otoczeniu (rodzina, przyjaciele), jeśli mimo to będzie Pani trudno uwolnić się od wspomnień i przykrych emocji sugeruję konsultację ze specjalistą.
pozdrawiam
Ewelina Czerny
Czasem tak bywa, że osoby wchodzą w związek dla zaspokojenia chwilowych potrzeb i po ich zaspokojeniu pojawiają się inne, co niekoniecznie jest przeżywane świadomie. Moment kiedy pojawia się nadużywanie drugiej osoby, traktowanie przedmiotowe to czas, aby zwrócić uwagę jak to się dzieje, że już po pierwszej negatywnej sytuacji partner nie dostał od Pani żadnej informacji zwrotnej , nie został w tym zatrzymany? Można przypuszczać, że miał przyzwolenie na to skoro tak daleko się posunął . Kiedy pojawia się przemoc psychiczna w związku to jest to czas by się zatrzymać i sprawdzić czy nie wchodzi się w rolę ofiary z jakiegoś powodu bo to nie Pani ma się obwiniać, ale na pewno Pani powinna podjąć pracę nad tym , żeby nauczyć się sprzeciwiać, stawiać granice i nie przyzwalać na wykorzystywanie, nie tylko dawać ale i wymagać tego co sama Pani daje i oczekuje w relacji.
Powodzenia Ewelina Czerny

Zobacz podobne
Czy mam prawo czuć się źle, czy przesadzam? Wydaje mi się, że mam generalnie dobre życie. Mam kochającą rodzinę, choć nie zawsze było nam łatwo. Zdarzało się, że musiałam składać się na rachunki czy zakupy (pomimo, że byłam dzieckiem), bo brakowało nam pieniędzy, ale teraz już wyszliśmy na prostą. Moi rodzice (osobno, bo wzięli rozwód, kiedy miałam 12 lat) nie znęcali się nade mną, ale nigdy nie wspierali mnie, kiedy miałam jakiś poważny kryzys psychiczny, kiedy byłam dzieckiem (a zdarzyło mi się mieć kilka), musiałam sobie radzić sama. Dodam jeszcze, że prawie nigdy nie miałam przyjaciół, ani żadnej innej rodziny, której mogłabym się zwierzyć, albo którą mogłaby mi pomóc. Teraz jestem kobietą wchodzącą w dorosłość, która mierzy się z różnymi problemami psychicznymi (wydaje mi się, że z OCD, depresją i alkoholizmem) i nie wiem, czy mam prawo w ogóle myśleć w takich kategoriach, że mam jakiś poważny problem i powinnam choć raz w życiu poprosić o pomoc czy trochę wyolbrzymiam i próbuje zrobić z siebie ofiarę, której nic strasznego się nie przydarzyło i powinnam wziąć się w garść?

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
