Wstecz

Mieszkam z chłopakiem od roku. Mam 22 lata, mój chłopak 18. Dom należy do 3 braci.

Natalia

Dzień dobry. Mieszkam z chłopakiem od roku. Mam 22 lata, mój chłopak 18. Dom należy do 3 braci. Jego rodzice nie mieli nic przeciwko, żebym wprowadziła się do nich i szybko mnie zaakceptowali oraz polubili, jest tak do dziś. Mieszkają tutaj 3 rodziny w jednym małym domu. 3 braci + żony. Dwie rodziny mają swoje dzieci. Jedna rodzina jest w porządku, śmiejemy się, rozmawiamy, nie ma żadnych kłopotów. Natomiast ta druga rodzina robiła problemy od wielu lat, jeszcze zanim wprowadziłam się tutaj. Wiedziałam co dzieje się w domu mojego chłopaka, ale chciałam być blisko niego i nie sądziłam, że wygląda to tak źle, jak z jego opowiadań. Ta ,,zła" rodzina robi wiecznie problemy o drobnostki. Już dwa tygodnie po moim przyjechaniu zostałam obrażona przez nich bezpodstawnie, z biegiem czasu jest tylko gorzej i gorzej. Przeważnie poważniejsze kłótnie są raz na tydzień, zdarzy się częściej. Otóż brat teścia razem z jego żoną dokuczają naszej rodzinie dla zabawy, uprzykrzają życie. Od kiedy tutaj jestem, doszło do 3 szarpanin, najpierw teściowa była szarpana przez brata ojca, później mój chłopak, a wczoraj teść, który aktualnie ma problemy zdrowotne i nie może chodzić. Rodzice mojego partnera nic z tym nie robią, myśląc, że problem sam się rozwiąże. Ja z chłopakiem nie możemy wyjść z pokoju, bo żona brata wchodzi na nas i popycha na ścianę (waży 150 kg na 165 cm). Każde takie zatarcie kończy się ostrą kłótnią, nerwami. Mój partner nie czuje wsparcia w rodzicach, wzywaliśmy jego chrzestna, żeby zdziałała coś - bezskutecznie. W każdej kłótni pada tekst w stronę mojego chłopaka "to nie jest twój dom, jak kupisz sobie od ojca, to wtedy będziesz mógł się rządzić". Teściowa i teść również mają problem z "wpadaniem" na nich poprzez żonę brata. Myśli, że jest panią domu, ze wszystko jej wolno, a dom nawet nie należy do niej. Rodzice nie dzwonią na policje, za to ona już tak i wtedy to my jesteśmy najgorsi. Jeśli coś się stanie idzie na nas. Nie można zwrócić im uwagi, że robią coś źle, bo wychodzi kłótnia. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale ona nie pracuje, a jej mąż robi wszystko za nią, nawet sprząta, ona jedynie gotuje. Czy ja, jako partnerka jestem w stanie jakoś pomóc? Mogę coś zrobić? Chcę jedynie żyć spokojnie z chłopakiem, tak jak było kiedyś, teściowie również. Z drugą rodziną nie ma żadnych problemów, tylko ta jedna, potrafi przyczepić się o wszystko. Chce móc normalnie wyjść i zrobić sobie kanapki, ale nie mogę, bo dochodzi do przemocy. Nie mamy możliwości wyprowadzenia się w 4 osoby razem z rodzicami, dlatego szukam rozwiązania, nie wiem nawet do kogo zgłosić się o pomoc, czy mogę coś zrobić, czy tata mógłby... I czy potrzebuję dowodów. Najlepiej byloby gdyby oboje zniknęli z tego domu, nie sądzę, żeby policja mogła coś zdziałać w tej sprawie i czy w ogóle mogę ingerować w to. Proszę o pomoc

Sytuacja rodzinna Pani partnera oraz Wasza wspólna sytuacja mieszkaniowa wyglądają na bardzo trudne, uciążliwe i zagrażające Państwa bezpieczeństwu oraz obniżające komfort życia. Niestety nie ma Pani wpływu na to, kto mieszka w tym domu, jak układają się kontakty pomiędzy mieszkańcami oraz kto w tej sprawie zechce zająć jakie stanowisko. Jedyne, na co ma Pani wpływ to na własne decyzje/decyzje, które podejmujecie wspólnie z partnerem. Wygląda na to, że warunki w domu nie zmienią się, a jeśli Państwo chcecie w spokoju żyć, możecie podjąć przygotowania do wyprowadzki we dwoje. Natomiast w sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu życia i zdrowia, w których obawia się Pani o siebie lub innych domowników, lub gdy jest Pani świadkiem przemocy- należy każdorazowo zawiadomić Policję. Pozdrawiam 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Pomoc dla osoby z zespołem Aspergera poszukującej wsparcia terapeutycznego i prawnego w trudnej sytuacji rodzinnej

Mój ojciec, mama moja i brat mój z partnerką ojca mojego szukają terapeuty lub ośrodka dla osób z zespołem Aspergera, ponieważ terapia zajęciowa, na którą chodzę w województwie łódzkim, chce napisać do kuratorium oświaty, żebym został przeniesiony do placówki, która by się specjalizowała pomocą osobom z autyzmem. W domu matka moja dostaje ataki od dziadków swoich, którzy nam dokazują i dokuczają, tak jak partner jej, który wyżywa się na mnie o wszystko i chciałby, abym zamieszkał ze swoim ojcem w Warszawie. Tak samo dziadek mój, który wyzywa ojca mojego i jego partnerkę Izę, również straszy mnie wojskiem i wysyła pisma do prokuratury na moją rodzinę. Przed świętami Wielkanocnymi zagroziłem mu, że złożę zeznania przeciwko niemu i że chętnie zostanę przesłuchany w tej sprawie oraz w sprawie placówki, do której uczęszczam, gdzie straszą mnie telefonami do mojego ojca. Boję się, że dojdzie to do skutku.

Co mogę robić w takiej sytuacji? Bo w placówce terapii zajęciowej grożą mi szpitalem psychiatrycznym, w którym byłem ostatnim razem w 2021 roku, w IPiN w Warszawie. Proszę o pomoc w tej sprawie. Szukam oprócz terapeuty także fundacji, która by się zainteresowała tym, co się dzieje, oraz prawnika, który nieodpłatnie by mi pomógł i który by się zgodził poprowadzić moją sprawę do końca.

Moje marzenie to poznać kiedyś ludzi z podobnym zaburzeniem do mojego lub nawet dziewczynę z zespołem Aspergera lub autyzmem. Proszę o pomoc, bo nie wiem, do kogo się zwrócić w tej sprawie. 

Chciałbym dodać, że mama moja znalazła ośrodek w Warszawie, ale trzeba na niego dać kilka tysięcy złotych, a żaden terapeuta nie zgłosił się do tej pory. Psychiatra, do którego jeżdżę do Rawy Mazowieckiej, też nie jest w stanie mi pomóc, a nieraz proponował mi konsultacje psychiatryczne z powodu mojego zachowania, którego początek wziął się od naruszenia nietykalności cielesnej przez instruktora. Mimo tego, co mi zrobił, pracuje tam nadal i naraża swoim zboczonym zachowaniem innych, tak jak trenerka od sportu, która wyzywa nas na ćwiczeniach. Mówi mi, tak jak inni tam, że żadna dziewczyna nie będzie chciała kogoś takiego i grozi, że będzie nas nagrywać na każdych ćwiczeniach. Dodatkowo mówi, że smród od nas roznosi się po całej placówce.

Proszę o pomoc. Gdyby znalazł się jakiś terapeuta, który nie tylko pracuje z osobami z autyzmem, ale także ma namiary na takie placówki, które się zajmują osobami z zespołem Aspergera, to czekam na jakąkolwiek wiadomość. Marzę o tym, by ten zboczeniec, który czuje się bezkarny za to, co zrobił niewinnej osobie z Aspergerem — tak jak dziadek mój, ojciec mamy mojej i tak jak gościu, który do mnie fika i który twierdzi, że policja żadna i żaden sąd nie są w stanie mu nic udowodnić — dostali to, na co zasłużyli.

Dzwoniłem kilka razy na telefon zaufania dla osób w kryzysie emocjonalnym, próbowałem rozmawiać z kuzynem tego Adama, który mnie zaczepia, ale nic z tego nie wyszło. Co mogę zrobić w takiej sytuacji i czy mogę liczyć na jakąkolwiek pomoc w tych sprawach? Zostałem także poszarpany przez panią psycholog stamtąd, a w tej terapii zajęciowej doszło do tego, że zostałem uderzony z pięści w twarz przez uczestniczkę Sylwię, przez co ona i ja zostaliśmy zawieszeni.

Proszę o porady — każda pomoc będzie dla mnie jak lekarstwo na duszę. Marzę o tym, by dziadek mój, który wydzwania w różne miejsca, także dostał za swoje.

1 odpowiedź
Trudności w relacji z rodzicami, podejrzenie depresji i zmaganie z ADHD

Rodzice nie dają mi dojść do słowa gdy rozmawiamy, ponieważ to oni są mądrzejsi i lepsi co nie? Gdy się kłócimy, potrafią wyrzucić do śmieci moje najważniejsze rzeczy, których później nie mogę odzyskać. Chcę się im wygadać, ale nie potrafię, jest to dla mnie zbyt ciężkie. Mam przypuszczenia ciężkiej depresji przez moją psycholożke. Na dodatek całe życie z ADHD. To życie jest tak przes***e, że już miałam z 10 prób. Żadna nie zadziałała, a mama? Nadal niczego nie zauważyła. Gdy zrobię jeden MALUTKI błąd to rodzice dobrze wiedzą, że mam phoneholizm i blokują mój telefon. Już nie potrafię sobie radzić, bo rozumiecie robić kontrolę rodzicielska TRZYNASTOLATCE? Która rozumie jak działa Internet i tak dalej? Chore.

3 odpowiedzi
Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne.
Dzień dobry Mam ponad 40 lat, rodzinę. Od lat borykam się z problemem przeżywania i powracania sytuacji z mojego życia, które były czy mogłyby być niebezpieczne. Jak wytłumaczyć sobie, że np. zdarza się, że dziecko pod opieką nie zawsze jest 100% czasu idealnie pilnowane w domu, tak mi się zdarzyło. Wzięło przewód pod napięciem, choć normalnie zabezpieczony. Mogło wziąć do ust i być porażone. Na szczęście zauważyłem to w porę? Nie wiedziałem o tym przewodzie w danej chwili, jestem dość wyczulony na temat bezpieczeństwa, nie mogę tego sobie darować. Pamiętam, jakby piorun we mnie wtedy uderzył. Gdybym przewidział... Ale nie pamiętałem o tym przewodzie. Zresztą chodzi też o inne sytuacje. Długo to później przeżywam. Czasami wracają one po latach. Jak sobie z tym radzić? Bardzo dziękuję za odpowiedź, jest ona dla mnie bardzo ważna. A ostatnio tyle rzeczy zawalam, że widzę po sobie, że granica do depresji jest wręcz niemal przekroczona. Jestem osobą sentymentalną, wrażliwą, ufam ludziom z natury. Taki i poeta ze mnie. Pozdrawiam serdecznie
1 odpowiedź
Jak poradzić sobie z emocjami po narodzinach dziecka i poczuciem straty dawnego życia?
Urodziłam nie tak dawno dziecko. Na początku gdy się dowiedziałam o ciąży byłam załamana. Bałam się bo choć chciałam dzieci nie był to TEN moment. Jednak z czasem zaczęłam się cieszyć. Jednak po drodze doszła kontrola ciśnienia choć nie miałam z nim problemu i lekka cukrzyca ciążowa więc ciągle pomiary cukru i kolejne ogarniczenia. Poród sam w sobie był ciężki bo po 10 godzinach skończyło się i tak cesarskim cięciem. A potem po jednej nocy odpoczynku po zabiegu dostałam dziecko i nie wiedziałam jak sobie poradzić. Okropny ból i samotność w nocy w opiece nad nim. W dzień mąż się zajmował dzieckiem jednak w nocy nie mógł być i zostawałam sama. Byłam tym strasznie przerażona, płakałam z nerwów, nie mogłam spać. Nie czułam kompletnie radości, choć byłam i jestem wdzięczna że jest zdrowe. Każda doba w szpitalu mnie dobijała a musiałam nawet jedną dłużej zostać. Po powrocie do domu nie poczułam żadnego instynktu macierzyńskiego. Każdy mi tylko mówił jak mam się cieszyć, że w końcu moje życie nabrało sensu, że już nie ma co pamiętać o bólu bo jest dziecko, i nie patrzeć na nic. A do mnie zaczęło docierać ile rzeczy z dawnego życia mnie omija. Razem z mężem mieliśmy super życie we dwoje. Miałam pasję ogrodnictwa która teraz poszła w odstawkę, nasze wspólne wyjazdy nie istnieją, o odpoczynku nie wspomnę. Czuję żal i wielką stratę i gdy mam zostać z dzieckiem sama to dosłownie płacze z nerwów. Boję się że znów nie będzie kiedy zrobić cokolwiek czy odpocząć czy nawet zjeść. Kocham je ale nie potrafię tego okazać i się cieszyć. Staram się ale oczekiwania i słowa innych nie pomagają się odnaleźć choć próbuję nie brać tego pod uwagę. Każdy ciężki dzień z nim mnie zniechęca do opieki. Jak sobie poradzić z tymi emocjami i zacząć jakoś się odnajdywać
12 odpowiedzi
Agresja, klamstwa, wahania nastroju i dziwne zachowania zony - z czym mierzy sie malzenstwo i jak chronic corke?
Witam proszę o informację z czym się mierzę jeszcze w małżeństwie. Z żoną jesteśmy od kilkunastu lat i zawsze było źle. Kilka faktów i zachowań proszę o interpretację z czym się mierzę: - żonę poznałem po rozstaniu z byłym partnerem ale później to jest już bardzo dużo kłamstw. Żona wymyśliła sobie że jest np dziewicą (które chciała dowieść do ślubu co też się stało), kilka lat po ślubie wyszło że trochę naciągnęła prawdę generalnie nic co powiedziała o sobie nie było prawdą nawet studia, które skonczyła, gdy kłamstwa wychodziły na wierzch reagowała agresją, - zarówno w okresie narzeczeństwa jak i w małżeństwie żona miała sytuację że robiła cos czego później nie pamiętała np. biegła przed siebie, później się zatrzymywała nie wiedząc dlaczego to zrobiła, dzwoniła że nie chce mnie znać za chwilę nie wiedziała dlaczego to zrobiła, była w stanie uderzyć mnie bez przyczyny - często zamyka się i płacze cały dzień lub wieczór (twierdzi że ładuje akumulatory), nie wiadomo też dlaczego - sinusoida nastroju raz płacz następnie śmiech, - męczy ja towarzystwo często się wyłącza, nie rozumie co inne osoby mówią. Jeżeli ktoś opowiada o jakieś tragedi np. śmierć kilku osób ona zapamięta tylko to że ktoś pomylił np markę samochodu, który uczestniczył w kolizji - nienawidzi mojej i swojej rodziny nie ma dobrych osób, - słucha/ogląda podcasty i filmiki w internecie twierdzi że ten ktoś z nią rozmawia i mówi co ma robić (np. karze jej chodzić z różańcem wokół mnie) - twierdzi że snią jej się zmarli i tylko jej bo ona może im pomóc nikt inny - nie ma przyjaciół i odcięła się od rodziny (nigdy nie szukała kontaktu ze swoim rodzeństwem) - bez powodu jest w stanie mnie uderzyć, krzyczy i ciągle krytykuje córkę obrażajac ją - jest w stanie rozpętać awanturę o to że ktoś pije z jej kubka, lub przeszukać worki że śmieciami żeby sprawdzić czy ktoś wyrzucił źle lub dobre rzeczy - w trakcie ciąży nie jadła (fobia na punkcie sylwetki), musiałem wozić ja na kroplówki. Twierdziła że Bóg jej pomorze - jest w stanie wmówić sobie chorobę śmiertelna żeby powiedzieć dziecku że za chwilę umrze a śmierci się nie boi bo "tam" jest pięknie Niestety gdy ja poznałem ułożyła sobie historię życia pod siebie. Nigdy nie była w stanie powiedzieć co było powodem rozstania z byłym partnerem (jeden z powodów był taki że chciał kupić działkę żeby wybudowali sobie dom). Z uwagi że kłamie i reaguje agresją gdy wyjdzie że okłamała nie można jej nigdy zwrócić uwagę. Córka jej się boi, non stop ja krytykuje i krzyczy na nią ubliżając jej (córka ma 13 lat)
9 odpowiedzi
Jak opanować wybuchy nerwowe, które kończą się kłótnią z bliskimi mi osobami?
Witam, jak opanować wybuchy nerwowe, które kończą się kłótnią z bliskimi mi osobami?
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!