Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przemoc emocjonalna i fizyczna w rodzinie: Jak radzić sobie z toksycznymi zachowaniami mamy?

Moja mama bije mnie i mówi mi bardzo przykre rzeczy. Kiedy miałam 19 lat, tuż po zakończeniu liceum rozpoczęłam związek, który trwa do tej pory. Moi rodzice bardzo go polubili, jednak przeszkadzało im to, ile czasu z nim spędzam. Mimo tego, że lubię spędzać czas z nim i jego rodziną (brak awantur, wytykiwania palcami, poniżania) w odpowiedzi na niezadowolenia rodziców przestałam spędzać z nimi tyle czasu. W tym momencie (mam 21 lat) studiuję dziennie, więc w tygodniu śpię w domu rodzinnym, w soboty pracuję cały dzień i wieczorem o 21 jadę do domu chłopaka, aby spędzić z nim całą niedzielę. W niedzielę wracam na noc do domu rodzinnego. Dzisiaj wracając z pracy (niedziela handlowa), zadzwoniłam do mamy z pytaniem, to czy mamy w domu jedzenie abun w razie potrzeby zdążyła kupić sobie coś. Mama twierdząco odpowiedziała, że jedzenie jest w domu. Po powrocie jednak okazało się, że jedzenia nie ma. Powiedziałam jej, że mogła chociaż sprawdzić, po czym dostałam klapsa (mam 21 lat) po licznych prośbach a zaprzestanie uderzania mnie zostałam popchnięta kolejne parę razy i zwyzywana. Stresują mnie bardzo takie sytuacje, bo gdy byłam mała, tata mnie bardzo bił, więc teraz nawet mały klaps przenosi mnie wspomnieniami do tego czasu. Zawsze staram się zapytać mamy, czemu tak reaguje. Główne argumenty mamy to, że wiecznie nie ma mnie w domu, mam wyjebane w rodzinę i jestem nienormalna. Zaczynam jej czasami wierzyć. Czy ze mną jest coś nie tak? Czy to moja mam jest w błędzie? Co mam robić w takiej sytuacji?

Joanna Fatz

Joanna Fatz

Przykro mi, że jest Pani przekraczana, natomiast te granice muszą być postawione. Sama zauważa Pani, ile ma Pani lat.

Proszę uwierzyć w siebie i swoje prawa oraz zaznaczyć, co się wydarzy, gdy mama przekroczy ponownie Pani granice. 

Wobec stosowanej przemocy wobec Pani trzeba sprawę zgłosić na policję i wszcząć procedurę założenia niebieskiej karty.

Jeśli jest taka możliwość, proszę się wyprowadzić.

Polecam terapię lub konsultacje.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Dul

Magdalena Dul

Szanowna Pani 

 

Sytuacja, którą Pani opisuje, jest bardzo trudną sytuacją, jest dla Pani bardzo obciążająca psychicznie. Z jednej strony jest ból, ale z drugiej rodzina. Zadając to pytanie na forum i tym samym szukając pomocy, walczy Pani o poprawę swojego samopoczucia, co jest bardzo dojrzałą postawą. Wykonuje Pani krok, aby zaopiekować się sobą. Środowisko Pani partnera odbiera Pani jako bezpieczne i wspaniale, że ma Pani w swoim otoczeniu również osoby wspierające.

 

Przemoc do jakiegokolwiek człowieka jest niedopuszczalna, zarówno psychiczna, jak i fizyczna. Z sytuacji, jakie Pani opisuje, może wynikać, że jest Pani DDD (Dorosłe Dziecko z rodziny Dysfunkcyjnej). Nie godząc się na przemoc - stawia Pani granice dbając o swoje dobro, to zdrowy mechanizm. Jest Pani dorosłą kobietą i może Pani podejmować swoje decyzje. Jeżeli przemoc fizyczna powtarza się i jest dotkliwa, są odpowiednie służby, które mogą się zająć sytuacją (np. policja).  Sugeruję skonsultować się ze specjalistą psychologiem lub psychoterapeutą w celu otrzymania regularnego wsparcia, np. w budowaniu Pani poczucia wartości czy wypracowania planu działania. 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Anonime,

 

zachowanie Twojej mamy jest przemocą fizyczną, do tego może dochodzić też przemoc psychiczna. Odpowiadając na Twoje pytanie: wszystko jest z Tobą w porządku. Nawet jeśli dziecko popełnia błędy (co jest zupełnie naturalne) to niedopuszczalne jest to, aby stosować przemoc. Jesteś osobą pełnoletnią, nie musisz się tłumaczyć z tego jak i z kim spędzasz swój wolny czas. Nikt nie powinien mieć władzy nad Tobą. Proszę, pomyśl o wsparciu dla siebie. I jeśli to możliwe to o ograniczeniu kontaktu z mamą. 

 

W celu psychoedukacji poczytaj o DDD - dorosłym dziecku z rodziny dysfunkcyjnej. 

 

Pozostawiam również namiary na Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Śmiało możesz się tam kontaktować, jest to bezpłatna infolinia, czynna 7 dni w tygodniu: 800 70 2222

 

oraz namiar na Ogólnopolski telefon dla ofiar przemocy w rodzinie, „Niebieska Linia”, numer 800 120 002. 

 

Ściskam Cię bardzo serdecznie,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Bardzo Ci dziękuję, że odważyłaś się o tym napisać, to wymaga ogromnej siły. Przede wszystkim chcę, żebyś usłyszała ode mnie jasno i wyraźnie to, co robisz, nie jest niczym złym. Masz prawo mieć swoje życie, relację, odpoczywać w miejscu, gdzie czujesz się bezpiecznie. To Twoja mama przekracza granice, a przemoc, zarówno fizyczna, jak i słowna nigdy nie jest uzasadniona, niezależnie od sytuacji. To, że zaczynasz jej czasem wierzyć, to naturalny efekt długotrwałego doświadczania przemocy psychicznej. To nie znaczy, że ona ma rację. Twoje reakcje, ten stres, lęk i wspomnienia z dzieciństwa to wszystko są objawy tego, jak Twój organizm próbuje sobie radzić z czymś bardzo trudnym. Nie jesteś w tym sama i nie musisz tego dłużej znosić bez wsparcia. Masz prawo szukać ochrony. Możesz skontaktować się z MOPS lub GOPS (ośrodek pomocy społecznej w Twojej gminie), powiedzieć o sytuacji i poprosić o założenie Niebieskiej Karty to procedura, która chroni osoby doświadczające przemocy domowej. Nawet jeśli jesteś pełnoletnia i studiujesz, ta procedura Cię obejmuje. Możesz też zadzwonić na policyjny numer alarmowy 112, gdybyś czuła się zagrożona w konkretnym momencie. Policja także może założyć Niebieską Kartę. Jest też telefon dla ofiar przemocy w rodzinie 800 120 002 (czynny całą dobę, bezpłatny) tam możesz uzyskać poradę prawną, wsparcie emocjonalne i informacje o najbliższej pomocy w Twoim rejonie. To wszystko brzmi poważnie, wiem, ale ważne jest, żebyś czuła, że masz wyjście. Masz prawo się chronić, masz prawo do życia bez przemocy i do szacunku. Nie jesteś nienormalna jesteś osobą, która od lat doświadcza ran zadawanych przez najbliższych, więc Twoja pełnoletność nie oznacza, że abędziesz wiedziała, jak dokładnie radzić sobie z tymi doświadczenieami . I masz prawo z tego wyjść. Ważne, żebyś wiedziała, że masz wybór, że to nie Twoja wina.

Warto także rozważyć wizytę konsutalcyjna u psychologa. Przesyłam Ci dużo ciepła i sił, trzymaj się 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

 

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Mąż walczy z uzależnieniem, proszę o pomoc
.. jak pomóc Mężowi wyrwać się z nałogu?...jak przekonać go, że dużo wspaniałych dni jeszcze przed nami...nie dam rady bez specjalisty...w ogóle już nie daję rady. POMOCY!
Trudny okres w życiu - nie umiem sobie poradzić ze strachem
Teraz przechodzę trudny okres rozwód z mężem czuje ogromny stres i niepokoju jak to teraz będzie bo nigdy nie byłam sama ciągle płacze nie umiem sobie poradzić ze strachem przed tym co będzie i czy dam radę
Ostatnio się zaręczyłam, mama stwierdziła, że nie wyprawi mi ślubu większego, jak na 40 osób.
Mam problem i nie wiem, jak to wszystko ogarnąć ostatnio się zaręczyłam, mama stwierdziła, że nie wyprawi mi ślubu większego, jak na 40 osób. Poza tym chce sprzedać dom rodzinny, dlatego jak wezmę ślub, to się wyprowadzę i ona nie będzie mieszkać w dużym domu.
Stres a nawyk skubania skórek oraz lęk przed porodem - czy istnieje terapia?
Dzień dobry mam pytanie odnoście stresu, czy to że skubię skórki przy paznokciach zauważyłam że w sytuacjach stresowych głównie, to jest objaw jakiś problemów psychicznych które trzeba leczyć? Dodam że często kończy się to ranami i są to nawet blizny z dawnych lat do połowy palca. Drugie pytanie, staramy się z mężem o dziecko ale bardzo stresują mnie myśli o porodzie naturalnym, czy można to leczyć, czy istnieje jakaś terapia?
Dobry wieczór, Chciałabym zadać pytanie, odnośnie mojej mamy.
Dobry wieczór, Chciałabym zadać pytanie, odnośnie mojej mamy. Otóż moja 64-letnia mama chorująca od paru lat na arytmie serca 4 marca doznała bardzo rozległego zawału serca. Mimo że już wcześniej przez parę tygodni czuła się źle, ja nawet chciałam wezwać pomoc. Ale ona zawsze mówiła, że przejdzie. Gdy dostała ostrego ataku arytmii i bólu w klatce piersiowej miała duszności. Nie wahając się, wezwałam pogotowie, ułożyłam mamę na podłodze i wtedy jej serce przestało bić po raz pierwszy. Sama rozpoczęłam reanimacje. Bo stało się to jeszcze przed przyjazdem ratowników medycznych. Ratownicy kontynuowali, udało się przywrócić krążenie, jednak krótko po tym doszło do ponownego zatrzymania akcji serca. Odratowano mamę i zabrano do szpitala na sygnale. Trafiła na OIOM pod respiratorem i utrzymywana była w śpiączce farmakologicznej. Tam po 6 dniach pobytu doszło do kolejnego trzeciego zatrzymania krążenia. Udało się opanować sytuacje, jednak od tej pory pozostaje nieprzytomna. Od 1 kwietnia przebywa w ośrodku ZOL, jest podawana rehabilitacji, ma tam zapewnioną dobrą opiekę. Powiedziano mi, że jest szansa na to, że się obudzi, że taka szansa jest zawsze. Ale nigdy takiej pewności nie ma. Mijają już 3 miesiące, a nie ma żadnej widocznej poprawy sytuacji. Boję się coraz bardziej, że nie ma sensu na coś dobrego czekać. Jestem już zmęczona całą sytuacją, z drugiej strony obawiam się też tego, że jeśli mama wybudzi się, to powikłania będą tak duże, że opieka nad nią mnie za trudnym zadaniem. Jestem u niej codziennie od 3 miesięcy, ostatnio jednak przy odwiedzinach emocje biorą górę. Co robić? Czy coś jeszcze mogę zrobić? Jak się zachować? Jak poradzić sobie w takiej sytuacji? Na co powinnam się przygotować? Bardzo proszę o poradę to dla mnie bardzo ważne.
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.