Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

W tym roku czeka mnie ciężkie Boże Narodzenie.

Anonimowo

W tym roku czeka mnie ciężkie Boże Narodzenie. U rodziców spotkam się z moim bratem. Zawsze był konfliktowy, władczy i agresywny wobec mnie. Uważa mnie za życiową niedojdę i pasożyta. Po ciężkiej infekcji, która mnie prawie zabiła, mam problemy z poruszaniem się. Przez wiele tygodni musiałam nosić pieluchy, które zmieniała mi matka. I ogólnie to ona się mną opiekowała w chorobie. Dbała też o moje mieszkanie, a przy tym chodziła do pracy, itp. Wiem, że było jej ciężko i doceniam jej pomoc. Zwłaszcza że pomogła i pomaga mi finansowo. Jestem na L4 już kilka miesięcy, dostaję 20% mniej pieniędzy i jest mi ciężko, bo nie mam jak podreperować budżet samodzielnie. Doceniam to, ale jednocześnie czuję się niedojdą, że muszę z tej pomocy korzystać. Brat uważa, że wykorzystuję rodziców i zachowuje się, jakby myślał, że choroba to wymówka. Jakbym specjalnie się pochorowała, by przerzucić wszystkie obowiązki na matkę. Wrzeszczał po mnie, ilekroć widział mnie odpoczywającą, bo powinnam najlepiej ćwiczyć 24/7, żebym jak najszybciej wyniosła się z domu rodziców. Moja matka łudzi się, że w święta on ugryzie się w język i jakoś wytrzymamy razem pod jednym dachem. Ale ja wiem, że tego nie zrobi. Nie ma żadnych hamulców i znów mnie zbluzga. Nie wiem, jak mam się bronić. Najchętniej zaszyłabym się gdzieś jak najdalej od niego, by nie musieć go oglądać.

Witaj, 

Jesteś osobą w trakcie leczenia i tu masz prawo do opieki matki, bliskich. Twój brat tego najwyraźniej nie akceptuje i być może jest to związane z jego zazdrością o uwagę matki - stąd może jego zachowanie.

 Z tego, co piszesz to zachowanie brata jest agresywne i poniżające Ciebie, nie znam sytuacji, jaka jest dokładnie, ale takie zachowanie może być “narcystyczne” i tu zmiana zachowania brata nie jest możliwa bez jego ciężkiej pracy nad sobą i jego decyzji - nie masz na to dużego wpływu i dlatego też rozsądniej jest skupić się teraz na sobie i swoim zdrowiu - przytyczki brata nie brać do siebie i zadbać przede wszystkim o swój komfort - np. ograniczając kontakt z bratem. 

Poczytaj może o tym, jak chronić się przed narcystyczną osoba w rodzinie. Jeśli rzeczywiście problem “narcyzmu” dotyczy twojego brata to wchodzenie z nim w dyskusje nie da Ci prawdopodobnie pożądanego rezultatu - jak już musisz przebywać z nim to najlepszą obroną jest obojętność na jego zachowania. Unikaj brata i powracaj do zdrowia. Stawiaj granice bez wchodzenia w walkę z nim i nie dawaj się wciągać w gry i potyczki po których i tak czujesz się gorzej - aby wyzdrowieć ważne jest zadbanie o spokój. Choroby to nie tylko ciało, ale też nasze emocje i myśli - nastrój jest równie ważny w zdrowieniu, a czasem najważniejszy:) 

Szybkiego powrotu do zdrowia,

Magdalena Chojnacka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

Sytuacja rzeczywiscie wyglada na trudna i niekomfortowa dla Pani. Już sama choroba to bardzo duże obciążenie emocjonalne, mierzenie się ze swoimi ograniczeniami fizycznymi bywa wyczerpujace, zależność od bliskich choć uzasadniona i konieczna, również potrafi być trudna do zniesienia. Do tego wszystkiego mierzy się Pani z niezrozumieniem ze strony brata, co z pewnością wywołuje wiele bardzo przykrych emocji - złość, smutek, żal. Z tego krótkiego opisu można wywnioskować, ze prawdopodobnie szczera rozmowa z bratem nie jest możliwa. Jedyne, co Pani może zrobić dla siebie to chronić się przed atakami brata poprzez ograniczenie kontaktu i spokojne dochodzenie do zdrowia. Czasem nie ma innego wyjścia i tego typu kroki są niezbędne do tego aby w miarę „bez szwanku” wyjść z danej sytuacji. Nie wszystkie relacje rodzinne udaje się utrzymywać na przyzwoitym poziomie. 
Jeśli natomiast będzie Pani czuła, ze sytuacja jest dla Pani zbyt obciążająca emocjonalnie, może Pani korzystać z bezpłatnej pomocy psychologicznej w ramach opieki środowiskowej - taki psycholog przyjeżdża nawet do domu aby odbyć rozmowę. Moze to być naprawdę pomocne. Powodzenia 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak pomóc bliskiej osobie z urojeniami prześladowczymi?
Dzień dobry, bliska mi osoba ma zaburzenia psychiczne tzn. Urojenia prześladowczwe. W lipcu znalazła się w szpitalu gdzie została zalekowana. Niestety po miesiącu odstawiła leki i teraz wszystko zaczyna się od początku. Myśli ze ktoś ją cały czas obserwuje, nie wiem czy słyszy głosy ale mówi ze na mieście o niej mówią😢 nie chce isc do lekarza bo twierdzi ze z nią jest ok a mną ktoś kieruje i każe tak mówić i robić. Jak ja przekonać. Ona bardzo się denerwuje kiedy mówię o tym problemie. Pomocy
1 odpowiedź
6-latek stresuje się przed przedszkolem; stres i bóle brzucha.

Syn 6 lat (zerówka) chętnie chodził do przedszkola, lubił kontakt z dziećmi i panie opiekunki. Od pewnego czasu płacze, gdy musi wejść do sali, nie chce tam być. Prosi o zmianę przedszkola. W domu wszystko jest dobrze, stres przychodzi przed salą. Od dwóch dni skarży się na ból brzucha, gdy jest w przedszkolu, po odebraniu jest wesoły, ruchliwy jak zawsze, ból mija. Na próby pytań dlaczego nie chce tam być odpowiada: już nie lubię tego przedszkola. Problem z brzuszkiem (silny ból momentami wykręcający w różnych porach dnia i nocy) był diagnozowany wcześniej (zespół jelita drażliwego) lekarka powiedziała, że to najprawdopodobniej reakcja na stres lub jakieś wydarzenia, ale to działo się od urodzenia- minęło samoistnie ponad rok temu. Teraz bóle wróciły, a syn nie chce powiedzieć, dlaczego jest taki zdenerwowany i czemu nie chce być w przedszkolu.

7 odpowiedzi
Dzień dobry, z partnerką spotykamy się od 4 miesięcy. Partnerka ma córkę, lat 7.
Dzień dobry, z partnerką spotykamy się od 4 miesięcy. Partnerka ma córkę, lat 7. Na początku, kiedy poznałem młodą, była najpierw bardzo zawstydzona, potem bardzo mnie polubiła. Oczywiście ze wzajemnością i nawet podoba mi się układ nowej rodziny. Od jakiegoś czasu (około 3tyg.) pojawiła się natomiast duża zazdrość ze strony dziecka. Kiedy chcemy się przytulić, oddala nas od siebie, bądź wchodzi między nas. Kiedy chcemy rozmawiać, ucisza nas. Kiedy chcemy się pocałować to też nas rozdziela. Kiedy śpię u nich, to przychodzi w nocy. Czasami mówi, że boli ją brzuch, albo ma koszmary, albo jest głodna itd. i zabiera mamę do swojego pokoju, albo do salonu, żeby spała tylko z nią. Jeżeli to się nie udaje, to wchodzi do łóżka pomiędzy nas. Zauważam, że uczucie zazdrości postępuje i jest coraz mocniejsze. Wczoraj mam wrażenie, że pomimo że byłem tam 15 minut, to symulowała ból nogi, żeby tylko zająć się w pełni nią. Z plusów - córka nadal mnie uwielbia, przytula się i jest ogólnie bardzo kochanym dzieckiem. Martwi mnie jednak to, że jest zazdrośnicą, ponieważ obawiam się, jak może się to odbić na naszej relacji, skoro nie mamy okazji ani porozmawiać, ani pobyć sami ze sobą nawet na chwilę. Widzę też, że frustruje to moją partnerkę. Na ten moment tłumaczy córce, że będziemy w przyszłości rodziną, że kocha ją najbardziej na świecie i jest najważniejsza itd. Ja też staram się poświęcać jej czas na zabawy, czy obowiązki i czas ten spędzamy bardzo mile, również zapewniam małą, że nie zabiorę jej mamy i zawsze będzie dla niej najważniejsza. Ogarnia mnie jednak niepokój czy w tym wszystkim nie rozmyje się to, co między mną a partnerką. Świetnie się dogadujemy, mamy wiele wspólnego, ciągnie nas do siebie i czujemy, że to jest to. Prośba o poradę - w jaki sposób można pracować z małą zazdrośnicą ? Jaki mniej więcej potrzebny jest czas, by zaakceptowała model nowej rodziny ? Czy ja mogę tutaj coś podziałać, czy wszystko jest w rękach mamy ? Pozdrawiam
1 odpowiedź
18-letni syn ma trudności z nawiązywaniem relacji. Dodatkowo pochłania go komórka oraz telewizor, tak, jakby był zahipnotyzowany. Jakie badania wykonać?
Dzień dobry mam problem z 18-letnim synem. Ma duże problemy z nawiązywaniem znajomości, oczywiście unika ludzi. Zapisałam go na TUS, czekamy aż utworzy się grupa. Pochłania go nadmiernie komórka zaniedbując obowiązki zarówno domowe, jak i szkolne. Co nas bardzo niepokoi to to, że podczas oglądania telewizji syn się zawiesza. brak z nim kontaktu nawet, jeśli mamy gości, on mimo woli musi spoglądać na telewizor, działa na niego hipnotyzująco. Aby uniknąć takich sytuacji wyłączamy telewizor. Jednak obawiam się czy to nie ma jakiegoś innego podłoża i czy nie powinnam wykonać mu jakiś badań. Bardzo proszę o poradę.
2 odpowiedzi
Jak pomóc bratu z zespołem Cotarda i schizofrenią?

Zaczynam się naprawdę martwić o mojego brata, który od lat zmaga się ze schizofrenią, ale teraz pojawiły się nowe, bardzo niepokojące objawy. Często mówi, że jest martwy, jakby jego ciało nie działało, albo jakby stracił duszę. Dla niego to wydaje się być prawdą, ale dla nas – rodziny – to jest przerażające i trudne do zrozumienia. Boję się, że te urojenia jeszcze bardziej go odizolują od reszty i pogorszą jego stan psychiczny.

Zastanawiam się, czy zespół Cotarda rzeczywiście może być związany z jego stanem i jak możemy mu realnie pomóc. 

Wiem, że nie jest to typowa depresja, tylko coś bardziej złożonego, ale co my, jako rodzina, możemy zrobić?  

A może jakieś leki mogą pomóc złagodzić objawy? 

Dziękuję z góry za wszelkie wskazówki!

4 odpowiedzi
Przemocowa rodzina z pokolenia na pokolenie. Dziś mam 33 lata i dopiero staram się o tym mówić.

Mama od urodzenia mówiła, mi żebym nie narzekał, bo ona mnie nie bije. A prababcia lała ją rózgą po nogach zawsze. A babcia jak wracała z pracy codziennie musiała ją zlać, jak coś było nie w porządku i normalnym było, że waliła jej głową o ścianę. I mama obiecała sobie, że nie będzie karać fizycznie, więc powinienem wiedzieć, że naprawdę nie mam co narzekać. Więc stosowała wobec mnie słowo :) 

Od 1 klasy podstawówki już słyszałem, że skończę na ulicy i zostanę bezdomnym, szybko dowiedziałem się, że się wstydzi, że ma takie dziecko i że tego się nie spodziewała , sam się biłem po głowie, bo było mi wstyd. 

Za to mój ojciec dostawał po robocie, często odgłosy uderzeń utrudniały niestety zasypianie. Oczywiście nie było tak codziennie. Czasem było super, a nawet zajebiście :) do 11 roku życia ojciec mieszkał, potem został wygnany. (Wszystko jest oczywiście znacznie bardziej obszerne i skomplikowane, czasem ). 

Dziś mam 33 lata. do dziś mam wykute , że Mój Honor to wierność, dosłownie w wieku 30 lat odważyłem się coś komuś powiedzieć, oczywiście nie na trzeźwo. Chciałbym wiedzieć czy mógłbym choćby to powiedzieć psychiatrze.

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dziecko zza drzwi pokazuje rysunek kucającemu tacie

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.