30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Mizofonia a agresja: dlaczego dźwięki jedzenia wywołują negatywne emocje od dzieciństwa?

Mam mizofinię. Wzbudza we mnie agresję sposób jedzenia niektórych osób. Mam tak od dziecka. Dlaczego tak się dzieje?
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Dzień dobry, 
Żeby w sposób rzetelny odpowiedzieć na to pytanie, potrzebne byłoby przeprowadzenie dokładnego wywiadu, mizofonia czasem współwystępuje z zaburzeniami lękowymi, czy ADHD, może powstawać w wyniku skojarzenia pewnych dźwięków z nieprzyjemnymi emocjami oraz przekonaniami (np. nie mogę wytrzymać tego dźwięku), może być też efektem bardzo wrażliwego układu nerwowego.  Bardzo często mizofonia ma swój początek w dzieciństwie, ale przyczyny są bardzo indywidualne.
Pozdrawiam serdecznie,  Iga Borkowska,  www.maturitas.pl

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Najpewniej przez to, że między Twoją korą słuchową (obszar w mózgu który odpowiada za przetwarzanie dźwięków) a częścią mózgu odpowiedzialna za emocje (układ limbiczny) istnieją nietypowe połączenia nerwowe. 

Ok. 20% populacji cierpi na tego rodzaju zaburzenie, ale da się nad nim pracować.

Prawdą jest też, że osoby z mizofonią odbierają dźwięki nieco inaczej, dlatego są dla nich bardziej irytujące, często opisywane jako nie do zniesienia.

Jeśli masz możliwości to polecam spróbiwać terapii CBT, która nie zniesie całego zaburzenia, ale złagodzi przykre dla Ciebie objawy. 

 

pozdrawiam ciepło

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, w mózgu osoby z mizofonią niektóre obszary odpowiedzialne za przetwarzanie dźwięku i emocji są bardziej aktywne i mocniej ze sobą połączone. Dlatego też, te dźwięki, które dla innych mogą być neutralne, u osoby cierpiącej na mizofonię mogą wywoływać silną reakcję emocjonalną.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

6 miesięcy temu
Paulina Habuda

Paulina Habuda

Dzień dobry, 

 

Mizofonia jest bardzo indywidualną sprawą w takim sensie, że często osoby z tą przypadłością mają naprawdę bardzo różne dźwięki, które wywołują irytację. To są często właśnie odgłosy jedzenia (tutaj też może być tak, że osobę irytuje ogólnie dźwięk wydawany przez inne jedzące osoby, lub dźwięk tylko określonego rodzaju jedzenia, np. zupy, makaronu itd), odgłosy wydawane przez konkretne maszyny, płacz dziecka, itd. 

Nad tą przypadłością nadal trwają badania, i nie ma jednoznacznych danych dotyczących przyczyn. Głównie zakłada się, że wynika to z nadwrażliwości układu nerwowego lub nieprawidłowym funkcjonowaniu układu limbicznego. Niektórzy wskazują również na genetykę lub traumatyczne doświadczenia. 

Mizofonia często występuje również przy neuroatypowości. 

W każdym razie często może sprawiać, że osoba odczuwa ból, cierpienie, irytację i w konsekwencji może destabilizować życie. 

Zalecana jest terapia poznawczo - behawioralna (szczególnie ekspozycja), lub TRT (ta sama terapia co w leczeniu szumów usznych). 

 

Pozdrawiam

Paulina Habuda

Psycholog 

6 miesięcy temu
Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

Mizofofonia może być naprawdę trudnym doświadczeniem. 

Nie ma jednego źródła mizofonii, często jej wystąpienie jest kombinacją różnych czynników, jednym z nich może być neuroróżnorodność (ADHD i/lub spektrum autyzmu) czy duże nasilenie stresu. Przeanalizowanie tego ze specjalistą może dać odpowiedź na pytanie jak jest w Twoim przypadku, a także zdobyć narzędzia do radzenia sobie z tą trudnością. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Karolina Rak 

Psycholożka i psychoterapeutka in spe 

6 miesięcy temu
Helena Rychel

Helena Rychel

U osób z mizofonią obszary mózgu odpowiedzialne za odbieranie dźwięków są wyjątkowo mocno powiązane z obszarami odpowiadającymi za emocje. W efekcie to, co dla innych jest neutralnym dźwiękiem, u Pana zostaje odebrane jak sygnał zagrożenia i natychmiast uruchamia napięcie oraz agresję. Na ten moment nie znamy jednoznacznej, potwierdzonej przyczyny mizofonii. To zaburzenie jest stosunkowo nowym tematem badań i wciąż nie ma jednej spójnej teorii, która tłumaczyłaby wszystko. Sugeruje się, że czynniki neurobiologiczne (czyli sposób funkcjonowania układu nerwowego, a częściowo także predyspozycje genetyczne) odgrywają dużą rolę. Prawdopodobnie wpływ mają też czynniki psychologiczne i środowiskowe, które mogą nasilać albo łagodzić objawy. 

 

6 miesięcy temu
Kamila Bogusz

Kamila Bogusz

Dzień dobry,

mizofonia to silna, emocjonalna reakcja i u części osób może być związana z nadwrażliwością układu nerwowego lub silnym skojarzeniem emocjonalnym.

 

To, co Pan/Pani opisuje, jest realnym doświadczeniem – nie wynika z „przesady”, tylko z tego, jak mózg reaguje na pewne bodźce. 

Serdeczności

Kamila Bogusz

6 miesięcy temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Witam, czy wystawiają Państwo zaświadczenia w formie pisemnej?
Witam, czy wystawiają Państwo zaświadczenia w formie pisemnej?
Nawrót choroby po odstawieniu leków – nagłe ataki lęku

Nawiązując do mojego pierwszego pytania, uczestniczyłem w terapii psychologicznej i przez pół roku było wszystko ok, odstawiłem tabletki w porozumieniu z lekarzem. Nawrót choroby był nagły i silny wylądowałem na pogotowiu, bo myślałem, że mam zawał, a to był atak lęku nawet Alprox nie pomagał

Brałam leki przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, niestety lęki wróciły
Dzień dobry. Brałam leki (Zotral/Asentra) przy zaburzeniach lękowych i nerwicy natręctw, pół roku temu zakończyliśmy leczenie. Niestety lęki wróciły i doszły "tiki" (mimowolne odruchy) nerwowe. Czy powinnam znów iść do psychiatry, czy terapia psychologiczna byłaby lepszym rozwiązaniem? Obawiam się, że nie poradzę sobie sama. Pozdrawiam
Czy jąkanie w dorosłości można wyleczyć?
Czy jąkanie można wyleczyć? Pytanie dotyczy mojego partnera, który jąka się od dziecka. Zachęcałam go do spróbowania leczenia tego. Nawet nie chodziło o to, że mi to jakoś przeszkadzało czy się nie podobało. Ale widziałam nieraz jego zdenerwowanie z tego powodu. Jakby złość wobec samego siebie i jednocześnie takie zdołowanie i wycofanie. Był u logopedy na ćwiczeniach, ale niewiele to dało a powinien jeszcze w domu ćwiczyć, co robił bardzo rzadko. Ostatecznie z innego powodu zgłosił się do psychoterapeuty. I przy okazji omawania innych spraw był również poruszony ten temat. I według pani psycholog jego jąkanie wiąże się z brakiem wyrażania swoich potrzeb i zdania. To, że jest ugodowy i zawsze czyjeś stawia pierwsze ponad swoje. No i okej, pracujemy nad tym w związku. Partner częściej wyraża swoje opinie i szukamy kompromisów takich, żeby obie osoby były zadowolone. Wiem, że samo w sobie to nie wyleczy jąkania. Natomiast mam wrażenie, że wyrażanie swojego zdania go stresuje i szczerze mówiąc mam wrażenie, że zaczyna się jąkać jeszcze bardziej. Nawet w takich warunkach bardzo neutralnych, domowych, nawet rozmawiając o tematach mało istotnych. Czy to jest ze sobą powiązane? Czy może być tak, że to jąkanie mu zostanie do końca? Czy jest szansa na pozbycie się tego?
Powrót wspomnień w terapii po traumie - jak sobie radzić z emocjami?
To jeszcze raz ja. Odnośnie tego rollecoasteru emocji. To chodziło o próbę skrzywdzenia mnie. Bo tej nazwy nie powiem na głos. To nie jest tak, że ja nie pracuję nad tym. Psychoterapię zaczęłam w roku 2025. W maju będzie rok. W wakacje miałam poświęconą Terapię całemu temu wydarzeniu. Następnie od września do lutego 2026 poruszalyśmy inne istotne tematy. Do momentu aż właśnie w lutym na terapii pani nazwała te słowa których ja teraz nie wymówię. Wtedy właśnie tutaj pisałam o tym spadaniu itd. To nie jest tak, że siedzę w domu i się użalam nad sobą. Tylko po prostu jest mi ciężko. Mam pracę , mam męża, mam przyjaciółkę i koleżankę z którymi ostatnio się widziałam. Ostatnio też była u mnie ktoś bliski z rodziny. Robie wszystko by nie myśleć, spacery, serial. Czas z mężem. W tamtym tygodniu na terapii padły słowa, że to nie moja wina. Terapeutka też mi to wszystko tłumaczyła. Ja staram się to wbić do mojej głowy. Ale... Właśnie jest ale. Ja Terapię zaczęłam dopiero właśnie w 2025 bo miałam punkt krytyczny w życiu. I gdyby nie ta decyzja to nie wiem co by było. Dlatego po prostu zastanawiam się dlaczego te wspomnienia teraz wracają. A i jeszcze kwestia kontaktu między sesjami Mam kontakt. Tylko czasem boję się napisać bo czuję wstyd mimo iż naprawdę nie mam czego się bać. Trochę chaotycznie napisane, chciałam jednak chciałam się wygadać.
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.