Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Z powodu swojego czynu boję się o zdrowie psychiczne poznanej kobiety. Miała już bardzo ciężki czas, nie chcę mówiąc prawdy przyczynić się do jej załamania.

Dzień dobry wszystkim Zacznę od tego,że mam 40 lat i jestem mężczyzną. Jakiś czas temu założyłem konto na portalu randkowym,na którym umieściłem zdjęcia przystojnego mężczyzny stworzonego przez sztuczną inteligencję.Byłem ciekawy odzewu,bo niestety na moje prawdziwe zdjęcia nie reagowała żadna kobieta przykuwająca moją odwagę. Odzew jaki mnie spotkał przerósł moje oczekiwania. Z większością kobiet w ogóle nie rozpoczynałem rozmowy,z częścią wymieniłem się numerami telefonów, ale i te znajomości kończyłem po dwóch dniach. Wśród tych kobiet znalazła się jedna najbardziej przykuwająca moją uwagę. Kobieta,niezwykle piękna,o urodzie modelki, wyglądająca jak milion dolarów. Kobieta, która na moje prawdziwe zdjęcie nigdy by nie zareagowała, ale już model AI ją bardzo urzekł. Dodam,że ona sama miała ogromne powodzenie na tym portalu u płci przeciwnej. Wymieniliśmy się numerami telefonów i zaczęliśmy pisać do siebie całymi dniami i nocami zresztą też. Nie pamiętam kiedy ostatni raz w moim życiu tak dobrze rozmawiało mi się z inną kobietą, ona również często mi podkreśla,że jest zafascynowana moją osobą.Jesteśmy bardzo szczęśliwi kiedy możemy razem popisać. Ale jest jeden problem- ona nie wie,że to są zdjęcia osoby nieistniejącej. Czuję się bardzo podle,że nie zakończyłem szybciej tej znajomości,ale naprawdę bardzo dobrze nam się rozmawiało i poznawaliśmy się bardziej każdego dnia. Zdążyłem się już dowiedzieć, że ma za sobą w życiu traumatyczne przejścia, a w zeszłym roku (sama mi to powiedziała), prawie nie dała rady. Myślę, że przechodziła ciężką depresję. Myślałem o tym, żeby jej powiedzieć prawdę (nawet napisałem już gotowy list,który mógłbym wysłać w każdej chwili). Ale boję się, że znowu podupadnie na zdrowiu psychicznym i być może teraz nie dać już dalej rady. Czuję się niesamowicie podle,że zagrałem na czyichś uczuciach. Jestem pewny,że na moje prawdziwe zdjęcia nigdy by nie zareagowała,mimo tego,że aż tak brzydki nie jestem to nie przykuwam uwagi kobiet. Najchętniej opowiedziałbym jej o wszystkim i zaproponował przyjaźń, ale boję się,że to może być cios w jej serce. Proszę o poradę, bo nie wiem co mam zrobić
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Panie Piotrze, czytając Pana wiadomość mam taką myśl, która może brzmieć trywialnie, natomiast jest ona ważna - nie dobieramy partnerów i partnerek jedynie ze względu na wygląd. Tak jak podpowiada Pana doświadczenie - po wzrokowym zaakceptowaniu części zewnętrznej, możemy dojść do wniosku, że nie odpowiada nam sfera intelektualna, temperamentalna, emocjonalna etc. i zakończyć znajomość po dwóch dniach. 
Relacja, która nawiązała się z opisywaną kobietą zdaje się być dla Pana naprawdę ważna. Z tego, co Pan opisuje, nie opiera się ona na fascynacji urodą, a także na fundamencie rozmów o swoich przeżyciach, doświadczeniach, o swojej codzienności. Zauważa Pan też troskę o jej dobro, zastanawiając się, czy ujawnienie prawdy jej nie skrzywdzi. Kierując się tą myślą, warto zastanowić się, czy pogłębianie relacji, dłuższe ukrywanie prawdy, nie będzie powodowało jeszcze dotkliwszego zdziwienia (i zapewne innych emocji) w przyszłości. 

Postawienie sprawy jasno - wyznanie prawdy oraz wzięcie na siebie konsekwencji z zakłamania rzeczywistości może przynieść ulgę obojgu z Państwa. Ten moment prędzej czy później zapewne nastąpi - pytanie czy z Pana kontrolą nad sytuacją, czy inną drogą, bez niej. 
Wyjawiając prawdę warto przy okazji zaproponować Pana znajomej wsparcie. Nie tylko własne, ale także przypomnieć o istnieniu telefonu zaufania czy innych podobnie działających fundacji lub też upewnić się, że ma inne bliskie osoby, którym może się zwierzyć. 

Poza opisaną przez Pana sytuacją, myślę, że warto podjąć pracę nad akceptacją siebie (w tym swojego wyglądu), by uchronić się przed podobnymi wydarzeniami w przyszłości. Opisana przez Pana troska oraz skrucha, szukanie dobrego rozwiązania w postaci zadania tego pytania, mogą być także punktem wyjścia do zadbania o siebie i swoją pewność o atrakcyjności - nie tylko tej fizycznej, ale także tej cenniejszej w dłuższej perspektywie - intelektualnej i emocjonalnej. 

Życzę Panu wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, z przedstawionej przez Pana sytuacji rozumiem dwie sprawy: po pierwsze, że nawiązana przez państwa relacja jest dla Pana czymś ważnym i satysfakcjonujące i rozwija się w być może obiecującym kierunku, Co może zupełnie naturalnie rodzić nadzieję na to że mogłaby być czym trwałym. Druga sprawa to ta, że żałuje pan zakłamanie rzeczywistości i zatajenia faktu w przed poznaną przez siebie kobietą i że obawia się Pan konsekwencji wynikających z wyjawienia prawdy. To zupełnie zrozumiałe. A natomiast wydaje się że najlepszym rozwiązaniem będzie właśnie Szczera rozmowa, w której opowie Pan o tym jak do tego doszło, że nie był Pan Szczery od początku. W dłuższej perspektywie nie jest możliwe budowanie czegoś trwałego w oparciu o kłamstwo, a prawda prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw w sytuacji w której myślałby Pan o jakiejś bliższej relacji z tą kobietą. Z kolei urwanie kontaktu bez słowa wyjaśnienia byłoby krzywdzące najprawdopodobniej dla obu stron, oraz Odbierałoby możliwość podjęcia decyzji przez tą kobietę. Nie wie Pan bowiem jak może zareagować na prawdę. Oczywiście istnieje ryzyko, że po czuję się Oszukana i zdecyduje się wycofać z tej relacji, jednak Równolegle istnieje również prawdopodobienstwo, że uda się państwu przepracować jakąś tą sytuację a kobieta zdecyduje się zaangażować w relacje pomimo tego co się stało. Wydaje się również, że im dłużej trwa sytuacja kłamstwa tym gorzej Wypływa to na całą sytuację i gorzej rokuje na pomyślne jej rozwiązanie. Dlatego Gorąco zachęcam do szczerej rozmowy, pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

2 lata temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję.
Byłam w kilku związkach i każdy traktował mnie jak opcję. Czasami mam dość życia i nie wiem co mam zrobić ze sobą. Wydaje mi się że jestem taką zabawką dla facetów. Znam kogoś od dawna i ta osoba mnie kocha, ale boje się wejść w tę relację, bo ciągle myślę, że mogę być opcją też dla niego. Jak mam zrobić, żeby uwierzyć w to, że naprawdę on chce ze mną być i mnie nie skrzywdzi?
Jak poukładać sobie w głowie przeszłość w małżeństwie?
Dzień dobry, mam 42 lata, jestem 20 lat po ślubie. Trzy lata temu pokłóciłam się poważnie z mężem, on mnie prowokował, np. mówił, że pójdzie do agencji towarzyskiej. Kłótnia wynikała stąd, że zaczęłam się bronić, miałam dość tego, że mąż zwala wszystkie winy na mnie, ciągle mnie obraża. Było tak od początku małżeństwa. Ale za życia teściowej ona często go buntowała. Może miało to na niego jakiś wpływ. Jednak wówczas było rok od jej śmierci. Po wspomnianej kłótni mąż zadzwonił do swojej znajomej, oczernił mnie, powiedział same złe rzeczy. Ona wraz ze swoim mężem namawiali go na rozwód, chcieli odsunąć dzieci ode mnie. Uwierzyli mu we wszystko, chociaż mnie nie znają. Rozpowiadali o mnie plotki. Mąż do dzisiaj nie czuje się winny za to co zrobił. Nadal traktuje mnie podobnie. Zostałam z nim, bo szkoda mi było dzieci. Ale do dziś nie potrafię mu tego wybaczyć. Często kontaktował się z tą znajomą, prosił ją o rady. Mówił nawet, jaka jest ładna. Ja wtedy byłam chora, brałam leki i tyłam. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego to zrobił. I nie potrafię zapomnieć. Ze znajomą kontakt zerwał, przynajmniej tak mówi. Ja nie byłam w stanie dalej tej znajomości akceptować. Mąż nie chciał zrywać tej znajomości. Ci znajomi mieszkają niedaleko, często ich widzę. Utrudnia mi to poukładanie sobie wszystkiego w głowie. Czy jest jakiś sposób, żeby o tym zapomnieć? Poukładać sobie to wszystko w głowie?
Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności
Pytania mam dwa. Dwie relacje dość mocno odbiły się na moim zdrowiu psychicznym. Czy to możliwe, że przez pierwszego partnera, któremu zależało tylko na współżyciu a mi na uczuciu, myślę przy obecnym partnerze, iż jemu też tylko zależy na fizyczności, mimo że czuję i wiem, że jest inaczej? Po każdym zbliżeniu potrzebuję dużo czułości, czego nie było w poprzedniej relacji a teraz mam jej sporo, ale mimo to myślę, że on chce mnie tylko wykorzystać. Druga moja poprzednia relacja zakończyła się z powodu "znudzenia się" mną przez mojego ówczesnego partnera. Boję się, że mój obecny również zakończy nasz związek z tego powodu. Jak mogę pozbyć się tych myśli? Jest bardzo kochany i jest wszystkim, czego potrzebuję, ale czuję, że nie mogę mu w 100% zaufać przez moje poprzednie doświadczenia i myśli, że ten związek również się tak zakończy. Boję się otworzyć przed nim całkowicie.
Jak w relacji nie stawiać osoby ponad siebie i nie poświęcać się całkowicie na ślepo?
Złamałam postanowienie, by nie uprawiać już nigdy seksu. Mam ogromne wyrzuty sumienia, że zdradziłam swoje własne przekonania.
Dzień dobry. Kilka lat temu, po nieudanym związku, postanowiłam sobie, że nigdy więcej nie będę uprawiać seksu. Niestety na początku roku zaczęłam się spotykać z chłopakiem i on jednak na seks mnie namówił. Po kilku miesiącach znajomości zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Męczy mnie teraz poczucie winy i zdrady swoich ideałów i przekonań odnośnie seksu. Mam wyrzuty sumienia, że dałam się na to namówić i straciłam czas na seks, a przecież mogłam w tym czasie robić coś sensownego. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym głosem z tyłu głowy, który nazywa mnie zdrajcą i oszustem.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!