
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia lękowe
- Natrętne myśli o...
Natrętne myśli o zabiciu mamy i siebie przy zaburzeniach lękowych
Treść wrażliwaNicola
Zuzanna Różycka
Cześć, piszesz o konkretnych myślach dotyczących zrobienia krzywdy mamie i sobie. To ważne, że szukasz pomocy i ważne, żeby działać od razu. Po pierwsze - w momencie, w którym ich doświadczasz możesz od razu zadzwonić na 112. To numer alarmowy, który kojarzy się raczej z pomocą w wypadku czy zatrzymania krążenia, ale sytuacja, o której piszesz to sytuacja zagrożenia życia i jak najbardziej uprawnione jest wezwanie wówczas karetki. Jeśli aktualnie te myśli Ci nie towarzyszą, nie są takie intensywne zadzwoń na numer wsparcia. Nie wiem w jakim wieku jesteś, więc podam: dla osób dorosłych - 116 123, dla dzieci i młodzieży - 116 111 (oba czynne całodobowo, 7 dni w tygodniu, linie bezpłatne). Pod tymi numerami odbierają specjaliści, którzy pomagają w nagłych, trudnych sytuacjach kryzysowych.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Włoszycka
Dzień dobry,
To, co się pojawia, brzmi bardzo przerażająco i rozumiem, że może budzić ogromny lęk. Sądzę, że ważne jest tu jedno: same myśli (nawet bardzo brutalne) w zaburzeniach lękowych się zdarzają i nie znaczą, że chcesz je zrealizować, to raczej „natrętne obrazy”, które przychodzą wbrew Twojej woli a fakt, że się ich boisz, pokazuje, że są niezgodne z Tobą.
Jednocześnie nie warto z tym zostawać samej. Uważam, że teraz najważniejsze jest bezpieczeństwo i wsparcie:
proszę spróbować powiedzieć o tym komuś zaufanemu (bliska osoba, rodzic, ktoś dorosły),jak najszybciej skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą,
jeśli czujesz, że napięcie rośnie albo mogłabyś stracić kontrolę proszę zgłosić się pilnie na pomoc np.112 lub 116 111( telefon zaufania). Na chwilę obecną może pomóc krótkie „odklejenie się” od tych myśli: nazwać je w głowie „to tylko myśl, nie działanie”, skupić się na oddechu, wyjść do innego pomieszczenia, być bliżej ludzi to jest do opanowania przy odpowiednim wsparciu. Nie można zostawać i walczyć z tym samemu.
Z pozdrowieniami,
Agkieszka Włoszycka
Joanna Cichosz
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, może być przerażające, ale takie myśli, które pojawiają się wbrew woli i budzą lęk mogą mieć charakter natrętny. To znaczy, że nie są tym, czego Pani chce, tylko tym, czego się Pani boi. W zaburzeniach lękowych takie „atakujące” myśli mogą się pojawiać i im bardziej próbujemy je odsunąć, tym silniej wracają. Jednocześnie ważne jest, żeby tego nie bagatelizować, tylko potraktować jako sygnał, że potrzebuje Pani teraz wsparcia. W takiej sytuacji warto:
– skontaktować się z kimś bliskim i porozmawiać,
– jeśli jest taka możliwość, jak najszybciej skontaktować się z psychoterapeutą (polecany nurt poznawczo-behawioralny) lub lekarzem,
– jeśli napięcie rośnie i boi się Pani utraty kontroli, proszę skorzystać z pomocy kryzysowej (np. 116 111 lub 116 123).
Warto pamiętać, że same myśli nie oznaczają, że coś się wydarzy, ale to, że bardzo to Panią niepokoi, jest ważną informacją, żeby zadbać o siebie i poszukać wsparcia.
Wszystkiego dobrego,
Joanna Cichosz
Marta Lenarczyk
Hej,
to, co opisujesz, jest bardzo trudne i przerażające i dlatego rozumiem, że możesz się tego bać.
Same myśli (nawet bardzo niepokojące) nie są tym samym co zamiar działania.
U wielu osób z zaburzeniami lękowymi pojawiają się natrętne myśli, które są niechciane i sprzeczne z tym, kim jesteśmy. To, że się ich boisz, mówi, że są dla Ciebie obce i nie chcesz ich realizować.
Jednocześnie to jest sygnał, że potrzebujesz teraz wsparcia i nie powinnaś zostawać z tym sama.
Co robić tu i teraz:
Jeśli czujesz, że możesz stracić kontrolę albo jest niebezpiecznie, zadzwoń pod 112 albo jedź na SOR czy izbę przyjęć.
Skontaktuj się z kimś zaufanym (bliska osoba) i powiedz wprost, że jest Ci bardzo ciężko.
Jeśli możesz, oddal się na chwilę od mamy i od rzeczy, które mogłyby być niebezpieczne, to zwykłe działanie bezpieczeństwa.
Na najbliższy czas:
Skontaktuj się ze swoim psychologiem i/lub psychiatrą jak najszybciej (często w takich sytuacjach można dostać pilny termin).
Jeśli nie masz teraz specjalisty, poszukaj pilnej konsultacji (psycholog/psychiatra).
Pomocne bywa krótkie „odklejenie się” od myśli: nazwij ją („to natrętna myśl, nie fakt”), skup się na oddechu (np. wdech 4 sekundy – wydech 6–8 sekund), zaangażuj ciało (zimna woda na dłonie i twarz, krótki spacer).
Marta Lenarczyk
Magdalena Borkowska
Pani Nicolo,
Wierzę, że te myśli przerażają. I to uczucie przerażenia myślami nakręca spiralę, którą wyobrażam sobie, że trudno opanować... może Pani czuć się jak zamknięta we własnej głowie przez takie myśli.
To, co może Pani na dzień dzisiejszy zrobić, to spróbować przyjrzeć się temu lękowi. Zastanowić się - dlaczego ta myśl przeraża? I nie chodzi mi o stwierdzenie, że myślenie o zabiciu mamy jest sama w sobie przerażająca (bo tak jest). Lecz czy to według Pani, mówi coś o Pani?
Można się zastanowić, czy może przeżywa Pani ostatnio więcej złości np. w stosunku do mamy albo kogoś innego, i to powoduje w Pani poczucie winy? Poczucie winy może napędzać spiralę przerażenia i myśli o śmierci bliskiej osoby.
Same takie myśli mogą wywoływać ogromne pokłady poczucia winy.
Jeżeli myśli te stają się natrętne - zalecam spotkania ze specjalistą, psychologiem lub psychoterapeutą, aby spokojnie móc się im przyjrzeć i odkryć przyczynę. Przyglądać się lękowi, złości, poczuciu winy... wtedy lęk i przerażenie mogą słabnąć a myśli obsesyjne się wyciszać.
Wierzę, że musi się Pani obecnie bardzo martwić tym, co się z Panią dzieje. Mam nadzieję, że uda się pani ukoić.
Pozdrawiam ciepło,
Magdalena Borkowska
Katarzyna Michalska
Dziękuję, że Pani o tym napisała - to bardzo ważne.
Pani stan wynika z silnych stanów lękowych - takie myśli potrafią być bardzo przerażające, ale same myśli nie oznaczają, że chce Pani zrobić coś złego. Skoro te myśli są przerażające, to znaczy, że nie chce ich Pani realizować — i to jest bardzo ważny sygnał.
Jednocześnie nie powinna Pani z tym zostawać sama.
Jeśli te myśli się nasilają albo boi się Pani, że może stracić kontrolę, proszę skontaktować się pilnie z kimś bliskim lub specjalistą — może Pani zadzwonić na całodobową linię wsparcia 116 123 (dla osób w kryzysie emocjonalnym) albo 116 111 (telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, jeśli jest Pani młodsza).
W nagłej sytuacji może też Pani zadzwonić pod 112 albo zgłosić się na najbliższy SOR.
To co może Pani zrobić dla siebie teraz: nie zostawać sama, jeśli to możliwe oraz skupić się na czymś, co trochę uspokaja (np. oddech, kontakt z kimś bliskim).
To jest coś, z czym naprawdę można pracować i co można opanować - ale potrzebuje Pani wsparcia specjalisty.
Kinga Osmulska
Pani Natalio,
To, że boi się Pani tych myśli i Panią przerażają, jest bardzo ważne. Osoby, które naprawdę chcą zrobić krzywdę, zwykle nie reagują na takie myśli lękiem i paniką. Przy zaburzeniach lękowych mogą pojawiać się natrętne, bardzo brutalne obrazy czy myśli, kompletnie niezgodne z tym, kim człowiek jest.
Ale skoro te myśli są tak silne i odczuwa Pani uczucie zalewania, nie powinna Pani zostawać z tym sama: proszę porozmawiać o tym z lekarzem, psychologiem czy z osobami bliskimi. Warto się temu przyjrzeć. Jeśli jest trudno to numery telefonów które zostały zarekomendowane przez moich kolegów będą miejscem gdzie uzyska Pani pomoc.
Pozdrawiam
Kinga Osmulska

Zobacz podobne
Witam. Mąż znalazł nową kobietę. Oznajmił mi, że chce rozwodu.
Ja chce z nim porozmawiać, żeby uratować wszystko dla naszej córeczki oraz dla nas. A on się nie odzywa do mnie, tylko cały czas pisze z nią.
