Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nawrót choroby po odstawieniu leków – nagłe ataki lęku

Nawiązując do mojego pierwszego pytania, uczestniczyłem w terapii psychologicznej i przez pół roku było wszystko ok, odstawiłem tabletki w porozumieniu z lekarzem. Nawrót choroby był nagły i silny wylądowałem na pogotowiu, bo myślałem, że mam zawał, a to był atak lęku nawet Alprox nie pomagał

Magdalena Żukowska

Magdalena Żukowska

Dzień dobry 

To, czego doświadczyłeś, jest nie tylko bardzo obciążające psychicznie, ale też zupełnie realne z punktu widzenia organizmu. Ataki lęku, zwłaszcza gdy wracają nagle po okresie stabilizacji, potrafią być przerażające – często przypominają objawy fizycznej choroby, jak zawał czy udar, i nic dziwnego, że w takich momentach człowiek szuka pomocy w szpitalu. To nie jest przesada ani „panika bez powodu” – to reakcja organizmu, który czuje się w stanie zagrożenia, nawet jeśli racjonalnie nie potrafimy tego zagrożenia zidentyfikować.

Z psychoterapeutycznego punktu widzenia to też może być moment, by wrócić do pracy nad lękiem – nie tylko jako objawem, ale jako sygnałem, że gdzieś wewnątrz Ciebie coś znów zostało przeciążone, coś się obudziło. Czasem życie "na powierzchni" może wydawać się stabilne, ale pod spodem może gromadzić się napięcie, które nie zostało do końca opracowane lub pojawiły się nowe okoliczności, które przekroczyły aktualne zasoby radzenia sobie. To, że szukasz odpowiedzi i wsparcia, to dobry znak. Masz już doświadczenie terapii, wiesz, jak działa Twój organizm, i wiesz też, że lęk to coś, z czym można pracować – nie od razu, nie raz na zawsze, ale krok po kroku. To, że wrócił, nie przekreśla Twojego wcześniejszego postępu. To po prostu znak, że ta droga nadal trwa. I warto na nią wrócić z troską o siebie, a nie z wyrzutami.

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Panie Pawle,

Nawroty czasem mogą się pojawiać i jest to również część procesu, myślę, że warto skorzystać z możliwości wrócenia do współpracy ze specjalistą (psychologiem/psychoterapeutą). 

Być może miał Pan cięższy okres w życiu, lub coś się wydarzyło, albo faktycznie odstawienie leków, wpłynęło na to wydarzenie, a nawet jeśli nic takiego nie miało miejsca, to tak jak wspomniałam warto skonsultować się ze specjalistą, aby przyjrzeć się tej sytuacji i przygotować na podobne trudności. Warto też na pewno skonsultować to wydarzenie z lekarzem psychiatrą.

 

Życzę dużo zdrowia i sił

Pozdrawiam

Katarzyna Organ

Psycholog, Psychoterapeuta

1 rok temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Bardzo dobrze, że szukałeś pomocy i że byłeś w kontakcie z lekarzem – to ważne kroki. To, czego doświadczyłeś, czyli nawrót objawów lękowych po odstawieniu leków, jest niestety dość częstym zjawiskiem. Atak paniki może dawać objawy bardzo podobne do zawału serca, dlatego nic dziwnego, że poczułeś tak silny lęk i trafiłeś na pogotowie, to zupełnie normalna reakcja organizmu, który odczuwa zagrożenie, mimo że trudno nam to racjonalnie wytłumaczyć. To, co jest teraz ważne to skontaktowanie się ponownie z psychiatrą – być może potrzebne będzie ponowne włączenie leczenia albo zmiana schematu leczenia, warto udać się na spotkanie i porozmawiać o tym, czego doświadczyłeś. Warto też wrócić do terapii – nawet jeśli przez jakiś czas czułeś się dobrze. Lęk to często przewlekła trudność, którą trzeba oswajać i uczyć się nią zarządzać, a nie tylko „zaleczać”. 

Pamiętaj, że nawrót nie jest porażką – to część procesu zdrowienia. Z czasem możesz nauczyć się skuteczniej rozpoznawać pierwsze sygnały i reagować szybciej.

Nie jesteś sam i masz prawo do dalszego wsparcia. To, że znowu szukasz pomocy, jest oznaką siły, a nie słabości. 💙 

 

Pozdrawiam,

Anastazja Zawiślak

Psycholog

1 rok temu

Zobacz podobne

Jak zacząć pamiętać podczas stresu?
Jak zacząć pamiętać podczas stresu? Pod wpływem wielkiego stresu, np. na testach w szkole, zapominam nie tylko informacji na test, ale też jak korzystać z zegarka, jak się mówi czy nawet jak mam na imię. Co zrobić, żeby to zwalczyć, jeśli zaniki pamięci mam od zawsze i lekarze nie potrafili mi pomóc?
Mama wrażenie, że nie potrafię kompletnie rozmawiać z ludźmi. Wyłączam się, stresuję, nie jestem w stanie ciągnąć rozmowy. Mam wrażenie, że nikt mnie nie lubi.
Nie dam rady poznać nowych osób, boję się do kogoś zagadać, komuś odpowiedzieć. Chcę móc z kimś porozmawiać na jakieś tematy, spędzać czas. Osoby, z którymi obecnie mam kontakt, czyli 2 według mnie, nie wiem czy dobrze odczytuję, ale mają gdzieś moją osobę, narzucam się im. W towarzystwie więcej niż 1 osoby nie umiem z nikim rozmawiać, nie wiem nawet z kim, czuję się odepchnięta, nie wiem jak się wtedy zachować, bo każdy ma swoje tematy, a ja nawet nie mam pojęcia jak uczestniczyć w rozmowie. Potrafię również mieć po pół godzinie, czasem dłuższym czasie momenty, że się wyłączam, nie dam rady słuchać, orientować się co się dzieje dookoła wokół mnie, za dużo bodźców dociera do mnie, przez co czuję się otumaniona, dodatkowo lekkie problemy ze słuchem nie pozwalają wychwycić wszystkich słów, które ktoś do mnie kieruje i proszę nawet kilkukrotnie kogoś, by powtórzył co mówił, przez co mam wrażenie, że to kogoś wyprowadza z równowagi.
Jestem przewlekle zmęczona, nie wychodzę, chciałabym spać. Mam dwójkę dzieci, z mężem się kłócę. Jak przedstawić to, co czuję u psychologa?
Witam. Mam 32 lata. Dwójkę dzieci i męża. Kiedyś byłam bardzo aktywną osobą. Wszysko co zamierzałam zrobić robiłam od razu,często i chętnie wychodziłam z domu,nawet jak miałam już pierwsze dziecko. Dziś unikam wychodzenia,jak nie muszę to nie idę. Często zostawiam sobie na następny dzień różne rzeczy,bo stwierdzam nie chce mi się nic się nie stanie jak zrobię później. Dużo częściej przyłapuję się na tym,że nie chce mi się rano wstać-choć nie siedzę do późna albo popołudniu kombinuję, żeby położyć się i spać. Z mężem głównie się kłócę. Nie mam prawdziwego czasu dla siebie albo dom albo dzieci i tak w kółko. Czasem jak już nerwowo nie daje rady to poprostu płaczę, wtedy wystarczy błacha rzecz i łzy płyną aż nie skończą. Kilka lat temu zmarli moi rodzice na raka,ciężko to przeżyłam. Od jakiegoś czasu chodzę boję się,że też mam tą chorobę,co stanie się z dziećmi jak je zostawię,bo same sobie nie poradzą,a głównie ja się nimi zajmuję i jesteśmy bardzo związani. Czy powinnam zgłosić się na wizytę u psychologa? Jak przedstawić to co czuje,co mnie gnębi?
Syndrom DDA a wybuchy złości, których nie potrafię kontrolować. Moje małżeństwo i moje funkcjonowanie jest niezdrowe.
Dzień dobry, od dawna mam problem z wybuchami złości. Zupełnie nie umiem nad tym zapanować i jest to bardzo destrukcyjne. Byle bzdura jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi. Często w takich chwilach zamykam się w sobie i milczę. Problem jest na tyle poważny, że przez te zachowania zagrożone jest małżeństwo. Próbowałam się kontrolować, ale to jest silniejsze ode mnie. Wiem, że w ten sposób nieświadomie krzywdzę siebie i najbliższych. Podejrzewam, że może to mieć związek z syndromem DDA. Jak się ratować i swoją rodzine?
Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemami psychicznymi.
Dzień dobry, od dłuższego czasu borykam się z problemami psychicznymi. Nie czuję, by farmakologia i psychoterapia pomagały mi. W moim odczuciu jest to kręcenie się w kółko i niczego to nie wnosi... Po mimo tego, że leczę się ponad 8 lat, dalej nie mam postawionej diagnozy. Moje życie to ciągłe narastanie problemu, spadek formy, totalny dołek samopoczucia, a potem remisja (choć brzmi to jak choroba dwubiegunowa, to chyba na nią nie choruję). Moje problemy zaczynają się, kiedy w moim życiu dzieje się dobrze. Im lepiej mi się powodzi, tym psychicznie mam silniejsze ataki (natłok myśli samobójczych, chęci samookaleczenia i próby samobójcze), zaś kiedy mam problemy - włącza mi się tryb działanie i nie mam wtedy objawów chorobowych... Rozumiem, że w dobrych chwilach mamy więcej czasu na myślenie, ale zastanawiam się jak sobie z tym radzić? Pozdrawiam serdecznie Klara N.
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!