Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Powiązałam serię bardzo przykrych zdarzeń z moim zachowaniem - słuchaniem muzyki. Przestałam to robić ze strachu.

Nie mogę się uczyć języka, który kocham. Wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy wróciłam do oglądania serialu i słuchania zespołu w ukochanym języku. W mojej rodzinie zaczęła się wtedy seria śmierci. Dziadek, potem kilka osób zmarło na nowotwór. Skojarzyłam, że gdy poznałam ten język i go pokochałam w 2012 to zmarła ukochana osoba w mojej rodzinie. I zaczęłam wierzyć, że to ściąga na moją rodzinę i na mnie nieszczęścia. Do tego stopnia to doszło, że ilekroć coś się stanie ja doszukuje się drugiego dna w słuchanych piosenkach, oglądanych serialach. Przez to nie oglądam i nie słucham, oraz nie robię dużo rzeczy, które naprawdę kochałam. Niejednokrotnie chciałam wrócić do nauki, ale zawsze, naprawdę dzieje się coś złego. Mam żal, bo niewiele wchodzi mi do głowy , a ten cholerny język tak i jeśli bym go nie przerwała, to dziś byłabym na całkiem dobrym poziomie... A nie jestem. Straciłam lata i nie mogę się przełamać, bo tak się boje. Kiedyś na przykład usłyszałam w głowie w tym języku piosenkę, a kilka godzin potem ktoś z mojej rodziny zachorował. Ja wiem, jak to się czyta to trochę absurd. Sama sobie tłumaczę, że przecież nie możliwe. A i tak nie potrafię się z tego wygrzebać od lat. Wiem, że w moim otoczeniu są osoby, które dostrzegają coś takiego, ale nie w takim stopniu jak ja. Czy z tego można wyjść? Da się bez pomocy psychologa? Planuje iść w przyszłości na terapie, ale teraz nie mogę sobie jeszcze na to pozwolić. Dzisiaj znowu to samo. Zaczęłam sobie podśpiewywać piosenki bo nagle mi się przypomniały, a za kilka godzin wiadomośc, że nie żyje znajomy. Są oczywiście momenty gdzie gdzieś usłyszę i jest spokój, ale gdy zacznę myśleć intensywnie i nagle to potem jest to. Ja już zaczynam wierzyć w jakieś moce dziwne, a nie chce. Co mam zrobić? Słuchać i uczyć się na siłę? Unikać? Czy ja zwariowałam?
Marek Szafranski

Marek Szafranski

Trudno jednoznacznie tutaj coś diagnozować. W mojej ocenie może to być trauma związana z wieloma śmierciami w krótki okresie czasu. Przez zupełny przypadek uczyła się Pani wtedy języka. Proces nauki w wyniku silnych doświadczeń emocjonalnych połączył się z tą traumą. 
Obecnie różnego rodzaju trudne doświadczenia (choroby,smierć) mogą się łączyć z tym językiem. W obecnych czasach bez trudu można usłyszeć dany język w dowolnym prawie momencie. Pani nieświadomy mózg łączy te dwie sytuacje wywołując wrażenia, o których Pani pisze. 
Z cała pewnością warto udać się do specjalisty, żeby przyjrzał się temu sprzężeniu i ewentualnie podjąć terapię, aby przepracować traumę. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Żurek

Dorota Żurek

Ma pani za sobą ciężkie, traumatyczne przeżycia po śmierci bliskich osób. Te obsesyjne myśli dotyczące nauki języka są spowodowane nerwicą natręctw. Proszę się zastanowić nad psychoterapią, bo samej będzie pani ciężko pokonać chorobę. W pani przypadku najbardziej skuteczna będzie terapia poznawczo-behawioralna. 

Obecnie może pani zacząć uczyć się różnych metod radzenia sobie ze stresem, by obniżać poziom lęku. Na początku warto spróbować prostych ćwiczeń oddechowych, relaksacji i wprowadzić aktywność fizyczną, by pozbywać się napięcia z ciała. Proszę zadbać o siebie i swoje zdrowie psychiczne, a wtedy będzie pani mogła powrócić do nauki języka. 

 

fobia

Darmowy test na fobię społeczną (Skala lęku społecznego Leibowitza)

Zobacz podobne

Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Rok temu zakończyłam terapię DDA. I znów miewam stany lękowe: śmierć, strach przed założeniem rodziny. Czy ponownie muszę się udać na terapię czy poczekać i jakoś samo się ułoży?
Jak radzić sobie z mamą z nerwicą lękową, gdy sama jestem w leczeniu onkologicznym?
Dzień dobry. Mama ma nerwicę lękowa. Problem dla mnie jako osoby która z nią mieszka i opiekuje się nią polega na tym że przed jakimkolwiek wyjściem wiele razy pyta czy już wychodzimy. Pogania mnie i wymusza wcześniejsze wyjście. Na przykład ubiera się i wychodzi przed dom i już czeka. Próbowałam nie mówić o której wychodzimy i na odwrót też wiedząc ciągle pyta. Jak postępować bo jest to męczące dla mnie takie wymuszanie wszystkiego na tu i teraz na już. Jestem jedynaczką i obecnie leczę się onkologicznie, chemioterapie i jest mi ciężko psychicznie. Nie chcę się irytować na mamę ale to i wiele innych zachowań jest bardzo męczące dla mnie. Poproszę o radę.
Jestem osobą nastoletnią, która czuje pustkę - żaden psychiatra nie ma obecnie terminu...
Witam, mam problem otóż jestem osobą nastoletnią, żaden psychiatra obecnie nie ma terminu. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, nie mam siły na nic, czuje emocjonalną pustkę. Od ponad dwóch lat mam obniżone samoopoczucie, ale teraz kompletnie nie czuje szczęścia. Tracę siły, wpadam w ataki paniki coraz częściej, boje sie wychodzić, wydaje mi sie że każdy mnie obaduje gdy na mnie spojrzy.
Jak pomóc 17-latkowi z atakami paniki i lękiem przed śmiercią, gdy brak dostępnych psychiatrów?
Mój 17 letni syn od dawna zmagał się z problemami. Od 2 lat pod opieką psychologa , lecz ostatnio nasiliły się objawy. Ma ciągle ataki paniki , bez wyraźnego powodu , np podczas obiadu w restauracji nagle dostaje paniki . Ma trudności ze snem , i panicznie boi się śmierci . Ciągle o niej rozmyśla . Nie możemy dostać się do psychiatry w naszej okolicy na NFZ gdyż nie ma terminów , albo lekarze są obłożeni swoimi pacjentami . Po konsultacji z panią psycholog która nas prowadzi powinniśmy się udać do psychiatry aby przepisać po zdiagnozowaniu wspomóc się farmakologicznie . Niestety mimo prób znalezienia lekarza nie jestem w stanie pomóc synowi. Proszę o nakierowanie gdzie mogę jeszcze szukać pomocy .
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie,
Od 2 miesięcy odczuwam znaczne osłabienie, brak energii, nocne poty, mrowią mnie plecy. W morfologii widać spadek odporności. Nie wiadomo, jaka jest przyczyna. Robiłam badania, odwiedzałam lekarza POZ i nadal czuję się tak samo. Po ponad miesiącu dodatkowo odczuwam brak chęci do jakichkolwiek działań, nie śpię, budzę się z kołataniem serca, mam złe przeczucia i myśli. Boję się okropnie choroby nowotworowej, ale też zmęczyłam się już chodzeniem po lekarzach. Czy to możliwe, że to osłabienie i złe samopoczucie pochodzi z psychiki ?
fobie

Fobia - rodzaje, objawy, jak sobie z nią radzić?

Czy zmagasz się z nieadekwatną, nadmierną obawą, która utrudnia Ci codzienność? Czy dotyczy ona przedmiotu lub sytuacji? Może to być fobia swoista. Istnieją jednak skuteczne metody jej leczenia. Poznaj rodzaje fobii, objawy i sposoby radzenia sobie.