
- Strona główna
- Forum
- traumy, zaburzenia lękowe
- Powiązałam serię...
Powiązałam serię bardzo przykrych zdarzeń z moim zachowaniem - słuchaniem muzyki. Przestałam to robić ze strachu.
Marek Szafranski
Trudno jednoznacznie tutaj coś diagnozować. W mojej ocenie może to być trauma związana z wieloma śmierciami w krótki okresie czasu. Przez zupełny przypadek uczyła się Pani wtedy języka. Proces nauki w wyniku silnych doświadczeń emocjonalnych połączył się z tą traumą.
Obecnie różnego rodzaju trudne doświadczenia (choroby,smierć) mogą się łączyć z tym językiem. W obecnych czasach bez trudu można usłyszeć dany język w dowolnym prawie momencie. Pani nieświadomy mózg łączy te dwie sytuacje wywołując wrażenia, o których Pani pisze.
Z cała pewnością warto udać się do specjalisty, żeby przyjrzał się temu sprzężeniu i ewentualnie podjąć terapię, aby przepracować traumę.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Dorota Żurek
Ma pani za sobą ciężkie, traumatyczne przeżycia po śmierci bliskich osób. Te obsesyjne myśli dotyczące nauki języka są spowodowane nerwicą natręctw. Proszę się zastanowić nad psychoterapią, bo samej będzie pani ciężko pokonać chorobę. W pani przypadku najbardziej skuteczna będzie terapia poznawczo-behawioralna.
Obecnie może pani zacząć uczyć się różnych metod radzenia sobie ze stresem, by obniżać poziom lęku. Na początku warto spróbować prostych ćwiczeń oddechowych, relaksacji i wprowadzić aktywność fizyczną, by pozbywać się napięcia z ciała. Proszę zadbać o siebie i swoje zdrowie psychiczne, a wtedy będzie pani mogła powrócić do nauki języka.

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..
Dzień dobry,
co zrobić przy ogromnym lęku przed braniem leków?
Lekarz psychiatra wypisał mi leki przeciw OCD i lękowi towarzyszącemu temu stanowi (sertralina, a dokładniej Asentra), ale ja bardzo boję się je wziąć, a niestety muszę zacząć od jutra. Nie wyjaśnił mi nawet dokładnie ich działania, bo musiał wpuścić kolejnych pacjentów (pewnie też chodzi o to, że jestem niepełnoletnia). Czuję się, jakby wypisał to tylko po to, by zadowolić moją rodzinę, a nie mnie, mi głowa podpowiada, by tego nie brać. Przeraża mnie w nich dosłownie wszystko, od ich wielkości po skutki uboczne, w których od samego rana nie umiem przestać się zaczytywać. Wiem, że niektóre z tych rzeczy są naprawdę rzadkie, ale i tak się nimi bardzo przejmuję.
Wolę już dłużej wychodzić z tego bez leków, niż brać coś, co może mnie męczyć czy dostarczyć jeszcze większych problemów. Bardzo proszę o potwierdzenie czy to na pewno bezpieczne, bo moje poszukiwania w Internecie ukazują tylko same skutki uboczne. Spotkanie z lekarzem mam za jakieś 2 miesiące, a terapię, na którą uczęszczam za tydzień, a leki muszę brać jak najszybciej i nie mam kogo spytać o tę sprawę...

