
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Nie cierpię...
Nie cierpię miejsca, w którym żyję, nie chcę mieszkać w Polsce, bo wszystko idzie nie tak, jak powinno.
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
rozumiem, że ma Pani nieprzyjemne emocje związane z byciem trochę rozdrożu. Podjęcie tak ważnych decyzji, jak gdzie osiąść na stałe bywa trudne. Może warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, z którym wspólnie będzie Pani mogła przyjrzeć się swoim życiowym celem i możliwościom ich realizacji. Obecność psychoterapeuty i rozmowa z nim może ułatwić zobaczenie trudności z innej perspektywy, znalezienie nowych rozwiązań, a także lepsze poznanie siebie - własnych potrzeb i możliwości. Często taki kontakt umożliwia wyjście z “błędnego koła”, w którym człowiek czuje, że utknął.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz

Zobacz podobne
Dobry wieczór, piszę ponieważ zauważyłem, że mam istotny problem z utrzymaniem stanowiska pracy, po każdorazowym zatrudnieniu pierwszy okres 3-6 miesięcy jest świetny, są wyniki, wszystko się spina i funkcjonuje jak najlepiej, a po tym okresie zaczyna się zjazd i po roku, max. dwóch jestem zmuszony do zmiany miejsca pracy i nie jest to niestety odosobniony przypadek, ponieważ mam ten problem już od kilku lat, a co zaskakujące nawet, gdy otworzyłem własny biznes to pierwszy okres był kolokwialnie mówiąc " z górnego C " a później znów powtórka z etatu. Czy coś ze mną jest nie tak ? Zawsze początek jest dobry, a dlaczego później jest problem - o co chodzi ? Jestem osobą, która ma swoje pasje i to nie tylko rower czy bieganie, aktywnie staram się żyć i optymistycznie patrzeć do przodu, ale czasem jak mi siądzie na głowę to co wyżej napisałem to już nie jest tak kolorowo.. Proszę o sugestie, może wskazanie kierunku, chciałbym to zmienić, ale niestety nwm jak? a jest to w ostatnim czasie mocno przytłaczające, wręcz depresyjne. Pozdrawiam

