Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie ze stresem przed egzaminem zawodowym?

mogę prosic o jakies porady na stres za nie cale dwa tygodnie pisze egzamin zawodowy i przestaje sobie radzic ze stresem i boje się ze przez niego nie zdam
User Forum

Eren

1 miesiąc temu
Katarzyna Drabik

Katarzyna Drabik

Dzień dobry,

Ja spróbowałabym przede wszystkim wyciszyć organizm. Mózg pod dużym napięciem gorzej zapamiętuje i szybciej się przeciąża, dlatego często lepiej sprawdzają się krótsze, regularne bloki nauki niż siedzenie po nocach.

Dodatkowo warto na chwilę wrócić do ciała - rozluźnić barki, szczękę i zrobić kilka spokojniejszych, dłuższych wydechów. Takie drobne działania pomagają uspokoić układ nerwowy i zmniejszyć napięcie.

Ja osobiście, kiedy się stresuję, wychodzę na spacer, ponieważ pomaga mi to się wyciszyć i uspokoić myśli. Może poza ćwiczeniami oddechowymi warto zastanowić się, co u Pana najlepiej sprawdza się w trudniejszych momentach -np. jazda na rowerze, spacer czy inna forma ruchu.

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

wydaje mi się, że aby zredukować stres konieczne jest podzielenie aktywności na kilka części:

1.   To co można zrobić tu i teraz:

a) Nauka w blokach po 45-50 minut 

b) Robienie przerw 10-15 minutowych 

c) Zastosowanie konkretnego planu nauki zamiast nauka "wszystkiego na raz"

2. Plan na najbliższe dwa tygodnie

a) Rozplanowanie nauki na konkretne dni i tematy

b) Pozostawienie chwili czasu na odpoczynek po nauce, np. wyjście na spacer, rower, itp. 

c) Racjonalizacja myśli typu "Nie zdam"

3. Gdy stres pojawi się w konkretnej sytuacji, np. pisząc egzamin

a) Nazwij 5 rzeczy, które widzisz, 4 które czujesz, 3 które słyszysz, 2 które czujesz zapachem, 1 smak

b) Kontrolowane oddychanie (np. oddychanie kwadratowe) 

 

Trzeba również pamiętać, że stres jest naturalną emocją występującą przy rzeczach dla nas ważnych i w odpowiednich ilościach potrafi działać motywująco oraz poprawiać koncentrację. 

 

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta CBT

1 miesiąc temu
Natalia Pisarek

Natalia Pisarek

Dzień Dobry, 

 

To całkowicie zrozumiałe, że przed egzaminem pojawia się tak duży stres. Warto pamiętać, że czasami pod jego wpływem działamy trochę jak koń z klapkami na oczach. Widzimy głównie zagrożenie i możliwość porażki, a przestajemy dostrzegać własne kompetencje, doświadczenie i zasoby, które pomagają nam sobie poradzić! 

Polecam książkę „Ponad lękiem”  jest tam dużo praktycznych ćwiczeń dotyczących pracy z myślami i emocjami. Warto też zadbać o sen, ruch i krótkie techniki relaksacyjne, bo napięcie bardzo kumuluje się w ciele, a można sobie pomóc dbając o siebie w tym czasie. 

Proszę też spróbować zrobić listę swoich zasobów: „Jakie mam cechy, które pomogą mi zdać?”, „Czy kiedyś byłem już w trudnej sytuacji i sobie poradziłem?”.  Czy mam za sobą inne egzaminy? Co wówczas działało? Co pomogło mi zdać? Co utrudniało ten proces? To pomaga spojrzeć na siebie trochę szerzej niż tylko przez pryzmat stresu. 

Trzymam za Ciebie mocno kciuki.

Natalia Pisarek 

1 miesiąc temu
Karolina Koch

Karolina Koch

Dzień dobry,

To, że odczuwasz teraz silny stres, wcale nie musi oznaczać, że sobie nie poradzisz. Często przed ważnymi egzaminami organizm reaguje właśnie napięciem, gonitwą myśli czy lękiem przed porażką, szczególnie kiedy bardzo nam zależy.

 

Zastanawiam się, czy były wcześniej sytuacje, w których też stresowałałeś/aś się bardziej, niż chciałeś/aś, a mimo to finalnie dała/eś sobie radę? Czasem w takich momentach łatwo zapomnieć o własnych zasobach i wcześniejszych doświadczeniach poradzenia sobie.

Pomocne bywa też skupienie się nie na pytaniu „czy zdam?”, ale: „co realnie może mi pomóc przejść najbliższe dwa tygodnie trochę spokojniej?”. Dla jednej osoby będzie to plan nauki rozpisany na małe części, dla innej odpoczynek, sen, ograniczenie czytania forów o egzaminie albo ćwiczenia wyciszające.

 

W Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR) często pracujemy na małych krokach, dlatego może warto zapytać siebie: po czym poznałbyś, że stres jest choć o 10% mniejszy niż dziś? Co wtedy robiłbyś inaczej? Czasem właśnie od takich drobnych zmian zaczyna się odzyskiwanie poczucia wpływu.

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na egzaminie!

Karolina Koch

1 miesiąc temu
Magdalena Mazur-Laskowska

Magdalena Mazur-Laskowska

To, co czujesz, jest naprawdę naturalne - stres przed egzaminem często pojawia się wtedy, kiedy bardzo nam zależy. Spróbuj nie myśleć o całym egzaminie naraz, tylko skupiać się na „tu i teraz”. Pomaga robienie krótkich przerw, oddychanie spokojnie przez kilka minut i dzielenie nauki na małe części. Daj sobie też odpoczynek i sen, bo przemęczona głowa gorzej radzi sobie ze stresem. Dobrze zrobi też spacer w przyrodzie, relaksująca kąpiel i spokojna muzyka. 

1 miesiąc temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Proszę sobie zadać pytanie, ile zrobiłem aby się należycie przygotować do egzaminu? Warto także wizualizować siebie na tym egzaminie jako człowieka spokojnego, opanowanego, gotowego do zmierzenia się z czymś, co będzie tylko formalnością. Co do regulacji stresu znajdzie Pan rózne techniki w sieci, które pomogą go zmniejszyc. Powodzenia na egzaminie. 

1 miesiąc temu
Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

Dzień dobry,

Proszę pamiętać, że stres przed egzaminem jest czymś naturalnym, zwłaszcza, jeśli nam bardzo zależy. Kiedy stres robi się przytłaczający warto skupić się nie na samym egzaminie i „co będzie jeśli nie zdam”, tylko na tym, co realnie można zrobić tu i teraz. Pomocne może być podzielenie materiału do nauki na mniejsze fragmenty i uczenie się przez krótszy czas np. w pakietach po 20 min, a potem przerwa zamiast prób siedzenia po kilka godzin w napięciu. Organizm w stresie potrzebuje również odpoczynku: snu, regularnego jedzenia i nawadniania, chwili ruchu np. spacer, ponieważ przemęczenie nasila lęk i utrudnia zapamiętywanie. Warto powtarzać materiał po kilku godzinach lub następnego dnia (ale nie później niż 24h), wtedy ilość powtórek niezbędna do zapamiętania materiału maleje. Przed samym egzaminem warto skupić się na oddechu i pamiętać, że stres nie oznacza, że egzamin pójdzie źle.

Powodzenia na egzaminie

Joanna Cichosz

1 miesiąc temu
Martyna Kaleta

Martyna Kaleta

Dzień dobry,

może w takiej sytuacji pomóc kilka rzeczy:
– nie ucz się ciągiem po kilka godzin bez przerwy. Mózg przy dużym napięciu i tak przestaje przyswajać. Lepiej krócej, ale regularnie.

– spróbuj codziennie choć trochę „ściągać” napięcie z ciała. Spacer, ruch, rozciąganie, ciepły prysznic. Przy stresie ciało często jest cały czas w gotowości.

– kiedy pojawia się myśl „nie zdam”, spróbuj jej nie ciągnąć dalej. To tylko myśl, nie przewidywanie przyszłości.

– przed snem nie siedź długo nad materiałem ani w telefonie. Organizm musi mieć moment wyciszenia.

– i najważniejsze: stres nie oznacza automatycznie, że sobie nie poradzisz. Bardzo dużo osób zdaje egzaminy właśnie będąc zestresowanymi.
 

Mam też poczucie, że czasem pod takim lękiem przed egzaminem jest coś więcej – np. duża presja wobec siebie albo poczucie, że „muszę dać radę”. I wtedy każdy egzamin zaczyna być bardziej od poczucia własnej wartości niż o samej wiedzy.

Spróbuj na ten moment nie walczyć ze stresem na siłę, tylko trochę go „unieść” i przejść przez ten czas możliwie łagodnie dla siebie. On minie :-)

Pozdrawiam,
Martyna Kaleta
 

1 miesiąc temu
Aldona Kozik

Aldona Kozik

Witaj

To, że teraz tak mocno się stresujesz, nie znaczy, że nie zdasz. Przed ważnymi egzaminami wiele osób ma wrażenie, że sobie nie radzi, a potem jednak daje radę. Spróbuj nie siedzieć nad nauką bez przerwy, bo przemęczenie tylko zwiększa stres i trudniej wtedy cokolwiek zapamiętać. Lepiej uczyć się krócej, ale regularnie i zadbać o sen. Kiedy czujesz panikę, skup się na spokojnym, wolnym oddechu - to naprawdę pomaga organizmowi się uspokoić. I pamiętaj, egzamin nie musi być napisany perfekcyjnie, żeby go zdać. Życzę powodzenia :)

Pozdrawiam, Kozik Aldona

1 miesiąc temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Jasne.

Przede wszystkim to, że się stresujesz, nie znaczy, że nie zdasz. Stres przed egzaminem zawodowym jest bardzo częsty, szczególnie gdy komuś zależy. Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujesz całkowicie pozbyć się stresu, bo wtedy jeszcze bardziej go kontrolujesz i nakręcasz.

 

Na te ostatnie dwa tygodnie nie próbuj już uczyć się wszystkiego naraz. Zrób sobie prosty plan: codziennie jedna konkretna część materiału, kilka zadań praktycznych albo arkusz, a potem koniec. Lepiej robić mniej, ale regularnie, niż siedzieć cały dzień i mieć poczucie, że i tak nic nie umiesz.

 

Bardzo pomaga ćwiczenie „egzaminu na próbę”. Ustaw sobie czas, odłóż telefon, zrób zadania tak, jakby to był prawdziwy egzamin. Nie po to, żeby się dobijać wynikiem, tylko żeby mózg zobaczył: „znam tę sytuację, już to robiłem/am”.

 

Kiedy pojawia się myśl: „przez stres nie zdam”, spróbuj ją zamienić na bardziej realistyczną: „stres może mi przeszkadzać, ale mogę pisać mimo stresu”. Na egzaminie nie trzeba czuć się spokojnie, żeby zdać. Można mieć trzęsące się ręce, napięcie w brzuchu i nadal krok po kroku robić zadania.

 

Na sam stres w ciele możesz robić prostą rzecz: wolny wydech. Weź normalny wdech nosem, a potem dłuższy wydech ustami, jakbyś powoli wypuszczał/a powietrze przez słomkę. Powtórz kilka razy. Nie chodzi o magiczne uspokojenie, tylko o obniżenie napięcia na tyle, żeby móc myśleć.

 

Dzień przed egzaminem nie warto zarywać nocy. Lepiej zrobić krótką powtórkę, przygotować dokumenty, ubranie, przybory i iść spać. Brak snu potrafi bardziej zaszkodzić niż brak jednej dodatkowej godziny nauki.

W dniu egzaminu zacznij od rzeczy, które umiesz. Nie zatrzymuj się długo na jednym zadaniu, bo wtedy rośnie panika. Jeśli coś Cię zablokuje, przejdź dalej i wróć później. Egzamin to nie test tego, czy wszystko wiesz idealnie, tylko czy umiesz zebrać wystarczająco dużo punktów.

 

I jeszcze jedno: nie oceniaj siebie po samym stresie. To, że się boisz, nie znaczy, że jesteś źle przygotowany/a. Czasem najbardziej stresują się właśnie osoby, którym bardzo zależy i które dużo od siebie wymagają.

Jeśli czujesz, że stres jest już naprawdę nie do opanowania, pojawiają się ataki paniki, bezsenność albo myśli, że „nie dasz rady żyć, jeśli nie zdasz”, warto powiedzieć o tym komuś dorosłemu, pedagogowi, psychologowi szkolnemu albo lekarzowi. Egzamin jest ważny, ale nie jest ważniejszy niż Twoje zdrowie.

 

Powodzenia!
Łukasz Dyłka, pedagog, psycholog

1 miesiąc temu
Agnieszka Leśniowska -Żegleń

Agnieszka Leśniowska -Żegleń

Dzień dobry,

Można do tego wykorzystać metody odechowe, trening Jaacobsona i Shulza i zapraszam terapię Brainspotting. Ważne aby przyjrzeć się co stoi za tym stresem i lękiem.  Poza tym to co, co czujesz przed egzaminem, jest całkowicie normalne. Stres często pojawia się wtedy, gdy bardzo nam na czymś zależy.

Spróbuj teraz bardziej zadbać o swój organizm. Pomaga:
- robić krótkie przerwy podczas nauki,
- wysypiać się,
- powtarzać materiał małymi partiami,
- oddychać spokojnie, kiedy pojawia się napięcie (np. wdech 4 sekundy - wydech 6 sekund).- oddychanie przeponowe

Bardzo ważne - stres nie oznacza, że sobie nie poradzisz. Wiele osób zdaje egzaminy mimo silnego napięcia. Twój mózg pod wpływem stresu może chwilowo „wystraszać”, że się nie uda, ale to nie jest fakt. Postaraj się nie myśleć „muszę zdać idealnie”, tylko „zrobię najlepiej, jak potrafię”.

Powodzenia 

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Zbliżający się egzamin zawodowy naturalnie wywołuje silny stres, jednak warto pamiętać, że lęk nie wymazuje zdobytej wiedzy, a jedynie utrudnia do niej dostęp. Aby opanować emocje w ciągu najbliższych kilkunastu dni, kluczowe jest wprowadzenie precyzyjnego planu codziennych powtórek i bezwzględne kończenie nauki o stałej, wieczornej porze. Zamiast przyswajania nowych informacji na siłę, znacznie lepsze rezultaty przynosi skupienie się na rozwiązywaniu arkuszy egzaminacyjnych z ubiegłych lat, co realnie buduje pewność siebie. Równie ważna jest dbałość o regularny, ośmiogodzinny sen, podczas którego mózg porządkuje i utrwala materiał, oraz codzienna, krótka aktywność fizyczna na świeżym powietrzu, pozwalająca fizycznie obniżyć poziom hormonu stresu. W momentach nagłego ataku paniki, zarówno podczas przygotowań, jak i na samej sali egzaminacyjnej, skutecznym narzędziem jest kontrolowane oddychanie polegające na miarowym wstrzymywaniu i wypuszczaniu powietrza w sekwencjach czterosekundowych. Taki zabieg natychmiast wycisza tętno i przywraca zdolność logicznego myślenia, pozwalając na pełne wykorzystanie posiadanych umiejętności.

Życzę powodzenia

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu
Weronika Maciąg-Mika

Weronika Maciąg-Mika

Dzień dobry, 

 

stres przed ważnym wydarzeniem jest naturalnym odczuciem. Ważne jednak, żeby nie doszło do nadmiernego przeciążenia, dlatego warto zadbać o trzy filary zdrowia: sen, odżywianie, aktywność fizyczną. Spróbuj też odpowiedzieć sobie na pytanie: "Czy to, że się boję znaczy, że sobie nie poradzę?". Pamiętaj o tym co sprawia Ci przyjemność i postaraj się znaleźć na to czas np. słuchanie muzyki, kontakt z przyrodą, gotowanie, oglądanie filmów. Stres mogą obniżyć także relacje - porozmawiaj z bliską osobą o swoich obawach. Przypomnij sobie czy byłeś/aś kiedyś w podobnej sytuacji i sobie poradziłeś/aś? W obniżeniu napięcia może dodatkowo pomóc wprowadzenie którejś z technik relaksacyjnych: trening autogenny Schultza (znajdziesz na YT), joga, techniki oddechowe (tu też pomocny będzie YT lub specjalne aplikacje na telefon). I najważniejsze - ludzie pod wpływem stresu często przeceniają konsekwencje ewentualnej porażki. Egzamin jest ważny, ale nie definiuje Twojej wartości. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Maciąg-Mika

1 miesiąc temu
Marta Lenarczyk

Marta Lenarczyk

Dzień dobry,


Kilka rzeczy, które mogą pomóc:


Spróbować nie walczyć ze stresem za wszelką cenę.
Paradoksalnie im bardziej próbujemy przestać się stresować, tym większe napięcie często się pojawia. Czasem pomocniejsze jest powiedzenie sobie: „To stres, bo to dla mnie ważne. To nieprzyjemne, ale nie oznacza, że sobie nie poradzę.”


Podzielić naukę na małe, konkretne kawałki.
Kiedy patrzymy na egzamin jak na jedną wielką górę, łatwo się sparaliżować. Dużo łatwiej myśleć: „Dziś robię tylko ten temat / ten zestaw zadań” niż „muszę umieć wszystko”.


Zadbać o ciało i sen!
Sen, jedzenie, nawodnienie, trochę ruchu, ograniczenie nadmiaru kofeiny! przy silnym stresie to nie dodatki, tylko realne wsparcie dla koncentracji i pamięci.

Szczególnie dobrze jest wyspać się w noc przed egzaminem ;)


Ćwiczyć wyciszanie napięcia jeszcze przed egzaminem.
Jeśli ciało wchodzi w alarm (kołatanie serca, napięcie, drżenie), pomocny bywa prosty oddech: wdech przez 4 sekundy, spokojny wydech przez 6–8 sekund. Kilka powtórzeń może dać organizmowi sygnał, że zagrożenie mija.


Nie dokładać sobie presji porównywaniem się z innymi.
To, że ktoś mówi „jestem gotowy”, nie oznacza, że naprawdę tak się czuje. Każdy stres przeżywa inaczej.


Zrobić próbę generalną.
Przejście próbnych pytań czy zadań w warunkach podobnych do egzaminu pomaga oswoić sytuację i obniżyć napięcie.

 

A jeśli stres dopadnie w trakcie egzaminu?

 

Wracanie do „tu i teraz” (technika 5–4–3–2–1).
Jeśli pojawi się pustka w głowie, panika albo poczucie odrealnienia, można spróbować rozejrzeć się i nazwać:

5 rzeczy, które widzę

4 rzeczy, które czuję (np. stopy na podłodze, ubranie na skórze)

3 rzeczy, które słyszę

2 rzeczy, które czuję jako zapach

1 rzecz, na której chcę skupić uwagę teraz

To pomaga wrócić do chwili obecnej.

 

Zacząć od najłatwiejszego pytania.
Czasem mózg potrzebuje małego sukcesu, żeby zmotywować się do działania. 

Skupić się na jednym kroku, nie na całym egzaminie.
Zamiast myśli: „Muszę zdać”, pomocniejsze bywa: „Teraz czytam tylko to jedno pytanie.”


Jeśli pojawi się pustka w głowie, nie zakładać od razu, że nic się nie umie.
Pod wpływem silnego stresu pamięć i koncentracja mogą chwilowo działać gorzej. Czasem wystarczy chwila oddechu i przejście do kolejnego pytania.


Ugruntować ciało.
Dociśnij stopy do podłogi. Oprzyj plecy o krzesło. Rozluźnij szczękę i ramiona. Rozejrzyj się, przeciągnij. 

 

Jednocześnie ważna rzecz: nie każda technika działa tak samo dobrze dla każdej osoby. To, co jednemu pomaga się uspokoić, u kogoś innego może być neutralne albo po prostu mało pomocne. Warto potraktować te sposoby jak zestaw możliwości, z którego można wybrać to, co działa właśnie dla Pani/Pana.

 

Jeśli jednak stres jest już tak silny, że pojawiają się ataki paniki, bezsenność, silne objawy z ciała, poczucie całkowitego przeciążenia albo ma Pani/Pan wrażenie, że lęk zaczyna przejmować kontrolę nad codziennym funkcjonowaniem, warto zwrócić się po wsparcie do psychologa. Czasem nawet kilka spotkań ukierunkowanych na pracę z lękiem i regulacją stresu potrafi realnie pomóc.


Marta Lenarczyk
 

1 miesiąc temu
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za pytanie.Sądzę, że ten stres teraz nie jest sygnałem „nie dam rady”, tylko że bardzo Ci zależy  i organizm już jest przeciążony napięciem.Na te dwa tygodnie bardziej niż „walkę ze stresem” warto wprowadzić jego regulację:krótkie, codzienne rozładowywanie napięcia (spacer, ruch, rozciąganie), naukę w blokach 25–40 min z przerwami oraz świadome zatrzymywanie katastroficznych myśli („to tylko myśl, nie fakt”).

Uważam też, że pomaga prosta kotwica: 2–3 min spokojnego oddechu kilka razy dziennie, szczególnie przed nauką i przed snem. Warto pamiętać, że celem nie jest brak stresu, tylko działanie mimo niego: on nie musi zniknąć, żeby można było zdać egzamin.

 

Wszystkiego dobrego!

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 miesiąc temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed rozmowami z innymi ludźmi?

Dzień dobry,

jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed kontaktem z ludźmi? Jestem osobą zamkniętą w sobie i nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi. Bardzo się stresuje, gdy mam z kimś porozmawiać paraliżuje mnie lęk. Często jest tak, że mam taką blokadę, że nie wiem co powiedzieć. Czuję lęk, że powiem coś nie tak i z reguły tak się dzieje, wtedy przychodzą myśli, że jestem beznadziejna. Myślałam o tym, żeby pójść na terapię, ale wtedy jest dokładnie tak samo, gdy myślę o tym, żeby się zapisać, paraliżuje mnie taki lęk, że nie jestem w stanie nic zrobić i odpuszczam. Jest mi ciężko tak normalnie rozmawiać z ludźmi,  a co dopiero rozmawiać o moich problemach. 

Nie wiem, co mam robić jak to przezwyciężyć.

Czy to padaczka, czy może jakieś zaburzenie psychiczne?
Dzień dobry, Czy to padaczka, czy może jakieś zaburzenie psychiczne? Tężyczka wykluczona, czekam na wynik eeg. "Atak" zaczyna się silnym uczuciem deja vu, ścisk w gardle, mrowienie nóg, nudności, uczucie omdlewania i przechodzi. Pojawia się podczas zwykłych czynności, a także podczas snu.
Jak pomóc synowi z lękami i problemami z lekami po urazie głowy?
Witam, mój syn obecnie 18lat - 2 lata temu uderzył się głowa w betonowy balkon , 2 miesiące wcześniej przywłaszczył sobie cudzą własność czego konsekwencją była nagana w szkole oraz zeznania na komisariacie i ostatecznie umorzona sprawa sądowa. Od tamtej pory diagnozujemy się z powodu pogorszenia pamięci, lęków, stres, najprawdopodobniej bóli somatycznych i sam Bóg jeszcze wie czego. Byliśmy chyba u wszystkich specjalistów nie widać nigdzie przyczyny , neurolog odesłał nas do psychiatry i zaczęło się pierwszy psychiatra stwierdził że to lęki zalecił prabalginę ale po jawiły się myśli samobójcze kazał odstawić, kolejny stwierdził że wygląda to na nerwicę zalecił zotral i chlorprotixen przy dawce pierwszego 10 mg było naprawdę spoko, ale syn szedł na 18-kolegi i Pan doktor powiedział że może odrobinę się napić , niestety nie skończyło się na odrobinie, na drugi dzień po 18-ce syn czuł się zdecydowanie gorzej , mówił że ma dziurę że nie pamięta nic choć po powrocie z imprezy wszystko opowiadał, skontaktowaliśmy się z lekarzem zlecił ziększyć zotral do 20 mg i po 3-4 dniach masakra, syn mówił że muszę go pilnować że nie chce sobie nic zrobić ale niewidzi innego wyjścia jak iść do rzeki i skończyć to, po odstawieniu leków w decyzję lekarza te myśli ustąpiły jak ręką odjął alby syn był rozbity twierdził że nie pamięta, wylądowaliśmy więc u kolejnego psychiatry " z polecenie" zapisał na escitalopram 10 mg i przez kilka miesięcy było stosunkowo nieźle, potem posprzeczał się z rodzicami dziewczyny stres wrócił a wraz z nim lęki , strach, drżenie w ciele, problemy z rozumieniem w szkole, koncentracją- lekarz zapisywał leki z grupy benzo coś jak Alprazolam i coś jeszcze ale po nich synowi plątał się język, usypała na lekcjach w szkole , potem lekarz stwierdził że odstawimy escitalopram ot tak po prostu z dnia na dzień ale drżenia się utrzymywały i syn nie czuł się dobrze , ale finalnie w ciągu tygodnia miał aż 3 zmiany w lekach więc nie do końca wiemy gdzie była przyczyna, lekarz kazał wrócić do escitalopramu a na następniej wizycie zapiał syrop rispolept , próbowaliśmy chyba dawkę 0,75 ml ale syn czuł się więc lekarz kazał odstawić od tak z dnia na dzień , więc syn znowu się posypał, ale na wizycie doktor powiedział że to raczej nie z powodu rispoleptu i kazał wrócić do jego stosowania gdy znów doszliśmy do dawki 0,75 syn czuł się kiepsko , wirowało mu przed oczami, załapało go jakieś przeziębienie, bolała go bardzo głowa, koncentracja też do kitu, więc skontaktowaliśmy się znowu z lekarzem kazał odstawić , jak zapytała czy tak ot z dnia na dzień to powiedział ze w ciągu tygodnia bo to mała dawka, my jednak schodziliśmy wolniej na dawce 0,50 ml było chyba nieżle , no ale chcąc wykonać decyję lekarza zaczęliśmy schodzić dalej, gdy doszliśmy do 0,25 ml syn poczuł się źle praktycznie w 3 albo 4 dzień do zmniejszeniu , wiruje mu wszysko w środku , drży , wraz z upływem czasu nasilił się lęk ,strach , zmęczenie, bol w cieli i mięśniach kontaktowała się już z psychiatrą kazał odczekać 3 dni, odczekaliśmy , znów się kontaktowałam przedstawiając my objawy że syn siedzi a zdaje mu się że w środku wiruje że jest skupiony tylko na tych objawach że nie mam na nic siły , kazał odczekać jeszcze 3 dni jak zapytała że może jakiś lek pomostowy np. proplanolol to powiedział że nie chce dokładać kolejnego leku ,że musimy zdecydować na jakim zestawie syn czuł się lepiej czy więcej rispoleptu czy więcej escitalopramy , a przecież cały czas odkąd jesteśmy u niego syn ma dawkę escitalopram 10 mg , w szkole idzie kiepsko. Syn mówi że wolałby nie brać tych leków bo ma wrażenie że go blokują, mówiłam to lekarzowi ale on mówi że do matury by nie zmieniał nic w lekach , tylko co robić jeśli teraz jest fatalnie, syn nie wierzy że będzie lepiej, paralizuje go strach, mówi że czuje jakby był kompletnie niezaradny życiowo. Co robić
Jak radzić sobie z lękiem separacyjnym u dorosłych?

Zaczynam zauważać, że coś, co zawsze wydawało mi się problemem tylko dzieciaków, teraz zaczyna mnie dotyczyć – lęk separacyjny, a ja mam 27 lat. I to naprawdę dziwne, bo każdy, nawet krótki czas rozłąki z bliskimi, sprawia, że czuję się okropnie. 

Chodzi o takie momenty, kiedy wiem, że muszę być sama – czy to przez wyjazd służbowy, czy weekend, kiedy partner wyjeżdża. Wtedy zaczynam czuć niepokój, coś jakby strach przed byciem samą i poczucie, że coś jest nie tak. To takie nieprzyjemne, bo czuję, że ta samotność mnie przytłacza i zaczynam się martwić, że moje relacje zaczynają na tym cierpieć. 

Mam wrażenie, że to trochę komplikuje moje życie, bo chciałabym być silniejsza, mniej zależna od innych. Tylko że kiedy czuję, że zostaję sama, to wszystko w głowie mi się rozbija. 

Trudno mi znaleźć sposób, żeby się nie bać tych chwil bez bliskich. Zastanawiam się, co mogłabym zrobić, żeby to poczucie niepewności nie rządziło moimi emocjami, żeby nie odbierało mi radości z chwil, kiedy jestem samodzielna. 

Czasem myślę, że może to kwestia jakiejś wewnętrznej pracy, zrozumienia, dlaczego w ogóle czuję się tak, jakbym nie potrafiła istnieć bez towarzystwa innych. Mam wrażenie, że może to problem z poczuciem własnej wartości, bo skoro nie potrafię funkcjonować bez drugiej osoby, to gdzieś mam wrażenie, że nie jestem wystarczająca sama w sobie. To trudne, bo wolałabym czuć, że potrafię być ze sobą w pełni, a jednak te momenty rozłąki stają się takim sprawdzianem. I mimo, że wiem, że nie jest to jakieś wielkie wyzwanie dla większości ludzi, dla mnie to czasami naprawdę spory problem. Chciałabym się nauczyć żyć w tej równowadze, czuć się komfortowo, nawet kiedy jestem sama, i nie bać się, że ta pustka mnie wciągnie. Ale nie wiem, jak zacząć. 

Jak w ogóle radzić sobie z takim lękiem, który pojawia się na myśl o rozłące? Jak przestać martwić się na zapas, że coś złego się stanie? Jak nie pozwolić, by te momenty samotności stały się moim koszmarem? Czasem mam wrażenie, że w takich chwilach wszystko zaczyna się rozpadać.

Mam od zawsze wrażenie, że ludzie są na mnie źli, że mnie źle oceniają.
Odkąd pamiętam zawsze miałam w głowie, że wszyscy mnie obgadują lub są na mnie źli. Każde zdanie wypowiadane przez kogokolwiek powoduje, że w mojej głowie zapala się czerwona lampka "co zrobiłam tym razem, że ten ktoś jest na mnie zły" potrafię zadawać tym osobom to pytanie po kilka razy "o co jesteś zły?" " co zrobiłam?" "dlaczego się znowu gniewasz". Nawet jeśli ta osoba zapewniała mnie, że nic się nie stało. Skąd to się bierze i jak można sobie z tym poradzić? Nieważne gdzie jestem i z kim jestem mam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą i się, że mnie naśmiewają. Jest to bardzo nieprzyjemne oraz utrudniające życie. Przeważnie nie znam tych ludzi, bo są to po prostu obcy ludzie, których mijam na ulicy, ale mimo wszystko czuję się oceniana i osądzana w najgorszym możliwym sposób nawet, jeśli kontakt wzrokowy z tą osobą trwał zaledwie 2 sekundy lub wcale go nie było. Dlaczego tak jest?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.