Left ArrowWstecz

Toksyczny trójkąt miłosny: jak pomóc koledze uzależnionemu od relacji z manipulującą partnerką?

Dzień dobry, jak pomóc koledze? Jak można rozumieć te sytuacje, ten mechanizm? Adam zakochał się w Wiktorii. Przez pewien czas byli razem. Był to burzliwy związek podczas którego Wiktoria zdradzała go z innym chłopakiem -Rafalem. W pewnym momencie Wiktoria zamieszkała z Rafałem i zakończyła związek z Adamem. Od tej pory od kilkunastu miesięcy trwa korowód wzajemnych kilkunastu rozstań i powrotów Wiktorii i Adama do siebie, pomimo, że.... Wiktoria nadal jest w związku z Rafałem i z nim mieszka. Adam i Wiktoria Zrywają kontakt i za chwilę do siebie wracają. Wiktoria manipuluje Adamem i go szantażuje, że nie może jej zostawić, że się zmieni, że zostawi Rafała (który wie o Adamie i to akceptuje) i będą z powrotem razem. Adam też obiecuje poprawę. Adam czasem kończy znajomość, ale za chwilę nawiązuje kontakt, bo nie potrafi o niej zapomnieć. Adam wie, że to toksyczny związek i że mieszka z innym, ale nadal nie potrafi tego zakończyć. Ostatnio umawiają się na sex. Cały czas w głowie jest tylko ona. Nie wyobraża sobie życia z inną kobietą. Warto podkreślić że Wiktoria jest DDa. Adam pochodzi z rodziny, gdzie nie ma uzależnień. To jego druga dziewczyna w życiu.
User Forum

Adam

1 miesiąc temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja, w której znalazł się Adam, to klasyczny mechanizm uzależnienia od relacji, który często przybiera formę tzw. więzi traumatycznej. W takim układzie okresowe „nagrody” przeplatają się z dotkliwym odrzuceniem i manipulacją, co powoduje u Adama silny wyrzut dopaminy i sprawia, że relacja działa na jego mózg jak silny narkotyk. Fakt, że Wiktoria jest osobą z syndromem DDA, może tłumaczyć jej trudności w budowaniu stabilnych więzi i potrzebę trzymania dwóch mężczyzn jednocześnie (zapewnianie sobie bezpieczeństwa u jednego i emocjonalnych skoków napięcia u drugiego), jednak nie usprawiedliwia to emocjonalnego szantażu, który stosuje wobec Adama.

Dla Adama, dla którego jest to dopiero druga relacja w życiu, brak porównania z dojrzałym, stabilnym związkiem sprawia, że myli on intensywność emocji i ból z prawdziwą miłością. Mechanizm ten podsyca nadzieja na to, że „tym razem będzie inaczej”, co Wiktoria umiejętnie wykorzystuje obietnicami zmiany. Rafał, akceptując tę sytuację, tworzy wraz z nimi patologiczny trójkąt, w którym Adam zawsze będzie na pozycji „tego drugiego”, doraźnie zaspokajającego potrzeby Wiktorii.

Aby pomóc koledze, warto uświadomić mu, że nie jest on w stanie „uratować” Wiktorii ani zmienić jej zachowania, ponieważ ona nie ma realnej motywacji do zmiany, dopóki on akceptuje te powroty. Jedynym skutecznym wyjściem dla Adama jest całkowite zerwanie kontaktu (zasada no contact) i podjęcie psychoterapii, która pomoże mu zrozumieć, dlaczego pozwala na tak głębokie ranienie siebie i dlaczego czuje, że nie zasługuje na wyłączność i szacunek w relacji. Proszę mu przekazać, że to, co czuje, to nie przeznaczenie, lecz mechanizm uzależnienia, który można i trzeba leczyć, aby odzyskać wolność.

Pozdrowienia 

Bożena Nagórska

1 miesiąc temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam,

 

Dziękujemy za wiadomość. Z Pana opisu sytuacji/historii sądzę, że Adam może doświadczać bardzo silnej mieszanki uczuć: tęsknoty, nadziei, przywiązania, ale też bólu, bezsilności i zagubienia. To, że trudno mu się odciąć, nie musi oznaczać słabości: raczej pokazuje, jak mocno jest w to emocjonalnie zaangażowany.

Może pomocne będą dla niego takie pytania do refleksji:

Co dokładnie czuję, kiedy do niej wracam a co czuję chwilę po tym?

Czego najbardziej się boję, gdy myślę o całkowitym zakończeniu tej relacji?

Co ta relacja mi daje, a co mi odbiera na co dzień?

Jak wyglądałoby moje życie za kilka miesięcy, jeśli nic się nie zmieni?

Gdzie są moje granice i czy ja sam je respektuję?

 

Uważam, że największym wsparciem dla niego(Adama) może być spokojna obecność i zachęcanie do przyglądania się sobie bez nacisku ale z delikatnym kierowaniem uwagi na to, co naprawdę przeżywa.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

mniej niż godzinę temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzień dobry

 

 Po pierwsze gratuluję Panie Adamie Pana zachowania, skoro Pan jako obserwator napisał, szukając tutaj pomocy. Pana kolega żyje w klasycznym przykładzie toksycznej, zależnościowej relacji z elementami manipulacji i szantażu emocjonalnego. To jest dla mnie bardzo jasny obraz, ale warto to rozłożyć na części, żeby lepiej zrozumieć mechanizmy i jak mu pomóc.
Adam jest emocjonalnie uzależniony od Wiktorii.  Myśli o niej ciągle, nie potrafi wyobrazić sobie życia z inną, a mimo świadomości toksyczności nie potrafi zerwać. Uzależnienie emocjonalne to stan, w którym osoba czuje, że bez drugiej strony „nie ma sensu życie” i doświadcza paniki, gdy tylko myślą o odcięciu się od niej.
Wiktoria używa szantażu: „nie możesz mnie zostawić”, „zmienię się”, „zostawię Rafała”, „będziemy znowu razem”. To typowe narzędzia manipulatorów, by utrzymać partnera w relacji, nawet pod pozorem „przyszłej poprawy”.
Taka wymiana obietnic i nadziej blokuje Adama emocjonalnie: co parę miesięcy dostaje krótki „nagrody” , co wzmacnia potrzebę kolejnego powrotu.

Cykl „rozstanie - powrót - seks” przypomina klasyczny cykl uzależniającej relacji:

napięcie / frustracja 

rozstanie / odcięcie 

tęsknota / poczucie „nie będziesz musieć” 

powrót contakt sexualny 

krótkotrwała ulga 

powrót do punktu wyjścia. Wygląda to znajomo? Seks w tym przypadku jest częścią „nagradzania”, co utrwala zależność.” Wiktoria jest oficjalnie z Rafałem, a on akceptuje jej relację z Adamem, co tworzy trójkąt emocjonalny. To utrudnia Adama, gdyż nie ma jasnej „granicy”, jego samopoczucie i sens życia są zawieszone w „nieukończonej historii”, to daje Wiktorii jeszcze większą władzę nad nim.

Oboje mogą mieć trudności z z emocjami, budować „bezpieczne stoisko” przy Rafale, ale jednocześnie chcieć bonusu emocjonalno‑seksualnego w postaci Adama, nie rozumieć, jak bardzo to go rani, mimo że to wyraźnie widzi.

Proszę z nim otwarcie porozmawiać, że nie jest to już miłość, tylko uzależnienie emocjonalne.
Musi wybrzmieć jasny komunikat, że pojawia się stresowanie, niechęć, że nie potrafi o niej zapomnieć,że żyje w „błędnej pętli” już kilkanaście miesięcy.


Zamiast narzucać, można mu zadać pytania, które sprowokują jego odpowiedzi do refleksji:

„Jak dziś się czujesz po kolejnym powrocie do Wiktorii?”

„Czy ta relacja buduje ciebie, czy raczej niszczy?”

„Czy wyobrażasz sobie siebie za 3 lata, dalej w tej samej pętli?”

„Czy jesteś w stanie zobaczyć, że to jest uzależnienie, a nie miłość?”
W uzależniających relacjach kluczowa jest pełna przerwa kontaktu, nie tylko bez sexu, ale bez całego kontaktu (SMS, wiadomości, spotkania).
Możesz zasugerować, żeby Adam zablokował ją lub przygotował listę „zakazanych działań” (nie pisać, nie dzwonić, nie szukać jej na sieci), zapisał sobie, co czuje tuż przed powrotem (np. samotność, lęk, nudę) i zamiast pisać, robił coś innego (sport, muzyka, rozmowa z kimś).


Jeśli Adam jest Pana bliskim, proponuj mu rozmowę z psychologiem lub psychoterapeutą.
W terapii można przerobić schemat zależności, zobaczyć, dlaczego ta relacja jest „tak trudna” do odcięcia,

zbudować poczucie własnej wartości niezależne od Wiktorii.
Może go Pan go wspierać emocjonalnie, by czuł się usłyszany, ale nie utwierdzać go w przekonaniu, że „to się jakoś ułoży”, gdyż talkie slogany mogą zaszkodzić.
Lepiej komunikaty w  stylu „Widzę, że jesteś w prawdziwej pułapce i boli cię”.

„Ale widzę też, że to, co robisz, powtarza się i nie prowadzi do lepszej relacji, tylko do większego cierpienia”.

Czy warto „dać jej szansę”?

Przy takim schemacie jak  ciągłe rozstania, manipulacja, szantaż czy też brak realnego wyjścia z obecnego związku ,

seks jako „nagroda” dla Adama, nie ma powodów, żeby wierzyć, że relacja się „ulepszy”.
Wszystko wskazuje, że to jest funkcjonowanie dla potrzeb Wiktorii, a nie dla Adama.

1 miesiąc temu
Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,

 

to, co dzieje się u Adama, wygląda na silne emocjonalne uwikłanie – trochę jak uzależnienie od relacji. 

 

Te ciągłe rozstania i powroty wzmacniają jego przywiązanie, mimo że ta relacja go rani i nie daje stabilności. Widać też elementy manipulacji, które mogą pogłębiać jego zagubienie.

 

Najlepsze, co możesz zrobić, to spokojnie go wspierać, nazywać to, co widzisz („to cię rani”), zadawać pytania i zachęcać do rozmowy z psychologiem. Ważne, żebyś nie próbował go zmuszać do decyzji - to on sam musi do niej dojść...

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria

mniej niż godzinę temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Jak odbudować związek po izolacji emocjonalnej męża i naprawić małżeństwo
Dzień dobry, mam problemy w moim małżeństwie. Mąż całkiem odsunął się ode mnie emocjonalnie, od tygodnia nie przytula, nie pyta co u mnie. Twierdzi, że przelała się czara goryczy za moje dawne zachowanie. Nie byłam w porządku w stosunku do niego, bywałam chłodna, zaborcza. Wczoraj przyznałam się do wszystkiego a on powiedział, że nie wie co będzie dalej i chce czas poświęcić dla siebie. Nie wyprowadza się, powiedział, cyt. "na razie będziemy tak sobie żyli i zobaczymy co czas pokaże". Kocham go i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Wybaczył mi wszystkie moje przewinienia i zachowanie ale się zdystansował. Leżymy w łóżku obok siebie a ja czuje jakby go tam nie było. Jest mi tak ciężko, że nie umiem się pozbierać. To się stało z dnia na dzień, coś w nim pękło. Co mam zrobić żeby to naprawić? Od kilku miesięcy starałam się zmienić swoje zachowanie, bo zauważyłam, że mu to coraz bardziej ciąży, raz było lepiej raz gorzej ale się starałam i nagle z dnia na dzień dostałam od niego informację, że ma już dość i nie wie co dalej. Proszę o poradę, czy da się to jeszcze uratować. Oczywiście jak o coś zapytam to rozmawiamy normalnie ale czuje taki chłód od niego i nie umiem sobie z tym poradzić emocjonalnie. Wydaje mi się, że nie interesuje go co się ze mną dzieje (chodzi o emocje).
Wysoki popęd seksualny, ADHD i trudności w sferze seksualnej - jak sobie radzić?

Jestem mężczyzną, mam 35 lat. Już jako nastolatek, gdy poznałem swoją seksualność, miałem wysoki popęd. Lubiłem seks, ale najlepiej z inną osobą za każdym razem. Jestem teraz 10 lat po ślubie. Z żoną na początku było super – pewnie jak u każdego. Ale z czasem jakichkolwiek kontaktów jest mniej. Muszę za każdym razem prosić się o cokolwiek. Ale boli mnie co innego. Od zawsze „podoba” mi się każda napotkana kobieta. Gdyby jakakolwiek była chętna, nie odmówiłbym. Przechodząc przez ulicę, czuję popęd do większości kobiet, które mi się podobają. Tak samo z kobietami, które widzę gdziekolwiek, np. w internecie. Patrzę na tyłek każdej kobiety. W domu także patrzę na żonę – i cały czas z podtekstem seksualnym. Z racji tego, że seksu jest mało, oglądam pornografię i masturbuję się. Zacząłem wchodzić we filtry z kobietami, ale co chwilę z inną, bo jestem „ciekaw” innej. To nie jest normalne. Ktoś może doradzić, co to za zaburzenie? Mam zdiagnozowane ADHD. Dziękuję za każdą odpowiedź.

Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać.
Witam. Jestem po rozwodzie. Były mąż chce to naprawić, tylko ciężko jest mi jemu zaufać. Przed rozwodem nadużywał alkoholu, po rozwodzie ogarnął się. Zastanawia mnie, dlaczego dopiero po rozwodzie się ogarnął. Chce naprawić, a niekiedy mówi o innej kobiecie, gdzie wcześniej byłam zazdrosna i nie umie sobie z tym poradzić.
Partnerka w grupie przyjaciół ma swojego byłego partnera. Mam trudność z zaakceptowaniem tego, ale wiem, że to ja muszę popracować nad sobą.
Nie wiem jak poradzić sobie z sytuacją, w której się znajduję. Moja dziewczyna wśród większej grupy przyjaciół, z którymi lubi się widywać, ma również swojego „byłego”. To ludzie w prawie średnim wieku. Ona jest od nich młodsza o 12-20 lat w zależności od osoby. Ja - terytorialny samiec „co moje to moje”. Z tym, że odróżniam tu chorobliwą zazdrość i chęć przywłaszczenia. Swój bagaż życiowy niosę na barkach, mimo to chciałbym móc sobie poradzić z takim problemem, który wywołuje we mnie niepokój. Momentami ogromny. Pomaga presupozycja i rozmyślanie nad wszelakimi scenariuszami wydarzeń w momencie, jak się spotkam z nim po raz pierwszy. Jej lojalność i szczerość wobec mnie nie podlega wątpliwości. Wiem, że to we mnie jest problem. Nie chciałbym być prowodyrem zerwania jej kontaktów z tamtą grupą ludzi, których po prostu bardzo lubi.
Często dzieci, które mają jednego z rodziców chore na alkoholizm mają problem ze znajdywaniem drugiej połówki ?
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.