Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ciągłe zmęczenie i kołatanie serca przy książkowych wynikach - czy to problem psychiczny?

Dzień dobry. Nie mam na nic siły, jestem ciągle śpiąca, często wieczorami jak położę się do łóżka mam straszne kołatanie serca i czuję się jakbym sie czegoś bała. Ostatnio bolało mnie serce. Robiłam badania i oprócz wysokiego tętna nic złego nie wyszło. Wszystkie wyniki książkowe. Czy przyczyna może być w mojej głowie?
Aleksandra Pamphlett

Aleksandra Pamphlett

Dzień dobry, 

Pani Agato, bardzo często zapominamy o tym (lub totalnie nie zdajemy sobie z tego sprawy), że nasze ciało i umysł są połączone. Jak najbardziej dolegliwości, które Pani opisuje, mogą być związane z natłokiem negatywnych myśli, stresem, czy połączeniem zmęczenia psychicznego i fizycznego. Warto by było przyjrzeć się bliżej swojej obecnej sytuacji - czy coś Panią stresuje ostatnio bardziej niż zwykle? Czy jest jakaś kumulacja myśli/ problemów? Od kiedy pojawia się ten brak energii? Czy coś znaczącego wydarzyło się wtedy w Pani życiu? Konsultacja z psychologiem mogłaby być tutaj bardzo pomocna. Pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dobry wieczór! To bardzo ważne, że Pani o siebie zadbała, wykonując badania. Wygląda na to, że towarzyszy Pani lęk. Warto zdiagnozować, co jest jego źródłem. Czy Pani reakcja jest na bodziec zewnętrzny, bo wydarzyła się jakaś sytuacja, czy wewnętrzny, bo zareagowała Pani na swoje myśli. Od kiedy trwają te symptomy? W jaki sposób wcześniej sobie Pani radziła, co pomagało? Zastanawiający jest także brak energii, senność. Warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty, by przyjrzeć się temu w procesie psychoterapeutycznym, w relacji z drugim człowiekiem. Pozdrawiam

TwójPsycholog

TwójPsycholog

Dzień dobry, 

owszem, słusznie podpowiada Pani intuicja, że to, co się z Panią dzieje na poziomie fizjologicznym (senność, kołatanie serca, podwyższone tętno) są objawami związanymi z przeżywaniem lęku. Są to bardzo nieprzyjemne objawy, dlatego warto sięgnąć po pomoc. Konsultacja z psychoterapeutą będzie najlepszym rozwiązaniem. Jednocześnie warto też odbyć konsultację z lekarzem psychiatrą, który zbierze solidny wywiad i sprawdzi, czy doświadczane objawy nie spełniają czasem kryteriów depresji lub zaburzeń lękowych.

depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Częste wahania nastroju i brak motywacji - czy to depresja?
Zastanawiam sie czy jest to jakis rodzaj depresji czy innego rodzaju zaburzec a byc moze kwestia natury. Otoz mam bardzo czeste hustawki nastroju, czesto obnizone samopoczucie, po pracy najchetniej sie klade i nie robie wlasciwie z soba nic, czasem czegos probuje, szybko sie zniechecam trace motywacje. Mam bardzo slomiany zapal. Jedyne rzeczy w czyciu ktore mnie na prawde ciesza i mam wielka ochote na to - to podrozowanie, nawet solo oraz seks. Poza tym na prawde czasem mam ochote moze na jakis film, moze posłucham muzyki- zdarza sie ale mam wrazenie ogolnie ze nie moge odnalezc siebie…czuje ze utknalem albo sie cofam. Nie lubie wydawac pieniedzy na jakies rozrywki typu kin, lody itd. Oszczedzam mocno chyba, ze chodzi o wakacje - jedyna rzecz na ktora nie szkoda mi pieniedzy.
Zrozumienie emocji i problemów małżeńskich: jak radzić sobie z chłodnym partnerem i fobią społeczną?
Mam problemy ze swoimi emocjami. Ostatnio wybucham, krzyczę. Po przemyśleniach myślę że mogłam to zalatwić inaczej. Ale na dany moment gdy dopada mnie problem zazwyczaj gdy mąż mnie zdenerwuje krzyczę. Mój mąż często do wszystkiego podchodzi chłodno nie reaguje jak do niego mówię lub zapomina co mi obiecał. Na przykład czasem robiąc w domu porządki przełoży coś co miałam naszykowane na jakąś okazję w takie miejsce że nie mogę tego znaleźć. Mąż odpowiada zdawkowo że nie wie gdzie coś schował ja reaguje złością on doprowadza mnie do szału tym że nie angażuje się nie próbuje pomóc choć sam coś schował. Czuje jakby nic go nie ruszało. Dodam że zdiagnozowano u mnie w przeszłości fobie społeczną. Zdiagnozowano również u mnie inne choroby układu ruchu. Jestem także w trakcie dalszej diagnostyki. Mam duże problemy ze sobą. A mąż nie chce iść ze mną na żadną terapie małżeńską. Uważa że nie ma żadnego problemu jednocześnie czepia się mnie o wszystko. Czepia się mnie o to że coś mnie boli, czepia się o to że mam gorączkę i źle się czuje. Ja często reaguje złościa i krzykiem. Nie mam już siły na nic, nie mam siły na to by dotrzeć do męża. Mąż również często obraża się. Obwiniając później mnie o rozpad naszych relacji. Chciałam się udać do psychiatry oczywiście dowiedziałam się że nie ma terminów na NFZ. Nie mam za dużych funduszy a mąż nie śmie dołożyć do prywatnego lekarza. Potrzebowałam jakiś czas temu prywatne leczenie męża nie za bardzo to interesuje mówi mi że wymyślam albo żebym sama sobie zarobiła na prywatne leczenie. Bo on nie widzi żeby była chora uważa że lekarz się myli. Mam problemy z podjęcie pracy na dłużej poprzez bóle które mi towarzyszą jak również podniesioną temperaturę. Oczywiście próbuje podjąć prace. Jednak jak podejme pracę zawsze pracodawca się czepia że jestem za mało wydajna. Mimo to że daje z siebie tyle ile mogę nie daje rady pracować bardziej produktywnie. Dodatkowo dodam że mąż nie czuje się prze ze mnie kochany. Mówi ciągle że o nas walczy ale nie ma już siły. Ja go kocham ale nie wiem może nie potrafię mu tego okazywać. I sama już nie wiem gdzie leży problem. Czy problem jest we mnie czy w mężu. Czy tu i tu. Jestem przytłoczona swoimi problemami. Nie potrafię obiektywnie ocenić sytuacji. Problem jest dość złożony.
Problemy z diagnozą: depresja, lęki, OCD, podejrzenie autyzmu i brak widocznej poprawy
Dzień dobry, mam 16 lat i od września zauważyłam, że coś jest ze mną nie tak i zaczęliśmy jeździć do psycholożki. Niestety, psycholożka nie jest w stanie stwierdzić, co mi jest. Nic nie pomaga. W marcu byłam pierwszy raz u psychiatry. Pierwsze leki nie pomogły, drugie nie pomogły, trzecie nie pomogły. Psychiatra też nie wie, co mi jest. Mam depresję, lęki, ocd i niby podejrzenie autyzmu. Odsyłają mnie do poradni, żebym się zdiagnozowała, ale nie wiemy w sumie, o co chodzi. U mnie jest coraz gorzej. Od dawna mam myśli samobójcze i problemy z samookaleczeniem. Nie widzę dla siebie absolutnie żadnej przyszłości. Naprawdę nie wiem już, co robić. Nic mi nie pomaga. Jest coś, co mogłoby mi pomóc żyć?
Fobia społeczna i depresja - mam wrażenie, że mój wygląd jest powodem do śmiechu i oceny.

Dzień dobry,czy odczuwanie,że ktoś się śmieje z mojego wyglądu, wybucha śmiechem na mój widok to może być związane z depresją i fobią społeczną?

Od pół roku bardzo źle się czuję, nic mnie nie cieszy, nie mam na nic siły, miewam wahania nastroju. Tylko sen jest dla mnie do wytrzymania. Nie wiem co się dzieje i co robić?
Dzień dobry, mam 16 lat i już chodzę do 2 klasy technikum. Nie czuję się najlepiej, wręcz fatalnie. Wszystko się to zaczęło rok temu, gdy poszłam do szkoły średniej, wtedy z dnia na dzień czułam coraz większą pustkę, to co wcześniej mnie cieszyło, czyli moje pasje, zainteresowania nagłe się stały obojętne. Myślałam wtedy, że to minie, że po prostu mam gorsze dni, ale to poczucie pustki towarzyszy mi aż do dziś. Do dziś nie potrafię się niczym cieszyć, mogę próbować nawet na siłę, żeby cokolwiek mnie cieszyło ale nic z tego. Miałam iść wtedy do psychologa, ale byłam już tak zmęczona, że tej pomocy odmówiłam, co jakiś czas nawracały mnie myśli czy nie pójść po pomoc i nawet jeśli pojawiła się u mnie chęć, aby o tą pomoc poprosić to później znowu miałam chwile, gdzie odrzucałam i tak w kółko do dziś. Także od około 4-5 miesięcy mam intensywne zmiany zachowania, w momentach, gdy potrafię siedzieć przygnębiona patrząc się w punkt, to za chwilę potrafię być bardzo energiczna i entuzjastyczna albo za chwilę potrafię być wręcz wściekła na cały świat, że każdy jest przeciwko mnie. Jeśli chodzi o relacje międzyludzkie to od momentu kiedy się zaczęłam źle czuć zaczynałam się początkowo odizolowywać od moich przyjaciół. Gdy oni się martwili co się dzieje to zazwyczaj im nic nie mówiłam, a właśnie od 4-5 miesięcy kiedy się pojawiły zmiany zachowania to wiele moich przyjaźni na tym ucierpiało, zaczęłam obwiniać ich, że to przez nich cierpię, przez co oni nie wiedzieli o co chodzi, byłam dla nich bardzo impulsywna i chciałam za wszelką cenę ich odpychać ode mnie, a potem do mnie przyciągnąć. Skutki tego są teraz takie, że się ani z nimi ani w ogóle z nikim nie potrafię się dogadać, bo przez to jak się czuje i przez to, że ja cierpię to bliscy dla mnie ludzie też powinni. Zmiany zachowania zaczynają mnie już wyczerpywać, bo są tak silne i ciężkie do kontrolowania, że jedyny odpoczynek od tych uczuć to tylko sen. Tylko bym leżała w łóżku użalając się nad sobą i walić sobie w głowie i karać się za to. Próbowałam porozmawiać z moją mamą o tym problemie, to co czuje, ale nie mogłam od niej dostać zrozumienia i do dziś nie dostałam, mimo że serio kocham moją mamę, darzę ją szacunkiem, to jak tylko był temat o moim stanie psychicznym, było traktowane jako ''nic wielkiego'' i odczuwałam wrażenie, że nie rozumie i nawet nie próbuje mnie zrozumieć, a wręcz nie chciała traktować moich problemów na poważnie. Jedynie na kogo mogę liczyć teraz to na mojego tatę, który obserwuje i pilnuje tego jak się czuje, on wie doskonale o tym co się u mnie dzieje. Zastanawiam się tylko co teraz robić? Gdzie się udać po pomoc? Ten mój stan długo trwa i mam go powoli już dość. Totalnie nie rozumiem co się dzieje i co robić.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!