
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z nawrotami złości i napadami smutku?
Katarzyna Waszak
Dzień dobry! Wskazane byłoby przyjrzenie się, dlaczego tak Pani emocjonalnie reaguje. Złość jest naszą siłą i energią, pomaga w stawianiu granic, asertywności, ale pod warunkiem, że jest przepracowana w bezpiecznej relacji, najlepiej w gabinecie psychoterapeutycznym. Co jest źródłem tego napadowego smutku? Skoro ma Pani dość siebie, to warto byłoby popracować nad relacją z sobą samą. Co Pani w sobie ceni, lubi, jak Pani na siebie spogląda? Ostatnie zdanie może sugerować brak zaufania do drugiego człowieka, tym bardziej zachęcam do skorzystania z pomocy psychoterapeuty, aby doświadczyć przyjęcia w relacji takiej, jaką Pani jest i popracować nad emocjami i ich źródłem. Dużym zasobem Pani jest to, że jednak szuka Pani pomocy i próbuje zrozumieć siebie, gratuluję. Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Waszak
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry pani Diano,
z tego co Pani pisze jest Pani świadoma, tego jak napady złości i smutku wpływają na Pani życie. Oczywiście pomoc psychologa czy psychoterapeuty wydaje się najwłaściwsza. Na początku proszę pomyśleć kiedy te problemy emocjonalne się zaczęły; czy zawsze była Pani nerwowa, czy jakieś wydarzenie sprawiło, że Pani reakcje są problematyczne czy może nic “specjalnego” się nie stało w Pani życiu , taka sytuacja mogłoby wskazywać np. na problemy somatyczne (np.zaburzenia hormonalne), które warto by było wykluczyć. Życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Zobacz podobne
Ostatnio czuję się przytłoczony emocjami, z którymi przyszło mi się zmierzyć po narodzinach dziecka. Wydawało mi się, że będę potrafił poradzić sobie z nową rolą i odpowiedzialnością, ale rzeczywistość okazała się znacznie trudniejsza. Czuję się przygnębiony, a moje nastroje zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czasem mam wrażenie, że nie jestem w stanie cieszyć się z tego, co powinno przynosić radość. Zdarza mi się odczuwać nieuzasadniony lęk i zmęczenie, które nie mijają nawet po odpoczynku. Zastanawiam się, jak mogę odbudować równowagę emocjonalną i czy są konkretne strategie terapeutyczne, które mogłyby mi pomóc. Czy terapia może skutecznie wspierać w tego typu zaburzeniach nastroju? Jakie są pierwsze kroki, które powinienem podjąć, aby zacząć czuć się lepiej? Chciałbym zrozumieć, jak mogę efektywnie pracować nad swoimi emocjami i jak długo może potrwać proces powrotu do równowagi. Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki i porady.
Te ciągłe zmiany nastrojów… Czuję się, jakbym był na wiecznej karuzeli emocji, której nie da się zatrzymać.
Raz jestem pełen energii, gotów podbić świat, a za moment ogarnia mnie taka pustka i apatia, że ciężko mi nawet wstać z łóżka. To wszystko zaczyna wpływać na moje życie – praca, relacje, codzienne obowiązki – wszystko jest w chaosie. Domyślam się, że może to mieć związek z Zespołem Czterech A, choć wiem, że to rzadkie. Dużo się naczytałem o tym wszystkim i dlatego tak mi się wydaje, że to to, ale nie wiem...
Szczerze mówiąc, nie wiem, jak się w tym odnaleźć.
Co w ogóle można zrobić, żeby te wahania nastroju trochę przyhamować? Jak sobie radzić z tymi intensywnymi emocjami, które przychodzą tak nagle?

