Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przeprowadzka do dużego miasta dla związku - rozczarowanie i brak motywacji

Witam mam dylemat , otóż rok temu przeprowadziłem się do dużego miasta ze swojej rodzinnej miejscowości dla dziewczyny która jest z tej miejscowości co ja ale studiowała tutaj 400 km od naszej miejscowości , u siebie pracowałem w bardzo dobrej firmie rodzinnej gdzie mogłem zostać szefem sklepu i do tego miałem dobrą dodatkowa pracę , tutaj pracuje w zwykłej sieciówce , zarabiam dużo mniej niz w domu a życie jest droższe , nie znam tu nikogo , poświęciłem wszystko dla niej ale im dłużej tu jestem tym bardziej nie cierpię tego miejsca , tak się złożyło że ona ma tu siostrę , dużo znajomych ma swoje hobby a ja po prostu czuję jakbym tutaj wegetował , chciałbym wrócić do swojego miejsca ale wiem że jak wrócę to tylko sam , nie mam pojęcia co robić , nie mam tu żadnej motywacji bo nie chce tu dłużej przebywać , porzuciłem swoje zainteresowania i czuję jakbym żył czyimś życiem a nie swoim
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Pana sytuacja jest bardzo wyraźnym przykładem wewnętrznego konfliktu między lojalnością wobec drugiej osoby a lojalnością wobec siebie. Przeprowadzka, zmiana pracy, porzucenie pasji - to ogromne poświęcenia. Nie ma nic złego w tym, że chce się być blisko kogoś ważnego, ale jeśli odbywa się to kosztem własnego sensu życia i tożsamości, z czasem pojawia się frustracja, smutek i poczucie zagubienia.

Czuje Pan, że żyje nie swoim życiem. To bardzo mocny sygnał, że warto się zatrzymać i zapytać siebie: czego ja teraz naprawdę potrzebuję? Czy to miejsce i ten układ dają mi coś, co mnie rozwija lub wspiera? Czy jestem jeszcze partnerem w tym związku, czy jedynie tłem?

Rozstanie czy powrót do rodzinnej miejscowości nie musi być od razu decyzją na zawsze. Ale warto jasno powiedzieć sobie (i partnerce), że obecna sytuacja powoduje w Panu cierpienie. Jeśli związek ma być prawdziwie partnerski, powinno się w nim szukać rozwiązań, które będą dobre dla obojga, nie tylko dla jednej strony.

Proszę potraktować swoje potrzeby poważnie. Jeśli ma Pan taką możliwość, warto wrócić choćby na jakiś czas do swojego miejsca, żeby odzyskać dystans i sprawdzić, gdzie leży Pana dom nie tylko fizycznie, ale emocjonalnie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zuzanna Bogdziun

Zuzanna Bogdziun

Dzień dobry,
    Fajnie, że zdecydowałeś się napisać i przedstawić swoją historię. Rok temu podjąłeś ogromnie ważną i wymagającą decyzję. Przeprowadzka do zupełnie nieznanego środowiska to zmiana, która wymaga tak naprawdę organizacji życia na nowo. Emocje i odczucia, o których piszesz - zagubienie, samotność, rozczarowanie, brak motywacji - są zrozumiałe biorąc pod uwagę sytuację, w której się znalazłeś. 
     Chcę Ci powiedzieć, że Twoje emocje są ważne i zasługują na uwagę. Masz prawo czuć się źle, masz prawo nie być pewnym, co dalej. Masz też prawo myśleć o powrocie - nie jako porażce, ale jako trosce o siebie i swoje potrzeby.
     Jeśli czujesz, że to wszystko Cię przerasta, gorąco zachęcam Cię do rozmowy ze specjalistą. Czasem już samo uporządkowanie myśli i wypowiedzenie tego wszystkiego na głos może przynieść ulgę i większą jasność.
     Trzymam kciuki, żebyś (niezależnie od decyzji) znalazł dla siebie przestrzeń, w której poczujesz się znów sobą.

Pozdrawiam, 

Zuzanna Bogdziun

Psycholog

Agnieszka Szostakiewicz

Agnieszka Szostakiewicz

Dzień dobry,

 

pisze Pan o konflikcie wewnętrznym. Z jednej strony jest związek z Pana dziewczyną, to wszystko, co się z nim wiąże dla Pana wartościowego oraz informacja o tym, że dziewczyna nie wróci z Panem do rodzinnej miejscowości. Z drugiej jest Pana niezadowolenie z zarabiania mniejszych pieniędzy, poczucie samotności, brak sympatii do miejsca, w którym Pan mieszka. W takiej sytuacji przed podjęcie decyzji warto zadać sobie kilka pytań: Czy jest jeszcze coś, co może sprawić, że nie będzie Pan miał poczucia wegetacji? Np. czy może Pan coś zmienić w kwestii zmienienia pracy na bardziej satysfakcjonującą finansowo? Czy może Pan poszukać ludzi, z których mógłby Pan nawiązać bliższy kontakt? Czy jest jakieś hobby, którym mógłby Pan się poświęcić? Być może zmiana w danych dziedzinach sprawiłaby, że poczułby się Pan bardziej związany z miejscem, w którym Pan obecnie przebywa. Jeśli jednak nie widzi Pan możliwości zmiany w tych obszarach lub dana zmiana nie wpływa na Pana chęć mieszkania w danym miejscu, warto rozważyć drugą stronę. Jak Pan widzi możliwość wrócenia do swojej rodzinnej miejscowości bez Pana dziewczyny? Czy pomoże to Panu w powrocie do swoich zainteresowań oraz czy sprawi, że będzie Pan czuł, że Pan żyje, a nie wegetuje? Jak to wpłynie na Pana obecny związek i czy jest Pan gotowy na zmiany, które będą się wiązały z tą decyzją? 

 

To ważne, żeby nie tracić swoich zainteresowań oraz żyć swoim, a nie czyimś, życiem. Dobre życie jest wypełnione sensem. Jednocześnie podjęcie decyzji może budzić lęk związany ze stratą tego, co kryje się po drugiej stronie. Dlatego zawsze warto sprawdzić, czy możemy zrobić coś, co wpłynie pozytywie na naszą obecną sytuację, a jeśli to niemożliwie to warto dobrze się przygotować na to, co przyniesie zmiana np. sięgając po wsparcie przyjaciół, rodziny, terapeuty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Szostakiewicz

Olga Żuk

Olga Żuk

Rozumiem, że jesteś w bardzo trudnym momencie — poświęciłeś naprawdę dużo dla związku, a mimo to czujesz się samotny, przytłoczony i jakbyś zatracił samego siebie. To uczucie pustki i zagubienia nie jest niczym dziwnym, gdy tak wiele się zmieniło i niewiele z tego było „Twoje”.

Masz prawo czuć, że nie odnajdujesz się w nowym miejscu. Masz też prawo zatęsknić za domem, za dawnym życiem i tym, co dawało Ci radość i sens. To nie znaczy, że zawiodłeś — to znaczy, że coś ważnego w Tobie się odzywa i warto go posłuchać.

Może dobrym krokiem byłaby spokojna rozmowa z partnerką — nie po to, by obwiniać, ale żeby opowiedzieć, jak się czujesz i jak bardzo Ci trudno. Być może wspólnie uda się znaleźć drogę, która będzie bliższa również Tobie. A jeśli nie — to też warto pomyśleć, co będzie najlepsze dla Ciebie. Twoje potrzeby też mają znaczenie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
Pana opis wskazuje na głęboki konflikt między potrzebą bliskości a utratą własnej tożsamości i satysfakcji życiowej. Warto rozważyć konsultację z psychologiem, specjalista pomoże uporządkować emocje, spojrzeć na sytuację z dystansu i podjąć decyzję zgodną z Pana wartościami oraz potrzebami. Taka rozmowa może być ważnym krokiem w kierunku odzyskania kontroli nad własnym życiem.

Pozdrawiam serdecznie
Martyna Jarosz
psycholog

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Lay10,

 

domyślam się, że czujesz po trochę i bezsilność, i rozczarowanie, i frustrację. Czy rozmawiałeś o tym ze swoją dziewczyną? Czy istnieje możliwość, abyście obydwoje wrócili do rodzinnej miejscowości? 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

depresja osob starszych

Darmowy test na depresję w wieku podeszłym (Geriatric Depression Scale – GDS)

Zobacz podobne

Kryzys przy poczuciu bezwartościowości w relacji seksualnej, niechęci do siebie.
Dzień dobry. Mam już dość życia. Czuję się w środku jak wrak człowieka. Mam 45 lat dwoje dzieci i żonę, choć sam już nie wiem. Problem może wydawać się śmieszny. Aczkolwiek dla mnie nie jest. Są dni, że chciałbym już odejść. Od urodzenia borykam się z problemem mikropenisa. Rodzi się pytanie jakim cudem mam żonę. Nie wiem. Od nie wiem kiedy nie kochamy się. Ja z powodu okropnych kompleksów nie inicjuje, żona z kolei nawet nie porusza tematu seksu. Wiem, że nie daje jej satysfakcji tym co mam (niecałe 8cm). Byłem na operacji z tego powodu. Lekarze przed zapewniali, że odzyskam swój normalny rozmiar. Okazuje się że w dzieciństwie miałem jakiś zabieg i ten mikro to nieudana ingerencja lekarzy. Przed ostatnim zabiegiem byłem pełen nadziei. Czułem, że moje życie w końcu nabierze barw. Po wszystkim okazało się, że rozmiar zmienił się, ale o dwa cm w dół. Lekarze teraz nabrali wody w usta. Moja samoocena praktycznie nie istnieje. Zauważam po sobie symptomy depresji. Oddałbym kilka lat życia, żeby chociaż trochę poczuć się jak facet. Mój członek teraz wygląda dramatycznie. Z obrzydzeniem patrzę na siebie. Zasypiamy z żoną bez słowa. Nawet wracając z pracy nie pocałujemy się. Mam wrażenie, że żyję w jakimś koszmarze. Często budze się w nocy i płaczę z bezsilności. Nie chcę już tak żyć. Są dni, że mam w sobie tyle siły i samozaparcia, że postanawiam skończyć ze sobą. Jednak okazuje się, że nie mam odwagi. W głowie cały czas dzwonią mi słowa żony, kiedy powiedziała mi, że jej były miał wielkiego penisa. Innym razem tak od niechcenia złapała mnie za krocze i powiedziała mój boże tam nic nie ma. Czuję potrzeby seksualne, ale tłumie to w sobie na tyle, ile mam siły. Lęk i wstyd mi nie pozwalają. Nie mam już siły.
Jestem od roku osobą bezrobotną, wcześniej miałam rentę socjalną.
Jestem od roku osobą bezrobotną, wcześniej miałam rentę socjalną. Teraz szukam pracy, a przyznam szczerze, to we mnie wywołuje lęk. Po pierwsze mieszkam na wsi i nie mam czym dojeżdżać do miast. Po drugie nie wiem, czy sobie poradzę, jak już znajdę pracę. Moje życie to teraz same problemy i zmartwienia. Mam dość, chciałabym zniknąć z tego świata. Nie wiem, co u mnie wywołuje te lęki?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Problem z emocjami, migreny i stres w pracy - jak sobie z tym poradzić?
Witam. Od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie problem z emocjami. I bardzo często reaguje płaczem. Ostatnio odbyłam w pracy rozmowę z przełożonym, bardzo się stresowałam i przy trudnych pytaniach chciało mi się płakać, a z rozmowy wyszłam cała spocona. To tego towarzyszą mi migreny.. Które najbardziej nasilają się w czasie okresu. Mam też problem z przytyciem, moja waga jest chwiejna.. Chciałabym zabrać się za siebie, mieć w kimś wsparcie.
Nie mam siły, chciałabym móc się wyżalić, być tylko ze sobą. Od śmierci kuzynki jest mi bardzo ciężko.
Czuje, że nie wiem co robić. Czuje się nierozumiana. Nie jest to tak, że nie otrzymuje od nikogo wsparcia; mam je od rodziców, przyjaciół, ale nie wystarcza mi to, znaczy, nie wiem jak to ująć. Czuje, że nawet rozmowy z nimi nie pomagają. Jestem daleko od domu, a dokładnie mieszkam w bursie - mam tam znajomych, ale nie czuje w ogóle od nich wsparcia, ja im go daje zawsze jak tylko mogę, ale one nie dają go mi, czuje się niepotrzebna i niechciana jakbym tu po prostu nie pasowała. Czuje, że wszyscy chcą mnie tu po prostu kiedy jestem wielce uśmiechnięta, radosna i pomagam im. Nie mam komu się wyżalić, wypłakać czy w ogóle poważnie bo moja jedyna przyjaciółka jest daleko i jedyne rozmowy jakie możemy prowadzić to przez telefon a to jest męczące przy takim problemie. Czuje się tak od niedawna od śmierci mojej kuzynki, która popełniła w brutalny sposób, od tego czasu nie czuje się sobą - męczy mnie chodzenie do szkoły, a najbardziej jak nie ma mojej jednej koleżanki, z którą świetnie się dogaduje, w bursie jest zmiennie, raz dobrze a raz czuje, że jestem tu jak za kare. Przez to też mam myśli, żeby opuścić ten świat, ale znowu wiem, że nie ma to sensu i powinnam walczyć, ale nie wiem jak i nie mam na to siły. Mój zły humor znika i wraca - to okropne uczucie. Chciałabym też najlepiej upić się i o tym zapomnieć, ale wiem, że to też nie jest rozwiązanie. Szczerze czuje się jak w kropce, nie wiem co zrobić ze sobą. Wiem, że są ludzie którzy mnie kochają, wpierają i chcą abym z nimi była, ale z drugiej strony dotyka mnie problem, że ja męczę się samym moim istnieniem. Wstawaniem do szkoły (nie zawsze) i byciem w śród ludzi (też nie zawsze). Chciałabym zostać sama, odizolować się od świata i być sama ze sobą; płakać do woli i nie musieć tego powstrzymywać - to moje jedyne marzenie, odizolować się na jakiś czas. Ale jest to niemożliwe z uwagi na szkołe i tak muszę się (w większości) męczyć, ale i tak grać zadowolona i szczęśliwa dziewczynkę.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!