Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przeprowadzka do dużego miasta dla związku - rozczarowanie i brak motywacji

Witam mam dylemat , otóż rok temu przeprowadziłem się do dużego miasta ze swojej rodzinnej miejscowości dla dziewczyny która jest z tej miejscowości co ja ale studiowała tutaj 400 km od naszej miejscowości , u siebie pracowałem w bardzo dobrej firmie rodzinnej gdzie mogłem zostać szefem sklepu i do tego miałem dobrą dodatkowa pracę , tutaj pracuje w zwykłej sieciówce , zarabiam dużo mniej niz w domu a życie jest droższe , nie znam tu nikogo , poświęciłem wszystko dla niej ale im dłużej tu jestem tym bardziej nie cierpię tego miejsca , tak się złożyło że ona ma tu siostrę , dużo znajomych ma swoje hobby a ja po prostu czuję jakbym tutaj wegetował , chciałbym wrócić do swojego miejsca ale wiem że jak wrócę to tylko sam , nie mam pojęcia co robić , nie mam tu żadnej motywacji bo nie chce tu dłużej przebywać , porzuciłem swoje zainteresowania i czuję jakbym żył czyimś życiem a nie swoim
User Forum

Lay10

6 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Pana sytuacja jest bardzo wyraźnym przykładem wewnętrznego konfliktu między lojalnością wobec drugiej osoby a lojalnością wobec siebie. Przeprowadzka, zmiana pracy, porzucenie pasji - to ogromne poświęcenia. Nie ma nic złego w tym, że chce się być blisko kogoś ważnego, ale jeśli odbywa się to kosztem własnego sensu życia i tożsamości, z czasem pojawia się frustracja, smutek i poczucie zagubienia.

Czuje Pan, że żyje nie swoim życiem. To bardzo mocny sygnał, że warto się zatrzymać i zapytać siebie: czego ja teraz naprawdę potrzebuję? Czy to miejsce i ten układ dają mi coś, co mnie rozwija lub wspiera? Czy jestem jeszcze partnerem w tym związku, czy jedynie tłem?

Rozstanie czy powrót do rodzinnej miejscowości nie musi być od razu decyzją na zawsze. Ale warto jasno powiedzieć sobie (i partnerce), że obecna sytuacja powoduje w Panu cierpienie. Jeśli związek ma być prawdziwie partnerski, powinno się w nim szukać rozwiązań, które będą dobre dla obojga, nie tylko dla jednej strony.

Proszę potraktować swoje potrzeby poważnie. Jeśli ma Pan taką możliwość, warto wrócić choćby na jakiś czas do swojego miejsca, żeby odzyskać dystans i sprawdzić, gdzie leży Pana dom nie tylko fizycznie, ale emocjonalnie.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert 

Psycholog

6 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zuzanna Bogdziun

Zuzanna Bogdziun

Dzień dobry,
    Fajnie, że zdecydowałeś się napisać i przedstawić swoją historię. Rok temu podjąłeś ogromnie ważną i wymagającą decyzję. Przeprowadzka do zupełnie nieznanego środowiska to zmiana, która wymaga tak naprawdę organizacji życia na nowo. Emocje i odczucia, o których piszesz - zagubienie, samotność, rozczarowanie, brak motywacji - są zrozumiałe biorąc pod uwagę sytuację, w której się znalazłeś. 
     Chcę Ci powiedzieć, że Twoje emocje są ważne i zasługują na uwagę. Masz prawo czuć się źle, masz prawo nie być pewnym, co dalej. Masz też prawo myśleć o powrocie - nie jako porażce, ale jako trosce o siebie i swoje potrzeby.
     Jeśli czujesz, że to wszystko Cię przerasta, gorąco zachęcam Cię do rozmowy ze specjalistą. Czasem już samo uporządkowanie myśli i wypowiedzenie tego wszystkiego na głos może przynieść ulgę i większą jasność.
     Trzymam kciuki, żebyś (niezależnie od decyzji) znalazł dla siebie przestrzeń, w której poczujesz się znów sobą.

Pozdrawiam, 

Zuzanna Bogdziun

Psycholog

6 miesięcy temu
Agnieszka Szostakiewicz

Agnieszka Szostakiewicz

Dzień dobry,

 

pisze Pan o konflikcie wewnętrznym. Z jednej strony jest związek z Pana dziewczyną, to wszystko, co się z nim wiąże dla Pana wartościowego oraz informacja o tym, że dziewczyna nie wróci z Panem do rodzinnej miejscowości. Z drugiej jest Pana niezadowolenie z zarabiania mniejszych pieniędzy, poczucie samotności, brak sympatii do miejsca, w którym Pan mieszka. W takiej sytuacji przed podjęcie decyzji warto zadać sobie kilka pytań: Czy jest jeszcze coś, co może sprawić, że nie będzie Pan miał poczucia wegetacji? Np. czy może Pan coś zmienić w kwestii zmienienia pracy na bardziej satysfakcjonującą finansowo? Czy może Pan poszukać ludzi, z których mógłby Pan nawiązać bliższy kontakt? Czy jest jakieś hobby, którym mógłby Pan się poświęcić? Być może zmiana w danych dziedzinach sprawiłaby, że poczułby się Pan bardziej związany z miejscem, w którym Pan obecnie przebywa. Jeśli jednak nie widzi Pan możliwości zmiany w tych obszarach lub dana zmiana nie wpływa na Pana chęć mieszkania w danym miejscu, warto rozważyć drugą stronę. Jak Pan widzi możliwość wrócenia do swojej rodzinnej miejscowości bez Pana dziewczyny? Czy pomoże to Panu w powrocie do swoich zainteresowań oraz czy sprawi, że będzie Pan czuł, że Pan żyje, a nie wegetuje? Jak to wpłynie na Pana obecny związek i czy jest Pan gotowy na zmiany, które będą się wiązały z tą decyzją? 

 

To ważne, żeby nie tracić swoich zainteresowań oraz żyć swoim, a nie czyimś, życiem. Dobre życie jest wypełnione sensem. Jednocześnie podjęcie decyzji może budzić lęk związany ze stratą tego, co kryje się po drugiej stronie. Dlatego zawsze warto sprawdzić, czy możemy zrobić coś, co wpłynie pozytywie na naszą obecną sytuację, a jeśli to niemożliwie to warto dobrze się przygotować na to, co przyniesie zmiana np. sięgając po wsparcie przyjaciół, rodziny, terapeuty.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Agnieszka Szostakiewicz

6 miesięcy temu
Olga Żuk

Olga Żuk

Rozumiem, że jesteś w bardzo trudnym momencie — poświęciłeś naprawdę dużo dla związku, a mimo to czujesz się samotny, przytłoczony i jakbyś zatracił samego siebie. To uczucie pustki i zagubienia nie jest niczym dziwnym, gdy tak wiele się zmieniło i niewiele z tego było „Twoje”.

Masz prawo czuć, że nie odnajdujesz się w nowym miejscu. Masz też prawo zatęsknić za domem, za dawnym życiem i tym, co dawało Ci radość i sens. To nie znaczy, że zawiodłeś — to znaczy, że coś ważnego w Tobie się odzywa i warto go posłuchać.

Może dobrym krokiem byłaby spokojna rozmowa z partnerką — nie po to, by obwiniać, ale żeby opowiedzieć, jak się czujesz i jak bardzo Ci trudno. Być może wspólnie uda się znaleźć drogę, która będzie bliższa również Tobie. A jeśli nie — to też warto pomyśleć, co będzie najlepsze dla Ciebie. Twoje potrzeby też mają znaczenie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

6 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
Pana opis wskazuje na głęboki konflikt między potrzebą bliskości a utratą własnej tożsamości i satysfakcji życiowej. Warto rozważyć konsultację z psychologiem, specjalista pomoże uporządkować emocje, spojrzeć na sytuację z dystansu i podjąć decyzję zgodną z Pana wartościami oraz potrzebami. Taka rozmowa może być ważnym krokiem w kierunku odzyskania kontroli nad własnym życiem.

Pozdrawiam serdecznie
Martyna Jarosz
psycholog

5 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Lay10,

 

domyślam się, że czujesz po trochę i bezsilność, i rozczarowanie, i frustrację. Czy rozmawiałeś o tym ze swoją dziewczyną? Czy istnieje możliwość, abyście obydwoje wrócili do rodzinnej miejscowości? 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

5 miesięcy temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Po opuszczeniu przez partnera (który nie wspiera finansowo ani emocjonalnie) wpadłam w uzależnienie od alkoholu - bardzo źle się czuję, proszę o pomoc
Witam, dwa lata temu urodziłam córkę, drugą już. W czasie ciąży wyszło, że partner ma długi hazardowe i to ogromne...ciąża zagrożona...tuż po zostawił i pojechał za granicę, dalej kłamał, grał, nie pomagał...płakałam chyba prawie cały czas...skończyłam karmić piersią i kiedyś w tych nerwach sięgnęłam po piwo, by, nie wiem, uspokoić się, zasnąć...I tak od tego czasu piję codziennie i to z 3 lub 4, pracuję po 12 godz dziennie, jak przychodzę usypiam dzieci i piję, bo tylko tak mogę zasnąć, płaczę nadal...to już będzie niedługo półtora roku, pomaga mi to w zaśnięciu, ale całe dnie myślę o wieczorze, że znowu będzie mi ciężko, że będę płakać, on obiecuje, mówi, że się poprawi, ale jak wraca raz na dwa miesiące to woli spać niż mi pomóc czy spędzić ze mną czas...jestem wycieńczona, chciałabym coś zmienić...przestać pić...naprawić nasze relacje, bo ponoć już nie gra od roku, ale to długa historia...Ja opłacam rachunki, utrzymuję dom, dzieci, opłacam opiekunkę, on się nie dokłada praktycznie, czasem jakiś grosz rzuci typu 500zl, nie okazuje uczuć a ja ciągle mu je okazuje, wybaczam, staram się naprawdę, by dzieciom niczego nie brakło mimo ciężkiej sytuacji finansowej, spędzam z nimi każdy dzień wolny, ale jestem już naprawdę zmęczona walką o rodzinę, dzieci, o związek...martwi mnie ze beż tych 3 czy 4 czy 2 czasem piw nie zasnę, jak mam to ogarnąć? Czy walczyć? Wydaje mi się, że on już odpuścił...nawet na urodziny moje, jak był, usłyszałam wszystkiego najlepszego i nawet drobiazgu nie dał mi, zabolało🙄 teraz zamiast ze mną być, woli spać, proszę o pomoc...to tylko część z tego ogólnikowa, dodam, że jak mi nie odpisuje wieczorem to wpadam w panikę i płaczę do rana, aż nie padnę z wycieńczenia...jakiś uraz? Nerwica? Depresja? Źle się czuję psychicznie, nie mam kiedy odpocząć i nie mam wsparcia od tej niby najważniejszej osoby😟
Mam podejrzenia, że moja partnerka ma chorobę dwubiegunową
Witam. Mam podejrzenia, że moja partnerka ma chorobę dwubiegunową (jej ojciec ma stwierdzoną przez psychiatrę). W jaki sposób mogę przekonać ją na wizytę u psychiatry? Jej zachowania są lekko mówiąc dziwne, proszę o jakąkolwiek poradę.
Jak wspierać córkę z depresją będąc daleko? Czy brak kontaktu to element terapii?
Witam . Moja 35 letnia córka ma zdiagnozowaną Średnio ciężką depresję. Ja mieszkam w Polsce ona mieszka w Szwajcarii. Powód depresji jakimi podała to problem z odcięciem się od przeżywania uczuć pożegnań odwiedzin nas w Polsce.córka po wizycie w Polsce ma złe samopoczucie jest słaba i nie ma energii do życia . Wiem tylko tyle że chodzi na terapię bierze leki i napisała mi miesiąc temu że się odcina zero kontaktu ze mną i odezwie się jak poczuje się lepiej. Nic więcej nie wiem . Ona nie odpisuje tylko prosiła mnie abym wspierała Jà w ten sposób żebym się nie odzywała . Czy to normalne zachowanie czy to rodzaj terapii ? Nie wiem nic jak mam postępować …
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej dla mnie natomiast mam problemy, jak to mona było się domyślić, ale wyglądają one następująco. Mam problemy z panowaniem nad emocjami, boję się ciągle, że mi albo moim bliskim stanie się krzywda, boję się większych grup, nie daje sobie rady z decyzjami, moja dziewczyna ma mnie przez to coraz bardziej dość. Z jednej strony chciałbym, żeby było po mojemu, a z drugiej czuje, że ktoś musi wybrać za mnie, nie panuję nad emocjami każda błahostka czy to muzyka, czy głupie sytuacje sprawiają, że jestem zły smutny wesoły albo inne tego typu skrajne emocje. Dodam, że nigdy bym się nie zniżył do poziomu rękoczynów, których nigdy nie stosowałem i nie mam zamiaru stosować i nie panuję nad emocjami, tymi skrajnymi wpadam amok w atak paniki i nie idzie mi nic wytłumaczyć i jestem ciągle nieszczęśliwy, co jest ze mną nie tak? Jestem na coś chory? Jestem nienormalny? Proszę o pomoc, nie radzę sobie już sam, a z dnia na dzień jest coraz gorzej... Chce mi się płakać, jak to piszę, a jeszcze chwile temu kłóciłem się z bliskimi i wmawiałem sobie, że nie zasługuje na nic co dobre.
Wyolbrzymianie wszystkiego niepotrzebne i nieuzasadnione zamartwianie się wszystkim Panika , płacz przed np. badaniem Niewykonane czynnosci np. żeby dzieci umyły ręce, przebrały się doprowadzające do dużego stresu i nerwów. Zapominanie : np. o tym co mówiła dana osoba np. dnia poprzedniego, albo że coś pokazywała komuś. O czym to może świadczyć? Siostra miewa takie epizody , niestety nie wiem jak przekonać ją na wizytę u specjalisty, ona problemu nie widzi.
Depression Hero

Depresja – przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które może dotknąć każdego. Wczesna diagnoza i leczenie są kluczowe – poznaj objawy, metody leczenia i sposoby wsparcia chorych. Pamiętaj, depresję można skutecznie leczyć!