Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Rozstanie z partnerką po doświadczeniu przemocy seksualnej – czy mamy szansę wrócić do siebie?

Treść wrażliwa
Witam, mam problem i zastanawiam się nad jego rozwiązaniem. W listopadzie rozstałem się z dziewczyną, oboje uważamy, że związek był wspanialy, nie kłóciliśmy się, bylo wręcz idealnie, więc dlaczego do tego doszlo? W przeszłości została skrzywdzona przez byłego chłopaka seksualnie. Nigdy nie powiedziala jak dokladnie, ale to nie był gwalt podsumowując. Po naszej pierwszej seksualnej interakcji bardzo ją ze stresu bolał brzuch, po jakims czasie przestała mimowolnie czuć bezpiecznie. Od 2 lat chodziła do terapeuty, ale niestety jak widac kontakt fizyczny ze mną wprowadził sporo zamieszania i rozstalismy się po czasie, bo wiedziała, że nie da w związku tyle co ja. Myslalem, że wtedy na spokojnie wszystko to co zrobiliśmy bylo w porządku mając na myśli rozstanie, ale juz sam nie wiem. Jestem samotny, mam wszystko poza kimś kogo kocham i źle mi z tym. Sam się na pewno nie chcę odzywać do niej, ale czy jakąkolwiek szansa jest, że jeszcze będę mógł z nią coś zbudować w dalekiej przyszlosci nawet jak juz się tego nie spodziewam? Odkochałem się, jednak spośród ludzi, których poznawałem w życiu mimo krótkiego związku z nią wiem, że to ktos kogo szukałem, a dzisiaj po prostu straciłem. Przeszedłem normalnie to rozstanie, moze raz na miesiac więcej o niej z tęsknoty pomyślę i to w zasadzie tyle, podszedłem do tego rozstania z głową i zdrowo, ale mimo to czasami myślę o niej, bo wiem że była warta całej miłości. Czy warto jest nad tym wszystkim rozmyślać? Co robić aby emocje tęsknoty, które rzadko, ale intensywnie się pokażą uspokoić? Czy tacy ludzie potrafią do siebie wrócić po latach?
Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzien dobry,

 

Panie Maćku, czytam w tym dużo dojrzałości, szacunku i prawdziwego uczucia. Sądzę, że nie opłakuje Pan tylko relacji ale także możliwość wspólnej przyszłości, która wydawała się bardzo cenna i naturalne, że taka więź wraca myślami nawet po czasie.Według mojej opinii rozstanie nie zawsze oznacza brak miłości. Czasem oznacza, że ktoś na dany moment nie ma zasobów, by być blisko bez bólu, lęku czy przeciążenia. Jej historia mogła sprawić, że bliskość uruchamiała w niej trudne reakcje, na które nie miała wpływu. To nie musi oznaczać, że zrobił Pan coś niewłaściwego.Czy ludzie wracają do siebie po latach? Tak, czasem tak bywa, lecz zwykle wtedy, gdy obie osoby osobno dojrzewają, leczą swoje rany i spotykają się już jako inni ludzie. Nie da się tego zaplanować ani czekać w zawieszeniu.Myślę, że ważniejsze pytania dziś brzmią:

Czy tęskni Pan za nią, czy za tym, jak czuł się Pan przy niej?

Co ta relacja pokazała Panu o tym, jakiej miłości Pan naprawdę pragnie?

Jak wyglądałoby Pana życie, gdyby zamiast czekać zaczął Pan budować je dalej z otwartym sercem?

Gdy wraca tęsknota, proszę nie walczyć z nią. Lepiej nazwać ją po imieniu: „To wspomnienie czegoś ważnego”. Oddychać, pozwolić fali opaść i wrócić do teraźniejszości.Uważam, że ta relacja mogła nie być stratą, lecz drogowskazem. Pokazała Panu, że potrafi Pan kochać głęboko  a to ogromna wartość.

 

Wszystkiego dobrego.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry.

Sytuacja, którą Pan opisuje, jest złożona, ponieważ powodem rozstania nie był brak uczuć czy konflikt, lecz głęboka trauma partnerki, która uaktywniła się pod wpływem bliskości. To, że po fizycznej interakcji czuła ból brzucha i utratę poczucia bezpieczeństwa, świadczy o silnej reakcji stresowej organizmu, nad którą ona nie miała kontroli, mimo trwającej terapii. Rozstanie w takim przypadku często jest formą „ucieczki w bezpieczeństwo” - osoba skrzywdzona w przeszłości może podświadomie odpychać kogoś, kogo kocha, ponieważ bliskość fizyczna kojarzy jej się z zagrożeniem, a poczucie, że nie może dać partnerowi tego, czego on potrzebuje, rodzi w niej dodatkową presję i poczucie winy.

Szansa na odbudowanie relacji w przyszłości teoretycznie istnieje, ale zależy ona wyłącznie od postępów w jej procesie terapeutycznym i przepracowania mechanizmów obronnych. Tacy ludzie potrafią do siebie wracać po latach, jednak dzieje się to zazwyczaj wtedy, gdy osoba po traumie odzyska autonomię nad swoim ciałem i przestanie postrzegać intymność jako sytuację opresyjną. Pana decyzja o nieodzywaniu się jest bardzo dojrzała - dawanie jej przestrzeni to w tym momencie największy wyraz szacunku dla jej procesu zdrowienia.

Jeśli chodzi o sporadyczne, ale intensywne przypływy tęsknoty, warto zaakceptować je jako naturalny dowód na to, że relacja była dla Pana wartościowa. Zamiast walczyć z tymi emocjami, dobrze jest uznać, że można kogoś nadal cenić i kochać jako człowieka, jednocześnie akceptując fakt, że na ten moment wspólne życie jest niemożliwe. Skupienie się na własnym rozwoju i budowaniu życia, w którym czuje się Pan spełniony mimo braku tej konkretnej osoby, to jedyna zdrowa droga. Rozmyślanie „co by było gdyby” jest naturalne, ale warto ograniczyć je do krótkich chwil refleksji, nie pozwalając, by stało się przeszkodą w otwieraniu się na nowe znajomości, gdy będzie Pan na to gotowy. To, że potrafił Pan podejść do tego z głową, jest Pana ogromnym atutem w procesie dalszego zdrowienia emocjonalnego.

Powodzenia

Bożena Nagórska

Natalia Krawiec-Jokiel

Natalia Krawiec-Jokiel

Witaj Maćku,

 

Bardzo dziekuje za podzielenie sie tą trudną historią, która generuje jeszcze mnóstwo emocji. Emocje po rozstaniu, skoro nastąpiło ono w listopadzie, są nadal odczuwalne z uwagi na dość krótki czas. Co ważne, zakończenie relacji i przeżywanie tego zakończenia przypomina proces żałoby, który podzielony jest na kilka etapów, a dla każdej osoby są to etapy bardzo zindywidualizowane co do intensywności odczuwania emocji i czasu ich trwania. Skoro była to dla Ciebie tak bliska osoba to normalne, że nadal odczuwasz emocje z tym związane. Pamiętaj, że niezwykle ważne jest dać sobie możliwość ich doświadczania. Jeśli chce Ci się płakać płacz, jeśli chcesz krzyczeć krzycz. Nie tłum, nie ukrywaj, nie odkładaj na później, nie ignoruj ich. Pozwoli Ci to na adaptacje do sytuacji braku tej osoby w Twoim życiu i jego reorganizacji juz bez tej osoby. 

Odnosząc sie do pytania czy osoby wracają do siebie po zakończeniu relacji i budują ją na nowo - tak, takie sytuacji się zdarzają. Nie jest to coś niemożliwego, historia zna takie przypadki. Ale przede wszystkim zależy to od obu osób. Nie da sie zrekonstruować związku w pojedynkę, kiedy jedna strona chce, a druga nie widzi w tym szans. Gdyby jednak okazało sie, ze w Waszym przypadku podzieje sie cos podobnego, warto wtedy wybrać terapie par, przede wszystkim z seksuologiem lub psychoterapeutą o takiej wiedzy i doświadczeniu. 

 

Trzymam mocno kciuki. Pamiętaj żeby zadbać o siebie w tym czasie, nie bagatelizować tego co czujesz. A emocje mają to do siebie, że przemijają, nawet te najtrudniejsze. Ważne jest żeby sie nimi odpowiednio zaopiekować i nie dać im możliwości przekształcenia sie w obniżony nastrój. 

 

Pozdrawiam serdecznie

Natalia Krawiec-Jokiel 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Dzien dobry

 

  Rozumiem twój ból i zamieszanie, gdyż rozstanie z kimś, kto wydawał się idealny, często zostawia poczucie straty i pytań bez odpowiedzi. Trauma seksualna z przeszłości twojej byłej partnerki mogła znacząco wpłynąć na waszą bliskość, mimo braku konfliktów w relacji. Trauma, nawet niebędąca gwałtem, często powoduje lęk przed intymnością, problemy z zaufaniem i fizyczne reakcje jak ból brzucha ze stresu. Terapia pomaga, ale kontakt fizyczny może wyzwalać stare mechanizmy obronne, co uniemożliwia partnerce pełne zaangażowanie w związek.
Rozstanie wynikało z jej samoświadomości – wiedziała, że nie da tyle, co ty, co pokazuje dojrzałość, choć boli.

Czy wrócicie po latach? Takie pary czasem wracają, zwłaszcza jeśli trauma zostanie przepracowana w terapii, a obie strony dojrzeją. Jednak szansa maleje z czasem,  po latach ona może być w innym miejscu emocjonalnym, a ty poznasz kogoś nowego. Nie stawiaj życia na "daleką przyszłość"; skup się na sobie, bo trzymanie nadziei blokuje nowe możliwości. Rozmyślanie jest naturalne, ale nadmierne nie pomaga, ono podtrzymuje tęsknotę zamiast ją leczyć. Pielęgnowanie wspomnień jest OK, ale jeśli blokuje nowe relacje, czas to ograniczyć.
Twoje zdrowe podejście do rozstania (rzadkie myśli) to dobry znak i buduj na tym.

Zaakceptuj emocje bez walki, pozwól im przepłynąć, np. poprzez dziennik: zapisuj myśli i wnioski z relacji.

Odetnij kontakt (zero social mediów, wspomnień) i skup się na hobby, sporcie, przyjaciołach , nowe doświadczenia wypełnią pustkę. Rozważ terapię dla siebie gdyż ona pomoże przetworzyć stratę i wzmocnić pewność siebie w relacjach. Masz wszystko, by znaleźć kogoś pasującego i ta tęsknota minie, dając miejsce na nowe. Trzymam kciuki.

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,


słychać w Pana wiadomości sporo spokoju w sposobie, w jaki Pan to opisuje, ale też wyraźną stratę i pytania, 

które naturalnie pojawiają się po ważnej relacji.


To, co Pan opisuje, brzmi jak sytuacja, w której uczucia były dobre i bliskie, ale jednocześnie pojawiły się trudności związane z jej wcześniejszymi doświadczeniami i tym, co aktywowało się w relacji. W takich historiach rozstanie nie zawsze wynika z braku miłości czy „niedopasowania”, tylko z tego, że coś wewnętrznego staje się dla jednej osoby zbyt trudne do utrzymania mimo uczuć :)))


To, że pojawia się tęsknota, nawet jeśli nie jest codzienna, jest naturalne - szczególnie gdy relacja była dla Pana ważna i miała w sobie dużo dobra. Rzadkie, ale intensywne momenty wspomnień często są właśnie sposobem, w jaki psychika „przetwarza” stratę....


Czy ludzie wracają do siebie po latach - czasem tak się zdarza, ale nie da się tego przewidzieć ani zaplanować...

 

 Wartość tej relacji nie zależy jednak od tego, czy wróci, tylko od tego, co dla Pana znaczyła i co Pan z niej wynosi.


To, że Pan „przeszedł to rozstanie w miarę spokojnie”, nie wyklucza, że nadal może w Panu być miejsce na tęsknotę i refleksję. To może współistnieć.

 

Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Skałdanowska Daria

Anna Pędzieszczak Owczarczyk

Anna Pędzieszczak Owczarczyk

Dzień dobry,

 

Tak, w historiach pracy z pacjentami zauważam, że czasem powracają do siebie po takim rozstaniu i odbudowują relację (w szczególności, kiedy mają dobre wspomnienia ze wspólnego bycia razem). Powrót staje się prawdopodobny, kiedy jedna z osób zdecyduje się podjąć inicjatywę i wyrazić uczucia. Nie wiem, jak długo Państwo byli ze sobą i ile czasu upłynęło od zakończenia poprzedniego związku partnerki, ale zauważam, że kiedy ktoś związał się z kimś dość szybko po poprzedniej relacji - może dochodzić do projektowania uczuć / wspomnień z poprzedniego, trudnego związku na obecną relację.  Niekiedy pomocna bywa dłuższa przerwa pomiędzy relacjami i świadoma praca nad mechanizmami wyzwalającymi trudne emocje. Budowanie bezpiecznej relacji, w której partnerzy omawiają, co się z kim dzieje, akceptują i rozumieją różne mechanizmy również może być korektywne, o ile żadna ze stron nie przekracza własnych granic i/lub nie rezygnuje ze swoich istotnych potrzeb. 

 

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego!

 

Anna Pędzieszczak-Owczarczyk

Psycholog, psychoterapeutka par i osób zgłaszających się na sesje indywidualnie

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem
Mam problem z córką 15 letnia. Dowiedziałam się od mamy przyjaciółki (Ola) mojej córki, że od jakiegoś czasu córka pisze z jakimś starszym chłopakiem. Przyjaciółka martwi się i nią, ponieważ ten chłopak pisał do niej, żeby przestała zajmować czas mojej córce, bo ona nie ma wtedy czasu dla niego. Po rozmowie z córką okazało się, że chłopak ma niby 18 lat, ale ja mam obawy, że córka kłamie. Prosiłam o zakończenie znajomości, ale myślę, że córka tego nie zrobi. Nie wiem, jak z nią rozmawiać. Od czego zacząć ? Proszę o pomoc. Magda
Jak wspierać partnera w depresji, wpływ nadmiernego narzekania na związek i zdrowie psychiczne

Mój partner od około pół roku jest nie w nastroju, głównie narzeka, na brak zleceń w pracy, że przez to nie zarabia, że jest zmęczony, ciągle go bolą plecy, i takie zachowania trwają przez większość dnia. Mówi, ze ciągle ma wszystko pod górkę, wszystko ciężko przychodzi, non stop się porównuje z innymi, bo oni mają lekko i łatwo im wszystko przychodzi, a on ma pecha i jest mu źle. Najgorsze jest to, ze jego zachowania odbijają się na mnie, bo: "jestem najbliżej". Mamy w domu roczne dziecko. Mnie męczy już ta sytuacja i jego ciągłe narzekania. Jak mu pomóc?

Chcę wierzyć, że narzeczona do mnie wróci. Mamy 3-letnie dziecko, przeraża mnie sytuacja rozstania ze względu również na nie.
Narzeczona po ponad 8 latach związku mówi, że to koniec. Nie czuje do mnie już tego, co kiedyś. Ja odwrotnie, dla mnie jest całym światem. Mamy 3-letnie dziecko, więc musimy utrzymywać jakiś kontakt. Bardzo ciężko mi to zrozumieć i boli mnie również fakt, że dziecko też to będzie przeżywać. Jest strasznie oschła dla mnie, praktycznie nie rozmawiamy, jedynie na temat dziecka. Dałem jej do zrozumienia, że bardzo ją kocham, zależy mi, chcę to naprawić, ale ściana.. Nie chce być i mam sobie dać spokój, nie dawać nadziei. Ja nie potrafię się z tym pogodzić. Daję jej czas, ale robię sobie chyba złudne nadzieje. Wyprowadza się na dniach, a ja ciągle sobie wmawiam, że wróci. Że to chwilowe.. jak sobie z tym poradzić? Może jeśli faktycznie się wyprowadzi, a nie będziemy utrzymywać kontaktu, to jest szansa, że faktycznie do mnie wróci? Ale jeśli podjęła się na taki krok, jak rozstanie, to pewnie są nikłe szanse na powrót.
Gdy mąż manipuluje i znęca się psychicznie co robić?
Gdy mąż manipuluje i znęca się psychicznie co robić?
Mąż choruje na depresję, ale obwinia mnie za wiele zachowań, krytykuje. Jest drażliwy, nie pomaga.
Mąż leczy się na depresję (jego psychiatra stwierdził, że zakańczają leczenie, ale on nadal twierdzi, że ją ma) poprosiłam dziś męża by poszedł do sklepu po chusteczki ,prosiłam go kilka razy ,spokojnie od rana do wieczora. Aż wieczorem się zdenerwowałam, a on odrazu, że ma depresję, więc gra z dzieckiem w gry. Z całej tej kłótni zaczęłam czuć się winna, później nagle przeszedł na swoją mamę, że jej nienawidzę, bo parę razy narzekałam, że często mnie poniża (haha spójrzcie na nią jak wygląda ciekawe ile przytyje jak urodzi 10 dzieci) i mimo tych słów nie nienawidzę jej a on mi to wmawia . Później mi mówi o jakiś chorobach psychicznych, żebym poczytała i co to za psychiatra, jak nie zdiagnozował u niego adhd i jeszcze jakiejś choroby, którą wyczytał w Internecie. Później miał pretensje, że jestem jak wiedźma ,że go zaczepiałam cały tydzień zbyt nachalnie (smyrałam go dla żartów po nodze a on uciekał ,próbowałam się do niego zbliżyć, bo już się nawet nie przytulamy a co dopiero mówiąc o seksie ) raz jestem zbyt obojętna ,innym razem zbyt nachalna ,za chwilę mówi, że nie umiem go uwodzić, że ciągle tylko prezenty, gdy coś opowiada co by chciał, jedzenie ,śniadania,kolacje, że mogłabym wymyślić coś innego skoro to na niego nie działa. To depresja czy manipulacja ? Napomknę tylko, że nad mężem ojciec się znęcał (nie wpuszczał do domu zimą ,wyrzucał z auta, gdy wymiotował przez chorobę lokomocyjną ,chlapał karcherem po oczach, gdy nie był posłuszny )z opowieści teściowej jego ojciec był maminsynkiem, więc ona traktuje swoich synów ozięble ( zostawcie mi dzieci a wy idźcie stąd ,was tu nie chce -mąż twierdzi, że nie rozumiem żartu i nie mam dystansu ).
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.