Left ArrowWstecz

Odrzucam każdego, kto bardziej się zbliży.

Nie wiem dlaczego odrzucam każdego, kto chce nawiązać ze mną bliższą relacje. Zaczynam obwiniać siebie, myślę, że jest coś ze mną nie tak, bo moi rówieśnicy nie mają z tym problemu.
Paulina Zielińska-Świątek

Paulina Zielińska-Świątek

Drog_ AK

Proszę odpowiedzieć sobie czego oczekuje Pan_ od związku skoro na samym początku relacje zostają odrzucone? Co powoduje, że nie mogą się nawiązać? Czy są to obawy, niedopasowanie, czy coś innego. Czy coś Pan_ blokuje?

"Myślę, że jest coś ze mną nie tak" - jakie są to myśli, jakiego typu, o czym one są? Co oznacza, że rówieśnicy nie mają problemu? Czym jest ten problem? Jak wyglądała by Pan_ codzienność gdyby problem zniknął? Co by było lepszego?

Pozostawię wiele pytań, ponieważ odpowiedzi powinny nieco poszerzyć perspektywę obecnej sytuacji i może naświetlą drogę ku samopoznaniu i rozwiązaniom.

Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Emilia Jędryka

Emilia Jędryka

Szanowna Autorko,

Nawiązywanie nowych relacji, szczególnie tych bliskich jest trudne i może budzić lęk. Warto pamiętać, że każdy z Nas jest inny i ma indywidualne potrzeby. Bardzo ważne jest, aby znała Pani swoje i wiedziała czego Pani potrzebuje. Jeśli odczuwa Pani niepokój z związku z opisywaną przez Panią sytuacją, pomocna okaże się konsultacja ze specjalistą np: psychologiem. 

Życzę wszystkiego dobrego,

psycholog 

Emilia Jędryka

2 lata temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Ja bym się przyjrzała tym relacjom, które w AK życiu są, a na pewno jakieś już masz. Z pewnością istnieje jakiś powód twojego wycofania. Jednak aby to odkryć należałoby odpowiedzieć sobie na więcej, szczegółowych pytań. Warto też zapoznać się z koncepcją stylów przywiązania, czyli takich wzorców wchodzenia w bliskie relacje, których podstawy tworzą się w dzieciństwie z naszymi, pierwszymi, głównymi opiekunami - najczęściej z rodzicami. 

Mam nadzieję, że znajdziesz odpowiedź.
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

mniej niż godzinę temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Od paru lat choruję na depresję, brakuje mi wsparcia u męża, czuję się samotnie w małżeństwie. Rozważam rozwód, ale boję się.
Witam, mam 35 lat, od paru lat choruję na silną depresję, są lepsze dni i gorsze, mam ogromny problem z nadmiernym martwieniem się i myśleniem dosłownie o wszystkim, każde słowo pozostaje w mojej głowie na długo, nie potrafię sobie poradzić . Od 20 lat mam męża, 3 dzieci. Ogromnie mnie nurtuje i dołuje, że nigdy nie usłyszałam od męża komplementu, nigdy nie zostałam pochwalona, ostatnio bardzo często leżę, nie mam siły na nic, chociaż nawet, gdy bardzo potrzebuję porozmawiać z mężem i przytulić się, nie mam takiej możliwości, ponieważ on cały czas mówi, że nie lubi, nie potrafi, on tego nie potrzebuje- takie zachowanie jeszcze bardziej mnie dołuje, na pytanie czy mnie kocha odpowiada, że tak, przecież dobrze to wiem i to wszystko. Wiele razy rozważałam rozwód, bo jestem bardzo samotna w tym małżeństwie, zawsze sama, ale się boję. Nie mam pojęcia, może tak po prostu powinno być ?
Czy rozwód po 65. roku życia ma sens przy braku komunikacji i izolacji partnera?
Czy warto się rozwodzić po 65 roku życia jeżeli zdrowi ludzie ze sobą nie rozmawiają, jedno z nich pracuje i pod pretekstem zmęczenia popołudniami zamyka się w swoim pokoju tam je swoją porcję przeze mnie przygotowanego obiadu, ogląda telewizję i coś sobie ogląda na komputerze ( równie filmy porno).
Brak empatii i wsparcia emocjonalnego, rodzicielskie zaniedbanie a relacje społeczne
Dzień dobry Od dziecka odczuwałam, że jestem trochę inna niż moi rówieśnicy. Teraz mam 18 lat i nadal to trochę odczuwam, ale trochę mniej. Od dziecka brak mi empatii w sobie i współczucia do innych. Nigdy nie odczuwałam potrzeby aby pomóc innym i doradzić im w ciężkich chwilach. Nigdy nie wiedziałam i nadal nie wiem jak mam się zachować lub co zrobić w przypadku kiedy mój/moja znajomy/znajoma czują się źle psychicznie. Do ich problemów podchodzę logicznie, nie emocjonalnie. Zawsze daje im rady z mojego logicznego punktu widzenia, ale nie daje im żadnego wsparcia. Nie wiem jak mam zachować się w takich sytuacjach. Zawsze jak była jakaś przykra sytuacja nie odczuwałam żalu, empatii ani współczucia. Nie obchodziło mnie to lub bawiło mnie to. Nie wiem z czego to może wynikać ale możliwe jest to, że moi rodzice nie byli przy mnie emocjonalnie. Odkąd pamiętam nigdy nie mogłam liczyć na ich wsparcie, właściwie to żadne wsparcie. Nie obchodziło ich to co czułam i jedyne co ich obchodziło to, to żebym dobrze się uczyła i "przestała być taka pyskata i niewychowana." Nie miałam z nimi zbytnio dobrych relacji. Do teraz nie rozmawiam z nimi o moich uczuciach bo czuję, że jedynie co powiedzą to, to żebym się ogarnęła i tyle. Nie wiem czy to może dlatego nie czuję tej empatii do innych, bawi mnie to gdy komuś jest przykro.
Jak poradzić sobie z utratą przyjaźni i poczuciem odrzucenia?
Witam,Nie mogę sobie poradzić ze startą przyjaciółki ,a właściwe nie wiem czy to była przyjaźń raczej nie z jej strony.Po krotce opiszę .Przyjechała z innego końca Polski,zmieniła całe swoje życie .Poznaliśmy się w pracy i razem pracowalysmy na 1 dziale.Pomagalam Jej w różnych sytuacjach kiedy trzeba było,wychodzilysmy razem poza pracą itp.Polkubilysmy się .Mówiła ze dobrze że jestem i że jestem dla niej ważna l.Od września Ona pracuje na innym dziale,zmienia też miejsce zamieszkania .Widujemy się w pracy przelotnie na zasadzie część.Mam wrażenie ze mnie unika z kultury się odzywa się do mnie i idzie dalej .Nie zatrztma się zeby zapytać co u mnie , od grudnia też nie mamy żadnego kontaktu telefonicznego.Mam wrażenie że byłam jej potrzebna na początku kiedy zaczęła pracę i była obca tutaj,dużo jej pomogłam a teraz widzę że nie jestem jej potrzebna to mnie odrzuciła .Zawsze byłam lojalna wobec niej ,widze też że nabrała pewności siebie jest inna niż była wcześniej zestresowana praca i zmiana życia .Przykro mi bo myślałam że będziemy przyjaciółkami dobrze że się dogadywałyśmy ...tak bardzo mi przykro że nie daje sobie rady z tą sytuacją ...cały czas chce mi się płakać. Nie wiem czy zapytać Jej czy nie chce kontaktu już z drugiej strony boje się z wprost powie ze nie chce . Po nowym roku napisałam jej smsa że jeśli będzie chciała gdzieś wyjść żeby napisała że ja nie chcę się narzucać i na to nic nie odpisała .Czuje że to koniec naszej znajomości ale nie potrafię sobie z tym poradzić ...Mam innych znajomych ale ta koleznka spowodowała ze więcej się śmiałam zaczęłam wychodzić częściej polubiłam ja i tak mi przykro ...Czy jak mogę coś zrobić jeszcze czy porozmawiać .Nie chce żeby pomyślała że jestem jakaś inna ..oczywiście nie jestem lesbijka .Poprostu dobrze się z nią czułam na wyjazdach i imprezach myslalam że będziemy razem jeździć z będę mieć towarzystwo ..chyba dlatego się tak zaangażowałam że jestem sama nie mam męża dzieci i myślałam że będę mieć przyjaciółkę sama tak jak ja do spędzania wolnego czasu .
Jak radzić sobie z przeszłością w związku? Partner nie akceptuje mojej historii
Witam. Mam problem w moim obecnym związku. A mianowicie mój partner nie może pogodzić się z tym w jakim związku byłam przed nim. Był to związek w którym wogóle nie powinnam się znaleźć(chorowałam na depresję i było mi wszystko jedno z kim i gdzie jestem) poprzedni partner to kryminalista i toksyk przez duże T. Mój obecny partner kiedy się o tym dowiedział i poznał moją osobę nie może pogodzić się z tym że taka osoba jak ja mogła zrobić coś takiego.. minął prawie rok odkąd jesteśmy razem i co chwilę prowadzone są „wojny” w tym temacie. On nie może odpuścić ja nie chcę o tym rozmawiać bądź odpowiadam co mi ślina na język przyniesie czasem niezgodnie z prawdą o czym on wie i oskarża mnie o kłamstwo a ja mam tego tematu serdecznie dość ponieważ nie po to stanęłam na nogi i nie po to jestem dziś tu gdzie jestem aby non stop wracać do przeszłości… co zrobić? Oprócz tego tematu który jest kością niezgody układa nam się na prawdę dobrze… niestety tamten temat mnie totalnie wyczerpuje i rozbija psychicznie i zdrowotnie.. Pozdrawiam
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.