Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

6-latek stresuje się przed przedszkolem; stres i bóle brzucha.

Syn 6 lat (zerówka) chętnie chodził do przedszkola, lubił kontakt z dziećmi i panie opiekunki. Od pewnego czasu płacze, gdy musi wejść do sali, nie chce tam być. Prosi o zmianę przedszkola. W domu wszystko jest dobrze, stres przychodzi przed salą. Od dwóch dni skarży się na ból brzucha, gdy jest w przedszkolu, po odebraniu jest wesoły, ruchliwy jak zawsze, ból mija. Na próby pytań dlaczego nie chce tam być odpowiada: już nie lubię tego przedszkola. Problem z brzuszkiem (silny ból momentami wykręcający w różnych porach dnia i nocy) był diagnozowany wcześniej (zespół jelita drażliwego) lekarka powiedziała, że to najprawdopodobniej reakcja na stres lub jakieś wydarzenia, ale to działo się od urodzenia- minęło samoistnie ponad rok temu. Teraz bóle wróciły, a syn nie chce powiedzieć, dlaczego jest taki zdenerwowany i czemu nie chce być w przedszkolu.

Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wygląda na silną reakcję stresową, a nie na „widzimisię”. Moment jest bardzo charakterystyczny: napięcie narasta przed wejściem do sali, pojawia się ból brzucha, a po odebraniu wszystko mija. To typowy schemat somatycznej reakcji na stres u dziecka.

 

Sześciolatek rzadko powie wprost, co się dzieje. „Już nie lubię przedszkola” często znaczy: coś jest dla mnie trudne, nieprzyjemne albo czuję się tam niepewnie. Może to być konflikt z dzieckiem, zmiana w grupie, uwaga ze strony nauczycielki, poczucie bycia gorszym, cokolwiek. Czasem dorosłym wydaje się to drobiazgiem, a dla dziecka jest dużym przeżyciem.

 

Nawrót bólu brzucha przy wcześniejszym rozpoznaniu jelita drażliwego bardzo pasuje do reakcji stresowej. Organizm „pamięta”, jak reagować napięciem w brzuchu.

 

Co można zrobić teraz:

Po pierwsze, spokojnie porozmawiać z wychowawczynią. Nie oskarżająco, tylko rzeczowo: czy zauważa coś niepokojącego, czy są konflikty, czy syn wycofuje się w grupie, czy ktoś mu dokucza.

Po drugie, w domu nie naciskać na „powiedz mi natychmiast dlaczego”. Lepiej rozmawiać przy okazji zabawy, rysowania, czytania. Czasem dzieci więcej mówią, kiedy nie czują bezpośredniego przesłuchania.

 

Można też spróbować pytań pośrednich:
– Co jest najtrudniejsze w przedszkolu?
– Gdyby coś mogło się zmienić, co by to było?
– Kto w przedszkolu jest najmilszy, a kto najmniej?

 

Jeśli sytuacja będzie się utrzymywać, a bóle brzucha nasilać, warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym, żeby pomóc mu nazwać emocje i nauczyć się z nimi radzić.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość. Również sa∂zę, że to nie wygląda na „fanaberię”, tylko na sygnał, że coś stało się dla syna za trudne. Skoro napięcie pojawia się dokładnie przed wejściem do sali a po odebraniu znika, to przedszkole jest miejscem, gdzie jego organizm włącza alarm.

 

Na ten moment ważniejsze niż „dlaczego?” może być pytanie: co pomoże mu poczuć się tam choć odrobinę bezpieczniej?

 

Można spróbować:
dowiedzieć się, z kim w przedszkolu czuje się najlepiej i jak można ten kontakt wzmocnić;
ustalić mały, stały rytuał pożegnania, który da mu poczucie przewidywalności.

 

Rozmowa z wychowawczynią też może pomóc – z nastawieniem: „Co już działa? Co możemy wspólnie zrobić, żeby było mu łatwiej?”. Brzuch najpewniej reaguje na napięcie, nie na chorobę. Jeśli jednak objawy będą się utrzymywać, także jestem zdania aby skonsultować to z psychologiem dziecięcym  żeby szybciej znaleźć rozwiązanie. Najważniejsze: coś się zmieniło i to da się zmienić ponownie, krok po kroku.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


nagły lęk i nawrót bólów brzucha u sześciolatka to może być sygnałem, że w przedszkolu wydarzyło się coś, co przekracza jego obecne możliwości emocjonalne. Ciało syna reaguje fizycznym bólem na stres, którego on sam nie potrafi jeszcze ubrać w słowa, a stwierdzenie, że „już nie lubi” tego miejsca, to jego jedyny sposób na zakomunikowanie poczucia zagrożenia. Warto przede wszystkim porozmawiać z nauczycielkami o ewentualnych konfliktach w grupie lub zmianach zasad. W domu może Pani spróbować zabawy pluszakami w „przedszkole”. Dzieci często w ten sposób odgrywają trudne sytuacje, o których nie mówią wprost. Zamiast przekonywać syna, że w sali jest fajnie, dobrze jest uznać jego lęk i dodać, że wspólnie znajdziecie sposób, by znów poczuł się tam bezpiecznie. Jeśli mimo wsparcia i ustalenia faktów bóle brzucha nie ustąpią, konsultacja u psychologa dziecięcego może pomóc przyjrzeć się bardziej problemowi, rozładować to napięcie w bezpieczny sposób i zapobiec utrwaleniu się mechanizmu unikania trudnych sytuacji.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Sytuacja, którą Pani/Pan opisuje, jest sygnałem, że poczucie bezpieczeństwa dziecka w przedszkolu zostało naruszone. Nagła zmiana zachowania u dziecka, które wcześniej chętnie tam chodziło, oraz nawrót dolegliwości psychosomatycznych, sugerują, że w przedszkolu mogło wydarzyć się coś, co syn zinterpretował jako zagrażające lub trudne.

Z perspektywy psychologicznej warto wziąć pod uwagę:

Somatyzacja lęku - powrót bólów brzucha, szczególnie przy wcześniejszej diagnozie jelita drażliwego, to klasyczna reakcja układu nerwowego na silny stres. Dla 6-latka emocje są trudne do nazwania, więc "mówi" o nich jego ciało.

Blokada w komunikacji - odpowiedź "już nie lubię tego przedszkola" jest bardzo ogólna. Może to wynikać z lęku przed konsekwencjami opowiedzenia o czymś lub po prostu z braku umiejętności opisania złożonej sytuacji społecznej.

Lęk przed wejściem do sali - skoro stres nasila się tuż przed progiem sali, to tam prawdopodobnie znajduje się źródło napięcia.

Moje sugestie dotyczące dalszych kroków:

Rozmowa z kadrą - proszę zapytać opiekunki, nie w obecności syna, czy zauważyły jakąkolwiek zmianę w grupie: konflikt między dziećmi, zmianę personelu, a może zasady wprowadzane przed pójściem do szkoły?

Techniki zabawy - 6-latki najlepiej "opowiadają" przez zabawę. Można pobawić się w przedszkole lalkami lub misiami i zobaczyć, jakie scenariusze syn odgrywa. Często w zabawie dzieci nieświadomie pokazują to, czego nie potrafią powiedzieć wprost.

Wizyta u psychologa dziecięcego - warto skonsultować się ze specjalistą poza przedszkolem. Terapeuta w nurcie poznawczo-behawioralnym pomoże synowi oswoić lęk i sprawdzi, czy nie doszło do jakiegoś trudnego zdarzenia, które wymaga przepracowania.

Najważniejsze to nie zmuszać syna do natychmiastowych wyjaśnień, ale zapewnić go, że wierzy Pani/Pan w jego ból i wspólnie znajdziecie rozwiązanie.

Z pozdrowieniami

Psycholog Bożena Nagórska

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry. 

To, co Pani opisuje, wygląda jak bardzo czytelny sygnał stresu związanego z przedszkolem: napięcie narasta przed wejściem do sali, w przedszkolu pojawiają się bóle brzucha, a po odebraniu syn szybko wraca do swojej zwykłej energii. W takiej sytuacji często warto założyć, że dziecko „mówi ciałem”, kiedy nie umie jeszcze ubrać w słowa tego, co je przytłacza, i jednocześnie sprawdzić możliwe przyczyny w środowisku przedszkolnym.

Pomocne bywa zacząć od zebrania wyjątków i konkretów: który dzień w ostatnim czasie był choć trochę łatwiejszy przy rozstaniu, kiedy ból brzucha był mniejszy albo go nie było, co wtedy było inaczej (np, z kim był w sali, jakie zajęcia były tego dnia, gdzie siedział, z kim się bawił). Im bardziej szczegółowo uda się to odtworzyć, tym łatwiej znaleźć element, który można powtórzyć albo wzmocnić.

Równolegle warto sprawdzić w przedszkolu, co się zmieniło „od pewnego czasu”: nowe dzieci, roszady w kadrze, może inne zasady w grupie, gorsze relacje z konkretnym dzieckiem, może sytuacje w toalecie, wyśmiewanie, presja , podniesiony głos, zawstydzenie, konflikt z panią. 

Najlepiej też porozmawiać z wychowawczynią (z prośbą o bardzo konkretne obserwacje: kiedy płacze, z kim wtedy jest, co dzieje się tuż przed bólem brzucha).

Jeśli chce Pani działać w duchu małych, realnych kroków, to dobrze się sprawdzają proste ustalenia z przedszkolem: jedna osoba kontaktowa, jasna zasada, kiedy dzwonią do Pani w sprawie brzucha, oraz prośba o zwiększoną uważność na relacje rówieśnicze. W domu można wprowadzić krótki, stały rytuał rozstania, a synowi dać „kotwicę” na start dnia w przedszkolu (np. mały przedmiot do kieszeni, rysunek do szuflady w sali, umówione zadanie które chłopczyk zrobi zaraz po wejściu na sale). To są zmiany małe, konkretne i oparte na działaniu.

Ponieważ wróciły bóle brzucha i pojawiają się też w nocy, warto równolegle skonsultować to z pediatrą, żeby nie przeoczyć przyczyny somatycznej, nawet jeśli stres wygląda tu na ważny czynnik. Jeżeli w rozmowach z przedszkolem pojawią się sygnały albo Pani intuicja będzie mówiła, że syn czegoś się boi wprost, wtedy dobrze działa szybka konsultacja z psychologiem dziecięcym i rozważenie innych działań ale nie jako „ucieczka”, tylko jako sposób ochrony dziecka i przywrócenia mu poczucia bezpieczeństwa.

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

  Opis bardzo pasuje do lęku związanego z przedszkolem z komponentą somatyką w obszarze brzucha, na tle stresu lub jakiegoś doświadczenia w placówce gdzie niekoniecznie potrzeba „dużej traumy”, czasem wystarcza dla dziecka niewielka, ale subiektywnie silna zmiana. U dzieci z wywiadem jelitowym i wysoką wrażliwością emocjonalną ból brzucha bardzo często jest główną formą wyrażania napięcia.

Somatyzacja lęku związanego z pójściem do przedszkola. Wtedy ból pojawia się tylko w tym kontekście, znika po odebraniu, co jest typowe dla lęku przedszkolnego jak i wczesnoszkolnego.

Wrażliwy układ jelitowy reagujący na stres (dawny IBS) to stres „podkręcający głośność” sygnałów z brzucha u dzieci.

Dzieje się tak, kiedy występują drobne doświadczenie o charakterze urazowym (wystraszenie, zawstydzenie, konflikt, ostra r akcja dorosłego),zmiana w grupie (nowe dzieci, inne panie, podział grup, gorsza pozycja społeczna), lęk separacyjny lub nasilenie ogólnej lękowości. To, że na pytania mówi ogólnie „już nie lubię tego przedszkola”, jest bardzo typowe ,a dzieci często nie potrafią nazwać źródła lęku, mówią ogólnikami i bronią dostępu do emocji.

 

Na tym etapie warto skonsultować na świeżo ból brzucha z pediatrą, gastroenterologiem, biorąc pod uwagę: nawrót bólów po okresie remisji, wcześniejszy IBS, „wykręcające” bóle w różnych porach dnia i nocy.

U lekarza jasno zaznaczyć zależność bólu od sytuacji przedszkolnej, wcześniejszą diagnozę czynnościową, brak objawów po odebraniu z przedszkola.
Nawet jeśli obraz kliniczny sugeruje czynnościowy ból brzucha, dobrze mieć aktualne „zielone światło” somatyczne, bo to potem ułatwia Pani pracę psychologiczną i komunikację z dzieckiem.

Jak rozmawiać (narzędziowo) z dzieckiem? Tutaj ważne jest dostosowanie komunikatu do jego wieku, możliwości poznawczych. 

Można zapytać w stylu:

- Czasem dzieciom przestaje się podobać w przedszkolu, bo coś je przestraszy, zawstydzi albo ktoś powie coś niemiłego. Zastanawiam się, czy u ciebie też coś takiego było?

- Jakbyś miał narysować swój dzień w przedszkolu, gdzie na obrazku byłoby najwięcej smutku albo złości?

- Pokaż na skali palcami: 1 i jest ok, 5  jest bardzo źle w przedszkolu. A kiedy jest najgorzej: przy wejściu, przy obiedzie, na placu zabaw, w toalecie, podczas leżakowania…?

Ważne, aby unikać przesłuchiwania, ale pytania zadajemy kiedy dziecko jest odprężone, także w zabawie symbolicznej, rysunku, odgrywaniu scenek.

Nazwać i uznać lęk czyli „Widzę, że jest ci bardzo trudno wejść do sali. Naprawdę cię rozumiem, to jest ważne, co czujesz.” To redukuje wstyd i opór wobec mówienia o przyczynie.

Przy takiej nagłej zmianie i jasnym związku z konkretnym miejscem ostrożnie podchodziłbym do zmiany przedszkola jako pierwszego ruchu, a jako pierwsze najpierw rozpoznanie i interwencja w aktualnej placówce.

Warto odbyć spokojną rozmowę z wychowawczyniami (osobno, bez obecności dziecka) i zapytać 

czy coś się ostatnio zmieniło (nowa pani, nowy regulamin, zmiana grup, konflikt z innymi dziećmi, incydenty typu wyśmianie, krzyk, kary)?Jak zachowuje się syn w ciągu dnia: czy lęk utrzymuje się, czy po wyjściu Pani się uspokaja i bawi, czy pojawiają się konflikty, wycofanie, płacz?

Proszę monitować sytuację, jeśli to możliwe zalecam krótsze dni w przedszkolu na czas diagnozy, możliwość wcześniejszego odebrania w razie silnego bólu. Jasna prośba do kadry o uważność na korzystanie z toalety, relacje z konkretnymi dziećmi, reakcje dorosłych na płacz i „bóle brzuszka”. Somatyzacja bywa nieświadomie bagatelizowana („on tak ma”), co dla dziecka jest dodatkowym źródłem wstydu i napięcia.

 Przy takim splocie (wywiad jelitowy + nagła odmowa chodzenia + wiek przejściowy do szkoły) rozważyłbym krótką interwencję u psychologa dziecięcego, najlepiej z doświadczeniem w lęku przedszkolnym.

Równolegle można stosować o tych samych porach proste techniki regulacji dla dziecka jak „Oddychanie do brzuszka” jako codzienny rytuał, np. rano i wieczorem, masaż brzuszka z narracją: „Głaszczmy brzuszek, mówimy mu, że jest bezpiecznie”.

Podajemy dziecku komunikat: „Twój brzuszek daje znać, że się martwisz. Spróbujmy najpierw pomóc brzuszkowi i zobaczymy, czy to będzie dla ciebie trochę łatwiejsze.”

 

Życzę powodzenia.

 

Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

 

 

Fakt, że ból brzucha pojawia się przed wejściem do sali lub w trakcie pobytu w przedszkolu, a ustępuje po powrocie do domu, wskazuje na silną reakcję stresową. W tym wieku dzieci często nie potrafią jeszcze nazwać ani opisać źródła trudnych emocji. Napięcie może być związane z relacjami rówieśniczymi, zachowaniem nauczycieli, nową sytuacją w grupie lub zadaniem, którego dziecko się obawia. 

Warto podjąć spokojne, wspierające działania:

– Porozmawiać z wychowawcą grupy i zapytać, czy zauważył jakiekolwiek zmiany w zachowaniu dziecka, trudności w relacjach z rówieśnikami, sytuacje konfliktowe lub momenty, w których syn wydaje się szczególnie napięty.
– Poprosić nauczyciela o uważną obserwację funkcjonowania dziecka w grupie w najbliższych dniach.
– Skonsultować się z psychologiem pracującym w przedszkolu i poprosić o rozmowę diagnostyczno-wspierającą z dzieckiem oraz obserwację w naturalnym środowisku grupowym.
– W domu próbować docierać do emocji dziecka pośrednio, poprzez zabawę tematyczną (np. zabawa w przedszkole), rysunek lub czytanie bajek terapeutycznych dotyczących lęku przed przedszkolem, relacji z rówieśnikami czy trudnych sytuacji w grupie.
 

Na tym etapie najważniejsze jest spokojne zebranie informacji i wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa dziecka.

 

Pozdrawiam serdecznie

Psycholog Katarzyna Losoń 

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czy to możliwe czuć uczucia do kogoś, kto zranił mnie wiele razy
Czy to możliwe czuć uczucia do kogoś, kto zranił mnie wiele razy, płakałam przez niego nocami i nawet dniami także wiele razy i złe chwile przeważały dobrymi. Wyrzekam się uczuć, bo nic nie czułam, czy teraz możliwe, że mi to wraca. Jak się tego pozbyć, wrócić do stanu gdzie co się z nim dzieje, co robi, nic mnie nie interesuje.
Córka nie uczy się, ma zaburzenia snu, pije alkohol, który ją "ratuje". Była u psychologa, byliśmy na terapii, ale nic nie działa.
Nie wiem co robić. Córka 14 lat ledwie zaliczyła 8 klasę. Egzamin zdała, ale dostała się do przypadkowej szkoły, już po tygodniu wiedziałam, że nie da rady wstawać o 5, bo makijaż musi być, by dojechać do centrum miasta. Zapisałam ją do LO Edukacji domowej - trwało to do października, córka miała "wakacje". Zarwane noce i zaburzenia snu, idzie spać o 3-4 /5 twierdzi, że nie może usnąć, potem śpi do 15/17, nie idzie jej dobudzić. Zero motywacji do nauki, nie mogę jej namówić do tego, by uczyła się i realizowała tę ED, zrobiła 1 test, jest wybuchowa agresja słowna do mnie, pedantyzm w temacie wyglądu, brak akceptacji i wiary w siebie. Jej przyjaciółka wyjechała, ma tu jakąś grupę - chłopak 17 lat i 15 i 2 dziewczyny, ale to wg mnie toksyczne towarzystwo, które wyciąga od niej kasę min. na alkohol, wraca podchmielona, raz wróciła z płaczem i wykrzyczała, że tylko alkohol daje jej szczęście ( jest po 2 związkach nieudanych, za wszelka cenę chce kogoś mieć) Teraz od tygodnia jest chora i nie wychodzi z domu, ale dalej siedzi po nocach, śpi w dzień, a później seriale i telefon. Ani kary - brak internetu, ani próba ani groźba , co mam zrobić? O psychologach nie chce słyszeć ( w 8 klasie na siłę chodziła, mieliśmy też terapię rodzinną, która nic nie dała, córka jest zamknięta i nie chce rozmawiać) Potem terapeutka inna powiedziała, że córka musi dojrzeć do momentu aż będzie chciała, bo na siłę nic nie zrobimy. Ale to idzie w coraz gorszym kierunku, co mam zrobić?
Dziwne zachowania 9-letniego dziecka: dotykanie rogów łóżka i odginanie paznokci
Dziecko lat 9 ma dziwne zachowanie musi za każdym razem dotknąć rogow łóżka oraz stołu rogi łóżka nie mogą być przykryte kołdra ponieważ ona je odkrywa do tego za każdym razem jak postukam paznokciami czy to w stol lub dotknę książkę córka chwyta mnie za paznokcie i musi je odgiąć obecnie robimy testy w kierunku ADHD bardzo proszę o informację czemu tak ma .
Związek z młodszym partnerem i opieka nad jego dziećmi - jak odzyskać równowagę?

Dzień dobry.. Jestem w związku z mężczyzną o 10lat młodszym..ja mam 45 lat. Mój partner został porzucony przez żonę, przez co został z 2 dzieci, bliźniąt 2 letnich..

Jesteśmy od roku.. Nie mieszkamy razem, ale jestem non stop u niego.. Ciągle sprzątam, zajmuje się jego dziećmi.. Sex to jest, jakby on umawiał się, o jakiej porze mamy to robić.. Mam też wrażenie, że ciągle wpatruje się, tak jakby pragnął zmiany, ale chyba się boi, bo mówi, że takiej do dzieci i do domu nie znajdzie.. Co mam robić.. Szkoda mi bardzo tych dzieci, bo on nawet się dobrze nimi nie zajmuje.. Kiedyś lubiłam podróżować, czytać książki, chodzić na siłownię, a teraz czuję, że większość czasu on mi kradnie..jakby bo tylko jego potrzeby były najważniejsze.. proszę o poradę

Jak pomóc synowi z lękami i problemami z lekami po urazie głowy?
Witam, mój syn obecnie 18lat - 2 lata temu uderzył się głowa w betonowy balkon , 2 miesiące wcześniej przywłaszczył sobie cudzą własność czego konsekwencją była nagana w szkole oraz zeznania na komisariacie i ostatecznie umorzona sprawa sądowa. Od tamtej pory diagnozujemy się z powodu pogorszenia pamięci, lęków, stres, najprawdopodobniej bóli somatycznych i sam Bóg jeszcze wie czego. Byliśmy chyba u wszystkich specjalistów nie widać nigdzie przyczyny , neurolog odesłał nas do psychiatry i zaczęło się pierwszy psychiatra stwierdził że to lęki zalecił prabalginę ale po jawiły się myśli samobójcze kazał odstawić, kolejny stwierdził że wygląda to na nerwicę zalecił zotral i chlorprotixen przy dawce pierwszego 10 mg było naprawdę spoko, ale syn szedł na 18-kolegi i Pan doktor powiedział że może odrobinę się napić , niestety nie skończyło się na odrobinie, na drugi dzień po 18-ce syn czuł się zdecydowanie gorzej , mówił że ma dziurę że nie pamięta nic choć po powrocie z imprezy wszystko opowiadał, skontaktowaliśmy się z lekarzem zlecił ziększyć zotral do 20 mg i po 3-4 dniach masakra, syn mówił że muszę go pilnować że nie chce sobie nic zrobić ale niewidzi innego wyjścia jak iść do rzeki i skończyć to, po odstawieniu leków w decyzję lekarza te myśli ustąpiły jak ręką odjął alby syn był rozbity twierdził że nie pamięta, wylądowaliśmy więc u kolejnego psychiatry " z polecenie" zapisał na escitalopram 10 mg i przez kilka miesięcy było stosunkowo nieźle, potem posprzeczał się z rodzicami dziewczyny stres wrócił a wraz z nim lęki , strach, drżenie w ciele, problemy z rozumieniem w szkole, koncentracją- lekarz zapisywał leki z grupy benzo coś jak Alprazolam i coś jeszcze ale po nich synowi plątał się język, usypała na lekcjach w szkole , potem lekarz stwierdził że odstawimy escitalopram ot tak po prostu z dnia na dzień ale drżenia się utrzymywały i syn nie czuł się dobrze , ale finalnie w ciągu tygodnia miał aż 3 zmiany w lekach więc nie do końca wiemy gdzie była przyczyna, lekarz kazał wrócić do escitalopramu a na następniej wizycie zapiał syrop rispolept , próbowaliśmy chyba dawkę 0,75 ml ale syn czuł się więc lekarz kazał odstawić od tak z dnia na dzień , więc syn znowu się posypał, ale na wizycie doktor powiedział że to raczej nie z powodu rispoleptu i kazał wrócić do jego stosowania gdy znów doszliśmy do dawki 0,75 syn czuł się kiepsko , wirowało mu przed oczami, załapało go jakieś przeziębienie, bolała go bardzo głowa, koncentracja też do kitu, więc skontaktowaliśmy się znowu z lekarzem kazał odstawić , jak zapytała czy tak ot z dnia na dzień to powiedział ze w ciągu tygodnia bo to mała dawka, my jednak schodziliśmy wolniej na dawce 0,50 ml było chyba nieżle , no ale chcąc wykonać decyję lekarza zaczęliśmy schodzić dalej, gdy doszliśmy do 0,25 ml syn poczuł się źle praktycznie w 3 albo 4 dzień do zmniejszeniu , wiruje mu wszysko w środku , drży , wraz z upływem czasu nasilił się lęk ,strach , zmęczenie, bol w cieli i mięśniach kontaktowała się już z psychiatrą kazał odczekać 3 dni, odczekaliśmy , znów się kontaktowałam przedstawiając my objawy że syn siedzi a zdaje mu się że w środku wiruje że jest skupiony tylko na tych objawach że nie mam na nic siły , kazał odczekać jeszcze 3 dni jak zapytała że może jakiś lek pomostowy np. proplanolol to powiedział że nie chce dokładać kolejnego leku ,że musimy zdecydować na jakim zestawie syn czuł się lepiej czy więcej rispoleptu czy więcej escitalopramy , a przecież cały czas odkąd jesteśmy u niego syn ma dawkę escitalopram 10 mg , w szkole idzie kiepsko. Syn mówi że wolałby nie brać tych leków bo ma wrażenie że go blokują, mówiłam to lekarzowi ale on mówi że do matury by nie zmieniał nic w lekach , tylko co robić jeśli teraz jest fatalnie, syn nie wierzy że będzie lepiej, paralizuje go strach, mówi że czuje jakby był kompletnie niezaradny życiowo. Co robić
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.