Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

6-latek stresuje się przed przedszkolem; stres i bóle brzucha.

Syn 6 lat (zerówka) chętnie chodził do przedszkola, lubił kontakt z dziećmi i panie opiekunki. Od pewnego czasu płacze, gdy musi wejść do sali, nie chce tam być. Prosi o zmianę przedszkola. W domu wszystko jest dobrze, stres przychodzi przed salą. Od dwóch dni skarży się na ból brzucha, gdy jest w przedszkolu, po odebraniu jest wesoły, ruchliwy jak zawsze, ból mija. Na próby pytań dlaczego nie chce tam być odpowiada: już nie lubię tego przedszkola. Problem z brzuszkiem (silny ból momentami wykręcający w różnych porach dnia i nocy) był diagnozowany wcześniej (zespół jelita drażliwego) lekarka powiedziała, że to najprawdopodobniej reakcja na stres lub jakieś wydarzenia, ale to działo się od urodzenia- minęło samoistnie ponad rok temu. Teraz bóle wróciły, a syn nie chce powiedzieć, dlaczego jest taki zdenerwowany i czemu nie chce być w przedszkolu.

User Forum

wiszu

1 dzień temu
Łukasz Dyłka

Łukasz Dyłka

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, wygląda na silną reakcję stresową, a nie na „widzimisię”. Moment jest bardzo charakterystyczny: napięcie narasta przed wejściem do sali, pojawia się ból brzucha, a po odebraniu wszystko mija. To typowy schemat somatycznej reakcji na stres u dziecka.

 

Sześciolatek rzadko powie wprost, co się dzieje. „Już nie lubię przedszkola” często znaczy: coś jest dla mnie trudne, nieprzyjemne albo czuję się tam niepewnie. Może to być konflikt z dzieckiem, zmiana w grupie, uwaga ze strony nauczycielki, poczucie bycia gorszym, cokolwiek. Czasem dorosłym wydaje się to drobiazgiem, a dla dziecka jest dużym przeżyciem.

 

Nawrót bólu brzucha przy wcześniejszym rozpoznaniu jelita drażliwego bardzo pasuje do reakcji stresowej. Organizm „pamięta”, jak reagować napięciem w brzuchu.

 

Co można zrobić teraz:

Po pierwsze, spokojnie porozmawiać z wychowawczynią. Nie oskarżająco, tylko rzeczowo: czy zauważa coś niepokojącego, czy są konflikty, czy syn wycofuje się w grupie, czy ktoś mu dokucza.

Po drugie, w domu nie naciskać na „powiedz mi natychmiast dlaczego”. Lepiej rozmawiać przy okazji zabawy, rysowania, czytania. Czasem dzieci więcej mówią, kiedy nie czują bezpośredniego przesłuchania.

 

Można też spróbować pytań pośrednich:
– Co jest najtrudniejsze w przedszkolu?
– Gdyby coś mogło się zmienić, co by to było?
– Kto w przedszkolu jest najmilszy, a kto najmniej?

 

Jeśli sytuacja będzie się utrzymywać, a bóle brzucha nasilać, warto rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym, żeby pomóc mu nazwać emocje i nauczyć się z nimi radzić.

1 dzień temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Witam Panią,

 

Dziękujemy za wiadomość. Również sa∂zę, że to nie wygląda na „fanaberię”, tylko na sygnał, że coś stało się dla syna za trudne. Skoro napięcie pojawia się dokładnie przed wejściem do sali a po odebraniu znika, to przedszkole jest miejscem, gdzie jego organizm włącza alarm.

 

Na ten moment ważniejsze niż „dlaczego?” może być pytanie: co pomoże mu poczuć się tam choć odrobinę bezpieczniej?

 

Można spróbować:
dowiedzieć się, z kim w przedszkolu czuje się najlepiej i jak można ten kontakt wzmocnić;
ustalić mały, stały rytuał pożegnania, który da mu poczucie przewidywalności.

 

Rozmowa z wychowawczynią też może pomóc – z nastawieniem: „Co już działa? Co możemy wspólnie zrobić, żeby było mu łatwiej?”. Brzuch najpewniej reaguje na napięcie, nie na chorobę. Jeśli jednak objawy będą się utrzymywać, także jestem zdania aby skonsultować to z psychologiem dziecięcym  żeby szybciej znaleźć rozwiązanie. Najważniejsze: coś się zmieniło i to da się zmienić ponownie, krok po kroku.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

1 dzień temu
Natalia Przybylska

Natalia Przybylska

Dzień dobry, 


nagły lęk i nawrót bólów brzucha u sześciolatka to może być sygnałem, że w przedszkolu wydarzyło się coś, co przekracza jego obecne możliwości emocjonalne. Ciało syna reaguje fizycznym bólem na stres, którego on sam nie potrafi jeszcze ubrać w słowa, a stwierdzenie, że „już nie lubi” tego miejsca, to jego jedyny sposób na zakomunikowanie poczucia zagrożenia. Warto przede wszystkim porozmawiać z nauczycielkami o ewentualnych konfliktach w grupie lub zmianach zasad. W domu może Pani spróbować zabawy pluszakami w „przedszkole”. Dzieci często w ten sposób odgrywają trudne sytuacje, o których nie mówią wprost. Zamiast przekonywać syna, że w sali jest fajnie, dobrze jest uznać jego lęk i dodać, że wspólnie znajdziecie sposób, by znów poczuł się tam bezpiecznie. Jeśli mimo wsparcia i ustalenia faktów bóle brzucha nie ustąpią, konsultacja u psychologa dziecięcego może pomóc przyjrzeć się bardziej problemowi, rozładować to napięcie w bezpieczny sposób i zapobiec utrwaleniu się mechanizmu unikania trudnych sytuacji.


Wszystkiego dobrego! 
Natalia Przybylska 

1 dzień temu
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Sytuacja, którą Pani/Pan opisuje, jest sygnałem, że poczucie bezpieczeństwa dziecka w przedszkolu zostało naruszone. Nagła zmiana zachowania u dziecka, które wcześniej chętnie tam chodziło, oraz nawrót dolegliwości psychosomatycznych, sugerują, że w przedszkolu mogło wydarzyć się coś, co syn zinterpretował jako zagrażające lub trudne.

Z perspektywy psychologicznej warto wziąć pod uwagę:

Somatyzacja lęku - powrót bólów brzucha, szczególnie przy wcześniejszej diagnozie jelita drażliwego, to klasyczna reakcja układu nerwowego na silny stres. Dla 6-latka emocje są trudne do nazwania, więc "mówi" o nich jego ciało.

Blokada w komunikacji - odpowiedź "już nie lubię tego przedszkola" jest bardzo ogólna. Może to wynikać z lęku przed konsekwencjami opowiedzenia o czymś lub po prostu z braku umiejętności opisania złożonej sytuacji społecznej.

Lęk przed wejściem do sali - skoro stres nasila się tuż przed progiem sali, to tam prawdopodobnie znajduje się źródło napięcia.

Moje sugestie dotyczące dalszych kroków:

Rozmowa z kadrą - proszę zapytać opiekunki, nie w obecności syna, czy zauważyły jakąkolwiek zmianę w grupie: konflikt między dziećmi, zmianę personelu, a może zasady wprowadzane przed pójściem do szkoły?

Techniki zabawy - 6-latki najlepiej "opowiadają" przez zabawę. Można pobawić się w przedszkole lalkami lub misiami i zobaczyć, jakie scenariusze syn odgrywa. Często w zabawie dzieci nieświadomie pokazują to, czego nie potrafią powiedzieć wprost.

Wizyta u psychologa dziecięcego - warto skonsultować się ze specjalistą poza przedszkolem. Terapeuta w nurcie poznawczo-behawioralnym pomoże synowi oswoić lęk i sprawdzi, czy nie doszło do jakiegoś trudnego zdarzenia, które wymaga przepracowania.

Najważniejsze to nie zmuszać syna do natychmiastowych wyjaśnień, ale zapewnić go, że wierzy Pani/Pan w jego ból i wspólnie znajdziecie rozwiązanie.

Z pozdrowieniami

Psycholog Bożena Nagórska

1 dzień temu
Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry. 

To, co Pani opisuje, wygląda jak bardzo czytelny sygnał stresu związanego z przedszkolem: napięcie narasta przed wejściem do sali, w przedszkolu pojawiają się bóle brzucha, a po odebraniu syn szybko wraca do swojej zwykłej energii. W takiej sytuacji często warto założyć, że dziecko „mówi ciałem”, kiedy nie umie jeszcze ubrać w słowa tego, co je przytłacza, i jednocześnie sprawdzić możliwe przyczyny w środowisku przedszkolnym.

Pomocne bywa zacząć od zebrania wyjątków i konkretów: który dzień w ostatnim czasie był choć trochę łatwiejszy przy rozstaniu, kiedy ból brzucha był mniejszy albo go nie było, co wtedy było inaczej (np, z kim był w sali, jakie zajęcia były tego dnia, gdzie siedział, z kim się bawił). Im bardziej szczegółowo uda się to odtworzyć, tym łatwiej znaleźć element, który można powtórzyć albo wzmocnić.

Równolegle warto sprawdzić w przedszkolu, co się zmieniło „od pewnego czasu”: nowe dzieci, roszady w kadrze, może inne zasady w grupie, gorsze relacje z konkretnym dzieckiem, może sytuacje w toalecie, wyśmiewanie, presja , podniesiony głos, zawstydzenie, konflikt z panią. 

Najlepiej też porozmawiać z wychowawczynią (z prośbą o bardzo konkretne obserwacje: kiedy płacze, z kim wtedy jest, co dzieje się tuż przed bólem brzucha).

Jeśli chce Pani działać w duchu małych, realnych kroków, to dobrze się sprawdzają proste ustalenia z przedszkolem: jedna osoba kontaktowa, jasna zasada, kiedy dzwonią do Pani w sprawie brzucha, oraz prośba o zwiększoną uważność na relacje rówieśnicze. W domu można wprowadzić krótki, stały rytuał rozstania, a synowi dać „kotwicę” na start dnia w przedszkolu (np. mały przedmiot do kieszeni, rysunek do szuflady w sali, umówione zadanie które chłopczyk zrobi zaraz po wejściu na sale). To są zmiany małe, konkretne i oparte na działaniu.

Ponieważ wróciły bóle brzucha i pojawiają się też w nocy, warto równolegle skonsultować to z pediatrą, żeby nie przeoczyć przyczyny somatycznej, nawet jeśli stres wygląda tu na ważny czynnik. Jeżeli w rozmowach z przedszkolem pojawią się sygnały albo Pani intuicja będzie mówiła, że syn czegoś się boi wprost, wtedy dobrze działa szybka konsultacja z psychologiem dziecięcym i rozważenie innych działań ale nie jako „ucieczka”, tylko jako sposób ochrony dziecka i przywrócenia mu poczucia bezpieczeństwa.

1 dzień temu
Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

  Opis bardzo pasuje do lęku związanego z przedszkolem z komponentą somatyką w obszarze brzucha, na tle stresu lub jakiegoś doświadczenia w placówce gdzie niekoniecznie potrzeba „dużej traumy”, czasem wystarcza dla dziecka niewielka, ale subiektywnie silna zmiana. U dzieci z wywiadem jelitowym i wysoką wrażliwością emocjonalną ból brzucha bardzo często jest główną formą wyrażania napięcia.

Somatyzacja lęku związanego z pójściem do przedszkola. Wtedy ból pojawia się tylko w tym kontekście, znika po odebraniu, co jest typowe dla lęku przedszkolnego jak i wczesnoszkolnego.

Wrażliwy układ jelitowy reagujący na stres (dawny IBS) to stres „podkręcający głośność” sygnałów z brzucha u dzieci.

Dzieje się tak, kiedy występują drobne doświadczenie o charakterze urazowym (wystraszenie, zawstydzenie, konflikt, ostra r akcja dorosłego),zmiana w grupie (nowe dzieci, inne panie, podział grup, gorsza pozycja społeczna), lęk separacyjny lub nasilenie ogólnej lękowości. To, że na pytania mówi ogólnie „już nie lubię tego przedszkola”, jest bardzo typowe ,a dzieci często nie potrafią nazwać źródła lęku, mówią ogólnikami i bronią dostępu do emocji.

 

Na tym etapie warto skonsultować na świeżo ból brzucha z pediatrą, gastroenterologiem, biorąc pod uwagę: nawrót bólów po okresie remisji, wcześniejszy IBS, „wykręcające” bóle w różnych porach dnia i nocy.

U lekarza jasno zaznaczyć zależność bólu od sytuacji przedszkolnej, wcześniejszą diagnozę czynnościową, brak objawów po odebraniu z przedszkola.
Nawet jeśli obraz kliniczny sugeruje czynnościowy ból brzucha, dobrze mieć aktualne „zielone światło” somatyczne, bo to potem ułatwia Pani pracę psychologiczną i komunikację z dzieckiem.

Jak rozmawiać (narzędziowo) z dzieckiem? Tutaj ważne jest dostosowanie komunikatu do jego wieku, możliwości poznawczych. 

Można zapytać w stylu:

- Czasem dzieciom przestaje się podobać w przedszkolu, bo coś je przestraszy, zawstydzi albo ktoś powie coś niemiłego. Zastanawiam się, czy u ciebie też coś takiego było?

- Jakbyś miał narysować swój dzień w przedszkolu, gdzie na obrazku byłoby najwięcej smutku albo złości?

- Pokaż na skali palcami: 1 i jest ok, 5  jest bardzo źle w przedszkolu. A kiedy jest najgorzej: przy wejściu, przy obiedzie, na placu zabaw, w toalecie, podczas leżakowania…?

Ważne, aby unikać przesłuchiwania, ale pytania zadajemy kiedy dziecko jest odprężone, także w zabawie symbolicznej, rysunku, odgrywaniu scenek.

Nazwać i uznać lęk czyli „Widzę, że jest ci bardzo trudno wejść do sali. Naprawdę cię rozumiem, to jest ważne, co czujesz.” To redukuje wstyd i opór wobec mówienia o przyczynie.

Przy takiej nagłej zmianie i jasnym związku z konkretnym miejscem ostrożnie podchodziłbym do zmiany przedszkola jako pierwszego ruchu, a jako pierwsze najpierw rozpoznanie i interwencja w aktualnej placówce.

Warto odbyć spokojną rozmowę z wychowawczyniami (osobno, bez obecności dziecka) i zapytać 

czy coś się ostatnio zmieniło (nowa pani, nowy regulamin, zmiana grup, konflikt z innymi dziećmi, incydenty typu wyśmianie, krzyk, kary)?Jak zachowuje się syn w ciągu dnia: czy lęk utrzymuje się, czy po wyjściu Pani się uspokaja i bawi, czy pojawiają się konflikty, wycofanie, płacz?

Proszę monitować sytuację, jeśli to możliwe zalecam krótsze dni w przedszkolu na czas diagnozy, możliwość wcześniejszego odebrania w razie silnego bólu. Jasna prośba do kadry o uważność na korzystanie z toalety, relacje z konkretnymi dziećmi, reakcje dorosłych na płacz i „bóle brzuszka”. Somatyzacja bywa nieświadomie bagatelizowana („on tak ma”), co dla dziecka jest dodatkowym źródłem wstydu i napięcia.

 Przy takim splocie (wywiad jelitowy + nagła odmowa chodzenia + wiek przejściowy do szkoły) rozważyłbym krótką interwencję u psychologa dziecięcego, najlepiej z doświadczeniem w lęku przedszkolnym.

Równolegle można stosować o tych samych porach proste techniki regulacji dla dziecka jak „Oddychanie do brzuszka” jako codzienny rytuał, np. rano i wieczorem, masaż brzuszka z narracją: „Głaszczmy brzuszek, mówimy mu, że jest bezpiecznie”.

Podajemy dziecku komunikat: „Twój brzuszek daje znać, że się martwisz. Spróbujmy najpierw pomóc brzuszkowi i zobaczymy, czy to będzie dla ciebie trochę łatwiejsze.”

 

Życzę powodzenia.

 

1 dzień temu
Katarzyna Losoń

Katarzyna Losoń

Dzień dobry,

 

 

Fakt, że ból brzucha pojawia się przed wejściem do sali lub w trakcie pobytu w przedszkolu, a ustępuje po powrocie do domu, wskazuje na silną reakcję stresową. W tym wieku dzieci często nie potrafią jeszcze nazwać ani opisać źródła trudnych emocji. Napięcie może być związane z relacjami rówieśniczymi, zachowaniem nauczycieli, nową sytuacją w grupie lub zadaniem, którego dziecko się obawia. 

Warto podjąć spokojne, wspierające działania:

– Porozmawiać z wychowawcą grupy i zapytać, czy zauważył jakiekolwiek zmiany w zachowaniu dziecka, trudności w relacjach z rówieśnikami, sytuacje konfliktowe lub momenty, w których syn wydaje się szczególnie napięty.
– Poprosić nauczyciela o uważną obserwację funkcjonowania dziecka w grupie w najbliższych dniach.
– Skonsultować się z psychologiem pracującym w przedszkolu i poprosić o rozmowę diagnostyczno-wspierającą z dzieckiem oraz obserwację w naturalnym środowisku grupowym.
– W domu próbować docierać do emocji dziecka pośrednio, poprzez zabawę tematyczną (np. zabawa w przedszkole), rysunek lub czytanie bajek terapeutycznych dotyczących lęku przed przedszkolem, relacji z rówieśnikami czy trudnych sytuacji w grupie.
 

Na tym etapie najważniejsze jest spokojne zebranie informacji i wzmocnienie poczucia bezpieczeństwa dziecka.

 

Pozdrawiam serdecznie

Psycholog Katarzyna Losoń 

6 godzin temu

Zobacz podobne

Wychowawczyni a jednocześnie nauczyciel języka polskiego 4-tej klasy szkoły podstawowej zadała w trakcie lekcji dzieciom
Witam. Wychowawczyni a jednocześnie nauczyciel języka polskiego 4-tej klasy szkoły podstawowej zadała w trakcie lekcji dzieciom taki tekst do uzupełnienia: "Nasza wychowawczyni ...... mnie dziś zdenerwowała. Powiedziała, że ostatnio ....... się uczę i gorzej odrabiam zadania domowe. Według niej postępuję .... . A czy to moja wina , że w komputerze ciągle jest coś ciekawego ! Przecież Pani ...... mnie zachęca do rozwijania zainteresowań." Dodam, że jest wychowawcą od tego roku i na każdym zebraniu z rodzicami krytykuje jaka to ta klasa jest zła i niegrzeczna i że jej poprzednia klasa była super. Czy powinniśmy to zgłosić do dyrektora ?
Jakie są pierwsze objawy FAS u niemowląt?

Cześć, mam pytanie - Jakie są pierwsze objawy FAS u niemowląt i małych dzieci? Mam siostrę, która urodziła synka 6 miesięcy temu. Mały niby zdrowy, ale coś mi nie daje spokoju. On jakoś inaczej patrzy, czasem jakby w ogóle nie reagował na dźwięki, a czasem płacze bez powodu i nie da się go uspokoić. 

Siostra mówi, że to normalne u niemowlaków, ale ja mam wątpliwości. W ciąży Kaśka trochę imprezowała, nie jakoś codziennie, ale w pierwszych miesiącach na pewno zdarzało się piwo czy wino. Mówiła, że „jedno to nic”, a teraz zaczynam się bać, czy to nie miało wpływu. No i jeszcze to – rozwija się wolniej niż córka mojej koleżanki, która jest tylko miesiąc starsza. 

Ona już próbuje raczkować, a siostrzeniec ledwo na brzuchu leży i szybko się męczy. 

Może to po prostu jego tempo, a może coś jest nie tak? 

Czy przesadzam?

Mam pytanie odnośnie karania dzieci. Kilka razy w życiu mnie i mojej siostrze zdarzyła się taka sytuacja:
Mam pytanie odnośnie karania dzieci. Kilka razy w życiu mnie i mojej siostrze zdarzyła się taka sytuacja: kiedy któraś z nas pyskówkami i wrzaskami wystarczająco zdenerwowała rodziców, oni, wściekli, kazali się nam ubierać do wyjścia, wyciągali nas z domu i przez podwórko do furtki. Potem otwierali furtkę i wypychali nas na zewnątrz, na chodnik, krzycząc, że jak nie umiemy się zachować, to wynocha z domu, mamy iść i nie wracać. Ja i moja siostra rozhisteryzowane i płaczące chciałyśmy wejść z powrotem, no bo jak sobie poradzimy same na ulicy, ale rodzice dalej nas wypychali. Potem pozwalali nam wejść z powrotem i mówili, że mamy wracać i się porządnie zachowywać. To się zdarzyło tylko kilka razy, ostatni raz w trzeciej klasie podstawówki kiedy moja siostra wykłócała się, że monitor komputera powinien być postawiony bliżej, bo w szkole dzieci siedzą bliżej komputerów. Teraz ja i moja siostra jesteśmy już młodymi dorosłymi na studiach i jesteśmy dość aspołeczne i rzadko wychodzimy z domu. Moi rodzice bardzo nas kochają, wspierają, troszczą się o nas i o nasze problemy i zawsze tak było, ale odnośnie tego typu sytuacji opisanych powyżej, mówią, że na to zasłużyłyśmy. Mówią też, że ogólnie zasługiwałyśmy na obrywanie od nich i szkoda, że mocniej nie obrywałyśmy, to może byłybyśmy grzeczniejsze. Nie jestem pewna, czy iść wobec tego na jakąś terapię? Czy takie zachowanie mogło spowodować u nas jakieś problemy natury psychicznej? Wiem, że inni mieli o wiele gorzej w życiu od nas. Rodzice uważają, że to tylko kilka razy na całe życie i musiałyśmy ich wtedy mocno wkurzyć, nie mają wyrzutów sumienia i ich zachowanie było jak najbardziej prawidłowe. Ja mam do nich o to żal i uważam, że ta kara była upokarzająca i nieadekwatna do przewinienia, nawet jeśli rzeczywiście wtedy wrzeszczałam na nich z jakiegoś powodu i robiłam histerie. Nie wiem, czy mam coś z tym zrobić, czy wszystkim będzie lepiej jeśli odpuszczę i zapomnę. Czy taka kara, mimo że dość surowa, mogła na mnie zupełnie nie wpłynąć?
Bóle ciała z powodu stresu. Jak sobie poradzić?

Od wielu miesięcy, prawie że codziennie, odczuwam stres. Od jakiegoś czasu bolą mnie narządy w brzuchy, czasem nawet kłują,narządy na dole żeber również,często odczuwam kłucie jakby płuc,ból pleców,mam czasem problem z oddychaniem.Byłam u lekarza i powiedział, że to ze stresu.A przez to, że tak źle się czuję,to stresuje się jeszcze bardziej.Nie chcę podawać dokładnie wieku,ale przyjmijmy,że od 14 do 18.

5-letnia córka nie chce chodzić do przedszkola. Ze stresu boli ją brzuch.

Witam, mam problem z 5-letnią córką. Od października nie chce chodzić do przedszkola. Codziennie płacze i powtarza, że nie pójdzie. Przez dwa lata chodziła, choć nie można powiedzieć, że chętnie. Większość dzieci zna od 2 lat. Teraz połączona jest z zerówką i zaczęło się pisanie literek i rozwiązywanie w książce. Na początku mówiła, że boi się nauczycielki, później, że boi się książki, bo nie umie rozwiązywać. Ciągle powtarza, że tęskni za mamą i chce cały dzień zostać przy mamie. Nawet nie chce wychodzić gdzieś indziej bez mamy. Oczywiście jest wycofana i nie interesuje ją zabawa z innymi dziećmi. 

Proszę o pomoc, bo dziecko ze stresu boli brzuch. I nie może codziennie płakać, że nie pójdzie do przedszkola. Dodam, że w przedszkolu nie ma jakiś większych starań i zabaw ze strony przedszkolanek, tylko podręczniki i zabawa z innymi dziećmi.