Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Związek na odległość: jak radzić sobie z brakiem codziennego kontaktu i potrzebą czułości

A 7

Witam, zwiazek na odleglosc od roku - ona z dziecmi ja bez. Bardzo mnie meczy brak kontaktu - nie umiem sobie wyobrazic tego, ze przez caly dzien - jakies 17 godzin poza snem… mozna sie nie odezwac telefonicznie… ja tego bardzo potrzebuje chociaz na dobranoc uslyszec Kocham i pojsc spac… mowilem o tym juz dawno temu teraz nawet nie chce mowic i przypominac o tej potrzebie… byly nawet sytuacje kiedy rozmawialismy i nagle slysze takim milym tonem “kocham Cie”… myslalem, ze to do mnie… za chwile “idz juz spac dobranoc kocham….”. I w momencie kiedy chcialem odpowiedziec uslyszalem “no juz jestem, syn byl… to co my tez idziemy juz spac? No to dobranoc”. Poczulem sie jak ostatni… w tym roku uslyszalem, ze w tamtym roku z ostroznosci trzymala taki dystans - dzwonila i mowila kocham duzo zadziej niz tego ja potrzebuja. Mowila “wazne jest powiedziec dzieciom z rana przed wyjsciem ze sie je kocha bo nie wiadomo co sie wydarzy” ale mi nie musi… owszem zdarzaly sie okresy telefonow, i tych czulych slow wiec moglbym dynamike tej relacji nazwac jako taka “hustawka”. W tym roku i pod koniec ostatniego cos zaczelo sie we mnie zmieniac - nawet sam chwilowo mialem momenty “dzwoni… a nie chce mi sie w sumie rozmawiac chcialem pograc ze znajomym - wczoraj rozmawialismy bardzo dlugo zaspokoilem swoje emocjonalne potrzeby bardzo mocno. A kiedy sie mniej odzywala mowilem sobie “na pewno ma duzo pracy zwiazanej z dziecmi - odezwie sie to sie odezwie moze ja zadzwonie chociaz brakuje mi takiej jej inicjatywy. Zaczalem sie troche godzic z tym, ze u niej ta potrzeba nie bedzie spelniona - musze znalezc sposob na czerpanie radosci z innych zrodel w zyciu - chociaz, czy da sie tak na prawde? Kiedy te potrzeby sa nie zaspokojone nie potrafie sie cieszyc innymi rzeczami. W kazdym razie w tym roku az tak mocno mnie to nie dolowalo… zaczalem nawet moze bardziej przypominac ja sama. Wczoraj po calym jej dniu w pracy i opieka nad dziecmi po niej… pomyslalem, ze zadzwoni w koncu to ja czekam az ona bedzie miec wolny czas - mowi, ze czasem nie zadzwoni tylko rzuci krotkim “dobranoc” bo jest tak mocno zajeta dziecmi. Wiec czekalem, dostalem wiadomosc ze juz wreszcie wszystko zrobione “dopiero teraz czas na herbate” - no i widze, ze to pozny wieczor… nie dzwoni… mowie zadzwonie sam nie bede sie bawic w przedszkole - w tym zwiazku niestety nie jest tak ze jezeli czegos pragne to to po prostu mam… zadzwonilem powiedziec dobranoc chociaz bo jestem chory od 3 dni, mimo to pracuje… ale dzwonie… spytalem jak sie czuje… nie wiem czy cos mnie rozkojarzylo… uslyszalem ze jest zmeczona ma bole plecow itd… (dla mnie to normalne zrzeczy w tym wieku i faktycznie nie przywiazuje do tego takiej wagi jak ona - wiem, ze tu sie roznimy tyle, ze ona nie rozumie tego…) i jakos zmienilem temat nieswiadomie na opowiesc o bracie… chcialem o czyms porozmawiac i na koncu znowu zapytalem jak ona sie czuje - byc moze przez jakies zmeczenie zapomnialem, ze juz pytalem. Odpowiedz dostalem taka “co sie z toba dzieje? Od 4 tygodni zmieniles sie w ch*** (mimo, ze wie, ze bardzo nie znosze przeklinania), na prawde?! Ja mowie, ze zle czuje a Ty o bracie?!. Zaraz po tym mimo, ze staram sie nie eskalowac kobfliktow, zaczela oczywiscie bardziej narzekac i oskarazac rozlaczyla sie… ja napisalem ze mi przykro ona tez… rano dokonczylem wiadomosc, ona tez… kolo 12 zadzwonilem nie odebrala… po kilka godzinach dala kciuka jako “odczytane” potem “duzo zdrowia” - nie odnoszac sie zadnej mojej wiaromosci/pytan. Wiec wieczorem po kolejnych godzinach milczenia napisalem, ze widze ze ma bardzo zajety dzien… (mimo, ze to wolna sobota) i co robi? “ Mam chore dzieci, więc od rana latam między jednym a drugim, podaję leki, inhalacje robię, śniadania obiad sprzątanie po posiłkach, apteka sklep... A sama źle się czuję więc tak zajęty dzień”. Ja nawet w poprzedniej wiadomosci napisalem ze przepraszam za to ze czasem nawalam. Dla mnie jest to jakis rodzaj karania cisza… brak potrzeby rozmowy, czulosci… nie wiem… mecze sie z tym mocno i teraz na przyklad po tym jak wyrzucilem swoje mysli, nie chcialbym paradoksalnie zeby dzwonila bo jakby nie oczekuje niczego pozytywnego po tej rozmowie…
Zdjęcie Karolina Grabka

Karolina Grabka

Psycholog
106 odpowiedzi na forum

Dzień dobry :)

 

To, co Pan opisuje, może być związane z trudnością w komunikowaniu emocji i potrzeb w sytuacji, gdy dwie osoby mają różny poziom zapotrzebowania na kontakt i bliskość. W takich relacjach często pojawia się napięcie nie dlatego, że ktoś robi coś „źle”, ale dlatego, że potrzeby nie są nazywane wprost albo są sygnalizowane w sposób, który druga strona odbiera inaczej, niż było to zamierzone. Warto rozróżnić emocje od interpretacji. Emocją może być smutek. Interpretacją jest myśl typu „jestem mniej ważny” albo „jestem karany ciszą”. 

 

W komunikacji pomocne bywa zatrzymanie się najpierw przy samym przeżyciu, bez nadawania mu znaczeń dotyczących intencji drugiej osoby. Przykładowo zamiast odnosić się do tego, co druga osoba robi lub czego nie robi, można skupić się na tym, co Pan czuje w danej sytuacji. Kolejnym elementem jest nazywanie potrzeb. Potrzeba może dotyczyć kontaktu, regularności rozmów, słownego potwierdzania bliskości albo poczucia bycia zauważonym. Istotne jest również sprawdzanie, czy druga strona rozumie przekaz. Czasami intencją jest podzielenie się emocją, a odbierane jest to jako krytyka lub presja. W takich momentach pomocne może być dopytanie, jak druga osoba to rozumie. To pozwala korygować nieporozumienia na bieżąco. 

 

Warto też pamiętać, że różnice w potrzebach nie oznaczają braku uczuć, ale mogą oznaczać różne sposoby regulowania bliskości i radzenia sobie ze stresem. Rozmowa o tym „jak ja przeżywam kontakt” i „jak Ty przeżywasz kontakt” może być bardziej konstruktywna. Jeżeli rozmowy o emocjach regularnie kończą się napięciem lub wycofaniem, może być pomocne wsparcie z zewnątrz, na przykład rozmowa z psychologiem, który pomoże uporządkować własne potrzeby i znaleźć język do mówienia o nich w sposób spokojny i czytelny. 

Pozdrawiam i życzę powodzenia,
Karolina Grabka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Psycholożka
828 odpowiedzi na forum

Witam Pana,

 

Dziękujemy za wiaodmość. Czytam to, co Pan napisał i jakoś bardzo to do mnie dociera. Słychać w tym zmęczenie, poczucie osamotnienia, frustrację i smutek wynikające z tego, że Pana potrzeba bliskości i kontaktu nie jest zaspokajana w sposób, którego Pan by potrzebował. Widzę też, że długo próbował Pan też się dopasować, tłumaczyć sytuację, szukać w sobie zgody i innych źródeł równowagi, zamiast ciągle naciskać czy mieć pretensje.

Jednocześnie mam wrażenie, że w ostatnich sytuacjach oboje byliście Państwo bardzo przeciążeni — Pan chorobą, pracą i narastającym poczuciem bycia pomijanym a partnerka zmęczeniem, opieką nad dziećmi i własnym złym samopoczuciem. To wygląda tak, jakbyście w tym napięciu zupełnie się minęli — Pan próbowałeś być w kontakcie i dostać odrobinę bliskości a partnerka odebrała to jako brak uważności na jej stan. Rozumiem, że jej reakcja, zwłaszcza forma i cisza po niej, mogła być dla Pana bardzo raniąca i sprawić, że poczuł się Pan się karany milczeniem i odrzucony. Chciałabym jednak zrozumieć, co by Pan naprawdę chciał aby dalej się wydarzyło? Jakiej relacji Pan potrzebuje, żeby czuć się spokojnie i bezpiecznie? Jak wyglądałaby dla Pana dobra, realna przyszłość w tym związku — jeśli chodzi o kontakt, czułość i wzajemną inicjatywę? Czego konkretnie teraz od partnerki Pan potrzebuje/oczekuje a czego już nie chce Pan dłużej pomijać lub odkładać na bok?

 

Myślę,że warto zadać sobie te pytania. 

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka 

Zdjęcie Iwona Chrzanowska

Iwona Chrzanowska

Psycholog
34 odpowiedzi na forum

Po tym co Pan pisze wygląda na to, że problem może być złożony. Pan jest daleko od rodziny i codziennego życia, problemów i obowiązków. Partnerka dźwiga na sobie ogromny ciężar i może być tym przytłoczona, mieć złość i nie mieć już siły na spełnianie Pana potrzeb. Relacja na odległość może funkcjonować dobrze przez jakiś czas, ale na dłuższą metę będą tarcia, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z nierównowagą na różnych polach. Myślę, że warto rozmawiać o swoich odczuciach, ale też wysłuchać i zrozumieć partnerkę. No i spróbować znaleźć wspólne rozwiązanie. Jeśli to nie pomoże, warto skorzystać z pomocy specjalisty.


Iwona Chrzanowska

Psycholog 

Zdjęcie Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Psycholog
949 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

 

  Przeczytałem post i zastanawiam się, jak mam się do niego odejść, gdyż tutaj nic nie jest pewne. Związki na odległość niestety często się nie sprawdzają, ale to nie jest regułą. Nie chcę tutaj odwoływać się do zachowania partnerki, ale chce się skupić na Panu. Wygląda na to, że jest Pan zmęczony a napięcie i niepewność robią swoje. Mnie tutaj wynika to wszystko na odmienne oczekiwania dotyczące związku, a może nawet powolne wycofywanie się "po angielsku" jednej ze stron. Nie poruszacie ważnych dla Was kwestii, kiedy się słyszycie, ale tematy zastępcze, tak naprawdę nic niewnoszące do relacji. Co do karania cisza jest to rodzaj przemocy psychicznej i manipulacji. Co robić? Zagrać  w otwarte karty. Zmęczenie, napięcie zamieni się w zniechęcenie i osłabienie uczuć. Warto przypomnieć sobie, jakie były początki, motyle w brzuchu itd. Sami widzicie, że Wasze kontakty gdzieś się rozmywają, a komunikacja kuleje. Połączcie się i wytłumaczcie sobie wzajemnie jakie macie oczekiwania. W atmosferze szacunku. Jesteście zmęczeni, jesteście rozczarowani codziennością. Warto wrócić do źródeł i przyjrzeć się swoim oczekiwaniom i mówić o tym otwarcie w atmosferze szacunku. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!