Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Obawa przed zakażeniem HIV, obsesyjne mycie rąk i trudności z relaksem

Szymon

Boję się bardzo zakażenia hiv. Widzę je na każdym kroku. 

Co chwilę muszę myć ręce. Zastanawiam się, czy w restauracji, czy ktoś, kto robi jedzenie, nie mam ran na dłoniach. 

Czy jak czegoś dotknę na ulicy, czy tam nie było krwi. 

Ogólnie ostatnio nie potrafię się odprężyć. Co chwilę mnie męczy jakaś myśl, a co jak…

Zdjęcie Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Psycholog
67 odpowiedzi na forum

Panie Szymonie,

To, co Pan opisuje, brzmi jak naprawdę trudne i wyczerpujące doświadczenie. Wygląda na to, że Pana lęk przed HIV nie jest już tylko troską o zdrowie, ale wpływa na codzienne życie i samopoczucie. W przypadku tego rodzaju trudności warto skontaktować się bezpośrednio ze specjalistą zdrowia psychicznego i przyjrzeć się zarówno przyczynom - czyli skąd pojawiły się te myśli, jak i konsekwencją, a także wdrożyć plan działania, jak w sytuacji tak silnego lęku, który zdecydowanie utrudnia Panu codzienne funkcjonowanie, sobie radzić.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Rozumiem, że te myśli i obawy są dla Ciebie bardzo męczące. Lęk przed zakażeniem, ciągłe analizowanie, mycie rąk, napięcie – to wszystko może być naprawdę wyczerpujące. Warto wiedzieć, że HIV nie przenosi się przez dotykanie przedmiotów, jedzenie przygotowane przez innych czy kontakt z powierzchniami – to nie są realne drogi zakażenia. Ale też widzę, jak realny jest Twój niepokój. Kiedy lęk i myśli zaczynają dominować nad codziennością, może to być związane z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (OCD). I tu dobra wiadomość: terapia poznawczo-behawioralna (CBT) jest jedną z najskuteczniejszych metod poradzenia sobie z natrętnymi myślami i zamartwianiem się. Pomaga odzyskać spokój i kontrolę nad własnym życiem. Polecam konsultacje z psychoterapeutą CBT, który pomoże Ci odkryć źródło Twoich trudności. Warto sięgnąć po wsparcie – to pierwszy krok do ulgi. 

 

Serdeczności!

Zdjęcie Dorota Mucha

Dorota Mucha

Psycholog
73 odpowiedzi na forum

Cześć, 
Wiem, że ten silny lęk przed zakażeniem HIV jest dla ciebie naprawdę trudny i męczący. To musi być wyczerpujące, kiedy co chwilę musisz myć ręce i ciągle martwisz się o to, co dotykasz i o ludzi wokół ciebie. To naturalne, że w takiej sytuacji trudno ci się odprężyć, a w głowie ciągle pojawiają się te niepokojące myśli "a co jak...".

Chcę, żebyś wiedział, że to, co czujesz, jest ważne i zasługuje na uwagę. Ten strach jest bardzo realny dla Ciebie, nawet jeśli rozumowo wiesz, że ryzyko w tych sytuacjach jest niewielkie. Twój umysł próbuje cię chronić, ale ten mechanizm stał się zbyt silny i zaczyna utrudniać ci codzienne życie.

Pamiętaj, że nie jesteś w tym sam i nie musisz z tym walczyć w pojedynkę. Wiele osób doświadcza podobnych lęków, i istnieją skuteczne sposoby, aby sobie z nimi poradzić.

Chciałabym cię gorąco zachęcić do znalezienia wsparcia u specjalisty. Psycholog lub psychoterapeuta ma doświadczenie w pracy z takimi lękami i może ci pomóc zrozumieć, skąd się one biorą i jak możesz odzyskać nad nimi kontrolę. Terapia może być dla Ciebie bezpieczną przestrzenią, w której nauczysz się radzić sobie z tymi natrętnymi myślami i odzyskać spokój.

To, że napisałeś o tym, jest bardzo odważnym krokiem. 

To pokazuje, że chcesz coś zmienić i szukasz pomocy. To jest pierwszy i bardzo ważny krok w dobrą stronę. Pamiętaj, że zasługujesz na to, by żyć bez ciągłego lęku i móc cieszyć się codziennością. Jestem pewna, że z odpowiednią pomocą możesz poczuć się lepiej i odzyskać radość życia.

 

Pozdrawiam, 
Dorota Mucha

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholożka
586 odpowiedzi na forum

Drogi Szymonie,

wygląda to trochę na natręctwa i obsesyjne myśli, a patrząc szerzej, być może są to zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Zalecam rozpoczęcie terapii z psychoterapeutą + konsultację psychiatryczną.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Jeśli dostrzegasz u siebie powtarzające się natrętne myśli lub kompulsywne zachowania, warto skonsultować się ze specjalistą. Objawy te mogą wskazywać na zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (OCD), które mogą wpływać na codzienne funkcjonowanie i samopoczucie.

Zalecam rozpoczęcie procesu diagnostycznego poprzez konsultację z psychoterapeutą oraz psychiatrą. Profesjonalna pomoc może pomóc w zrozumieniu mechanizmów tych zachowań oraz dobraniu odpowiednich metod terapeutycznych, takich jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT) czy leczenie farmakologiczne. Ważne jest, aby pamiętać, że OCD jest zaburzeniem, które można skutecznie leczyć, a odpowiednia terapia może znacząco poprawić jakość życia. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść?
Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść, jeśli była ze mną od zawsze, na początku lekka, a z wiekiem i złymi doświadczeniami z roku na rok się pogarszała? Czy zostanie ona ze mną już na zawsze, tylko będę musiała się nauczyć z nią żyć i sobie z nią radzić?
4 odpowiedzi
Czy natrętne myśli o śmierci bliskiej osoby to objaw zaburzeń lękowych?
Dzień dobry, proszę o pomoc. Od kilku lat leczę się na zaburzenia lękowe, kilka dni temu, nagle, w mojej głowie pojawiła się taka jakby obca myśl, że bliska mi osoba nie przeżyje tego roku, ta myśl wywołała gigantyczny lęk. Ta myśl cały czas we mnie siedzi, zaczęłam analizować czy to jakaś natrętna myśl czy przepowiednia, wyobrażać sobie jak to będzie żyć bez tej osoby, nie umiem funkcjonować, nie potrafię skupić się na czym innym. Czy tego rodzaju myśli to tzw. myśli natrętne ?
4 odpowiedzi
Lęk przed podjęciem pierwszej pracy w gastronomii i stres po otrzymaniu ofert pracy
Chciałam znaleźć pracę w gastronomii Nie mam za dużo doświadczenia ale jestem chętna do nauki mimo to odzew jest mały, domyślałam się też że może być spowodowane w jakimś stopniu moim wiekiem i nie chcą zatrudniać dwudziestulatkow bo większość mojego rocznika potrafi być wybredna Ale jak już się odezwie ktoś w chodzi mi panika że jednak nie dam rady że się nie nadaje Też niestety porównuje się do chłopaka który znalazł swoją pierwszą pracę bardzo szybko i do tego podoba mu się plus atmosfera jest przyjazna Zazdroszczę bo również tak bym chciała szybciej znaleźć i coś co będzie mi się podobało. Chciałabym zarabiać podobnie jak chłopak bo mamy podobne doświadczenie i zależy mi na umowie zlecenie. Dobija mnie fakt że w moim miescie nikt się nie odzywa i aktualnie mam 2 propozycje za miastem tyle że już będę musiała wydawać jakaś część wypłaty na paliwo, mimo że aktualnie czekam na dzień próbny najlepiej bym sie poddała już Jak nie mam pracy jest źle że jej nie mam Ale jak już pojawia się jakaś możliwość to zaczynam się stresować i pojawia się chęć zrezygnowania mimo że wiem że to błędne koło
10 odpowiedzi
Zacznę od tego, iż przedwczoraj powiedziałam po prawie 2 latach swojemu partnerowi o sytuacji, która mnie męczyła, o której tak naprawdę bałam się mu powiedzieć.
Zacznę od tego, iż przedwczoraj powiedziałam po prawie 2 latach swojemu partnerowi o sytuacji, która mnie męczyła, o której tak naprawdę bałam się mu powiedzieć. Sytuacja, o której mu powiedziałam, wyglądała w sposób taki, iż jego ojciec pewnego wieczoru, gdy wróciłam z pracy (opiekował się wtedy moim dzieckiem, a mój partner był na wyjeździe z wojska, jego żona również była na wyjeździe) zadał mi szokujące mnie pytanie, czy chce się z nim przespać. Gdy odpowiedziałam mu nie i jeszcze raz mówiłam nie i powtarzałam, że nie, że kocham jego syna, że nie ma takiej opcji, żeby coś takiego miało miejsce, zadał mi on kolejne pytanie, skoro nie chce się z nim kochać, to chociaż czy on może zrobić mi dobrze w kontekście minety. Po raz kolejny odpowiedziałam, że nie. Zdaję sobie sprawę, że mogłam powiedzieć o tej sytuacji wszystkim wcześniej, ale bałam się. Czułam, że jestem zastraszana. Gdy chciałam o tym powiedzieć, to od jego ojca usłyszałam, że to będzie moja wina, że ja rozwalę dwie rodziny, że nikt mi nie uwierzy, że to słowo przeciwko słowu. Gdy przedwczoraj była konfrontacja z mamą i tatą mojego partnera, pierwsze co na wejściu usłyszałam od jego ojca zdenerwowanego, że no dalej, dalej mów co masz do powiedzenia, że ja kłamie, gdy powiedziałam w spokoju, jak wyglądała cała sytuacja, zaczął się wściekać i rzucać na moją osobę bluzgami, gdy ja nic nie mówiłam, nie chciałam reagować krzykiem na krzyk. Ale gdy zaczął mi grozić, że ja jeszcze tego pożałuję, że on zniszczy mi życie, nie wytrzymałam i wykrzyknęłam, że kto kłamie, to kłamie, że on wie, jaka jest prawda. Fakt jest taki, iż dziś usłyszałam, że jego żona mi wierzy. Ma żal, że tak późno to powiedziałam, rozumiem to w 100%. Mój partner mi też powiedział, że wierzy, ale powiedział, że jeśli wyjdzie coś jakiś brud na mnie, że ja coś to nie będzie fajnie. Powiem szczerze, nigdy nie myślałam o tym człowieku pod kontekstem seksualnym czy partnerskim. Zawsze traktowałam go jako ojca mojego partnera. Boję się, że po groźbach, które usłyszałam od jego ojca, że coś wymyśli lub powie i znów zmanipuluje bliskimi. Boję się, że ja jako osoba niewinna padłam ofiarą osoby psychicznej, która i tak zryła mi łeb dosłownie. Byłam u psychiatry, który zapisał mi leki. Przez tego człowieka nie umiałam już dłużej trzymać w sobie czegoś, co nie jest moją winą w żaden sposób. Boję się, że on zniczy mnie moją psychikę jeszcze bardziej. Zniszczy moją rodzinę mojego partnera i nasze dziecko. Nie wiem, co mam teraz myśleć, potrzebuje pomocy.
2 odpowiedzi
Partner co miesiac mowi, ze nie wie czy chce ze mna byc - zyje w stresie i nie czuje sie bezpiecznie w relacji
Jestem z moim chłopakiem od pół roku, od pięciu miesięcy mieszkamy ze soba. Ostatnio kupił pierścionek zaręczynowy. Na codzień jest świetnie, jesteśmy szczęśliwi i naprawdę dobrze dobrani. Niestety zmagamy sie z pewnym problemem. Do niego regularnie co miesiąc powracają złe myśli. Co miesiąc dochodzi do rozmowy gdzie bardzo mnie rani mówiąc że nie wie czy chce ze mną być, że nie widzi ze mną przyszłości, że nie jest ze mną szczęśliwy, że musi się zmuszać żeby się starać dla mnie itp. On nie umie się tego pozbyć. Oczywiście przegadujemy temat, ja mu wybaczam i na następny dzień znów jest idealnym kochającym partnerem który by mi nieba przychylił. Na codzień naprawdę się stara, czasami mam wrażenie że zna mnie lepiej niż ja sama. Dba o mnie, interesuję się mną. Każdy w naszym otoczeniu mówi że widać że jesteśmy ze soba szczęśliwi. Niestety ja nie potrafię się tym cieszyć bo ciągle żyje w stresie i strachu przed kolejną rozmową. Brakuje mi już sił. Kocham go ale nie czuję się w tej relacji bezpiecznie. Nie ufam mu. Wspomnę jeszcze że od ponad roku chodzi do psychologa z różnych powodów, ostatnio go zmienił ponieważ z poprzednim stanął w miejscu. Niestety z nowym nie widać żadnej poprawy. Nie wiem już co mam zrobić. Naprawdę jestem coraz bardziej zrezygnowana i mam więcej chęci żeby po prostu odpuścić i to skończyć. Mimo że wiem że gdy to przezwyciężymy będziemy nie do zdarcia i naprawdę mamy szansę być szczęśliwym małżeństwem i założyć szczęśliwa rodzinę. Żal mi z tego powodu, nie chce rezygnować z przyszłości którą możemy razem mieć. Ale naprawdę nie wiem już co zrobić. Dodam jeszcze tylko że jesteśmy już umówieni na terapię dla par, zaczynamy w przyszłym tygodniu.
5 odpowiedzi
Dzień dobry. Mam 13 lat oraz mam problem z atakami paniki.
Dzień dobry. Mam 13 lat oraz mam problem z atakami paniki. Od ponad roku doświadczam silnych napadów paniki. Wszystko zaczęło się w marcu 2022 roku. Pamiętam, że był to poniedziałek a na następny dzień bardzo nie chciało mi się iść do szkoły. Nagle zaczęło mi bardzo szybko bić serce. Zacząłem się denerwować, tętno było nadmiernie wysokie i nie wiedziałem, jak to opanować. Na myśl przychodziły mi dziesiątki złych myśli. Był to mój pierwszy atak paniki, więc był on o wyjątkowym nasileniu. Moja mama z bezradności zawiozła mnie do szpitala, było już późno, więc się trochę uspokoiłem i spędziłem noc w szpitalu. Mimo to, na następny dzień wciąż towarzyszyło mi poddenerwowanie. Następnie systematycznie co dwa/trzy tygodnie, regularnie występowały u mnie podobne ataki. W końcu postanowiłem pójść do psychologa, który nieco mnie uspokoił. Niestety około trzech miesięcy później (w lato) zaczęły mi dokuczać różne natręctwa myśli. (Miałem już podobne wcześniej ale nie o takich nasileniu). Były one różne, najwcześniej pojawiały się takie, aby wziąć nóż i zrobić sobie coś złego lub komuś innemu. Występowały takie, które kazały mi przestać oddychać. Moje natręctwa oraz stany lękowe lekko się uspokoiły mniej/więcej w listopadzie zeszłego roku, ale mimo to wciąż się pojawiały (lecz w mniejszym nasileniu). Przestałem wtedy również chodzić do psychologa, bo zacząłem czuć, że Pani psycholog pawała do mnie toksycznością i nie czułem się dobrze na jej wizytach. Wszystko było w miarę dobrze, aż do teraz. Moje stany lękowe oraz natręctwa powróciły. Pojawiły się też nowe, które ciężko mi wytłumaczyć. Na przykład czuję, że mam zatkaną jedną dziurkę w nosie lub w uchu i mnie to drażni mimo to, że robiłem różne badania, które nic nie wykazały. Ponownie zapisałem się do psychologa, ale innego. Ta Pani jest bardzo miła, ale nie czuję zmiany po wizytach z nią. Bardzo się boje i nie wiem co zrobić, czuje, że nikt nie jest w stanie mi pomóc i niebawem stanie się najgorsze. Wczoraj i przedwczoraj miałem napady paniki, dzisiaj również. Nie mam pojęcia, jak to opanować, w internecie nigdzie nie jest napisane o podobnych natręctwach, jakie ja mam. Boje się, że to nigdy nie przejdzie i będę tak miał do końca życia. Może mieć wpływ na to moja choroba. Kiedyś, jak miałem 5 lat, leżałem dwa lata w szpitalu, gdyż miałem guza mózgu. W tym czasie nie przejmowałem się tym bardzo, ale z perspektywy czasu, bardzo bym nie chciał do tego wrócić. Próbowałem różnych medytacji, głębokich oddechów lub relaksujących piosenek, aczkolwiek pomagają mi one tylko na chwilę, a później dalej się denerwuje. Czasem moje napady mają tak wielkie nasilenie, że muszę brać tabletki uspokajające (wiem, że nie powinienem, ale inaczej nie mogę wytrzymać). Bardzo proszę o szybką pomoc, ponieważ boje się o moje zdrowie psychiczne. Jestem młody, powinienem się rozwijać i cieszyć z życia, a nie ciągle zamartwiać, ale nie wiem jak to opanować. Bardzo, bardzo proszę o pomoc, nie wiem co zrobić, aby raz na zawsze pozbyć się moich lęków oraz natręctw.
4 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciel zwija splątane myśli w kłębek włóczki

GAD – co to jest? Objawy, przyczyny, metody leczenia

GAD charakteryzuje się nadmiernym, trudnym do kontrolowania niepokojem. Zaburzenie dotyka miliony ludzi na całym świecie, znacząco wpływając na codzienne funkcjonowanie. Właściwa diagnoza i terapia pozwalają skutecznie kontrolować objawy GAD.