
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Ciągłe zmęczenie,...
Ciągłe zmęczenie, stany depresyjne i lękowe oraz myśli samobójcze - co robić?
Treść wrażliwaMagda
Bożena Nagórska
Dzień dobry
Opisywane przez Panią objawy tj. narastająca pustka, brak radości i ataki paniki, to wyraźne sygnały głębokiego kryzysu emocjonalnego, z którym organizm nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie. Pojawienie się myśli o odebraniu sobie życia, jest krytycznym sygnałem alarmowym, którego pod żadnym pozorem nie wolno lekceważyć. W takim stanie próba przeczekania problemu jest skrajnie obciążająca i niebezpieczna.
Kluczowe jest, aby jak najszybciej skonsultowała się Pani z lekarzem psychiatrą lub zgłosiła do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Depresja i lęk to stany medyczne, które wymagają profesjonalnego wsparcia, a nie tylko silnej woli. Jeśli te myśli staną się zbyt przytłaczające, proszę niezwłocznie zadzwonić pod bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123 lub udać się na najbliższą izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Pomoc jest dostępna i ma Pani prawo z niej skorzystać już teraz.
Wszystkiego dobrego
Bożena Nagórska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karol Wąchała
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne i obciążające doświadczenia – przewlekłe zmęczenie, brak radości, wycofanie oraz pojawiające się lęki i ataki paniki. Do tego dochodzą myśli „s”, które są ważnym sygnałem, że Pani stan wymaga uważnego zaopiekowania.
Wiele osób w podobnej sytuacji doświadcza poczucia pustki i utraty energii – to nie jest coś, z czym trzeba radzić sobie samodzielnie.
Warto jak najszybciej skonsultować się ze specjalistą – psychologiem lub psychiatrą. Taka pomoc może realnie wesprzeć Panią w zrozumieniu tego, co się dzieje, i dobraniu odpowiedniego wsparcia.
Jeśli ma Pani możliwość, proszę rozważyć kontakt ze specjalistą w najbliższym czasie – nie musi Pani przechodzić przez to sama.
Pozdrawiam
Karol Wąchała - psycholog
Daria Składanowska
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, wymaga wsparcia – objawy depresyjne, lęk i pojawiające się myśli „s” (samobójcze) to sygnał, że nie powinna Pani zostawać z tym sama.
Bardzo zachęcam do skorzystania zarówno ze wsparcia psychologicznego, jak i konsultacji psychiatrycznej – lekarz może ocenić stan i w razie potrzeby dobrać leczenie, które pomoże Pani odzyskać równowagę.
Jeśli myśli „s” się nasilą, proszę pilnie zgłosić się po pomoc (np. do lekarza, na SOR lub telefon wsparcia 116 123). Pani bezpieczeństwo jest teraz bardzo ważne. Życzę wszystkiego dobrego.
Pozdrawiam,
Składanowska Daria
Psycholog, Doradca kariery
Anna Daniło-Wosek
Witam, to o czym Pani pisze brzmi dość poważnie. Depresja jest zaburzeniem, które nie leczone może doprowadzić do śmierci, a ponieważ zaczęła Pani mieć myśli "s" uważam, że Pani stan dość gwałtownie się pogarsza. Zachęcam do skorzystania z pomocy psychoterapeuty. Protokoły do leczenia depresji są relatywnie krótkie, więc o ile nie ma pani zaburzeń na osi II, czyli nie jest to kwestia osobowościowa dość szybko mogłaby Pani poczuć poprawę. Im dłużej będzie Pani zwlekać, tym leczenie może być trudniejsze, o czym świadczy fakt, iż powoli rozwija się u Pani zespół lęku panicznego.
Z poważaniem
mgr Anna Daniło-Wosek
Agnieszka Włoszycka
Pani Magdo,
Pani doznania i stany czyli zmęczenie, pustka, wycofanie, lęk i ataki paniki, jest bardzo obciążające. Dobrze, że Pani o tym mówi. Pojawienie się myśli „s” to ważny sygnał, że potrzebne jest wsparcie: warto jak najszybciej skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą.Na teraz:
przy lęku pomocne może być proste uziemienie (np. nazwanie kilku rzeczy, które Pani widzi i czuje)
dobrze nie zostawać z tym całkiem samej te myśli proszę traktować jak sygnał, nie polecenie. Jeśli zrobi się bardzo trudno: dzwonić pod 116 123 lub 112 w nagłej sytuacji. Pod telefonami dyżurują specjaliści, którzy są gotowi Panią wysłuchać/pomóc/zareagować, proszę o tym pamiętać.
Z pozdrowieniami,
Agnieszka Włoszycka
Krystyna Szumiał
Dzień dobry,
Brzmi jak początki depresji, proszę z pewnością nie lekceważyć objawów i zgłosić się do lekarza psychiatry na konsultacje. Jeśli nie ma możliwości "na już" to lepiej jest skorzystać choćby z infolinii pomocy ( 800 70 22 22) bezpłatny numer lub 116 123 z kimś porozmawiać, niż nie zrobić nic i zostać z tym samej.
Z takimi objawami nie ma co czekać i lepiej dmuchać na zimne niż zwlekać z koniecznym leczeniem.
Serdecznie pozdrawiam
Krystyna Szumiał psycholog
Karolina Rzeszowska-Świgut
Dzień dobry,
dziękuję, że znalazła Pani w sobie siłę, żeby napisać ten list. To wymagało odwagi. To, co Pani opisuje, czyli przewlekłe zmęczenie, brak radości, pustka wewnętrzna, wycofanie z życia, stany lękowe, napady paniki, a przede wszystkim myśli, które Pani zasygnalizowała literą „s", to są sygnały, które wymagają natychmiastowej pomocy specjalistycznej.
Proszę zadzwonić pod jeden z tych numerów:
📞 116 123 – Telefon Zaufania dla Dorosłych, czynny całą dobę, bezpłatny
📞 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
📞 112 – jeśli czuje się Pani w bezpośrednim niebezpieczeństwie
To, co Pani przeżywa od początku roku, to nie jest słabość ani wymysł. Objawy, które Pani opisuje, w tym anhedonia, czyli niemożność odczuwania przyjemności, stany lękowe i napady paniki, wycofanie społeczne oraz myśli, o których Pani wspomina, są charakterystycznymi objawami depresji połączonej z zaburzeniami lękowymi i wymagają profesjonalnego leczenia.
Depresja jest chorobą i tak jak każda choroba, wymaga leczenia. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.
Proszę jak najszybciej umówić się do lekarza psychiatry lub zgłosić się do specjalisty: psychologa, psychoterapeuty. Właściwe leczenie, które może łączyć terapię i farmakoterapię, może przynieść realną ulgę.
Jest Pani ważna. Proszę nie zostawiać tego listu i podjąć realne działania.
z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut
psycholog, psychotraumatolog
Piotr Ziomber
Jeżeli ma Pani myśli "S" to proszę udać się na SOR a stany depresyjne mogły przerodzić się w depresję, dlatego tez należy się temu przyjrzeć głębiej. Z tego co rozumiem, nie jest Pani na psychoterapii ani nie przyjmuje Pani leków kierowanych na Pani dolegliwości. Proszę skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą i zadzwonić na anonimowy telefon zaufania. Proszę tego nie lekceważyć gdyż bez wątpienia potrzebuje Pani natychmiastowej pomocy.

Zobacz podobne
Witam, od pół roku zmagam się z pewnymi trudnościami, nie ma siły podnieść się z łóżka aby wykonać jakąś czynność, chodzę ciągle senna, nie mam ochoty przybywać z ludźmi, bardzo mnie to przytłacza, mam mniejszy apetyt i ogólnie wszystko dookoła mnie męczy, mam wrażenie, że zmagam się z problemami w postaci okazywania uczuć, a mianowicie ich brak - nie odczuwam nic, jeśli płaczę to bez powodu, nie odczuwam nic dogłębnie, jeśli np. zerwał ktoś by bliski ze mną kontakt, byłabym obojętna, choć mi zależy - czy jest to stan przejściowy??

