Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ciągłe zmęczenie, stany depresyjne i lękowe oraz myśli samobójcze - co robić?

Treść wrażliwa
Witam od początku roku miewam stany depresyjne jestem ciągle zmęczona nic nie sprawia mi radości wykluczam sie z życia rodzinnego i towarzyskiego jestem przygnębiona mam uczucie pustki w środku a od lutego miewam stany lękowe i mialam epizody ataku paniki i zaczęłam miewac myśli "s"
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Opisywane przez Panią objawy tj. narastająca pustka, brak radości i ataki paniki, to wyraźne sygnały głębokiego kryzysu emocjonalnego, z którym organizm nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie. Pojawienie się myśli o odebraniu sobie życia, jest krytycznym sygnałem alarmowym, którego pod żadnym pozorem nie wolno lekceważyć. W takim stanie próba przeczekania problemu jest skrajnie obciążająca i niebezpieczna.

Kluczowe jest, aby jak najszybciej skonsultowała się Pani z lekarzem psychiatrą lub zgłosiła do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Depresja i lęk to stany medyczne, które wymagają profesjonalnego wsparcia, a nie tylko silnej woli. Jeśli te myśli staną się zbyt przytłaczające, proszę niezwłocznie zadzwonić pod bezpłatny Kryzysowy Telefon Zaufania dla Dorosłych: 116 123 lub udać się na najbliższą izbę przyjęć szpitala psychiatrycznego. Pomoc jest dostępna i ma Pani prawo z niej skorzystać już teraz.

 

Wszystkiego dobrego

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karol Wąchała

Karol Wąchała

Dzień dobry,

to, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo trudne i obciążające doświadczenia – przewlekłe zmęczenie, brak radości, wycofanie oraz pojawiające się lęki i ataki paniki. Do tego dochodzą myśli „s”, które są ważnym sygnałem, że Pani stan wymaga uważnego zaopiekowania.

Wiele osób w podobnej sytuacji doświadcza poczucia pustki i utraty energii – to nie jest coś, z czym trzeba radzić sobie samodzielnie.

Warto jak najszybciej skonsultować się ze specjalistą – psychologiem lub psychiatrą. Taka pomoc może realnie wesprzeć Panią w zrozumieniu tego, co się dzieje, i dobraniu odpowiedniego wsparcia.

Jeśli ma Pani możliwość, proszę rozważyć kontakt ze specjalistą w najbliższym czasie – nie musi Pani przechodzić przez to sama.

Pozdrawiam 

Karol Wąchała - psycholog

 

Daria Składanowska

Daria Składanowska

Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, wymaga wsparcia – objawy depresyjne, lęk i pojawiające się myśli „s” (samobójcze) to sygnał, że nie powinna Pani zostawać z tym sama.

 

Bardzo zachęcam do skorzystania zarówno ze wsparcia psychologicznego, jak i konsultacji psychiatrycznej – lekarz może ocenić stan i w razie potrzeby dobrać leczenie, które pomoże Pani odzyskać równowagę.

 

Jeśli myśli „s” się nasilą, proszę pilnie zgłosić się po pomoc (np. do lekarza, na SOR lub telefon wsparcia 116 123). Pani bezpieczeństwo jest teraz bardzo ważne. Życzę wszystkiego dobrego. 

 

Pozdrawiam, 

Składanowska Daria 

Psycholog, Doradca kariery

Anna Daniło-Wosek

Anna Daniło-Wosek

Witam, to o czym Pani pisze brzmi dość poważnie. Depresja jest zaburzeniem, które nie leczone może doprowadzić do śmierci, a ponieważ zaczęła Pani mieć myśli "s" uważam, że Pani stan dość gwałtownie się pogarsza. Zachęcam do skorzystania z pomocy psychoterapeuty. Protokoły do leczenia depresji są relatywnie krótkie, więc o ile nie ma pani zaburzeń na osi II, czyli nie jest to kwestia osobowościowa dość szybko mogłaby Pani poczuć poprawę. Im dłużej będzie Pani zwlekać, tym leczenie może być trudniejsze, o czym świadczy fakt, iż powoli rozwija się u Pani zespół lęku panicznego. 

Z poważaniem

mgr Anna Daniło-Wosek

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Pani Magdo,

 

Pani doznania i stany czyli zmęczenie, pustka, wycofanie, lęk i ataki paniki, jest bardzo obciążające. Dobrze, że Pani o tym mówi. Pojawienie się myśli „s” to ważny sygnał, że potrzebne jest wsparcie: warto jak najszybciej skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą.Na teraz:

przy lęku pomocne może być proste uziemienie (np. nazwanie kilku rzeczy, które Pani widzi i czuje)

dobrze nie zostawać z tym całkiem samej te myśli proszę traktować jak sygnał, nie polecenie. Jeśli zrobi się bardzo trudno: dzwonić pod 116 123 lub 112 w nagłej sytuacji. Pod telefonami dyżurują specjaliści, którzy są gotowi Panią wysłuchać/pomóc/zareagować, proszę o tym pamiętać.

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Krystyna Szumiał

Krystyna Szumiał

Dzień dobry, 

Brzmi jak początki depresji, proszę z pewnością nie lekceważyć objawów i zgłosić się do lekarza psychiatry na konsultacje. Jeśli nie ma możliwości "na już" to lepiej jest skorzystać choćby z infolinii pomocy ( 800 70 22 22) bezpłatny numer lub  116 123 z kimś porozmawiać,  niż nie zrobić nic i zostać z tym samej.  

Z takimi objawami nie ma co czekać i lepiej dmuchać na zimne niż zwlekać z koniecznym leczeniem. 

Serdecznie pozdrawiam

Krystyna Szumiał psycholog

Karolina Rzeszowska-Świgut

Karolina Rzeszowska-Świgut

Dzień dobry, 

dziękuję, że znalazła Pani w sobie siłę, żeby napisać ten list. To wymagało odwagi. To, co Pani opisuje, czyli przewlekłe zmęczenie, brak radości, pustka wewnętrzna, wycofanie z życia, stany lękowe, napady paniki, a przede wszystkim myśli, które Pani zasygnalizowała literą „s", to są sygnały, które wymagają natychmiastowej pomocy specjalistycznej.

Proszę zadzwonić pod jeden z tych numerów:

📞 116 123 – Telefon Zaufania dla Dorosłych, czynny całą dobę, bezpłatny

📞 116 111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży

📞 112 – jeśli czuje się Pani w bezpośrednim niebezpieczeństwie

To, co Pani przeżywa od początku roku, to nie jest słabość ani wymysł. Objawy, które Pani opisuje, w tym anhedonia, czyli niemożność odczuwania przyjemności, stany lękowe i napady paniki, wycofanie społeczne oraz myśli, o których Pani wspomina, są charakterystycznymi objawami depresji połączonej z zaburzeniami lękowymi i wymagają profesjonalnego leczenia.

Depresja jest chorobą i tak jak każda choroba, wymaga leczenia. Nie musi Pani przez to przechodzić sama.

Proszę jak najszybciej umówić się do lekarza psychiatry lub zgłosić się do specjalisty: psychologa, psychoterapeuty. Właściwe leczenie, które może łączyć terapię i farmakoterapię, może przynieść realną ulgę.

Jest Pani ważna. Proszę nie zostawiać tego listu i podjąć realne działania.

 

z poważaniem Karolina Rzeszowska-Świgut 

psycholog, psychotraumatolog 

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Jeżeli ma Pani myśli "S" to proszę udać się na SOR a stany depresyjne mogły przerodzić się w depresję, dlatego tez należy się temu przyjrzeć głębiej. Z tego co rozumiem, nie jest Pani na psychoterapii ani nie przyjmuje Pani leków kierowanych na Pani dolegliwości. Proszę skontaktować się z psychologiem lub psychiatrą i zadzwonić na anonimowy telefon zaufania. Proszę tego nie lekceważyć gdyż bez wątpienia potrzebuje Pani natychmiastowej pomocy.

Zobacz podobne

Od pewnego czasu (od 8 miesięcy) cały czas płaczę.
Od pewnego czasu (od 8 miesięcy) cały czas płaczę. Kompletnie nie chcę mi się żyć. Zdarzyło się, że się ciełam, ale przeszło mi to, bo zrozumiałam, że nie ma sensu, ale ogólnie najchętniej to zamknęłabym się w pokoju i nie wychodziła. Czy powinnam coś z tym zrobić ??
Czuję się beznadziejnie, do niczego. Jak zostawić przeszłość za sobą?
Sam nie wiem jak dostrzec światło w obecnych dniach i przyszłości, jak mam się motywować i zostawić przeszłość za zamkniętymi drzwiami, jeśli cały czas usiłuje mi udowodnić, że i tak jestem do niczego ? Przeraża mnie każdy poranek, a wieczorem nie potrafię zasnąć…
Chaos w głowie, chcę spokoju i zadowolenia z tego, co mam, ale nie mogę tego osiągnąć.
Chaos w głowie, chcę spokoju i zadowolenia z tego, co mam, ale nie mogę tego osiągnąć. Ciągle mi się wydaje, że jestem nie w tym miejscu, co powinnam. Czy to już początek depresji?
Blokuje mnie przed wizytą u specjalisty, boję się, że nie będę w stanie się otworzyć
Dzień dobry. Od bardzo długiego czasu mam spore problemy ze sobą, uczucie przygniecenia praktycznie 24/7, odczuwam pustkę która powoduje ogromny smutek i brak wiary w poprawę, chodzę spać ze łzami w oczach i budzę się zawiedziony, że przede mną kolejny dzień, w którym muszę się przemęczyć ze swoją psychiką i chciałbym wiedzieć, co powinienem zrobić, bo mam blokadę przed pójściem do specjalisty przez obawy, że jak już przyjdzie co do czego, to nie będę w stanie powiedzieć o problemach, które mam i myślach, które mnie prześladują każdego dnia.
Jak poradzić sobie z żalem i smutkiem po utracie domu rodzinnego?
Przeprowadziłam się 6 lat temu do innego miasta ale codziennie przyjeżdżałam do domu rodzinnego i siedziałam po 6h jak mąż był w pracy Teraz już nie przyjedżam bo rodzice kupili z nami dom Bliźniak i mieszkamy obok siebie . Jednak gdy podjechałam pod ten dom który został sprzedany. I wchodziłam tam do środka ogarnia mnie tak wielki smutek i żal, że płaczę nie wiem opisać te emocje taka pustka jakby samotność. Mimo że przecież rodzina jest ze mną to tam czuję tak żal i smutek to samo mam rano wstanę i jest mi mega przykro potrafię płakać codziennie byłam u psychiatry jednak nic nie stwierdził co mi jest ? Jak to leczyć? Proszę o poradę Jestem juz tym zmęczona
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.