Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Obsesyjne poszukiwanie przedmiotów i piosenek: jak sobie radzić?

Witam, ostatnimi czasy nasiliły się u mnie objawy: szukam czegoś, co kiedyś widziałam (np. filmik, zdjęcie) w całkiem przypadkowym momencie przypomina mi się to, zaczynam obsesyjnie tego szukać. Tak samo jest z muzyką, a nawet różnymi przedmiotami, których dawno nie widziałam i nagle się o nich przypomina... Wzmocniło się to podczas dłuższego wolnego, wcześniej było to do zniesienia, teraz jest nieco gorzej. Wstając rano od razu w głowie mam jakąś piosenkę. Wystarczy, że usłyszę dźwięk podobny do jakiejś piosenki. Uczucie, że muszę daną rzecz odnaleźć - jeśli nie to cały czas będzie mi krążyć po głowie. Jak sobie pomóc? Myśli typu, że jest to nieważne, wcale nie pomagają. Mam w pracy ważne rzeczy do zrobienia, a to szukanie zabiera mi czas.

Ania Gąsiorek

Ania Gąsiorek

Dzień dobry,

 

Opisana przez Pana trudność nie jest do jednoznaczna, warto skonsultować się bezpośrednio z Psychologiem. 

Specjalista przeprowadzi pogłębiony wywiad, który jest niezbędny do zaplanowania kroków wspierających. 

W pracy może Pan skorzystać z metody slotów czasowych i przekierowaniu uwagi na dane zadanie. 

Praca z myślami jest bardziej złożona  - na początek polecam spisywanie wszystkich myśli, które są dla Pana uciążliwe i określaniu emocji, jakie się wtedy pojawiają w odpowiedzi na nie.

 

Z pozdrowieniami

Ania Gąsiorek

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Maciej Talewski

Maciej Talewski

Dzień dobry

 

Świetnie, że szuka Pani pomocy i rozumiem jak uciążliwy może być problem, z którym się Pani zmaga. 

Czasem, kiedy nachodzą nas takie natrętne myśli staramy się im przeciwstawić - tak jak Pani wspomniała myślenie na zasadzie "to nie ważne" albo "muszę przestać myśleć" nie pomaga a czasem wręcz przeciwnie działa odwrotnie. To trochę tak jakby powtarzać sobie w głowie "tylko nie myśl o białym niedźwiedziu" - ale prawda jest taka, że im bardziej staramy się nie myśleć, tym mocniej do nas te myśli powracają.

 

W pierwszej kolejności warto dać sobie prawo do tego, że myśli związane z piosenką czy innymi rzeczami mogą pojawiać się w naszej głowie, a my nie musimy nic z nimi robić. Można sobie to porównać do sytuacji, kiedy jesteśmy dworcu kolejowym i obserwujemy przyjeżdżające pociągi - przetaczają się one po torach, a my nie musimy wcale do żadnego wsiadać. Możemy się im przyjrzeć, popatrzeć na nie, a potem pozwolić im odjechać. Tak samo możemy zadziałać z takimi myślami - możemy je zauważyć, poprzyglądać się im, nazwać je i pozwolić im pochodzić po naszej głowie, a potem odejść - wiedząc, że nawet gdy "każą" nam one natychmiast czymś się zająć, to my nie musimy tego nakazu wypełniać.

 

W dalszej kolejności możemy się zastanowić czy ewentualnie nie pojawia się razem z tą myślą jakiś lęk - na przykład, że "jeżeli nie znajdę tej piosenki, to coś złego się wydarzy". W tym wypadku warto byłoby przyjrzeć się temu lękowi. 

 

Mam nadzieję, że ta odpowiedź trochę pomoże w sytuacji, która Pani dotyka. 

Jeżeli mógłbym jeszcze jakoś pomóc to zapraszam do kontaktu.

Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego

Marzena Przekwas-Siemiątkowska

Marzena Przekwas-Siemiątkowska

Witam, to czego Pani doświadcza może być męczące i frustrujące.  Zabiera Pani czas i energię. 

Nurt CBT w którym pracuję pokazuje to tak: 
 bodziec → natrętna myśl / impuls → napięcie → przymus szukania → chwilowa ulga. Tym samym

odnalezienie piosenki obniża napięcie. Problemem nie jest znalezienie piosenki, a napięcie, które pojawia się wcześniej, napięcie może niepewność, stres. 
 

W gruncie rzeczy nie chodzi o to, by pozbyć się tej potrzeby czy myśli a to, żeby nie zareagować na nią automatycznie. Można by to tak zobaczyć: 

 

„To jest impuls, by czegoś szukać/znajdować. Jest nieprzyjemny, ale nie jest niebezpieczny. Mogę pozwolić mu być przez chwilę.”

Warto też spróbować odraczać reakcje - np. zajmę się tym za 10 minut, to często powoduje, że napięcie stopniowo opada. Objawy często nasilają się przy zmęczeniu i natłoku spraw do załatwienia. 
Ważne, by okazała Pani sobie troskę, zrozumienie i wsparcie, a na terapii możemy wspólnie przyjrzeć się temu, co tak naprawdę się dzieje.

Pozdrawiam 

Marzena Przekwas-Siemiątkowska

Paulina Duda

Paulina Duda

Opisane objawy wskazują na nasilone natrętne myśli i przymus sprawdzania/szukania, które chwilowo obniżają napięcie, ale w dłuższej perspektywie je wzmacniają. To, że trudności nasiliły się w czasie większej ilości wolnego, ma psychologiczne uzasadnienie – umysł ma wtedy więcej przestrzeni na „zawieszanie się” na bodźcach. Samo racjonalizowanie („to nieważne”) nie przynosi ulgi, ponieważ mechanizm ten nie ma charakteru logicznego, lecz lękowy. Pomocne może być ćwiczenie odraczania przymusu (np. odkładanie szukania o określony czas), świadome kierowanie uwagi na działanie tu i teraz oraz stopniowe uczenie się tolerowania napięcia bez wykonywania czynności przymusowych. Jeśli objawy utrzymują się lub narastają, warto rozważyć konsultację ze specjalistą, ponieważ tego typu trudności możemy poddać terapii :).

Paulina Duda 

Anna Kapelska

Anna Kapelska

Dzień dobry,

Proszę spróbować z techniką 'odkładania' na konkretną godzinę, czyli zamiast zakazywania sobie - po prostu odroczenie w czasie. Zamiast w pracy poszukam po, nie od razu, jednocześnie przyglądając się co to u Pani powoduje.

Takie obsesyjne szukanie czegoś, co 'chodzi nam po głowie' rzeczywiście jest męczące i wiele osób czasem tego doświadcza. Być może u Pani pełni to jeszcze jakąś funkcję? Może nie o chodzi o samo znalezienie i zaspokojenie potrzeby / ciekawości, a o uwolnienie jakiegoś napięcia? Proszę się temu przyjrzeć - czy są sytuacje, kiedy to się wzmaga - np. podczas większej ilości wolnego czasu, o czym Pani wspomniała? 

Pomocne mogą się też okazać techniki uważności, to znaczy Pani nie wchodzi w czynność przeszukiwania, a jedynie neutralnie przygląda się myśli / potrzebie znalezienie piosenki czy zdjęcia etc. 

Jeśli to nie będzie przynosiło rezultatów, a objawy znacznie będą Pani utrudniały funkcjonowanie w pracy, może Pani sięgnąć po wsparcie psychologiczne.

Wszystkiego dobrego!

 

Psycholog Anna Kapelska

Daniel Romańczyk

Daniel Romańczyk

Dzień dobry,

 

Dziękuję, że tak dokładnie opisała Pani to, co się z Panią dzieje. Już z samego opisu widać, że te objawy są dla Pani męczące, zabierają czas i energię, a do tego trudno je „wyłączyć” samą racjonalną myślą, że to nieważne. To, co Pani opisuje, bardzo przypomina mechanizm natrętnych myśli i przymusu ich „domykania” poprzez szukanie, sprawdzanie albo wracanie do bodźca (piosenki, obrazu, przedmiotu). Mózg dostaje impuls: „to jest ważne, niekompletne, trzeba to znaleźć”, a napięcie utrzymuje się tak długo, aż Pani ulegnie temu przymusowi. Problem w tym, że im częściej Pani to robi, tym szybciej i silniej ten mechanizm się uruchamia – zwłaszcza w momentach większej ilości wolnego czasu, mniejszej struktury dnia albo zmęczenia.

 

To bardzo ważne, że zauważa Pani, iż próby racjonalnego przekonywania siebie nie pomagają. I to nie dlatego, że robi Pani coś źle ale po prostu w takich mechanizmach to nie poziom „logiki” jest kluczowy, tylko sposób reagowania na napięcie i na samą myśl. W terapii poznawczo-behawioralnej pracujemy dokładnie z tym: uczymy się, jak nie wzmacniać przymusu, jak inaczej reagować na natrętną myśl i jak stopniowo odzyskiwać poczucie kontroli nad uwagą i czasem.

 

Tego typu objawy naprawdę dobrze poddają się psychoterapii CBT, ale wymagają indywidualnego podejścia i ćwiczeń dobranych pod konkretny schemat działania Pani umysłu. Samodzielne próby często kończą się frustracją, bo intuicyjne sposoby (szukanie, tłumaczenie sobie, walka z myślą) nieświadomie podtrzymują problem.

 

Pozdrawiam serdecznie

Daniel


 

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry. Dobrze, żebyś porozmawiała na temat tych objawów z psychologiem, psychoterapeutą lub lekarzem psychiatrą. To nie musi być nic "groźnego", być może to efekt przeciążenia układu nerwowego. Słyszę, że przeszkadza Ci to w codziennym funkcjonowaniu, dlatego tym bardziej warto poszukać profesjonalnego wsparcia. Serdecznie pozdrawiam,

 

Justyna Bejmert

psycholog

Weronika Wardzińska

Weronika Wardzińska

Dzień dobry,


brzmi to naprawdę męcząco i frustrująco, zwłaszcza gdy ma Pani ważne rzeczy do zrobienia, a głowa uparcie „przykleja się” do piosenki, obrazka czy wspomnienia. Mózg potrafi wtedy działać jak zacięta płyta, łapie przypadkowy bodziec i wmawia, że musi Pani to natychmiast znaleźć, bo inaczej nie odpuści. I faktycznie nie odpuszcza, ale głównie dlatego, że każde ulegnięcie temu impulsowi go wzmacnia. Zamiast próbować sobie tłumaczyć, że to nieważne (bo to rzadko działa), lepiej nazwać to w myślach: „to jest impuls, nie muszę na niego reagować teraz”. Dobrze działa odkładanie reakcji w czasie (np. zasada: wrócę do tego po pracy) i celowe niesprawdzanie mimo napięcia – ono z czasem samo słabnie. Pomaga też powrót do rutyny dnia i ograniczenie bodźców w tle. Jeśli zaczyna to realnie zabierać czas i spokój, rozmowa z terapeutą może bardzo pomóc, z tym da się skutecznie pracować.


Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Wardzińska

bezsenność

Darmowy test na bezsenność (Ateńska skala bezsenności)

Zobacz podobne

Mam duży lęk przed lataniem samolotem - jak mogę go oswoić?

Mam problem z lękiem przed lataniem i to wyraźnie wpływa na moje życie zawodowe i osobiste. Sama myśl o nadchodzącej podróży samolotem powoduje u mnie niepokój, a czasami nawet panikę. Zdarza się, że jeszcze przed lotem doświadczam fizycznych objawów, takich jak szybkie bicie serca czy pocenie się. Czy myślicie, że może to być związane z jakimiś zaburzeniami lękowymi? Szukam sposobów na zmniejszenie tego lęku. Wiem, że unikanie lotów może tylko pogorszyć sytuację, więc staram się tego nie robić, ale każdy przelot to dla mnie duże wyzwanie. Jakie działania mogę podjąć, żeby stopniowo oswoić ten strach? 

Będę wdzięczna za wszelkie rady.

Co mam zrobić, nie mam żadnego wsparcia
Co mam zrobić, nie mam żadnego wsparcia. Mam męża dziecko, 3 siostry i rodziców. Mieszkam z mężem u moich rodziców. On nie może na nich patrzeć, ciągle mi wypomina, że ja chciałam z nimi mieszkać. Rodzice niby wszystko jest ok, a tak naprawdę to obgadują nas, że wszystko słyszę, przykro mi, bo nie mam komu się wyżalić czy nawet porozmawiać o swoich problemach. Siostry mają swoje rodziny i odzywamy się tylko od święta. Jestem taka samotna. Żyć mi się niechce, męczę się, ale mam dziecko i niechce go skrzywdzić swoją śmiercią. Nic już dla mnie nie ma sensu, robię tylko to, co muszę. Uśmiecham się i udaje, że wszystko jest ok, a tak naprawdę ukrywam w sobie wielki ból. Czy gdym udała się na terapię to czy to coś zmieni. Nie wiem, gdzie leży mój problem, czy to coś z czasy dzieciństwa czy może mój mąż jest moim problemem. Wiem, że to chore, bo kocham go, a jednocześnie nienawidzę za krzywdy, które mi zrobił, a ja z nim trwam, ale to może we mnie jest jakiś problem, z którym nie umiem sobie poradzić i to on jest przyczyną takie życia, jakie mam. Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad wizyta u psychologa, ale wstydzę się i nie wiem, czy będę potrafiła się wygadać komuś w oczy. Proszę o odpowiedź.
Bezpłatna grupa wsparcia w Poznaniu dla osób z schizofrenią i depresją
Czy jest w Poznaniu jakaś bezpłatna grupa wsparcia dla osób dorosłych ze schizofrenią i depresją?
Ojciec z demencją, po próbie s. Czy bezpieczne jest zabranie go ze szpitala psychiatrycznego? Czuję się źle, mam wyrzuty sumienia.
Dzień dobry.W dniu wczorajszym umieściłem 88 - letniego ojca w szpitalu psychiatrycznym, gdyż miał próby samobójcze. Ojciec ma demencję starczą oraz gorset ortopedyczny po złamaniu kości łonowej. Myślałem, że robię dobrze, ale teraz mam wielkie wyrzuty sumienia , bo obiecałem mu kiedyś, że dam mu umrzeć w domu. Nie mogę go w szpitalu odwiedzić , bo od wczoraj ( od przyjęcia do szpitala) jest w pasach bezpieczeństwa. Nadto jest głuchy oraz ma cukrzycę. Przy przyjęciu zauważyłem, że osoby zatrudnione w szpitalu nie mają w zasadzie żadnej empatii. Ojciec wył z bólu ,jak go podnosili z łóżka, ale ani lekarka ani pielęgniarka nic sobie z tego nie robiły. Bardzo to odczuwam, od wczoraj jestem kłębkiem nerwów, nie potrafię sobie miejsca znaleźć. Mogłem nie zawozić go do tego szpitala. Proszę odpowiedzieć mi czy po próbie samobójczej mogę ojca zabrać z tego szpitala na moją prośbę i ile maksymalnie może być zapięty w pasy bezpieczeństwa. Cały czas dzwonię do szpitala i ciągle odpowiadają , że nadal jest zapięty i żadnych informacji. Ojciec ma demencję , ale to jest falowe. Jest normalnie, ale za jakiś czas nic nie wie i nie kontaktuje, potem się polepsza i pogarsza. To jest takie falowe. On mnie chyba znienawidził za ten szpital, a ja chciałem dobrze. Nawet nie wiem czy mu podali jakieś leki uspokajające. Gdyby mu podali, to nie musieliby go tak długo trzymać w pasach. Ciągle mam wyrzuty, że on tam się męczy, że jest traktowany jak worek ziemniaków. Nie jest ubezwłasnowolniony.
F28 a objawy negatywne schizofrenii – czy to może być schizofrenia prosta?
Zostałem zdiagnozowany z F28 (inne nieorganiczne zaburzenia psychotyczne) bez omamów i urojeń, mam same objawy negatywne schizofrenii (wycofanie społeczne, apatia, alogia, anhedonia) czy to może oznaczać jakiś rodzaj schizofrenii np. Schizofrenia prosta?
bezsenność

Bezsenność - przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia

Czy cierpisz na bezsenność? Dowiedz się, jakie są jej przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia. W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje, które pomogą Ci zrozumieć to powszechne zaburzenie snu i skutecznie z nim walczyć.