
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina, zaburzenia nastroju, zdrowie seksualne
- Od dużego czasu nie...
Od dużego czasu nie mam ochoty na nic. Spałabym całymi dniami, ale niestety nie mogę, ponieważ mam dziecko.
TwójPsycholog
Dzień dobry. Ogromnie nam przykro, że odczuwa Pani takie emocje. Może to być wynik długotrwałego przeciążenia ilością obowiązków (w tym domowych). Czy ma Pani możliwość wydzielenia w tygodniu lub najlepiej w ciągu dnia czasu wyłącznie dla siebie, aby odpocząć, poświęcić chwilę na hobby lub zrobienie czegoś przyjemnego? Bez tego łatwo o permanentne poczucie przeciążenia, a w efekcie obniżenia nastroju lub nawet zaburzeń depresyjnych. Jeśli jest w Pani otoczeniu jakaś osoba (partner, rodzice, rodzeństwo, przyjaciele), z którymi może Pani podzielić choć część obowiązków lub poprosić o pomoc, to warto się do nich zwrócić, aby dać sobie przestrzeń na odpoczynek. Nikt nie jest w stanie funkcjonować ciągle na najwyższych obrotach. To normalne, że wtedy nie mamy ochoty na seks i trudno nam zmotywować się do codziennych obowiązków. Jeśli zauważa Pani, że obniżenie nastroju utrzymuje się od długiego czasu i stan ten nie poprawia się, warto zwrócić się do psychoterapeuty lub psychiatry.

Zobacz podobne
Dzień dobry mam takie pytanie, jestem z partnerem, który ma depresję, bierze tabletki już któryś raz mi gadał o zabiciu się, próbuje mu pomóc, ale jego nic nie zadowala, nie cieszy, wiecznie ma pretensje o wszystko, nawet jak by było dobrze. Jak można mu w tym pomóc?
Witam, mam problem. Długo choruje na depresję. Mam się źle od pewnego czasu. Nie chodzę na terapię regularnie, bo są to koszty. Nie mam jak opłacać sesji ostatnio. Chodziłam półtora roku do terapeuty, ale w pewnym momencie zaczęłam się na niego złościć, że nie rozumie mnie, że jego rozmowa ze mną nie przynosi efektów i że się nie zgadzam z tą Panią. Czuje, że robi ze mnie idiotkę. Nie wiem, czy to proces terapii, czy raczej to, że nie umiem się na nią wkurzyć i powiedziec, że się nie zgadzam. Jestem umówiona na piątek i boję się, że wydam pieniądze na daremno i znowu nie otrzymam wsparcia. Nie wiem sama co robić. Czy szukać innego, czy wyjaśnić to z nią. Wiem, że ta Pani nie życzy mi źle, ale jej sposoby mnie osłabiają. Ciągle czuję zniechęcenie do życia i ciągle mam napady złości.

