
- Strona główna
- Forum
- inne, zaburzenia nastroju
- Od ponad kilku lat...
Od ponad kilku lat obgryzam paznokcie u dłoni i nie pamiętam, żebym kiedyś miał pełne paznokcie.
Mateusz
Katarzyna Waszak
Dzień dobry!
Zachęcam do samoobserwacji. Prawdopodobnie odreagowuje Pan w ten sposób emocje, rozładowuje napięcie emocjonalne. Służy temu także wykonywanie różnych innych kompulsywnych czynności, aby pozbyć się np. lęku, złości. Ból fizyczny może być łatwiejszy do zniesienia niż psychiczny. Zachęcam do pracy z trudnościami na psychoterapii, znalezienia źródła. Rozumiem, że w związku z depresją jest Pan zaopiekowany psychiatrycznie. Może Pan spróbować powoli odzwyczajać się od obgryzania paznokci, np. na początek wyznaczając sobie tylko dwa, a o resztę zadbać. To będzie również jakaś forma zadbania o swoje ciało. Zachęcam do refleksji, jaki ma Pan stosunek do swojego ciała, troski o nie. Obgryzanie paznokci może być formą ,,zaopiekowania się" sobą, jakiejś bliskości, oczywiście rodzajem samokaleczenia również. Ważne jest znalezienie odpowiedzi, co do tego doprowadziło.
Pozdrawiam
Katarzyna Waszak

Zobacz podobne
Od kilku miesięcy uczestniczę w terapii psychodynamicznej, która ma mi pomóc w radzeniu sobie z emocjami. Jednak zaczynam czuć duże zwątpienie w ten proces, mam wrażenie, że go nie rozumiem. Na każdej wizycie płaczę, często nie wiem dlaczego. Po prostu zaczynają płynąć mi łzy. Przez to po każdym spotkaniu z terapeutką czuję się strasznie zmęczona i jeszcze bardziej zdezorientowana, nie umiem zebrać myśli w trakcie wizyty, a po wizycie zaczynam czuć straszny wstyd i zażenowanie i czuję się ze sobą jeszcze gorzej. Mam poczucie beznadziei, że tych moich reakcji po prostu nie da się zmienić. Zaczynam myśleć, że to strata pieniędzy i czasu mojej i psychoterapeutki.
Co powinnam w tej sytuacji zrobić?

