
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, zaburzenia nastroju, związki i relacje
- Idealny mężczyzna z...
Idealny mężczyzna z uczelni za granicą – czy napisać do niego po czasie i czemu trudno mi znaleźć partnera?
Anonimowo
Bożena Nagórska
Dzień dobry
To naturalne, że w chwilach zmęczenia lub poczucia pustki wracamy myślami do „filmowych” momentów, które dają nam dawkę ekscytacji. Jeśli jednak czuje Pani opór przed napisaniem pierwsza, warto go uszanować – zwłaszcza że już na wstępie intuicja podpowiadała Pani, że ten mężczyzna bywa zbyt przytłaczający. Budowanie relacji na odległość z kimś, kogo widziała Pani raz i kogo cechy charakteru Panią odepchnęły, mogłoby przynieść więcej frustracji niż radości. Proszę potraktować to wspomnienie jako miły komplement dla Pani kobiecości, ale energię zainwestować w tu i teraz. Skoro zależy Pani na kimś w zasięgu ręki, warto wyjść do nowych miejsc, zapisać się na zajęcia odpowiadające Pani zainteresowaniom i dać się zauważyć komuś, kto nie będzie tylko wspomnieniem z zagranicy, ale realną obecnością w Pani życiu.
Powodzenia
Bożena Nagórska

Zobacz podobne
Dzień dobry, mam taki mały problem z zaufaniem do chłopaka. Mieliśmy między sobą bardzo zły czas, gdzie ciągle się kłóciliśmy. Ja byłam wtedy u swojej rodziny, a mój chłopak spotykał się z prostytutką. Dowiedziałam się o tym nie od niego, ale od jego mamy. Twierdził, że nic nie było między nimi itp., ale po czasie ona wysłała mi zdjęcie, jak się całują, i napisała, że uprawiali razem seks. Mój chłopak jednak twierdzi, że tak nie było. Trochę to wygląda tak, jakby ona specjalnie to robiła, bo pisała, że się w nim zakochała, a po tym, jak mnie tak sprowokowała, na kolejny dzień pisała do kolegi mojego chłopaka, że chce z nim pogadać i żeby ją odblokował. Trochę wygląda to tak, jakby jej planem było, żebym go zostawiła. Kocham go bardzo, nigdy tak bardzo nikogo nie kochałam, ale nie wiem, czy mogę mu jeszcze zaufać. Czasem mam ataki paniki i aż mnie w klatce kłuje, bo przychodzą mi te myśli o nich tak niespodziewanie. Nie wiem, co robić :( Boli mnie to. Chyba się nie dowiem prawdy, ale nie umiem mu zaufać. Próbuję, ale jest mi ciężko, a sytuacja z tym zdjęciem jest świeża.
Zauważyłem, że w moim związku coraz więcej jest konfliktów, które często są trudne do rozwiązania. Każda rozmowa, nawet ta niewinna, kończy się kłótnią, a emocje górują nad wszystkim. Czy są jakieś sprawdzone metody, by przejść przez to razem, mam wrażenie, że długo tak nie pociągniemy.
Próbowałem różnych sposobów, ale niestety nasze próby kończą się niepowodzeniem. Chciałbym wiedzieć, jak najlepiej rozpocząć rozmowę, aby była ona konstruktywna zamiast destruktywnej.
Bardzo ją kocham i nie chce się rozstawać, ale to już mnie przerasta.
Dziękuje

