Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Idealny mężczyzna z uczelni za granicą – czy napisać do niego po czasie i czemu trudno mi znaleźć partnera?

Od paru dni myślę intensywnie o młodym mężczyźnie, którego poznałam na studiach za granicą, które porzuciłam kilka miesięcy temu. Akurat tak się złożyło, że tylko na tych jednych zajęciach go widziałam, były to ćwiczenia. Wszedł do sali przystojny, wysoki, w moim typie, od razu mnie zauważył i usiadł centralnie na przeciwko mnie, wpatrywał się we mnie intensywnie w trakcie zajęć, wręcz odważnie uwodzicielsko, były to długie kontakty wzrokowe. Jednak pierwsze wrażenie odebrałam jego takie, że jest nazbyt czarujący, ciągle się odzywał na zajęciach i sprawiał wrażenie jakby chciał ciągle być najlepszy, musieć coś udowadniać. To mnie odepchnęło. Jednak bardzo się mi spodobał fizycznie i to dlatego wracam do niego myślami, jestem dosyć wybredna. Ja też na pewno mu się spodobałam i to bardzo pokazywał. Mówiąc szczerze podobam się większości mężczyzn. Po tych zajęciach jednak nie doszło do żadnego kontaktu, ja zrezygnowałam już z uczelni bo koszty utrzymania w kraju były za wysokie, a kierunek i uczelnia mi nie odpowiadały. Jest mi jednak szkoda tej chwili, było to trochę jak w filmie, mógł to być początek romansu a ja musiałam wyjeżdzać. Przecież nie mogłam zostać kosztem swoich finansow i oczekiwan. Dzisiaj spałam tylko 5 h, tak przeżywam to wszystko. Po powrocie do Polski kilka miesięcy temu w ogóle nie myślałam o nim, od razu przeszłam do codzienności. Teraz coś mnie tchnęło. Zastanawiam się, czy dodać do go znajomych na facebook, znalazłam jego imię i nazwisko na liście studentów. Jednak się wstydzę, dlaczego to ja mam pisać, jakby mu zależało to by mnie znalazł. Jednak wolę jak to mężczyzna inicjuje kontakt. Miałam już takie przypadki, że gdy to ja pisałam pierwsza kończyło się źle. Naprawdę ciężko mi z tą sytuacją, chciałabym normalnie na żywo spotykać się z kimś kto jest w zasięgu mojej lokalizacji a nie się szarpać. Jestem piękna, młoda a mimo tego nie mogę znaleźć od kilku lat partnera i już nie wiem dokąd chodzić, żeby w końcu kogoś spotkać. A tutaj pojawił się "idealny" wizualnie dla mnie ktoś, tylko los się tak ułożył że nie wiem, jak by się ta relacja rozwinęła.
Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry 

To naturalne, że w chwilach zmęczenia lub poczucia pustki wracamy myślami do „filmowych” momentów, które dają nam dawkę ekscytacji. Jeśli jednak czuje Pani opór przed napisaniem pierwsza, warto go uszanować – zwłaszcza że już na wstępie intuicja podpowiadała Pani, że ten mężczyzna bywa zbyt przytłaczający. Budowanie relacji na odległość z kimś, kogo widziała Pani raz i kogo cechy charakteru Panią odepchnęły, mogłoby przynieść więcej frustracji niż radości. Proszę potraktować to wspomnienie jako miły komplement dla Pani kobiecości, ale energię zainwestować w tu i teraz. Skoro zależy Pani na kimś w zasięgu ręki, warto wyjść do nowych miejsc, zapisać się na zajęcia odpowiadające Pani zainteresowaniom i dać się zauważyć komuś, kto nie będzie tylko wspomnieniem z zagranicy, ale realną obecnością w Pani życiu.

 

Powodzenia

Bożena Nagórska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Joanna Cichosz

Joanna Cichosz

 

Dzień dobry,

To, co Pani przeżywa, jest zrozumiałe. Takie krótkie, intensywne spotkania potrafią uruchomić silne emocje i wyobrażenia, zwłaszcza gdy pozostają „niedokończone”. Często bardziej tęsknimy wtedy za potencjałem tej relacji niż za prawdziwą osobą, której tak naprawdę nie zdążyliśmy poznać. Powrót tych myśli po czasie może wynikać np. z potrzeby bliskości lub frustracji związanej z brakiem relacji, a ta historia staje się pewnym symbolem „utraconej szansy”. Jeśli chodzi o nawiązanie kontaktu, to nie ma nic złego w tym, że to Pani zrobi pierwszy krok. Jednocześnie warto zadać sobie pytanie, czy chce Pani realnie go poznać, czy raczej podtrzymać pewne wyobrażenie o tym, co „mogłoby być”. To, że trudno jest Pani kogoś spotkać, nie oznacza, że „coś jest nie tak”, ale może być sygnałem, żeby przyjrzeć się swoim oczekiwaniom wobec relacji i temu, gdzie i jak Pani szuka Pani znajomości. Najważniejsze, by decyzje podejmować w zgodzie ze sobą, a nie z obawy przed odrzuceniem czy wcześniejszymi doświadczeniami.
Wszystkiego dobrego
Joanna Cichosz

Katarzyna Michalska

Katarzyna Michalska

Z pewnością mężczyzna o którym Pani pisze, zrobił na Pani silne, pierwsze wrażenie. Z Pani opisu wnioskuję też, że ma Pani poczucie "niedokończonej historii". Takie doświadczenia potrafią wracać po czasie, dając poczucie straty, czy niewykorzystanej okazji. Uruchamia się wtedy dużo emocji i wyobrażeń o tym "co mogłoby być, gdyby...".
Myślę, że w tym momencie ważne jest zwrócenie uwagi na to, co faktycznie się wydarzyło. W rzeczywistości był to krótki kontakt, bez nawiązania relacji. Pani myśli i emocje mogą być jednak przepełnione wyobrażeniami o romansie, "idealnym" dopasowaniu i wyjątkowości tej sytuacji. 
Zachęcałabym też Panią do przyjrzenia się temu, co dzieje się obecnie w Pani życiu relacyjnym. To może być bardziej pomocny kierunek, niż skupienie się na jednej, krótkiej sytuacji z przeszłości. Z Pani wypowiedzi wnioskuję, że odczuwa Pani poczucie zmęczenia i frustrację związaną z trudnością w znalezieniu partnera. W tym miejscu zastanowiłabym się, co utrudnia Pani wejście w bliższą relację oraz jakie ma Pani oczekiwania od partnera.
Jeśli chodzi o wątek napisania do mężczyzny o którym Pani wspomina, proszę rozważyć, jaką korzyść mogłoby to Pani przynieść? Czy jest to realna chęć poznania tej osoby, czy potrzeba domknięcia historii?
Rozumiem też, że może się Pani wahać przed wykonaniem pierwszego kroku. Warto pamiętać, że inicjowanie kontaktu nie jest „błędem” – ale ważne, żeby wynikało z Pani decyzji i gotowości, a nie z napięcia czy presji.
Być może pomocne będzie danie sobie chwili, aby emocje nieco opadły – wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję, czy chce Pani wracać do tej znajomości, czy raczej skupić się na budowaniu relacji bliżej siebie.

 

Pozdrawiam,

Katarzyna Michalska

Agnieszka Włoszycka

Agnieszka Włoszycka

Dzień dobry,

 

Myślę, że to brzmi jak bardziej tęsknota za „tym momentem” niż za nim samym. Była chemia ale też poczuła Pani opór i to też jest ważna informacja. Sądzę, że głowa dopisuje tu historię „co by było gdyby”, dlatego to teraz tak wraca.

Napisać można - tylko warto sprawdzić, z jakiego miejsca: ciekawości czy potrzeby przeżycia tej historii na siłę.

Na chwilę do środka, pytania do refleksji: tęsknię za nim czy za tym, jak się przy nim poczułam?

czy w realu też by mnie pociągał, gdyby był mniej „idealny”?

czego naprawdę teraz chcę... relacji czy tej emocji?

 

Z pozdrowieniami,

Agnieszka Włoszycka

Piotr Ziomber

Piotr Ziomber

Szanowna Pani

 

 Pani sytuacja pokazuje klasyczną tęsknotę za idealizowaną przeszłością, która często nie dotyczy realnej osoby, lecz naszych niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych lub chwilowej nudy w codzienności. Myśli o tym mężczyźnie mogą być ruminacjami, które nasilają się przy braku snu i stresie, ale da się je skutecznie ograniczyć technikami CBT, takimi jak identyfikacja negatywnych wzorców myślowych. Warto skupić się na teraźniejszości, by uniknąć frustracji.

Tęsknota za dawną sympatią zazwyczaj sygnalizuje brak satysfakcji w obecnym życiu, np. samotności lub rutyny, a niekoniecznie szansę na romans. Pani pierwsze wrażenie (nadmierna pewność siebie mężczyzny) już wskazywało potencjalne problemy, a brak kontaktu po zajęciach sugeruje, że zainteresowanie nie było na tyle silne, by szukać dalej. Idealizacja fizycznego wyglądu potęguje to, bo mózg romantyzuje "to, co mogło być", podobnie jak w nałogu.

Dodanie do znajomych bez wspólnych przyjaciół może być odebrane jako natarczywe, zwłaszcza jeśli on nie inicjuje,  szanujmy Pani preferencję, by mężczyzna przejmował inicjatywę. Jeśli naprawdę Pani zależy, proszę wysłać neutralną wiadomość: "Cześć, pamiętasz mnie z ćwiczeń na [nazwa przedmiotu]? Co słychać?", ale tylko jeśli jest Pani gotowa na brak odpowiedzi. 

Praktyczne kroki CBT czyli ćwiczenie na tu i teraz.

Zidentyfikuj ruminacje. Zapisz 3 dowody za i przeciw kontaktowi, by zobaczyć nierealizm fantazji.​

Popraw sen: Unikaj ekranów wieczorem, stosuj relaksację (np. mindfulness z MBCT).

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Nie ufam partnerowi, ponieważ mnie okłamuje. Kocham, ale nie chcę tak żyć.
Witam, mam problem z zaufaniem do partnera. W ubiegłym roku zauważyłam, że wyszukuje w internecie treści, przez które straciłam do niego zaufanie. Mimo że doszliśmy do porozumienia, nadal nie potrafię zaufać. Dzisiaj odkryłam, że znowu wyszukuje rzeczy, o które byłam zazdrosna. Kłamie prosto w oczy i zaprzecza, że tak nie było. Usuwa na bieżąco historie w wyszukiwarce. Kocham, ale nie potrafię tak żyć. Jak sobie poradzić?
Jak uratować związek?

Witam, chciałbym uratować swój związek przed rozpadem, nie wiem co robić?

Czy moje przywiązanie do mamy może mieć wpływ na mój brak otwartości na stworzenie romantycznej relacji?
Nie mogę znaleźć sobie chłopaka, otworzyć się na żadną romantyczną relację. Czy moja bliska relacja z mamą i przywiązanie do niej może mieć na to wpływ?
Słyszę od innych, że jestem męcząca i zbyt aktywna w kontaktach. Nie umiem teraz się ze sobą pogodzić.
Dzień Dobry, jestem 18-sto letnią dziewczyną i zmagam się z problemem. Od dłuższego czasu słyszę od ludzi, że jestem bardzo męcząca. Nie umieją ze mną wytrzymać sam na sam i jedynie w grupie da się ze mną wytrzymać. Uważają, że potrzebuję zbyt dużo uwagi i zbyt jestem aktywna przy naszych spotkaniach. Przez to, że słyszę to już od kolejnej osoby, sama to zauważam i nie mogę ze sobą wytrzymać, a sama nie umiem zmienić swojego zachowania.
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie?
Czy ta sytuacja jest dobrze odbierana przeze mnie? Czyli jako zdradę. Stoimy pod klubem po dwóch drinkach, ja , moja partnerka i jej przyjaciółka, do mojej kobiety podchodzi facet, daje jej buziaka w policzek i ona jemu również, po czym moja kobieta się odwraca i mówi, że go nie zna.. odbieram to jako zdradę i poniżenie mnie.
zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.