Dzień dobry,
problemem nie są pojedyncze słowa, tylko sposób reagowania na konflikt. Określenia typu „wredna”, „konfliktowa”, „egoistka” są ocenami i mogą ranić, więc warto je zamienić na komunikaty o sobie („czuję się zraniony, gdy…”, „mam wrażenie, że rozmowa zmierza w stronę kłótni”). Natomiast reakcje partnerki, blokowanie, grożenie, zapamiętywanie „do końca życia”, wybuchy gniewu, są nieadekwatne i destrukcyjne, niezależnie od tego, co Pan powiedział. To, że często czuje się Pan zdezorientowany i nie wie, „co wywołało atak”, jest ważnym sygnałem.
Różnicie się też w potrzebach: Pan szuka rozwiązań, ona oczekuje emocjonalnego wsparcia, ale to nie usprawiedliwia agresji. Jeśli nie da się spokojnie rozmawiać o konfliktach bez karania i eskalacji, warto zaproponować konkretną rozmowę o zasadach kłótni (bez wyzwisk, blokowania, gróźb). Jeśli to się nie uda, trzeba uczciwie zadać sobie pytanie, czy ta relacja jest dla Pana bezpieczna emocjonalnie, bo sama „uważność na słowa” nie rozwiąże problemu.
Pozdrawiam serdecznie
Weronika Wardzińska