Piotr Ziomber
Dzień dobry
To, przez co przechodzisz, jest ogromnie trudne i zrozumiałe, że szukasz odpowiedzi w zachowaniu byłego narzeczonego. Sytuacja, w której po rozstaniu następuje etap swobodnych rozmów, a potem nagłe wycofanie, jest bardzo obciążająca emocjonalnie. To, że były partner nawiązywał z Tobą swobodny kontakt, opowiadał o codzienności i zapraszał do swojego „azylu”, mogło być formą szukania wsparcia lub utrzymywania poczucia bezpieczeństwa w trudnym dla niego momencie, niekoniecznie będąc deklaracją chęci powrotu. Często po zakończeniu ważnej relacji, zwłaszcza w obliczu tak radykalnej decyzji jak odwołanie ślubu, jedna ze stron może podświadomie utrzymywać kontakt, aby uniknąć pełnego poczucia straty lub osamotnienia. Jego wcześniejsze wypowiedzi („dajmy czas”, „teraz nie odpowiem”) świadczą o tym, że sam nie był pewien swoich decyzji lub odczuwał silny wewnętrzny konflikt między potrzebą pracy nad sobą a chęcią powrotu do relacji.
W obliczu jego obecnego milczenia, najlepszą strategią jest wycofanie się z inicjowania kontaktu.
Szanuj jego milczenie jeśli po Twojej prośbie o spotkanie nie otrzymałaś odpowiedzi, oznacza to, że w tej chwili on nie jest gotowy na taką rozmowę lub wycofał się z kontaktu. Kolejne próby kontaktu, nawet z najlepszymi intencjami, mogą być odbierane jako presja, co najczęściej prowadzi do jeszcze większego oddalenia drugiej strony.
Skup się na sobie gdyż to kluczowy moment, aby zadbać o własny dobrostan niezależnie od wyniku tej relacji. Rozważ skorzystanie z pomocy psychologa lub terapeuty – nie tylko po to, by "odbudować związek", ale przede wszystkim, by przepracować ból po rozstaniu i odzyskać spokój wewnętrzny. Zrezygnuj z oczekiwania. Jeśli przez kolejne 7 do 10 dni nie otrzymasz od niego żadnego sygnału, warto potraktować ten brak odpowiedzi jako jasny komunikat, że na ten moment on nie chce lub nie potrafi kontynuować tej relacji. Próba „odbudowania” związku na siłę, gdy jedna ze stron konsekwentnie się wycofuje, jest bardzo bolesna i często nieskuteczna. Pamiętaj, że Twoje uczucia są ważne, ale nie mogą być jedynym fundamentem relacji – potrzeba zaangażowania i gotowości obu stron. Na ten moment najzdrowszym podejściem dla Ciebie jest zrobienie kroku w tył, by odzyskać przestrzeń na emocjonalne wyciszenie.
















